A co jesli…

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #63423

    nena

    To juz 7-my miesiac.musze leciec do polski na ok 3 tygodnie,ale porod planuje tu gdzie mieszkam w anglii.Moja obawa to przedwczesny porod,ktory „zablokowalby mnie w polsce…a tego nie chce.lecialabym 5 kwietnia na ok 3 tyg.jak myslicie ? w koncu bede miala jeszcze mieisac do porodu,bo wg planu mam termoin na 24 maja.czuje sie ok,polozna nie widzi powodow do paniki,plod rozwija sie ok,loty znosze dobrze,bo nawet w zeszlym tyg lecialam,wiec mysle,ze to zrobie,ale moze cos mi podpowiecie cos o czym bym nawet nie pomyslala…
    A druga rzecz-herbata.Uwielbiam ja i pije jej duzo….z miodem i cytryna,bez cukru….wiem,ze lepiej jej unikac,ale ja kocham…to moze na cos wplynac ujemnie?

    Janet 24.11.03.

    #805270

    kathrin78

    Re: hmmm

    W herbacie jest teina, a to to samo co kofeina, co prawda filiżanka czarnej herbaty ma mniej niż kawy, ale już zielona herbata ma tyle samo.



    #805271

    qr-chuck

    Re: A co jesli…

    Dowiedz się tylko w liniach czy na pewno zabiorą Cię na pokład… Moja znajoma w 8 miesiącu utknęła w Rzymie, bo odmówili jej wstępu do samolotu z uwagi na widoczną ciążę. Wracała do Polski 2 dni autokarem (brawo dla linii lotniczych!)
    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #805272

    miyu

    Re: A co jesli…

    Niestety nikt nie zagwarantuje Ci daty porodu a tym samym nikt nie może wybrać za Ciebie czy masz lecieć czy nie. Przeszło mi przez myśl, że może to że w ogóle zadajesz sobie takie pytanie to jakaś Twoja intuicja …? Czy jej posłuchasz czy nie zależy tylko od Ciebie. Jeśli chodzi o stronę rozumową to może spróbuj zastanowić się co jest dla Ciebie ważniejsze – urodzić w UK czy lecieć do Polski. Jeśli zdecydujesz się na to drugie rozejrzyj się na wszelki wypadek za najlepszym dla Ciebie szpitalem żebyś nie przeżyła potem niepotrzebnego szoku 😉 A może np. skróć swój pobyt do 2 tygodni … ? Leć wcześniej … ? No i oczywiście tak jak radziła Ci Kurczak1 sprawdź czy w ogóle Cię wpuszczą na pokład (w jedną i drugą stronę) bo może już to rozwiąże dylemat 😉
    W kwestii herbaty się nie wypowiadam.
    A poza tym … Wesołych Świąt 😉

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

    #805273

    bib

    Re: hmmm

    Herbata tez jest szkodliwa. Zawiera teine, ktora ma dzialanie bardzo podobne do kofeiny, choc troszke lzejsze. Nie nalezy jej pic w nadmiarze, a jesli juz jest taka potrzeba to nalezy robic taka leciutka.

    Pozdrawiamy :))

    Monika, Adaś i

    #805274

    aniuniaw

    Re: A co jesli…

    Co do podrozy to Ty wiesz najlepiej.Ja jestem w 33tc i praktycznie raz w miesiącu jezdzimy z rodzinka do moich rodzicow,ponad 300km,a w sobote planujemy jechac nad morze ,ponad 500km w jedna strone.Tez mam obawy,ale czuje sie w miare dobrze,poza tym ,ze moja waga 73kg mnie przeraza i czuje sie za ciezka to bardzo chce jechac.
    Nie zapomnij tylko o lekarstwach,ktore zazywasz,bo to wazne.ja na wszelki wypadek zawsze w podroz biore No-Spe (dziala rozkurczowo) i mysle,ze wszystko bedzie dobrze.Termin mam na 16maja,choc mam cicha nadzieje,ze moze uda Mi sie pod koniec kwietnia urodzic,tak by dziecko juz było bezpieczne.
    Szerokiej podrozy:)

    ania



    #805275

    jaewa

    Re: A co jesli…

    Niestety nikt Ci nie może obiecać, że zdążysz wrócić. Teoretycznie możesz urodzić nawet po 24 maja, ale tego nie wie nikt.
    Ja też jestem majówką, mam termin na 4 maja, ale wszystko wskazuje na to, że urodzę dużo wcześniej- wczoraj lekarz powiedział, że dobrze by było, żebym jeszcze chociaż 2 tygodnie wytrzymala.
    Na tym forum już czytałam, jak to około 30 tygodnia szyjka potrafiła praktycznie bez objawów i dolegliwości skrócić się znacząco, więc trudno jest radzić.
    Skoro chcesz rodzić tam to chyba lepiej jednak zostać na miejscu i potem najwyżej urodzić w terminie i żałować, że się z wyjazdu zrezygnowało, niż przyjechać i czego Ci nie życzę urodzić tu.
    Niestety sama musisz zadecydować
    Powodzenia!

    Ewa AmelkAniołek2.04.04

    #805276

    marta70

    Re: A co jesli…

    Wlasciwie to podpisuje sie pod wypowiedzia Miyu. Sama musisz zdecydowac czy porod w PL wogole wchodzi w rachube. Niestety – musisz sie liczyc z taka mozliwoscia! Wiec albo-albo. Z roznych powodow ja chce rodzic w miejscu zamieszkania (SWE) i dlatego ostatnia podroz planuje na poczatek czerwca – a potem juz wole byc we wlasnej okolicy. Jesli chodzi o lot to dowiedz sie nie tylko czy teraz ciebie „zabiora”, ale czy zabiora ciebie w drodze powrotnej! Moze byc tak, ze teraz jeszcze „klasyfikujesz sie” do zabrania, a potem juz nie i bedzie kicha! Rozne linie lotnicze maja rozne regoly. Niektore wymagaja potwierdzenia od lekarza, ze „mozesz leciec”, inne specjalnego ubezpieczenia. Wystarczy sie dowiedziec i zalatwic jak trzeba.
    Jesli chodzi o herbate to tez slyszalam, ze w duzych ilosciach jest rownie niewskazana jak kawa. Ale zbytnio sie na tym nie znam. Sama nie pijam…:)

    Pozdrawiam i zycze wszystkim Wesolych Swiat!

    Marta

    #805277

    nena

    Re: no wlasnie…

    dziekuje za wszystkie odpowiedzi i podpowiedzi…nie wiem co robic,bilet czeka,wczesniuej mi sie nie uda jechac,skrocic i tak juz skrocila na maxa…ale chyba zostane…ten post o intuicji….i cycki mne bardzo swedza i nawet juz chyba siara sie pojawila,czego w pierwszej ciazy nie mialam! i chyba przez te panike wczesniej urodze…pojade po porodzie…a ile dzicko ma miec zeby wzieli nas na samolot? wesolych jajek.pa.

    Janet 24.11.03.

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close