ale meksyk!

dziewczyny, ratujcie, bo któregoś zamorduję.
muszę się wygadać, bo inaczej chyba wyładuję się na dzieciach 🙁

masakrycznie dziś było 🙁 dzieciaki non stop się kłócą, leją o byle co, krzyczą. młody ryczy właściwie o nic, wystarczy “nie tak” na niego spojrzeć i już wrzeszczy. nie dość, że już słuchać nie mogę, to o krtań jego się boję. nerwy mam nieziemskie.
przed chwilą wrzeszczeliśmy całą trójką, bo Maćkowi kazałam rozłożyć łóżko, bo mi przeszkadzał zawzięcie, więc się zaczął drzeć i ja nie wytrzymałam. i się darliśmy wszyscy :Wstyd::(
przed chwilą młodego wsadziłam do łóżeczka za karę, bo urządził sobie skakanie karkołomne z łóżka Maćka, wie, że nie wolno, dzisiaj już chyba setny raz mówiłam. no więc wsadziłam go do tego łóżeczka a on mi tam nalał :Szok: potem ryczy oczywiście “nie chciałem nie chciałem”, a Maciek mówi, że normalnie wyciągnął filuta i siurnął w pościel. z premedytacją :Boje się:

maskara!

jak napisałam już mi trochę lepiej. może nie ubiję 🙁

a skoro już napisałam – powiedzcie, macie czasem takie akcje? czy tylko u mnie tak? :Niepewny::(

42 odpowiedzi na pytanie: ale meksyk!

bratek Dodane ponad rok temu,

macie, macie i nie tylko czasem!!!!
norma- ale wiem, ze to żadne pocieszenie

ciapa Dodane ponad rok temu,

Rozumiem
Współczuje
Łącze się w bólu

Mój dziec ma jakiś kryzys i doprowadza mnie do mega szłau
Kręgosłup mnie nawala na maxa i psychiczny dół w natarciu
W pracy meksyk
I jeszcze chorujacy neurotyczny małż z anginą :Młotek:

Mam ochotę wyjść i się upić … tylko drugie dziecko nie pozwala….

yoko Dodane ponad rok temu,

tylko jedno w sumie zrobiłaś źle – to, ze za kare wsadziłaś gnojka do łozeczka…
nie powinnaś…
reszta ujdzie…
dom wariatów – jak wiekszość domów z dziecmi:)
może nie dzień jak co dzień , ale bywa…
luz… jutro tez jest dzień, bedzie lepiej, a nawet jak nie, to tez luz…

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:
Mam ochotę wyjść i się upić … tylko drugie dziecko nie pozwala….
:Hyhy:
dokladnie jak u mnie

kas Dodane ponad rok temu,

Zdarza się, zdarza…

Jakiś dziś lewy dzień. Moi oboje łby sobie dziś obijali. Tymek do tego stopnia, że krew się polała…

Na szczęście już wieczór, a jutro nowy dzień, w którym jeszcze nikt nie narozrabiał 🙂

kantalupa Dodane ponad rok temu,

u nas na palcach jednej reki da sie policzyc dni, kiedy nie mam ochoty wyjsc z samej siebie
obydwaj okrutnie wobec siebie zlosliwi, potrafia tak dokuczyc sobie nawzajem i calemu swiatu po drodze, ze czasami musze sobie wieczorem poplakac w ramach wentyla bezpieczenstwa:/

ale maja podobno wyrosnac… kiedys…

i tego sie trzymam:)

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Rozumiem
Współczuje
Łącze się w bólu

Mój dziec ma jakiś kryzys i doprowadza mnie do mega szłau
Kręgosłup mnie nawala na maxa i psychiczny dół w natarciu
W pracy meksyk
I jeszcze chorujacy neurotyczny małż z anginą :Młotek:

Mam ochotę wyjść i się upić … tylko drugie dziecko nie pozwala….

oj, ja też mam ochotę, a tu dwójka nie pozwala, bo sama z nimi jestem, nawet małża nie ma, żeby go po piwo choćby wysłać :Foch:

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:tylko jedno w sumie zrobiłaś źle – to, ze za kare wsadziłaś gnojka do łozeczka…
nie powinnaś…

ale czemu? że miał mi gdzie nalać złośliwie? czy źle wychowawczo? :Niepewny:
czasem tak robię, jak już nie mam siły i się muszę oddalić, a nie chcę, żeby sobie krzywdę zrobił :Niepewny:
Zamieszczone przez bruni:
reszta ujdzie…
dom wariatów – jak wiekszość domów z dziecmi:)
może nie dzień jak co dzień , ale bywa…
luz… jutro tez jest dzień, bedzie lepiej, a nawet jak nie, to tez luz…

ja nie wiem właśnie. sąsiadów mamy też z dwójką dzieci i u nich ciiiicho, spokojnie, jeszcze nie słyszałam takich akcji.

mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, bo jak nie to .. :Boje się:

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kas:Zdarza się, zdarza…

Jakiś dziś lewy dzień. Moi oboje łby sobie dziś obijali. Tymek do tego stopnia, że krew się polała…

Na szczęście już wieczór, a jutro nowy dzień, w którym jeszcze nikt nie narozrabiał 🙂

współczuję tego rozbitego łebka 🙁 no moi też się obijali o wszystko non stop..

