No i dopadła nas…

…grypa! Majka chora i mąż chory. Ja jeszcze jakoś się trzymam ale muszę się zajmować jednym i drugim dzieckiem
Majka ma kaszel, katarek i gorączke 38.0-38.5. Bardzo się męczy W nocy co chwilkę się budziła…teraz śpi razem z mężem.
Byliśmy wczoraj u lekarki i mamy całą furę leków ! Na razie bez antybiotyku….
Mam nadzieję że szybko jej przejdzie. A Wasz jak długo trzymało?

Iwona i Majka (07.05.02)

17 odpowiedzi na pytanie: No i dopadła nas…

kas Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Jeśli to grypa to nie daj się wpuścić w antybiotyki…
Dobrze, że narazie nikt Ci ich nie dajePozdrawiam

Kaśka mama Zuzanki

renia Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

U mnie wszscy sa chorzy, ja i maz – przeziebienie, dzieci – grypa zaladkowa. Bardzo sie mecza. Leki zajmuja nam cala polke, Ania dostala tej grypy u lekarza, jak byla na szczepieniu, ona caly czas trzyma paluszki w buzi, poczekalnia u lekarza jest tylko jedna dla dzieci zdrowych i chorych razem. Nie chce jesc, wymiotuje, ma biegunke, daje jej lekarstwa na sile. Mam nadzieje, ze to swinstwo da nam w koncu spokoj.

Renia
mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

majab Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Wiem coś o tym… Majka też kiedyś zaraziła się w poczekalni czekając na lekarza
Mam nadzieje że szybko Wam przejdzie

Iwona i Majka (07.05.02)

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

ostatnie zapalenie oskrzeli prawie 2 tyg, z czego najgorsze były pierwsze 4 dni.
mam nadzieję, że nas grypa ominie
trzymamy za Was kciuki- wracajcie szybko do zdrowia i nie zaraźcie mamy- kto wtedy się Wami zajmie 🙂

Gosiek i Tamara- meblowa alpinistka /ur.10.05.02./

renia Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Jestem wkurzona, bo tam, gdzie mieszkam – w Niemczech, lekarz przyjmuje w tym samym czesie dzieci zdrowe i chore, w tej samej malej poczekalni. Przez jego beztroske Ania choruje juz od piatku i jest coraz chudsza – same kosci. Dopiero wczoraj wieczorem zaczela cos jesc.

Renia
mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

majab Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

My też mieliśmy nadzieję że nas ominie 🙁 Sezon grypowy trwa podobno do końca marca więc zostało już niewiele czasu, macie więc duże szanse że Was ominie
Pozdrawiamy

Iwona i Majka (07.05.02)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

trzymajcie się – ty żebyś nie zachorowała, a twoje miśki, żeby szybko wyzdrowiały:-)
pozdrawiamy

ILONA I KUBEK(21.02.02)

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

na to liczę, jeszcze raz DUŻO ZDROWIA

Gosiek i Tamara- meblowa alpinistka /ur.10.05.02./

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Nas grypa trzymała króciutko w tym roku…z tym że chorowaliśmy na raty..najpierw niania..potem mąż….potem Karol…..i na końcu ja………..

Julka kulka i 8 miesięczny Karolek

yvvon Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Jak pisałam parę dni temu my też przechodziliśmy te choróbska.Mój mąż miał grype z powikłaniem -zapalenie oskrzeli ,już mo przeszło, trwało to 1,5 tygodnie ,mniej więcej w tym samym czasie Piotruś dostał strasznego kaszlu i kataru,miał gorączkę,na szczęście i jemu już przechodzi, obyło sie bez antybiotyku,nocki tez już lepsze , bo w czasie choroby było koszmarnie, budził się co 20 minut i chciał sie tylko nosić. Też miałam wtedy dwojkę dzieci małego i dużego do opieki,mąż nie dotykał małego, żeby się nie zaraził, ja miałam już dość wszystkiego.Na szczęście wirus grypy mnie nie dopadł i mam nadzieję, że juz nie dopadnie.
Życzymy zdrówka i uzbrojenia sie w cierpliwość ,za parę dni wszystko minie.Pozdrowionka

Iwona i Piotruś(07.05.02)

majab Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Wysoką miał Piotruś gorączkę?
Majka ma nawet 38.7 daję jej nurofen w syropie, jak będzie wyższa mam czopki efferalgan 150.
Ile dni trzymało Piotrusia?
Lekarka też mówiła że mąż nie ma się małą zajmować żeby jej nie zarażać, troszkę nie rozumiem bo przecież oboje są chorzy, chyba na to samo. A ja muszę biegać od jednego do drugiego 🙁
Pozdrawiam

Iwona i Majka (07.05.02)

anetka25 Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Oj biedulki….u nas na szczescie jej nie ma. A Kas ma racje!! Jesli to grypa, to nie daj sie wpuscic w antybiotyki, one nie pomoga na wirus a tylko scharataja zoladek! Zycze szybkiego powrotu do zdrowka!!!!!!!

Anetka i Adaś (29.04.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Życzę zdrówka, dużo… dużo… Na grypę antybiotyków się nie stosuje, bo to jest infekcja wirusowa, a nie bakteryjna.

[i] Asia i Julia (7 m-cy)

jogibabu Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

buuuuuuuuuuuuuuuu
dużo, dużo zdrówka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jogi i Piotruś 13.05.2002
Pozdrawiamy ciepło!
🙂

majab Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Wiem…ale Majka miała pare miesiecy temu zapalenie oskrzeli i lekarka boi sie wtornego zakazena bakteryjnego
Ponoc jest ostatnio bardzo duzo przypadkow zapalen pluc po grypie no a wtedy to juz tylko antybiotyk…
Mysle jednak ze u nas wszystko bedzie dobrze i Majce szybko przejdzie

Iwona i Majka (07.05.02)

carma Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

Pozdrawiamy chorą Maję
A Ty się nie daj choróbsku!

Carma i Natalka (4,5 miesiąca!)

yvvon Dodane ponad rok temu,

Re: No i dopadła nas…

najwyższą miał 39,gorączke miał dwa dni ,a cała reszta trzymała tydzień.Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia ,pa

Iwona i Piotruś(07.05.02)

Znasz odpowiedź na pytanie: No i dopadła nas…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Cicha pobudka?!?!
Obudziłam się dziś o pierwszej w nocy jak mój Paweł odkładał Zuzkę do łóżeczka. Tylko, że jak kładłam się spać o 11 to Zuzka w tym łóżeczku spała. Czyżbym już
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Czy się zaczyna??
Jak już wczoraj pisałam byłam u ginekologa i powiedziała mi ,że mam rozwarcie na 1 palec, tylko, że szyjka jest dość długa bo ok. 3 cm, więc z tydzień może
Czytaj dalej