6-latki….zostawiacie w przedszkolach czy idą do pierwszej klasy?

Ja już zdecydowałam, że 6-latka ( z kwietnia) idzie do szkoły. jeszcze we wrześniu miałam wątpliwości, myślałam o załatwianiu opinii z poradni aby ją odroczyć. Minęły 4 miesiące i jestem pewna, że idzie do szkoły…

39 odpowiedzi na pytanie: 6-latki….zostawiacie w przedszkolach czy idą do pierwszej klasy?

gosik2014-01-28 18:26:52

moja z sierpnia
zostaje w przedszkolu 🙂

aneczka14112014-01-28 21:07:26

Zamieszczone przez Bratek:Ja już zdecydowałam, że 6-latka ( z kwietnia) idzie do szkoły. jeszcze we wrześniu miałam wątpliwości, myślałam o załatwianiu opinii z poradni aby ją odroczyć. Minęły 4 miesiące i jestem pewna, że idzie do szkoły…

nie masz wyboru.
Dzieciaki z pierwszej połowy 2008 roku obowiazkowo ida we wrzesniu do 1 klasy, no chyba ze jest odroczenie. w przypadku dzieci Z drugiej połowy roku to rodzice mają wybór czy dac do szkoły czy zostawic w przedszkolu.

Moja z nmarca i tez od wrzesnie do 1 klasy i to z obowiazku. Ale jakbym miała wybór to tez by poszla do 1 klasy. Teraz jest w szkolnej zerówce jako 5 latek.

jaiza2014-01-28 21:37:59

Milka jest z lipca i zostaje w przedszkolu, z czego bardzo się cieszę. Starszą o rok córę też puszczam od września jako 7-latkę – długo miałam wątpliwości, ale widzę, że podjęłam dobrą decyzję.

gosik2014-01-29 05:49:22

Zamieszczone przez aneczka1411:nie masz wyboru.

wybór zawsze jest
pytanie jak zdesperowany rodzic się trafi :Hyhy:

bep2014-01-29 18:22:56

Mati – czerwiec – Waham się.
Jak przy Starszym mam pewność, że intelektualnie da radę. Emocjonalnie – nie wiem 🙁
Na razie zakładam, że jak zda egzamin do szkoły muzycznej to pójdzie do pierwszej klasy. Jak nie zda odroczymy obowiązek szkolny i pójdzie za rok 😉

dora2014-01-29 22:20:54

Zamieszczone przez Bep:Mati – czerwiec – Waham się.
Jak przy Starszym mam pewność, że intelektualnie da radę. Emocjonalnie – nie wiem 🙁
Na razie zakładam, że jak zda egzamin do szkoły muzycznej to pójdzie do pierwszej klasy. Jak nie zda odroczymy obowiązek szkolny i pójdzie za rok 😉

To tak jak ja. Tzn. Maja jest z lutego i już od września ubiegłego roku jest w szkolnej zerówce. I teraz żałuję, że ją tam wysłałam. 🙁 Chciałam, żeby poszła, bo to ta sama wychowawczyni, u której była Kasia i ona jest naprawdę bardzo dobra w swoim fachu. No ale mam wrażenie, że Maja emocjonalnie odstaje. Intelektualnie radzi sobie świetnie, ale emocjonalnie nie jest jeszcze gotowa. A mi bardzo zależy na tym, żeby w klasie i szkole – wśród rówieśników – czuła się dobrze, żeby wiedziała, że jest świetna, że sobie poradzi. I jeśli nic się w tej kwestii nie zmieni, postaram się o odroczenie obowiązku szkolnego.

A Mati na jakim instrumencie planuje grać? 🙂

bejka2014-01-30 09:20:22

złożyłam wniosek o przyjęcie ( szkoła nie jest moją rejonówką )
Mój syn z czerwca. Jestem przekonana że sobie poradzi. Panie w przedszkolu potwierdzają naszą opinię i jego gotowość.

