Jarzynowa ma poważną konkurencję. Sałatka klasztorna powstaje z kilku prostych składników, jest sycąca i mocno kremowa, ale nie mdła. Wszystko dzięki jednemu dodatkowi, którego zdecydowanie nie możesz pominąć.
Tym składnikiem jest ogórek kiszony. To właśnie on robi w sałatce klasztornej największą różnicę. Kwaśny, wyrazisty smak przełamuje ziemniaki, jajka, szynkę i kremowy sos, dzięki czemu całość nie jest ciężka ani mdła. Bez niego byłaby to po prostu kolejna majonezowa sałatka.
Sałatka klasztorna jest prosta, ale jeden składnik robi dużą różnicę. Kwaśny ogórek sprawia, że całość nie jest mdła
Do przygotowania około sześciu porcji potrzebne będą:
• 3 średnie ziemniaki
• 3 jajka
• 200 g szynki drobiowej albo wieprzowej
• 200 g groszku konserwowego
• 1 mały por
• 2 duże ogórki kiszone
• 2 łyżki majonezu
• 1 łyżka gęstej śmietany
• sól
• świeżo mielony czarny pieprz
• natka pietruszki albo koperek
Przygotowanie zacznij od ugotowania ziemniaków, które powinny być miękkie, ale nie mogą się rozpadać. Jajka ugotuj na twardo i razem z ziemniakami pozostaw do całkowitego wystudzenia. W tym czasie pokrój szynkę w niedużą kostkę, a por dokładnie umyj i drobno posiekaj. Groszek przełóż na sitko i poczekaj, aż cała zalewa spłynie. Ogórki kiszone również pokrój w kostkę i dobrze odsącz z soku. Zimne ziemniaki oraz jajka obierz, pokrój i przełóż do dużej miski razem z pozostałymi składnikami. Osobno wymieszaj majonez ze śmietaną, pieprzem i niewielką ilością soli. Sos dodaj do miski i całość mieszaj delikatnie, żeby kawałki ziemniaków nie zamieniły się w papkę. Gotową sałatkę wstaw przynajmniej na godzinę do lodówki, ponieważ po schłodzeniu jej smak staje się pełniejszy. Przed podaniem można posypać ją świeżą natką pietruszki albo koperkiem.
Ziemniaki mogą zepsuć całą sałatkę. Najczęstszy błąd pojawia się jeszcze przed krojeniem
W tej potrawie ziemniaki nie są tylko dodatkiem, ponieważ tworzą znaczną część jej bazy. Z tego powodu nie warto gotować ich tak długo, aż zaczną pękać i rozpadać się w garnku. Powinny dać się łatwo pokroić, ale kostki muszą zachować kształt podczas mieszania. Na ten szczegół zwracają uwagę również przepisy publikowane w serwisach kulinarnych. Ważne jest także całkowite wystudzenie ugotowanych ziemniaków przed połączeniem ich z majonezem i śmietaną. Dobrze zrobić to samo z jajkami. Jeśli po obiedzie zostało kilka ugotowanych ziemniaków, można wykorzystać właśnie je, zamiast gotować kolejną porcję. W ten sposób sałatka staje się też prostym sposobem na wykorzystanie jedzenia, które mogłoby zostać wyrzucone. Trzeba jedynie pamiętać, że gotowe produkty powinny być wcześniej właściwie przechowywane w lodówce. Dzięki temu otrzymamy zwarte kawałki ziemniaków, a nie ziemniaczaną masę pokrytą majonezem.
Ogórki i groszek trzeba potraktować inaczej niż większość składników. Ten drobiazg chroni sałatkę przed wodnistym sosem
Jednym z najlepszych patentów przy sałatce klasztornej jest dokładne odsączenie mokrych dodatków. Dotyczy to przede wszystkim groszku konserwowego oraz ogórków kiszonych. Samo szybkie wylanie zalewy z puszki często nie wystarcza, dlatego groszek warto zostawić przez kilka minut na sitku. Pokrojone ogórki można lekko odcisnąć, jeśli są wyjątkowo soczyste. W przeciwnym razie po pewnym czasie wypuszczą płyn prosto do majonezowego sosu. Sałatka nadal będzie nadawała się do jedzenia, ale zrobi się znacznie rzadsza i mniej apetyczna. Warto również nie przesadzać ze śmietaną, szczególnie gdy ogórki są bardzo wilgotne. Najpierw można dodać mniejszą porcję sosu, wymieszać wszystko i dopiero później zdecydować, czy potrzeba go więcej. Taki sposób pozwala uzyskać kremową konsystencję bez efektu składników pływających w majonezie. To niewielka zmiana w przygotowaniu, a różnica jest wyraźnie widoczna już po godzinie chłodzenia.