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:u nas na palcach jednej reki da sie policzyc dni, kiedy nie mam ochoty wyjsc z samej siebie
obydwaj okrutnie wobec siebie zlosliwi, potrafia tak dokuczyc sobie nawzajem i calemu swiatu po drodze, ze czasami musze sobie wieczorem poplakac w ramach wentyla bezpieczenstwa:/

ale maja podobno wyrosnac… kiedys…

i tego sie trzymam:)

wyrosną, wyrosną, tego przekonania się trzymajmy 😉 tylko kiedy ? :Hmmm…:

yoko Dodane ponad rok temu,

żle jesli chodzi o miejsce kary…
łozeczko w którym spi nie moze mu sie kojarzyć jako miejsce kary…

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:żle jesli chodzi o miejsce kary…
łozeczko w którym spi nie moze mu sie kojarzyć jako miejsce kary…

no tu racja :Hmmm…:

ale chyba mu się nie kojarzy, jak przychodzi pora spania nie ma problemów z odkładaniem do łóżeczka.
może dlatego, że raczej tego nie nadużywam.. to już absolutnie wyjście awaryjne.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:żle jesli chodzi o miejsce kary…
łozeczko w którym spi nie moze mu sie kojarzyć jako miejsce kary…

E tam. Alek notorycznie siedzi za karę w łóżeczku(to mąż go tam umieszcza), kara nadzwyczaj skuteczna a Alek uwielbie łózeczko i spać tam.
Rozumie doskonale kiedy się spi a kiedy kara.

Ja też miewam meksyk, nie raz nie dwa. Jest ich trzech wiec spiec wiecej.
Ja podobnie jak kantalupa, czekam aż wyrosną;)(wiem, ze to złudne nadzieję, ale co mi tam:))
Głównym punktem zapalnym są zabawki. Choćby np głupi kijek od lizaka, który chcą wszyscy teraz i już.
Konrad przoduje, male często złapią jego zabwkę i szybko gdzies się chowają, ja już wiem, że jak bliźniak krązy wokól mnie, to trzyma w łapce coś Konradowego
Generalnie bardzo często ich rozdzielamy, jest o niebo lepiej

Aneta, pozostaje melisan forte:)

Plusem jest to , że moi uczniowie-gimnazjaliści bardzo rzadko mnie potrafią wkurzyć. Po “rewelacjach” z moimi dziećmi nic nie jest mi straszne;)

ja3 Dodane ponad rok temu,

U mnie meksyk był w sobotę. Myślałam, że pozabijam wszystkich. Kto się nawinął oberwał wiązankę. Wstyd sie przyznać ale nawet mojej mamie się dostało. No ale gdyby się nie wtrąciła to bym nic nie powiedziała.

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:E tam. Alek notorycznie siedzi za karę w łóżeczku(to mąż go tam umieszcza), kara nadzwyczaj skuteczna a Alek uwielbie łózeczko i spać tam.
Rozumie doskonale kiedy się spi a kiedy kara.

Ja też miewam meksyk, nie raz nie dwa. Jest ich trzech wiec spiec wiecej.
Ja podobnie jak kantalupa, czekam aż wyrosną;)(wiem, ze to złudne nadzieję, ale co mi tam:))
Głównym punktem zapalnym są zabawki. Choćby np głupi kijek od lizaka, który chcą wszyscy teraz i już.
Konrad przoduje, male często złapią jego zabwkę i szybko gdzies się chowają, ja już wiem, że jak bliźniak krązy wokól mnie, to trzyma w łapce coś Konradowego
Generalnie bardzo często ich rozdzielamy, jest o niebo lepiej

Aneta, pozostaje melisan forte🙂

Plusem jest to , że moi uczniowie-gimnazjaliści bardzo rzadko mnie potrafią wkurzyć. Po “rewelacjach” z moimi dziećmi nic nie jest mi straszne;)

no nie działa na mnie to cudo :Foch:

dziś już ok, śpią obaj :Hura!:

żeby tylko Kubie krtań się nie sypnęła po tych krzykach :Stres:

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ja3:U mnie meksyk był w sobotę. Myślałam, że pozabijam wszystkich. Kto się nawinął oberwał wiązankę. Wstyd sie przyznać ale nawet mojej mamie się dostało. No ale gdyby się nie wtrąciła to bym nic nie powiedziała.

no właśnie, tak się zastanawiam, na ile to oni mieli dziś zły dzień, a na ile ja :Hmmm…:
pewnie wina po obu stronach..