bratek2014-01-30 20:46:50

Bejka, ja juz zwątpiłam …juz tyle czasu minęło od jego narodzin

dopiero po chwili zaskoczyłam, że to nie ta sztuka 🙂

bejka2014-01-31 08:11:14

Zamieszczone przez Bratek:Bejka, ja juz zwątpiłam …juz tyle czasu minęło od jego narodzin

dopiero po chwili zaskoczyłam, że to nie ta sztuka 🙂
:Śmiech:
Kolejny będzie w szkole za 4 lata. Czas zasuwa tak czy inaczej

bep2014-01-31 09:01:14

Zamieszczone przez Dora:To tak jak ja. Tzn. Maja jest z lutego i już od września ubiegłego roku jest w szkolnej zerówce. I teraz żałuję, że ją tam wysłałam. 🙁 Chciałam, żeby poszła, bo to ta sama wychowawczyni, u której była Kasia i ona jest naprawdę bardzo dobra w swoim fachu. No ale mam wrażenie, że Maja emocjonalnie odstaje. Intelektualnie radzi sobie świetnie, ale emocjonalnie nie jest jeszcze gotowa. A mi bardzo zależy na tym, żeby w klasie i szkole – wśród rówieśników – czuła się dobrze, żeby wiedziała, że jest świetna, że sobie poradzi. I jeśli nic się w tej kwestii nie zmieni, postaram się o odroczenie obowiązku szkolnego.

A Mati na jakim instrumencie planuje grać? 🙂
Na razie wymyślił perkusję, bębenek znaczy 😉
Ale przekierowujemy Go na inny instrument. Bo nie mamy gdzie wstawić niezbędnego osprzętu 😉
Oby nie było jak ze Starszym, który na egzaminie na pianino oznajmił szanownej komisji, że che grać na flecie :Śmiech:

halinasuperdziewczyna2014-02-01 07:10:12

Maks z lipca. Idzie po wakacjach donszkolnej zerowki.
Dobrze czyta, dodaje, odejmuje sprawnie.

dora2014-02-01 09:46:58

Zamieszczone przez Bep:Na razie wymyślił perkusję, bębenek znaczy 😉
Ale przekierowujemy Go na inny instrument. Bo nie mamy gdzie wstawić niezbędnego osprzętu 😉
Oby nie było jak ze Starszym, który na egzaminie na pianino oznajmił szanownej komisji, że che grać na flecie :Śmiech:

A mój kolega poszedł z córką – już po egzaminie – na zorganizowany przez szkołę pokaz instrumentów. No i stanęło na perkusji właśnie, bo… kolejka była najkrótsza. 😀
Matka dziewczynki – jak się można domyślić – była zachwycona pomysłem męża. :Śmiech:
Dlatego ja z Kasią poszłam sama. 😀
A Majka też chce grać na perkusji. :Wstyd:

dora2014-02-01 09:49:23

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:Maks z lipca. Idzie po wakacjach donszkolnej zerowki.
Dobrze czyta, dodaje, odejmuje sprawnie.

No właśnie. Ja też Kasi zafundowałam normalną zerówkę, mimo iż – jak Maks – umiała już bardzo dużo. I nie żałuję. Przy Mai chyba zrobię to samo, choć ona emocjonalnie związała się już ze swoją klasą i panią.

rena122014-02-01 11:06:32

moja grudniowa
do ubiegłego piątku zostawała w przedszkolu

teraz się okazuje, że jej wszystkie koleżanki idą do szkoły (z grupy w przedszkolu zostaje może 2 dziewczyny i kilku chłopców)
no i sama nie wiem

jaiza2014-02-01 11:23:44

Moja Emilka jest w grupie, z 25 dzieci zostaje tylko 5, reszta idzie do szkoły. Ona nie widzi problemu, chce zostać w przedszkolu, mimo że z innymi dziećmi w grupie. Ma jednak dużą łatwość w nawiązywaniu kontaktów, wiem, że nie będzie to dla niej stres (inne towarzystwo), raczej przyjemność (nowe koleżanki i koledzy.Swoją drogą: mam dzieci z małą różnicą wieku (16 miesięcy) i są diametralnie różne… Ale przy Milce przynajmniej nie mam wątpliwości, na pewno do szkoły od września nie pójdzie.

kas2014-02-01 11:48:12

Zamieszczone przez rena12:moja grudniowa
do ubiegłego piątku zostawała w przedszkolu

teraz się okazuje, że jej wszystkie koleżanki idą do szkoły (z grupy w przedszkolu zostaje może 2 dziewczyny i kilku chłopców)
no i sama nie wiem

