2010 Jesienny Atak Astmy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #105518

    klucha

    U nas już się zaczyna: kichanie, katar, kaszel
    leki w większych dawakach poszły w ruch

    muszę zrobić przeglad czego ile mam
    i uzupełnić apteczkę na czarne godziny, aby wszystko było pod ręką

    Juz się boję zaczynającego się sezonu
    a tu szkoła, przygotowania do religii, basen raz w tygodniu

    #3798097

    ciapa

    Mamy zapalenie oskrzeli
    bero + pulmi, rano aerius, wieczorem singulair i do nosa fixo 🙁



    #3798098

    dorotka1

    Zamieszczone przez ciapa
    Mamy zapalenie oskrzeli
    bero + pulmi, rano aerius, wieczorem singulair i do nosa fixo 🙁

    ale bateria 🙁

    #3798099

    stokrotka22

    u nas to samo
    ale mielismy leki odstawione-musiała je spowrotem dawac- jest lepiej TFU TFU

    #3798100

    elza29

    Pewnie temat juz przez was do znudzenia poruszany ale jakbyscie mnie mogly uswiadomic…
    jak i kiedy sie zaczela astma u waszych maluchow?
    Moj OSkar majac 3 mies. mial zapalenie pluc z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli, wyladowalismy w szpitalu i tam przepowiadali ze rosnie nam maly alergik i astmatyk. Po 3 mies. jeszcze raz zap. pluc i obturacje. W miedzy czasie gdy byl obsluchiwany nigdy nie wykryto obturacji, wystepily tylko przy tych dwoch infekcjach. Przy kazdym chocby katarze dostawal wziewy „zapobiegawczo”- nie mial na satle wlaczonych. Teraz ma roczek, przeziebil sie . lekarka kazala wlaczyc wziewy ale ja nie wlaczylam i o dziwo wygrzebal sie bez nich i bez antybiotyku. Troche mnie to podbudowalo choc tez obawiam sie jesieni :Niepewny: Czy astma z wiekiem sie nasila czy moze u niego tak slabnac? Mogl juz z tego wyrosnac? Oczywiscie nie mial badan w kierunku astmy bo za maly tylko podejrzenie.

    #3798101

    bratek

    u nas tez się zaczęło- zn. u Mateusza
    na lato mielismy odstawione leki
    wizyta kontrolna umówiona na październik
    z początkiem września przyszły ataki
    juz jesteśmy na flixo
    i wizyta za tydzień



    #3798102

    jaga

    Zamieszczone przez Klucha
    U nas już się zaczyna: kichanie, katar, kaszel
    leki w większych dawakach poszły w ruch

    U nas to samo.
    A ja głupia jestem, bo testy wykazały, że Ka nie ma alergii. O co kaman? Tym bardziej, że on kicha wtedy, kiedy mama alergiczka kicha…. myślałam, że uczulony na to samo, co ja, a tu nic nie wyszło :Niepewny:

    #3798103

    klucha

    Zamieszczone przez Elza27
    Pewnie temat juz przez was do znudzenia poruszany ale jakbyscie mnie mogly uswiadomic…
    jak i kiedy sie zaczela astma u waszych maluchow?
    Moj OSkar majac 3 mies. mial zapalenie pluc z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli, wyladowalismy w szpitalu i tam przepowiadali ze rosnie nam maly alergik i astmatyk. Po 3 mies. jeszcze raz zap. pluc i obturacje. W miedzy czasie gdy byl obsluchiwany nigdy nie wykryto obturacji, wystepily tylko przy tych dwoch infekcjach. Przy kazdym chocby katarze dostawal wziewy „zapobiegawczo”- nie mial na satle wlaczonych. Teraz ma roczek, przeziebil sie . lekarka kazala wlaczyc wziewy ale ja nie wlaczylam i o dziwo wygrzebal sie bez nich i bez antybiotyku. Troche mnie to podbudowalo choc tez obawiam sie jesieni :Niepewny: Czy astma z wiekiem sie nasila czy moze u niego tak slabnac? Mogl juz z tego wyrosnac? Oczywiscie nie mial badan w kierunku astmy bo za maly tylko podejrzenie.

    pytaj 🙂
    bo to tu jesteśmy
    w razie czego zawsze te bardziej zorientowane odeślą Cię do odpowiednich wątków a co za tym idzie długawych lektur.

