12-to latka

Witajcie 🙂 Jestem nowym userem i jeśli temat włożyłem nie tam gdzie trzeba to przepraszam .
Mój problem polega na różnym postrzeganiu wychowania dziecka w odróżnieniu od mojej partnerki . Mieszkamy razem dwa lata . Moja partnerka posiada z pierwszego związku dwójkę dzieci w wieku lat 12-tu i 7 . Problem dotyczy 12-to latki która według mnie wykorzystuje swoją matkę do granic możliwości a ta z kolei biega za nią jak służąca . Wiele razy tłumaczyłem że dziecka w tym wieku nie można traktować jak trzylatkę i musi zacząć dorastać.Jednak moje słowa uderzają w mur . Czepiam się . Na porządku dziennym jest :
-mamo nie mam ręcznika
-mamo nie wiesz gdzie jest moja komórka ?
-mamo gdzie jest moja szczotka ?
-mamo nie widziałaś tego i owego .
-mamo pilnuj mi czasu bo muszę o 15-ej wyjść
A mamusia co ? No niestety ale biega wiecznie wykonując za córkę podstawowe rzeczy. Na porządku dziennym jest niesprzątanie swojego pokoju,śmieci wokół śmietnika leżą po trzy tygodnie. Za porządki bierze się gdy ma w tym interes bo albo była wywiadówka albo chce mamusi się przypodobać. Dziewczyna idzie się kąpać i nie ma dnia by z łazienki mamusi nie wołała ze dwa razy . Pomijam fakt że panna by się umyć musi mieć pół wanny wody na dosłownie 5 min. Ostatnia awantura w domu jaka wynikła dotyczyła zakupu butów dla córki za 250zł . Podniosło mi się ciśnienie bo kupno butów nie polegało na racjonalnym wybraniu a pod metkę bo PUMA . Dziewczyna jak wiele nastolatek oczywiście ma hopla na punkcie marki i ten trend jest wyczuwalny w jej zachowaniu, nie szanuje swoich rzeczy bo łatwo przychodzi to łatwo odchodzi . Buty wytrzymują po trzy miesiące bo potem wyglądają jakby grała w nich zawodowo w piłkę ,komórkę pannica ma na rok bo potem się nagle psują. Wiecznie słyszymy ile to a to kosztuje a wiesz za ile tato mi kupił to ? Partnerka uważa że ja się czepiam bo to nie moje dziecko i dlatego tak się zachowuję . Jednak według mnie nie w tym problem.Problem w tym że mama nie pozwala jej dorosnąć . Co poradzić ? Odpuścić i się nie wtrącać ?

4 odpowiedzi na pytanie: 12-to latka

klucha2013-12-09 20:13:41

🙂 12-latki tak mają

z jednej strony panienki (nastolatki) z drugiej strony jeszcze dzieci
ale…
na głowę wleźć sobie nie pozwalam

-mamo nie mam ręcznika piżamy, wszystko zależy od systemu przyuczenia najpierw była nauka przypominania czy ma wszystko ze sobą idąc do kąpieli, pomogło sie raz czy trzy, za czwartym razem goły dzieć leciał po piżamę do pokoju 🙂
-mamo nie wiesz gdzie jest moja komórka? – weź moją i zadzwoń do siebie
-mamo gdzie jest moja szczotka? – a kiedy ostatnio jej używałaś?
-mamo nie widziałaś tego i owego. – kochanie tyle razy ci mówiłam abyś odkładała rzeczy na swoje miejsce lub zrobiła porządek. Szukaj
-mamo pilnuj mi czasu bo muszę o 15-ej wyjść. [I]- ustaw sobie alarm w komórce jeżeli boisz się że zapomnisz.

[/I]Na porządku dziennym jest niesprzątanie swojego pokoju,śmieci wokół śmietnika leżą po trzy tygodnie.
– nie ma takiej opcji. co piatek ma wręczaną ścierę, choć i tak osobiście wolę nie patrzeć na stan jej biurka.
Czekam gdy sama z siebie weźmie ścierę do ręki

markowe ciuchy
u nas nie ma tego problemu.

niestety w temacie wtrącania się do wychowania dziecka nie pomogę, tutaj musicie sobie sami poradzic.
Może twoja partnerka w ten sposób rekompensuje dziecku brak biologicznego rodzica, nie wiem – nie będe poddawac tego analizie.
Niestety dzieci z rozbitych rodzin potrafią nieźle szantazować emocjonalnie rodziców.