Tak jakoś nawykowo śledzę wątki sześciolatków w szkole, choć mój sześciolatek już skończył lat 8 i jest w trzeciej klasie.
Też jest grudniowy. Klasa była siedmiolatków (oprócz Tymka jeszcze jeden tylko sześciolatek), a nawet i ośmiolatek się trafił (szkoła integracyjna). Radzi sobie zdecydowanie dobrze i ani razu nie żałowałam decyzji o tak wczesnym pójściu do szkoły.
Fakt, że zawsze był dzieckiem raczej ogarniętym.

agnessa2014-02-01 19:53:16

mojego późnoczerwcowego będę odraczać. Już jestem po spotkaniu w Poradni, przed nami jeszcze 2 spotkania.
radzi sobie z nauką…. nie umie się skupić, jak mu się nie podobają jakieś zajęcia to odchodzi…

w Poradni pani psycholog powiedziała, że bardzo dużo dzieci będzie odraczanych….

angelina-62014-02-02 06:06:41

Mój jest z sierpnia. Cała jego grupa idzie do 1 klasy, bo to dzieci urodzone w 1 połowie roku. Tylko mój ma wybór. Do niedawna byłam prawie pewna, że pójdzie do szkoły, ale teraz bardziej jestem na nie gdy widze to zamieszanie z podręcznikami, odroczeniami, cofaniem do zerowek itp itd. Nie jest dobrze być pierwszym masowym rocznikiem testowym. I to jeszcze najmłodszym w tym wszystkim. Znam kilka osób z innych przedszkoli, którzy odraczają dzieci. Mój przeszedł testy pozytywnie, myślę, że dałby sobie radę, ale przecież za rok też idzie jego rocznik do szkoły.
Syn rozumie, że urodziny ma dopiero pod koniec wakacji a jego koledzy niektórzy juz mają 6 lat. Wie, że oni muszą iść do szkoły, a on ma wybór. Chce oczywiście iść bardzo do szkoły, ale skoro w szkole miałby sie przyzwyczajać do nowej pani i dzieci to mu nie zaszkodzi pobyt teraz przez rok w nowej grupie zerówkowej. Może w pewnym stopniu przyzwyczai go do tego, że w szkole będzie nie tylko nowa pani i dzieci, ale i nowy budynek itp itd. To chyba większy stres niż pobyt w znanym mu przedszkolu jeszcze jeden rok.
Gdyby nie było wyboru na pewno bym nie odraczała go, ale że mam wybór to mnie już głowa boli od tych za i przeciw żeby sobie w brodę nie pluć potem. Stwierdzam, że mniej ryzykowne jest jednak pozostawienie go dodatkowy rok w zerówce tak jak dotychczas dzieci 6 letnie chodziły i nic złego im się nie stało. Posłanie go jako testera reformy może jednak dużo dłużej sie za nim ciągnąć niż rok.
W wieku 7 lat jestem pewna, że odniesie 100% sukces szkolny. Jedynie o co sie obawiam to o to, że może go nudzić wtedy to czego będą sie uczyć. To moja jedyna obawa, bo 3 rok będzie uczył sie praktycznie tego samego 🙁

asik2014-02-02 11:30:12

Zamieszczone przez angelina.6:Mój jest z sierpnia. Cała jego grupa idzie do 1 klasy, bo to dzieci urodzone w 1 połowie roku. Tylko mój ma wybór. Do niedawna byłam prawie pewna, że pójdzie do szkoły, ale teraz bardziej jestem na nie gdy widze to zamieszanie z podręcznikami, odroczeniami, cofaniem do zerowek itp itd. Nie jest dobrze być pierwszym masowym rocznikiem testowym. I to jeszcze najmłodszym w tym wszystkim. Znam kilka osób z innych przedszkoli, którzy odraczają dzieci. Mój przeszedł testy pozytywnie, myślę, że dałby sobie radę, ale przecież za rok też idzie jego rocznik do szkoły.
Syn rozumie, że urodziny ma dopiero pod koniec wakacji a jego koledzy niektórzy juz mają 6 lat. Wie, że oni muszą iść do szkoły, a on ma wybór. Chce oczywiście iść bardzo do szkoły, ale skoro w szkole miałby sie przyzwyczajać do nowej pani i dzieci to mu nie zaszkodzi pobyt teraz przez rok w nowej grupie zerówkowej. Może w pewnym stopniu przyzwyczai go do tego, że w szkole będzie nie tylko nowa pani i dzieci, ale i nowy budynek itp itd. To chyba większy stres niż pobyt w znanym mu przedszkolu jeszcze jeden rok.
Gdyby nie było wyboru na pewno bym nie odraczała go, ale że mam wybór to mnie już głowa boli od tych za i przeciw żeby sobie w brodę nie pluć potem. Stwierdzam, że mniej ryzykowne jest jednak pozostawienie go dodatkowy rok w zerówce tak jak dotychczas dzieci 6 letnie chodziły i nic złego im się nie stało. Posłanie go jako testera reformy może jednak dużo dłużej sie za nim ciągnąć niż rok.
W wieku 7 lat jestem pewna, że odniesie 100% sukces szkolny. Jedynie o co sie obawiam to o to, że może go nudzić wtedy to czego będą sie uczyć. To moja jedyna obawa, bo 3 rok będzie uczył sie praktycznie tego samego 🙁