    Moja akurat zaczęła mieć objawy astmy w wieku 3 lat
    choć wcześniej miała problemy skórne, tak ok. półtora roku
    wcześniej nie miałam z nią żadnych alergii, ale ze względu że od strony męza obciążona genetycznie to lekarze zawsze mnie uczulali żeby nie cieszyć się na zapas.
    i tak w wieku 3 lat zaczęły się nasze poważne problemy, i tak jak lekarze wczesniej ostrzegali to potem zbagatelizowali objawy i walili mi w dzieciaka antybiotyki.
    Gdzies tam po drodze trafiliśmy na lekarza który włączył wziewy i to okazało się strzałem w 10.
    Na początku mówiono o nadreaktywności, po pewnym czasie zaczeto mówić o astmie.
    Dziś Zu ma 8 lat i w tym roku mija 5 lat jak zaczęła chorować. Czy się nasilają? Powiem tak jednego sezonu jest lepiej, następnego gorzej.
    Astma to taka podstępna choroba. Bywa że wchodzi w okres remisji, aby za jakiś czas uderzyć z podwójną siłą.
    W każdym razie im dziecko starsze tym większa odporność, a co za tym idzie nie choruje tyle.
    ja córa zaczęła chorować notowałam dosłownie wszystko
    i tak po 3 latach notatek bywało że obawy wiosenne i jesienne występowały co do dnia.
    Do tego mam trochę ułatwione obserwacje bo mąż też astmatyk i zazwyczaj jak razem zaczynali pociągać nosem to wiedziałam że sezon się zbliża i to nie infekcja.

    #3798104

    klucha

    Zamieszczone przez Jaga
    U nas to samo.
    A ja głupia jestem, bo testy wykazały, że Ka nie ma alergii. O co kaman? Tym bardziej, że on kicha wtedy, kiedy mama alergiczka kicha…. myślałam, że uczulony na to samo, co ja, a tu nic nie wyszło :Niepewny:

    nie musi wyjść
    mojej pierwsze testy skórne też nic nie wykazały
    a smarała i kichała razem z mężem
    do tego leki alergiczne działały.
    Lekarz prowadzący nie kierował się wynikami testów, tylko tym co my zaobserwowaliśmy.

    aaaa i nam do tej pory w testach skórnych nie pokazały się alergeny jesienne. dlatego swego czasu były wykonywane z krwi.

    #3798105

    jaga

    Zamieszczone przez Klucha

    do tego leki alergiczne działały.

    No właśnie – singular to prawdziwe panaceum… jak tylko odstawiamy – choroba 🙁 Tylko w wakacje było OK, za to czerwiec – totalnie przekichany i to dosłownie.



    #3798106

    lilavati

    Witaj jesien, witaj szkoło, witaj przedszkole…..niestety witajcie infekcje…masa ludzi smarcze, kaszle, choruje, w szkole 1/3 klasy w piątek nieobecna….moi w kondycji granicznej…cieszę się, ze był weekane po drodze …ale jeszcze z dwa dni by się przydały

    Ciapa my bez zaostrzenia mamy zalecone zestaw jaki wypisałaś(bez bero) jako zestaw podtrzymujący…przyznam, że za nami pierwszy sezon(my zwykle latem lepiej niż zimą) gdzie na własną rękę zestaw ograniczyłam do absolutnego minimum – jechali niemal 3 miesiace na samym flonidanie(reszte dorzucałam na kilka dni)…i lato przelaciało naprawdę przyzwoicie z czego bardzo się cieszę…no ale niestety dobre czasy chyba sie kończą…syfne infekcje jak co roku wkraczają do akcji

    #3798107

    lilavati

    Zamieszczone przez Jaga
    No właśnie – singular to prawdziwe panaceum… jak tylko odstawiamy – choroba 🙁 Tylko w wakacje było OK, za to czerwiec – totalnie przekichany i to dosłownie.