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Mnie chyba od bójek(może przywykłam?:))wkurza muzykowanie dzieciaków moich.
Biorą garnki, łyzki i “grają”. Idę z pokju oni za mną.
Bębenki wytrzymują jeden dzień.

Ja jestem przekonana, ze za parę lat będziemy z usmiechem wspominać te wybryki, marzyc by zbuntowani nastolatkowie znów byli kilkuletnimi łobuziakami:)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Czasem tak, chyba nie do unikniecia sa takie momenty w rodzenstwie. Jeszcze nie raz bede sie tluc nawet jako nastolatkowie .
Ku pociesze jednak powiem, ze moje dwa smrody im starsze tym mniejsza czestotliwosc bijatyk miedzy nimi. Obecnie zamiast sie lac i robic sobie na zlosc czesciej uprawiaja dyskusje, negocjacje, po ktorych tak w 80% dochodzą do porozumienia i przechodza do samodzielnej albo wspolnej zabawy.
Gdybym narzekala na ich zachowanie grzeszylabym 😉

Ale nieraz czasem mam ochote wyjsc. I wychodze 😛

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:żle jesli chodzi o miejsce kary…
łozeczko w którym spi nie moze mu sie kojarzyć jako miejsce kary…

E tam;)
U nas DZIAŁAAA od dawna;) a śpi w nim jak niemowlę;) On rozróżnia karę od położenia spać. I nawet się nie buntuje jak ma karę:Hyhy:
WIE, że nie ma wyjścia;) trzeba swoje odsiedzieć.

Wczoraj tak miałam-też koszmarny dzień. Oni się nie leją-ale młodszy MNIE do szału doprowadza!
Ja sprzatam w łazience-on mi wrzuca ziemniaki ( ugotowane już) do gara z wodą na makaron-zimną), ja łowię ziemniaki już klnąc-on wtym czasie wspiął sie na szafke i wywalił mi koszyk ze szpargałami na ziemię. No to lecę zbierać igły i inne. Jak zbieram to Mat woła- Mamoooo! a on jest w łazience! Zły znak. lecę- a tam pół szamponu już wylane….i tak w kółko!!!!! Jeśli miałam ogarnąć cokolwiek to musiał iść “siedzieć”.

alice82 Dodane ponad rok temu,

u mojej sis meksyk jest codziennie ma dwqóch czortów Kuba ma 8lat Adrian 2 lata
Adek leje Kube a ten się nadziera siorka też często mówi ,że ma ochotę wyjść z domu upić się albo wyjechać na parę dni 🙂

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:E tam;)
U nas DZIAŁAAA od dawna;) a śpi w nim jak niemowlę;) On rozróżnia karę od położenia spać. I nawet się nie buntuje jak ma karę:Hyhy:
WIE, że nie ma wyjścia;) trzeba swoje odsiedzieć.

Wczoraj tak miałam-też koszmarny dzień. Oni się nie leją-ale młodszy MNIE do szału doprowadza!
Ja sprzatam w łazience-on mi wrzuca ziemniaki ( ugotowane już) do gara z wodą na makaron-zimną), ja łowię ziemniaki już klnąc-on wtym czasie wspiął sie na szafke i wywalił mi koszyk ze szpargałami na ziemię. No to lecę zbierać igły i inne. Jak zbieram to Mat woła- Mamoooo! a on jest w łazience! Zły znak. lecę- a tam pół szamponu już wylane….i tak w kółko!!!!! Jeśli miałam ogarnąć cokolwiek to musiał iść “siedzieć”.

Moje młode się buntuje. Zawsze się drze “nie chcę kary nie chcę kary!” i ryczy.. Bo mam wrażenie, że on psocąc zawsze myśli, że mu się upiecze..