Już od kilku lat dzieci 6 letnie szły do szkoły, do pierwszej klasy, więc raczej Twój syn nie będzie testerem reformy 😉

gosik2014-02-02 11:37:54

Zamieszczone przez Asik.:Już od kilku lat dzieci 6 letnie szły do szkoły, do pierwszej klasy, więc raczej Twój syn nie będzie testerem reformy 😉
rzekłabym że od kilkudziesięciu 🙂
zawsze można było posłać dziecko o rok wcześniej
tak poszła moja siostra i mój mąż

moim zdaniem to NADAL powinna być tylko i wyłącznie decyzja rodziców

kas2014-02-02 13:24:31

To nigdy nie była tylko i wyłącznie decyzja rodziców i zawsze rodzice mieli jakiś wpływ.

angelina-62014-02-02 16:47:39

Zamieszczone przez Asik.:Już od kilku lat dzieci 6 letnie szły do szkoły, do pierwszej klasy, więc raczej Twój syn nie będzie testerem reformy 😉

Napisałam “Nie jest dobrze być pierwszym masowym rocznikiem testowym”.

Masowo dotychczas szły? Nie sądzę. To były jednostki. Na dodatek nie we wszystkich szkołach. Co innego gdy na szkołę czy klasę jest 1 czy 2 6-latków,a inaczej gdy kilkanaście czy kilkadziesiąt. Nauczyciele tez odczują różnicę. Nikt mi nie wmówi, że będzie tak jak do tej pory, bez różnicy dla nauczycieli i dzieci. Zamieszanie z podręcznikami, odroczeniami, powrotami do zerówek(!!!) itp itd. Niestabilna sytuacja, za dużo się zmienia. Mnie to wystraszyło, by zmienić zdanie. Przypomina mi sie pierwszy rok gdy była zmiana matury ze starej na nową i kolejne atrakcje z testami. Szkoda nawet się rozpisywać. Zbyt często zmiany wprowadzają, zbyt nagle i z błędami. Za mało jest czasu, a za dużo pomysłów. Dlatego niestety mając takie doświadczenia myślę tak, a nie inaczej. Póki miał iść cały 2008 rocznik na dotychczasowych zasadach, książkach itp itd byłam spokojna. A potem zaczęły się pomysły i po prostu nie ufam. Mam prawo, bo to w końcu moje dziecko i korzystam z przysługującego mi wyboru. Chętnie popatrzę na to z boku.

gosik2014-02-02 18:43:39

Zamieszczone przez kas:To nigdy nie była tylko i wyłącznie decyzja rodziców i zawsze rodzice mieli jakiś wpływ.

Kas, chyba wiesz o co mi chodzi 🙂
Kiedyś rodzic widząc, że dziecko sobie radzi dobrze, mógł posłać rok wcześniej – po potwierdzeniu i wydaniu opinii przez odpowiednią instytucję
w tym roku część rodziców ma wybór
obawiam się co będzie za rok, gdy dzieci obowiązkowo wszystkie jako 6 latki pójdą
bo – jak usłyszą w poradni ,,musiałby pan z niego downa zrobić, żebyśmy go odroczyli” (cytuje za jednym rodzicem) to kiepsko to widzę
pracuję w przedszkolu – rodzice masowo składają podania o odroczenie i słyszą podobne rzeczy – nie dosłownie może, ale po rozmowach w poradni czują żal i rozgoryczenie (zaznaczam, opieram się na tym co się dzieje w naszej poradni, nie wiem jak jest w innych miastach)
inna matka była straszona tym że ,,opinia że córka jest gorsza pójdzie za nią do szkoły, chce pani tak dziecku w papierach mieszać?”

