Rehabilitacja metoda Vojta

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #20086

    olaka

    Wlasciwie to chcialabym sie dowiedziec jak dokladnie pisze sie nazwisko tego pana, bo chcialam poszukac czegos w necie. Wczoraj bylam z mala w poradni rehabilitacyjnej, bo ma asymetrie ulozenia i dostalysmy cwiczonka opracowane przez tego pana. Pozdr.

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

    #280269

    callipso

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    …my byliśmy dzisiaj ale kazali nam ćwiczyć metodą Bobath, bo Vojta jest dość uciażliwy i bolesny dla dzieciaczków…pytałam o Vojtę, ale pani powiedziała że u nich stosują ją jak inne metody nie za bardzo skutkują… tak czy inaczej życzymy szybkich rezultatów.
    Pozdrawiamy,

    Ola i Igorek 25.03.2003



    #280270

    gosiek

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    a my rehabilitowaliśmy Tamarkę przez 6 miesięcy Vojtą i jest już super !

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /

    #280271

    lea

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    Może tu, są tam też linki…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #280272

    olaka

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    dzieki 🙂 poczytam

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

    #280273

    olaka

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    moja mala ma asymetrie ulozenia (w prawo) i musimy uciskac pod sutkiem raz jednym raz drugim po 60sek. ale narazie wychodzi nam tak sobie… moze ty tez mialas takie cwiczenia?

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003



    #280274

    cait

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    HeJ!
    Może podpytaj iwwoj. Iwonka rehabilituje tą metodą swojego synka, również na asymetrię.

    Pozdrowienia!

    Cait + Alka (15 stycznia 2003)

    #280275

    alas

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    witajcie!!! Mam pytanko może wyda wam się głupie ale proszę odpowiedzcie jak dzieciaczek właściwie się zachowuje gdy ma asymetrie ułożenia na którąś ze stron? bo gdy była u nas pani doktor to kazała kłaść małego na brzuszku żeby tego uniknąć i jestem ciekawa czy rzeczywiście tego unikniemy a jeżeli nie to jakie są tego objawy?
    z góry dziękuje za odpowiedzi
    pozdrawiam
    pa

    alas + dominik ur. 09.06.2003

    Edited by alas on 2003/07/02 22:57.

    #280276

    szaszka

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    1.Voit (tak się pisze)
    2.Jest świetna książka dr.Grażyny Banaszek pt”Rozwój niemowląt i jego zaburzenia a rehabilitacja metoda Vojty” – myślę,że bardzo warto to kupić za 20zł i przeczytać.

    Ja byłam bardzoooooooo sceptyczna do voity i na początku rehabilitowałam Julcie (wzmożone napięcie mięśni pleców) metodą Bobath (nie wiem jak to sie pisze) czyli takimi przyjemnymi dla dzieciaczka ćwiczeniami. Potem, za namową pediatry pojechałam do poradni rehabilitacyjnej dr.Banaszek i ona mnie przekonała i zaraziła Vojtą mimo iż to takie nieprzyjemne dla maluszków no i rodziców. Na poczatku płakałam z Julcią (trzeba ćwiczyć 4xdziennie, jednak na szczęście bardzo krótko trwają te ćwiczenia). teraz jest duuuużo lepiej, Julcia mniej płacze, a w każdym razie inaczej, a efekty są widoczne.

    W książce jest wyjaśniony cały mechanizm powstawania „schorzenia” u dzieciaczka – nie bieże się to z nikąd, a z uszkodzenia okołoporodowego lub b brzuchu w ciąży. Komórki nerwowe są bardzo wrażliwe na nawet chwilowe – mikrosekundowe niedotlenienia i potem uszkadzają się receptory, błędna informacja dociera z główki do mięśnia, i maluszek nieprawidłowo się wygina itp. te wygibasy i ugniatanie Vojtowe mają mu (maluszkowi, a raczej jego układowi nerwowemu)dać jakby prawidłowy wzożec postepowania, receptory znajdą nowe połączenia, bo tych starych uszkodzonych nie da się zcerować. Jednak takie maleńkie organizmy mają niebywałą zdolność regeneracji i stworzenia nowych pomostów,ścieżek dla neuronów. Na tym w wielkim uproszczeniu bazuje Vojt, który podobno w przeciwieństwie do innych metod rehabilitacji nie tylko uczy dobrych nawyków, ale też leczy.

    Myslę,że dzieci bardzo warto rehabilitować, bo mały bczłowiek ma się rozwijać harmonijnie psycho-ruchowo, jeżeli ma ograniczenia ruchowe, w postaci np.wzmożonego napiecia mięsniowego, nie może czegoś zrobić, zaliczyć poszczególnego szczebelka rozwoju to mały człowiek się frustruje, co nie dobrze wpływa na jego rozwój i tak koło się zamyka. (o tym też traktuje ta książka)

    jeszcze raz namawiam na książkę,
    Pozdrawiam z Julcia po zabiegu przebijania kanalika łzowego


    szaszka i Julcia 02.03.03.

    #280277

    gosiek

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    Tami też była skrzywiona w prawą stronę- mieliśmy te same uciski + uciski na pośladku, na ramionku
    i masaże przed kąpielą

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /



    #280278

    gosiek

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    asymetrię łatwo zauważyć- z reguły dzieci przekrzywiają sie w jedną stronę, można też odnieść wrażenie że np. nie używają jednej rączki, patrzą na zabawki, rodziców z jednej wybranej strony, mają kłopoty z leżeniem na brzuszku- bardzo się męczą, płaczą.
    przy okazji można zaobserwować napięcie mięśni nóżek, rączek, karczku.
    jeśli masz wątpliwości polecam wizytę w poradni rehabilitacyjnej- tam fachowcy ocenią stan Twojego dziecka, a Ty rozwiejesz wszelkie wątpliwości 🙂
    pozdrowienia

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /

    #280279

    gosiek

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    świetnie to ujęłaś- najprawdziwasza prawda o tej metodzie i jej efektach
    dowodem jest moja biegająca Tamiczka, której groziły problemy z siedzeniem, wzrokiem, chodzeniem, skrzywieniem kręgosłupa
    gdyby nie Vojta nie wiem, jakby się to wszystko skończyło !

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /



    #280280

    szaszka

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    A ile z Tamiczką czwiczyłaś??? ile miesięcy???


    szaszka i Julcia 02.03.03.

    #280281

    gosiek

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    6 miesięcy
    co jakiś czas była zmiana ćwiczeń, ucisków

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /

    #280282

    olaka

    Re: Rehabilitacja metoda Vojta

    Dzieki, juz wyslalam meza po ta ksiazke, chociaz nie wiem czy bedzie dostepna. Ma jechac do EMPIKu wiec mam nadzieje, ze kupi 🙂 Faktycznie w trakcie cwiczen moja Ninusia strasznie placze, chociaz jak bylysmy w przychodni i rehabilitantka pokazywala mi jak to sie robi to wogole nie plakusiala tak, ze wszyscy byli zaskoczeni, bo jeszcze takiego przypadku nie mieli. Mam tylko watpliwosci czy dobrze uciskam… no i nie mam pojecia jak to stwierdzic. Moze masz jakis sprawdzony sposob? Pozdr.

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close