roberto9992013-12-10 07:54:34

W tym przypadku byś się nie doczekała sprzątania we własnym pokoju . Przez dwa lata miała może ze trzy razy odkurzacz w ręku a już jak się weźmie to wtedy gdy albo jest awantura albo ma w tym interes . Co do markowych ciuchów niestety ale wyniesione to chyba z otoczenia bo dzieci mają . Tak mi się wydaje . Jej tatuś też zresztą lansuje taką miłość do takich rzeczy więc i dziecku się udziela . Co do zakupu butów którą opisałem powyżej . Dwa tygodnie wcześniej na oświadczenie ze strony mamy że nie stać jej na zakup w tej cenie trzasła drzwiami ze złości i foch . Nie mija dwa tygodnie mamusia jej takie butki wybiera . Więc sorry kto tu jest górą ? Córka co po zadymie doszła do tego co chciała czy mama ? Sami sobie odpowiedzcie . Wszystkie takie odpowiedzi jakich udzielałaś były przerabiane a zwłaszcza z mojej strony gdyż wychodzę z założenia że nie jestem na posyłki bo dziecku tak wygodnie a oprócz swoich praw dziecko ma mieć też obowiązki . A jeśli takich obowiązków nie ma to niestety ale niczego w życie nie wyniesie . Rozmowy nic nie dają bo z reguły jest atak że ja widzę jedynie same minusy a nie widzę plusów . I że to nie moje dzieci więc się tak zachowuję .Kupowanie że tak powiem dziecka pobłażaniem we wszystkim nie prowadzi do niczego .

klucha2013-12-10 17:02:03

W tym przypadku byś się nie doczekała sprzątania we własnym pokoju . Przez dwa lata miała może ze trzy razy odkurzacz w ręku a już jak się weźmie to wtedy gdy albo jest awantura albo ma w tym interes.
Nie od razu Rzym zbudowano
Wiesz jak się uczy dzieci sprzątać po zabawie?

Co do markowych ciuchów niestety ale wyniesione to chyba z otoczenia bo dzieci mają . Tak mi się wydaje . Jej tatuś też zresztą lansuje taką miłość do takich rzeczy więc i dziecku się udziela .
W otoczeniu mojego dziecka też są dzieci z markowymi ciuchami, i co z tego

Co do zakupu butów którą opisałem powyżej . Dwa tygodnie wcześniej na oświadczenie ze strony mamy że nie stać jej na zakup w tej cenie trzasła drzwiami ze złości i foch . Nie mija dwa tygodnie mamusia jej takie butki wybiera . Więc sorry kto tu jest górą ? Córka co po zadymie doszła do tego co chciała czy mama ? Sami sobie odpowiedzcie . A jeśli takich obowiązków nie ma to niestety ale niczego w życie nie wyniesie . Rozmowy nic nie dają bo z reguły jest atak że ja widzę jedynie same minusy a nie widzę plusów . I że to nie moje dzieci więc się tak zachowuję .Kupowanie że tak powiem dziecka pobłażaniem we wszystkim nie prowadzi do niczego .[/QUOTE]
Jestem ciekawa jak sie układa między tobą a córką partnerki? lubi cię? akceptuje twoje prawa obowiazków? Czy może uważa że jestes tylko facetem jej mamy który guzik może 🙂
A czy ty ja lubisz? Czy tylko uważasz że jest rozpuszczoną nastolatką.
A jezeli jest tylko rozpuszczoną nastolatką to nie jej wina tylko wina Twojej partnerki – z tego co piszesz.

Wszystkie takie odpowiedzi jakich udzielałaś były przerabiane a zwłaszcza z mojej strony gdyż wychodzę z założenia że nie jestem na posyłki bo dziecku tak wygodnie a oprócz swoich praw dziecko ma mieć też obowiązki .
i co z tego że przerabialiście jak jak nie macie wspólnego frontu, bez tego jak dla mnie sukcesów nie bedzie. partenrka mówi A, ty mówisz B. A ojciec dziecka pewnie Z.
A dzieciak wybiera sobie to co mu najlepiej pasuje.

I najwazniejsze ja i tak ci nie powiem co masz robić…

fasolada2013-12-10 17:33:32

Ale o co chodzi? Irytuje Cie, że dziewczyna w ten sposob traktuje matke? czy obawiasz sie, ze w zyciu sobie nie poradzi?
jesli to drugie, to spokojnie. poradzi sobie 🙂 umiejetnosc sprzatanie nie jest podstawa szczescia- zycie mozna ulozyc tak, zeby nie robic rzeczy, ktorych sie nie lubi. Poza tym, czesto czlowiek w relacjach z druga osoba trzyma sie granic, ktore ta mu wyznaczyla. To, ze wola mame, aby przyniosla jej recznik, wcale nie oznacza, ze sama nie bedzie swojemu przyszlemu pratnerowi tego recznika przynosic.
Klucha, jak sie uczy dziecko sprzatania po zabawie?

Znasz odpowiedź na pytanie: 12-to latka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Sierpniówki 2014
Witam, nie widzę Sierpniówek więc zakładam temat :) Wreszcie wróciłam :Ciężarówka::Ciężarówka: Kto już wie, że jest :Ciężarówka: ??? Mam nadzieję, że będzie nas sporo. Zapisywać się :Hura!:
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
POMOCY CIAGLE ZATKANY NOS U PRZEDSZKOLAKA
Dziewczyny mój Bartek odkąd od wrzesnia poszedł do przedszkola cały czas ma zatkany nos podawalismy rózne rzeczy juz do nosa i nic caly czas to samo juz mi się słuchac
Czytaj dalej