mój syn chodzi do 1 klasy z jednym z trojga dzieci, które powtarzają pierwsza klasę
to pewnie dla takiego dziecka większa trauma, niż jak by ten rok w przedszkolu jeszcze spędziło

a jak takie rzeczy czytam – [Zobacz stronę] to słów mi brak ….

kas2014-02-02 19:45:24

Miałam do czynienia z dwiema poradniami w swoim życiu i obie zasadniczo szły rodzicom na rękę. Jedna nawet bardzo: córka dostała orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego na cały okres szkoły podstawowej, a nie jak zwykle się wydaje, tylko na okres pierwszych trzech lat. Teksty, o których piszesz są niedopuszczalne i niestety dla mnie dyskwalifikują pracownika :(.
I pewnie, że lepiej odroczyć niż później zostawić w pierwszej klasie. Tym się kierowałam przy córce, która poszła do szkoły jako ośmiolatka zaliczając wcześniej dwie zerówki: przedszkolną i szkolną.
Inna rzecz, że program, przynajmniej w pierwszych trzech klas jest zdecydowanie programem dla sześciolatka i jeśli szkoła jest na poziomie i jest przygotowana na sześciolatki to nie ma się czego bać.
Dla mnie kuriozalny jest pomysł upierania się przy małych kibelkach, zamiast nastawienia się na przygotowanie nauczycieli, organizacji świetlicy itp.

asik2014-02-02 20:10:36

Zamieszczone przez angelina.6:Napisałam “Nie jest dobrze być pierwszym masowym rocznikiem testowym”.

Masowo dotychczas szły? Nie sądzę. To były jednostki. Na dodatek nie we wszystkich szkołach. Co innego gdy na szkołę czy klasę jest 1 czy 2 6-latków,a inaczej gdy kilkanaście czy kilkadziesiąt. Nauczyciele tez odczują różnicę. Nikt mi nie wmówi, że będzie tak jak do tej pory, bez różnicy dla nauczycieli i dzieci. Zamieszanie z podręcznikami, odroczeniami, powrotami do zerówek(!!!) itp itd. Niestabilna sytuacja, za dużo się zmienia. Mnie to wystraszyło, by zmienić zdanie. Przypomina mi sie pierwszy rok gdy była zmiana matury ze starej na nową i kolejne atrakcje z testami. Szkoda nawet się rozpisywać. Zbyt często zmiany wprowadzają, zbyt nagle i z błędami. Za mało jest czasu, a za dużo pomysłów. Dlatego niestety mając takie doświadczenia myślę tak, a nie inaczej. Póki miał iść cały 2008 rocznik na dotychczasowych zasadach, książkach itp itd byłam spokojna. A potem zaczęły się pomysły i po prostu nie ufam. Mam prawo, bo to w końcu moje dziecko i korzystam z przysługującego mi wyboru. Chętnie popatrzę na to z boku.

Imo reforma nie jest wprowadzana nagle, trwa już od kilku lat
i tylko z winy protestów rodziców ciągnie się tak długo
Już rocznik 2006 miał być tym, który obowiązkowo idzie do szkoły w wieku 6 lat
minęło kilka lat i zamieszanie ciągle trwa
wg mnie zupełnie niepotrzebnie
Ja nie spotkałam się z powrotami dzieci do zerówek, czy jakimś szczególnym zamieszaniem – więc trudno mi się do tego odnieść

goooosia2014-02-02 20:47:53

maciek styczniowy,
już jakiś czas temu pogodziłam się z tym, że musi iść.
nie z mojej inicjatywy idziemy w kwietniu na test gotowości, generalnie aby odroczyć
intelektualnie jest mega, społecznie i emocjonalnie niestety lipa-jak będzie odroczenie pójdziemy do szkolnej zerówki, będzie się mógł zaaklimatyzować – chyba niegłupie by to było

gosik2014-02-02 20:48:54

Zamieszczone przez Asik.:Imo reforma nie jest wprowadzana nagle, trwa już od kilku lat
i tylko z winy protestów rodziców ciągnie się tak długo
Już rocznik 2006 miał być tym, który obowiązkowo idzie do szkoły w wieku 6 lat
minęło kilka lat i zamieszanie ciągle trwa
wg mnie zupełnie niepotrzebnie
Ja nie spotkałam się z powrotami dzieci do zerówek, czy jakimś szczególnym zamieszaniem – więc trudno mi się do tego odnieść

