No i dopadła nas…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #13615

    majab

    …grypa! Majka chora i mąż chory. Ja jeszcze jakoś się trzymam ale muszę się zajmować jednym i drugim dzieckiem
    Majka ma kaszel, katarek i gorączke 38.0-38.5. Bardzo się męczy W nocy co chwilkę się budziła…teraz śpi razem z mężem.
    Byliśmy wczoraj u lekarki i mamy całą furę leków ! Na razie bez antybiotyku….
    Mam nadzieję że szybko jej przejdzie. A Wasz jak długo trzymało?

    Iwona i Majka (07.05.02)

    #206411

    kas

    Re: No i dopadła nas…

    Jeśli to grypa to nie daj się wpuścić w antybiotyki…
    Dobrze, że narazie nikt Ci ich nie dajePozdrawiam

    Kaśka mama Zuzanki



    #206412

    renia

    Re: No i dopadła nas…

    U mnie wszscy sa chorzy, ja i maz – przeziebienie, dzieci – grypa zaladkowa. Bardzo sie mecza. Leki zajmuja nam cala polke, Ania dostala tej grypy u lekarza, jak byla na szczepieniu, ona caly czas trzyma paluszki w buzi, poczekalnia u lekarza jest tylko jedna dla dzieci zdrowych i chorych razem. Nie chce jesc, wymiotuje, ma biegunke, daje jej lekarstwa na sile. Mam nadzieje, ze to swinstwo da nam w koncu spokoj.


    Renia
    mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

    #206413

    majab

    Re: No i dopadła nas…

    Wiem coś o tym… Majka też kiedyś zaraziła się w poczekalni czekając na lekarza
    Mam nadzieje że szybko Wam przejdzie

    Iwona i Majka (07.05.02)

    #206414

    gosiek

    Re: No i dopadła nas…

    ostatnie zapalenie oskrzeli prawie 2 tyg, z czego najgorsze były pierwsze 4 dni.
    mam nadzieję, że nas grypa ominie
    trzymamy za Was kciuki- wracajcie szybko do zdrowia i nie zaraźcie mamy- kto wtedy się Wami zajmie 🙂

    Gosiek i Tamara- meblowa alpinistka /ur.10.05.02./

    #206415

    renia

    Re: No i dopadła nas…

    Jestem wkurzona, bo tam, gdzie mieszkam – w Niemczech, lekarz przyjmuje w tym samym czesie dzieci zdrowe i chore, w tej samej malej poczekalni. Przez jego beztroske Ania choruje juz od piatku i jest coraz chudsza – same kosci. Dopiero wczoraj wieczorem zaczela cos jesc.


    Renia
    mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)



    #206416

    majab

    Re: No i dopadła nas…

    My też mieliśmy nadzieję że nas ominie 🙁 Sezon grypowy trwa podobno do końca marca więc zostało już niewiele czasu, macie więc duże szanse że Was ominie
    Pozdrawiamy

    Iwona i Majka (07.05.02)

    #206417

    teo

    Re: No i dopadła nas…

    trzymajcie się – ty żebyś nie zachorowała, a twoje miśki, żeby szybko wyzdrowiały:-)
    pozdrawiamy

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #206418

    gosiek

    Re: No i dopadła nas…

    na to liczę, jeszcze raz DUŻO ZDROWIA

    Gosiek i Tamara- meblowa alpinistka /ur.10.05.02./

    #206419

    pluto

    Re: No i dopadła nas…

    Nas grypa trzymała króciutko w tym roku…z tym że chorowaliśmy na raty..najpierw niania..potem mąż….potem Karol…..i na końcu ja………..

    Julka kulka i 8 miesięczny Karolek



    #206420

    yvvon

    Re: No i dopadła nas…

    Jak pisałam parę dni temu my też przechodziliśmy te choróbska.Mój mąż miał grype z powikłaniem -zapalenie oskrzeli ,już mo przeszło, trwało to 1,5 tygodnie ,mniej więcej w tym samym czasie Piotruś dostał strasznego kaszlu i kataru,miał gorączkę,na szczęście i jemu już przechodzi, obyło sie bez antybiotyku,nocki tez już lepsze , bo w czasie choroby było koszmarnie, budził się co 20 minut i chciał sie tylko nosić. Też miałam wtedy dwojkę dzieci małego i dużego do opieki,mąż nie dotykał małego, żeby się nie zaraził, ja miałam już dość wszystkiego.Na szczęście wirus grypy mnie nie dopadł i mam nadzieję, że juz nie dopadnie.
    Życzymy zdrówka i uzbrojenia sie w cierpliwość ,za parę dni wszystko minie.Pozdrowionka

    Iwona i Piotruś(07.05.02)

    #206421

    majab

    Re: No i dopadła nas…

    Wysoką miał Piotruś gorączkę?
    Majka ma nawet 38.7 daję jej nurofen w syropie, jak będzie wyższa mam czopki efferalgan 150.
    Ile dni trzymało Piotrusia?
    Lekarka też mówiła że mąż nie ma się małą zajmować żeby jej nie zarażać, troszkę nie rozumiem bo przecież oboje są chorzy, chyba na to samo. A ja muszę biegać od jednego do drugiego 🙁
    Pozdrawiam

    Iwona i Majka (07.05.02)



    #206422

    anetka25

    Re: No i dopadła nas…

    Oj biedulki….u nas na szczescie jej nie ma. A Kas ma racje!! Jesli to grypa, to nie daj sie wpuscic w antybiotyki, one nie pomoga na wirus a tylko scharataja zoladek! Zycze szybkiego powrotu do zdrowka!!!!!!!

    Anetka i Adaś (29.04.02)

    #206423

    Anonim

    Re: No i dopadła nas…

    Życzę zdrówka, dużo… dużo… Na grypę antybiotyków się nie stosuje, bo to jest infekcja wirusowa, a nie bakteryjna.

    [i] Asia i Julia (7 m-cy)

    #206424

    jogibabu

    Re: No i dopadła nas…

    buuuuuuuuuuuuuuuu
    dużo, dużo zdrówka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    jogi i Piotruś 13.05.2002
    Pozdrawiamy ciepło!
    🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close