Pulmi- jak dlugo duża dawka?

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #106337

    anecia

    2 tyg. temu po raz pierwszy przeszłysmy na pulmi (wtedy Ula miała już mokry kaszel). Dostała dawkę 2 x pulmi 0,125 mg/ml czyli 0,25 mg na dobę. Niestety po 4 dniach kaszel jej nie przechodził i sama zwiększyłam jej dawkę, a więc dałam jej całą ampułkę x 2 (0,5 mg dobowo). Po dwóch dniach kaszel przeszedł. W międzyczasie lekarka zasugerowała zmniejszenie dawki do pierwotnej, ale po dwóch dniach mokry kaszel powrócił.

    Od tego czasu czyli od 4 dni jedziemy na wiekszej dawce (2 x cała ampułka 0,125 mg/ml) i mokrego kaszlu nie ma, ale zaczął pojawiać się znowu suchy, szczególnie przy wysiłku i trochę w nocy. Nie jest on uporczywy, ale jest.

    Wydaje mi się, że taka dawka (0,5 mg na dobę) nie jest jakaś szczególnie wielka (poczytałam parę tutejszych wątków) i nie wiem czy mogę taką podawać długo? Jak długo? Pytam Was, bo dopiero w czwartek mogę isć z Ulą do lekarza, jeżeli w ogóle trzeba będzie. Jak napisałam, jest to sporadyczny kaszel.

    Jeszcze jedno pytanie: czy można robić inhalacje na czczo? Ula rano o 6.30 nie zje śniadania.

    #3959322

    lilavati

    Zacznę od drugiego pytania – nie zwracam uwagi przed inhalacjami na posiłki dziecka , imo na czczo nie przeszkadza, bardziej po posiłku bym bała się robić by nie zwymiotowało

    A pytanie pierwsze – dawka lecznicza tak długo jak potrzeba, jak jest dzień dwa dobrze próbuję zejść z dawki, jak objawy wracają to i ja wracam, bywa że czasami większa dawka na dwa dni i starcza, bywało, ze wysoką dawke inhalacyjnie ciągnęłam i po 1.5 tygodnia ciągnęłam, sama z dysku duże dawki i po kilka tygodni potrafiłam ciagnać by wyciszyć nadreaktywność – ale też nie na samych przeciwzapalnych zwłaszcza w trakcie zaostrzeń lecimy. jakieś inne leki, inhalacje z samej soli proponuję Może do suchego kaszlu trzeba jakiś rozszerzacz oskrzeli dorzucić? Z drugiej strony jeśli piszesz, ze kaszel jest sporadyczny to ja przy takim już inhalacje odpuszczam
    Nie znam dzieciątka, nie wiem co właściwie leczycie
    Zdrowia życze



    #3959323

    anecia

    aniast – bardzo ci dziekuję. Co my leczymy? Dobre pytanie. Na razie kaszel.

    Moja córka od początku wrażliwiec – alergiczka (biegunki, kolki, bezdechy, płacz i jeszcze raz płacz, trochę zmian skórnych, wysypka po białku, cielęcinie). Potem długo długo nic aż do czasu przedszkola. Tam się zaczęła jazda bez trzymanki, bo jak zaczęła chorować we wrześniu, to skończyła w czerwcu zapaleniem płuc. Każda infekcja przebiegała podobnie: wodnisty katar, suchy kaszel (właściwie bez epizodów duszności) i zapalenie oskrzeli (3x). Plus obrzęk nosa prawie cały czas. Pediatra zawaliła moim zdaniem, bo w ogóle nie wzięła pod uwagę alergii i leczyła ją syropkami, nasivinem, no i w końcu antybiotykiem.

    4 lata. Po raz pierwszy alergolog. Zyrtec plus Budehrin. Zdecydowana poprawa …do czasu. Ula dawała radę na Pulneo.

    5 lat. Przeprowadzka i nowa lekarka. We wrześniu dostała Xyzal + doraźnie Avamys. I dopiero w listopadzie przyszedł suchy kaszel (Ula właściwie nigdy nie miała duszności). Inhalacje z soli + dałam jej Pulneo i Flegaminę jak kaszel zrobił się mokry. Pani doktor kazała odstawić pulneo, no, ale było pogorszenie, więc po raz pierwszy dostała wziewy.

    Reszta jest wyżej. Sorki, że tak troszkę skrótowo, ale zaraz idę do domciu, a tu szef coś ode mnie chce :Śmiech:.

    Sądzę, że Ula może być potencjalną astmatyczką. Marsz alergiczny, obrzęk nosa…. Testy nic nie wykazały.

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close