Asik, reforma wprowadzana jest owszem od paru lat – wiem bo miała ,,sięgnąć” po mojego średniaka
Ja spotkałam się z powrotami do zerówek, po naciskach nauczycieli, w klasie mojego F na przykład
z wieloma rzeczami się spotkałam – zaznaczam – ,,na moim podwórku” i włos mi się na głowie jeży …
to, że od paru lat rodzice są na to przygotowani, zgodzę się
ale żeby szkoły były dostosowywane – tego niestety nie zauważyłam

Kas, ja wiem że takie teksty są niedopuszczalne
o naszej poradni mogłabym wiele powiedzieć – niestety
napiszę ci na priv, jak skomentowały składane przez rodziców podania (osobiście to usłyszałyśmy rozmawiając z panią kierownik)
szczęka ci opadnie – gwarantowane

aneczka14112014-02-02 21:09:20

Moja NAtka w zerówce szkolnej. W pazdzierniku czy listopadzoie był test gotowosci i na 100 pkt miala 96. Teraz znowu test bedzie w kwietniu i zobaczymy jak jej pojdzie

ulaluki2014-02-02 21:19:31

Ja a poradnią mam napradę same dobre wspomnienia.
Moje dziecko siedmioletnie ma opinię, ale ona ma mu pomóc niż zaszkodzić.
Czemu uważacie, że lepiej w przedszkolu zostać niż powtarzać klasę pierwszą?
Sama stałam przed takim dylematem, wybrałam to drugie.
Bliźniaki niby siedmiolatki, kiepsko sobie radzą z nauką, zastanawiałam się nad odroczeniem, ale pomyślałam, że lepiej ich będzie ewentualnie zostawić w pierszej klasie.
Tak czy siak i tak będą czuć się gorsze, czy w przedszkolu czy w szkole pozostawieni.
W przedszkolu absolutnie nie dopuszczali do myśli, że mogą zostać, skoro inni wszyscy idą.
Pani też by im się zmieniła, dzieciaki.
A w szkole na pewno coś się nauczą, więcej niż w przedszkolu.
Łatwiej chyba będzie im wytłumaczyć teraz niż w przedszkolu.
Póki co znacznie gorzej sobie radzą niż pozostali, ale postępy robią, już się noeco ogranęli.
Nie wiem, czy dobrą decyzję podjęłam, czy ich zostawię w klasie pierwszej, trudne są to decyzje, tak czy siak.

kas2014-02-02 22:06:05

Ulaluki, to chyba trochę zależy od tego z czym jest problem i jakie jest dziecko. Jeśli problem jest z nauką, ale dziecko jest w stanie sobie emocjonalnie poradzić z warunkami szkolnymi to wydaje mi się, że łatwiej może mu być w klasie pierwszej niż gdyby na przykład nijak emocjonalnie sobie nie radziło w klasie, nie było w stanie usiedzieć w ławce, ogarnąć codzienności szkolnej, samodzielności.
Dla mnie układ, w którym Zuzka zaliczyła zerówkę przedszkolną, potem poszła do szkolnej z zupełnie innymi dziećmi (inna dzielnica), a z nimi później do pierwszej klasy był sensowny. Cały czas miała poczucie jakiegoś jednak postępu: było przedszkole, teraz szkoła.
Znacznie trudniej musi być w układzie gdy w tej samej szkole ląduje dziecko w zerówce, a jego koledzy są w pierwszej klasie.