    Ale to, ze montelukast łagodzi objawy nie daje pewności że to alergia (może tak być ale nie musi). Alergia alergią ale przedszkolaki najczęściej dopadają infekcje wirusowe dróg oddechowych i w takich zapaleniach podobnie jak i w alergicznych ważną rolę odgrywają leukotreiny. Montesty blokują receptory leukotreinowe zarówno te która alergia pobudza oraz te które pobudzają wirusy.



    #3798108

    jaga

    Zamieszczone przez ania_st
    Ale to, ze montelukast łagodzi objawy nie daje pewności że to alergia (może tak być ale nie musi). Alergia alergią ale przedszkolaki najczęściej dopadają infekcje wirusowe dróg oddechowych i w takich zapaleniach podobnie jak i w alergicznych ważną rolę odgrywają leukotreiny. Montesty blokują receptory leukotreinowe zarówno te która alergia pobudza oraz te które pobudzają wirusy.

    Strasznie to skomplikowane :Niepewny:

    Ale rozumiem, że jest jakiś wirus dopadający przedszkolaki. A skoro wirus, to ja mogę to od Ka łapać i dlatego zawsze razem kichawa i katar nas biorą? Ale czy przy wirusach nie powinno być gorączki, czy coś? :Niepewny:

    Zgłupiałam po ostatnich testach, bo byłam przekonana, że Ka, jak ja, jest uczulony na kurz i roztocza, a tu nic. W sumie się cieszę, a z drugiej strony – czemu znów kaszle, jak babcia z astmą?

    #3798109

    lilavati

    Zamieszczone przez Jaga
    Strasznie to skomplikowane :Niepewny:

    Ale rozumiem, że jest jakiś wirus dopadający przedszkolaki. A skoro wirus, to ja mogę to od Ka łapać i dlatego zawsze razem kichawa i katar nas biorą? Ale czy przy wirusach nie powinno być gorączki, czy coś? :Niepewny:

    Zgłupiałam po ostatnich testach, bo byłam przekonana, że Ka, jak ja, jest uczulony na kurz i roztocza, a tu nic. W sumie się cieszę, a z drugiej strony – czemu znów kaszle, jak babcia z astmą?

    To nie jest skomplikowane tylko widocznie ja nie umiem jasno przekazywac informacji
    Singulair=montelukast to lek przeciwleukotrienowy.
    Leukotrieny uwalniane są w większej ilości niż zwykle po kontakcie z alergenem ale nie tylko wtedy. W trakcie zakażenia wirusowego też są uwalniane. Biorąc ten lek mamy więc osłonę przeciwzapalną.
    Mając wirusa wcale nie trzeba mieć gorączki.

    Nie twierdze co jest Twemu synkowi – alergia może ujawnić się w każdej chwili – a skoro obciążenie rodzinne jest to i ryzyko większe

    Ale też warto pamiętać, ze każda placówka gdzie masa dzieciaków to wylęgarnia wirusów – które niestety potrafią nie tylko dzieci kłaść a całe rodziny – może kasłać bo uczulony jak babcia i miał kontakt z laergenem ale równie dobrze może kasłać bo ma wirusa a babcia astmatyczka kaszle z nim bo astmatycy niestety częściej i łatwiej łapią wszelkie dziadostwa wirusowe/bakteryjne.

    #3798110

    daneta

    u nas tez wirus dopadł przedszkolaki i mojego synka też,poszły wiec w ruch większe dawki leków i te muszę sprawdzić i uzupełnić apteczkę,całe lato było dobrze więc „zapomniałam”jak to jest

    acidolac i smecta +dużo picia ,jedzenie jeśli już to lekkostrawne {ale nie je}tylko dużo pije

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close