angelina-62014-02-03 07:36:03

Asik właśnie o to mi chodzi co piszesz. Trwa to już kilka lat, a jakby nie było tematu. Bardzo mało ludzi wciąż wysyła dzieci do szkół w wieku 6 lat. Nic nie daja kampanie. Dopiero teraz nagle “pełną parą” pół rok przed masowym przyjęciem 6 latków zaczynają “coś” robić. I jeśli chodziłoby o perfekcyjne przygotowanie szkół to jestem za, ale zaczynają od d… strony. Gdyby przystosowali szkoły wcześniej to nie byłoby całego tego kilkuletniego zamieszania. Najpierw przygotuj szkoły, program i wysyłaj 6 latki w środowisko w którym się odnajdą. A tu od tyłu wszystko. To świadczy o ich nieudolności i nie mam zaufania. Uwierz mi, że mój syn bardzo chce iść do szkoły, nadaje się intelektualnie, z materiałem dałby sobie radę, emocjonalnie…hmmm mam pewne obawy, ale jednak myślę, że by się dostosował. Nie jestem przeciwniczką tej reformy myśląc kategoriami “zabierania dzieciństwa” itp tylko albo robimy cos porządnie i jest to zaplanowane i robione sprawnie, albo obiecujemy gruszki na wierzbie, niewiele robimy prócz zamieszania i wychodzi z tego lipa.
Ten pomysł z cofaniem do zerówki wymyślili teraz. Jak sobie to wyobrażają? Rodzic puszcza dziecko do 1 klasy i do grudnia może cofnąć do zerówki. Co powie dziecku? Skąd weźmie miejsce w zerówce? Rety to pomysły jak dla stada niemyślącego społeczeństwa! Przykre to.

Ulaluki z mojego punktu widzenia lepiej jest zostawić dziecko w zerówce. Nowe panie i dzieci, a pozostałe z obecnej grupy wychodzą do szkoły. Nie widzą się już. Mój wie, że jest od nich młodszy i jeśli nie zabraknie miejsca w szkle to go zapiszę, ale jeśli zabraknie, bo najpierw muszą przyjąć tych starszych, to będzie chodził do najstarszej grupy w przedszkolu z dziećmi w swoim wieku – do 6 latków (teraz jest w 5-latkach). Rozumie to. Gdyby nie podołał w 1 klasie (chociaż nie ma według mnie takiej opcji) i zostal w 1 klasie a nie szedł ze “swoimi” to byłby dramat. Wiedziałby wtedy, że jest gorszy i czegoś nie umie. Teraz mówię mu prawdę: masz wybór, jesteś młodszy niż 7 i 6 latki; ty 6 lat będziesz miał w wakacje. To jest w stanie zrozumieć. Do szkoły pójdzie i tak innej niż jego dzieci z obecnej grupy. Tak musiałam mu to wytłumaczyć, bo naprawdę od września borykam się z problemem puścić czy nie puścić go do szkoły…na początku nie chciał słyszeć o pozostaniu w przedszkolu, ale im starszy tym rozumie, że jest w grupie najmłodszy.
Moją wymarzoną wersją jst, ze idzie do 1 klasy tylko ze swoimi rówieśnikami. Ale tego niestety w tym roku nikt mi nie zagwarantuje.

kas gdyby była zerówka w szkole do której ma iść mój syn to byłoby idealnie. Tam właśnie dałabym go do września. Ale niestety zostaje nam opcja pozostawic w przedszkolnej zerówce lub dać do 1 klasy.

Gdyby syn był z 1 połowy roku to na pewno bym się nie starała o odroczenie. Nie miałabym podstaw by je uzyskać. Ale że mam wybór to decyzja należy do mnie i potem pretensje też bym miała do siebie…dlatego tto posiadanie wyboru to też nie zawsze jest takie fajne 🙂

bejka2014-02-03 07:52:45

Zamieszczone przez kas:
Inna rzecz, że program, przynajmniej w pierwszych trzech klas jest zdecydowanie programem dla sześciolatka i jeśli szkoła jest na poziomie i jest przygotowana na sześciolatki to nie ma się czego bać.
Dla mnie kuriozalny jest pomysł upierania się przy małych kibelkach, zamiast nastawienia się na przygotowanie nauczycieli, organizacji świetlicy itp.

pozwól że się podpiszę pod Twoją opinią

redyna2014-02-03 22:03:50

mój M. z października, czyta, pisze, liczy, intelektualne super,
ale obawiam się skupienia uwagi, siedzenia w ławkach, emocji,
zwłaszcza, że w zerówce brakło miejsca i program zerówki realizuje w przedszkolu,
a tam, choć nauczycielki świetne, muszą dzielić swoją uwagę pomiędzy pięcio i czterolatków.

Ponadto, dyrektor obiecał dwie klasy, jednak urząd miasta powoli wycofuje się
z hasła, że klasy mogą być maks. 25 osobowe.
Jakoś nie widzę 35 osobowej klasy, w której znajdują się dwa roczniki.

jaiza2014-02-03 22:22:18

Zamieszczone przez Redyna:Ponadto, dyrektor obiecał dwie klasy, jednak urząd miasta powoli wycofuje sięz hasła, że klasy mogą być maks. 25 osobowe.Jakoś nie widzę 35 osobowej klasy, w której znajdują się dwa roczniki.A można nie dostosować się do tych ograniczeń? Przyznam, że cieszyłam się na myśl, że w szkole Zojki powstaną dwie stosunkowo małe klasy – jedna z 7-latkami, druga z 6-latkami 🙁

gosik2014-02-04 05:55:42

Zamieszczone przez Redyna:mój M. z października, czyta, pisze, liczy, intelektualne super,
ale obawiam się skupienia uwagi, siedzenia w ławkach, emocji,
zwłaszcza, że w zerówce brakło miejsca i program zerówki realizuje w przedszkolu,
a tam, choć nauczycielki świetne, muszą dzielić swoją uwagę pomiędzy pięcio i czterolatków.

Ponadto, dyrektor obiecał dwie klasy, jednak urząd miasta powoli wycofuje się
z hasła, że klasy mogą być maks. 25 osobowe.
Jakoś nie widzę 35 osobowej klasy, w której znajdują się dwa roczniki.
u nas też obiecują
i na końcu wychodzi 27
rok temu już obiecywali, że powstaną osobne klasy 6-latków
i doopa, bo się w naszej szkole na ochotnika zapisało kilkunastu 6-latków i rozparcelowali je po ,,zwykłych” klasach

asik2014-02-04 07:31:30

U nas w szkole przed rozpoczęciem 1 klasy na listach było zapisanych max 22-23 dzieci/klasę
teraz (w 3 klasie) jest u nas chyba 19 dzieciaków
i też nie ma osobnych klas dla 6-cio latków

redyna2014-02-04 12:27:33

Pani z Wydziału Edukacji na spotkaniu z rodzicami powiedziała,
że owszem klasy nie większe niż 25, ale nie mniejsze niż 18 🙂

Taki szczegół, bo dzieci u nas zdeklarowanych do I klasy jest ok 33-34.

anetka12014-03-06 12:35:08

Mi się wydaje, że córa poradzi sobie w pierwszej klasie (6cio latka) ale mam pewne obawy, czy szkoła da sobie radę, tzn. czy stanie na wysokości zadania. Córcia bardzo się cieszy, że idzie do szkoły, umie dobrze liczyć, pisać i czytać jeszcze nie za bardzo – ale litery zna. Potrafi się skupić baaardzo długo na jednej czynności (np. rysowanie, malowanie czy tworzenie czegokolwiek :)) A i polecenia rozumie, wykonuje itp. Bawimy się często w szkołę, przygotowuję ją trochę psychicznie, że to trochę co innego niż przedszkole – że na pewno będzie super, ekstra i w ogóle ale inaczej. Tłumaczę co to świetlica itp… Myślę że ona sobie poradzi doskonale, jeżeli trafi na nauczycieli, którzy potrafią zbudować swój autorytet i wiedzę umiejętnie przekazać – a takich niestety jest coraz mniej…

kallarepka2014-03-07 09:42:14

Perkusja jest jakaś bardzo popularna wśród dzieci. 😉 znajomej córka wybrała perkusję w szk. muz. Kalina też chciałaby grać na perkusji.

Znasz odpowiedź na pytanie: 6-latki….zostawiacie w przedszkolach czy idą do pierwszej klasy??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Kontrola Urzędu Skarbowego Przy Uldze na dzieci
Mam pytanie , zabieram się powoli za rozliczenia , odliczam ulgę za jedno dziecko. Wyczytałem w poradniku : [URL="http://www.money.pl/podatki/pit_2013/poradniki/ulga-na-dzieci/?rfguidfo"]http://www.money.pl/podatki/pit_2013/poradniki/ulga-na-dzieci/?rfguidfo[/URL], że Urząd Skarbowy może ale ni musi poprosić o przedstawienie dokumentów.
Czytaj dalej
Polecam
neurolog dziecięcy Gdańsk
ktoś zna jakiegoś godnego polecenia neurologa dziecięcego w Gdańsku? ewentualnie Sopot, Gdynia
Czytaj dalej