A w ogóle to mega rozpuszczony jest :Strach: Od wczoraj nie mamy opiekunki i siedzę z nim w domu. No masakra, Maciek taki nie był. A Kuba właśnie tak się zachowuje – jakby myślał, że coby nie zrobił, to i tak nic mu nie grozi (w sensie – żadna kara np.)…
Muszę nad ciortkiem popracować :Hmmm…:

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:

ale maja podobno wyrosnac… kiedys…

i tego sie trzymam:)

Małżonek z bratem rzucali w siebie cegłówkami…… w wieku 14 lat:Fiu fiu:

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
pozostaje melisan forte:)

Petycja do producenta żeby matkom sprzedawali 10 litrowych baniakach:Hmmm…:

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:

Plusem jest to , że moi uczniowie-gimnazjaliści bardzo rzadko mnie potrafią wkurzyć. Po “rewelacjach” z moimi dziećmi nic nie jest mi straszne;)
amen
ilez ja mam swietej cierpliwosci w pracy:)
Zamieszczone przez smoki:Małżonek z bratem rzucali w siebie cegłówkami…… w wieku 14 lat:Fiu fiu:
ooo, ja kochana wybieram wiare w to, ze jednak wyrosna
tak dla zdrowia psychicznego

Zamieszczone przez smoki:Petycja do producenta żeby matkom sprzedawali 10 litrowych baniakach:Hmmm…:

rowniez dla zdrowia psychicznego… tym, na ktore melisan forte nie dziala
polecam wino
producenci juz sie skapneli i sprzedaja w kartonach:)

yoko Dodane ponad rok temu,

po pierwsze – mysmy sie z bratem tłukli dokąd sie nie wyprowadziłam – do 18rż
po drugie – niektóre rodzenstwa nawet po osiągnieciu tzw. dojrzałości pozostają ze sobą
w rażąco nieuprzyjemych stosunkach:)

moja matka brala nervosol jak jeszcze byłam jedynaczką…
zawsze jak narzekam na Efa to mnie gani, że ja jeszcze nie widziałam diabła wcielonego jakim sama byłam… jak sie urodził mój brat to było już tylko gorzej, ale wszystkie zamachy na swoje życie (dosłownie) przeżył;)

rzucanie cegłami? hmmm… pestka…
uwierzcie mi;)
kiedyś poł dnia na dzialce za domem pracowałam – kopalam dla brata dół – miał z 1,5 m głebokości, do dołu nakladłam pokrzyw, przykryłam gazeta i sciółka, a potem wepchnełam tam brata… on mnie za to po fakcie rzucił najprawdziwszym szpadlem (łopatą – narzedziem zbrodni na nim wykonanej) i gdyby szpadel mi świsnął tak 20 cm bliżej to bym dalej już bez łba uciekala…;)

plus tych wojen taki -że naprawde byłam wysportowanym dzieckiem;)

Dodane ponad rok temu,

moj maż ze swoim bratem rzucali w siebie nożami
szwagier do dzisiaj ma bliznę bardzo nieładną
widelcami tez, celując po oczach

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:moj maż ze swoim bratem rzucali w siebie nożami
szwagier do dzisiaj ma bliznę bardzo nieładną
widelcami tez, celując po oczach

o, moj brat zlamal mi reke;)

he he, kto da wiecej?

😉 😉 😉

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:
kiedyś poł dnia na dzialce za domem pracowałam – kopalam dla brata dół – miał z 1,5 m głebokości, do dołu nakladłam pokrzyw, przykryłam gazeta i sciółka, a potem wepchnełam tam brata…

Pewnie było niebezpiecznie ale ja nie mogę i się turlam:Śmiech::Śmiech:

A ja pod nikim dołów nie kopałam, nie rzucałam niczym, nic a nic.

Anioł?

Nie
Jedynaczka:Fiu fiu:

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:moj maż ze swoim bratem rzucali w siebie nożami
szwagier do dzisiaj ma bliznę bardzo nieładną
widelcami tez, celując po oczach

Mówisz że powinnam wymienić sztućce na plastiki:Hmmm…:

agago Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:o, moj brat zlamal mi reke;)

he he, kto da wiecej?

😉 😉 😉

no nie połamałam….ale starsza siostra mnie prała bo była większa i silniejsza raz jedyny przywaliłam jej z całej pary drewniakiem w kolano:Fiu fiu: ona wyła na cały 10-cio piętrowy blok a ja….oj jaka dumna byłam że chociaż raz jej dowaliłam:Cwaniak:

agago Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:
Wczoraj tak miałam-też koszmarny dzień. Oni się nie leją-ale młodszy MNIE do szału doprowadza!
Ja sprzatam w łazience-on mi wrzuca ziemniaki ( ugotowane już) do gara z wodą na makaron-zimną), ja łowię ziemniaki już klnąc-on wtym czasie wspiął sie na szafke i wywalił mi koszyk ze szpargałami na ziemię. No to lecę zbierać igły i inne. Jak zbieram to Mat woła- Mamoooo! a on jest w łazience! Zły znak. lecę- a tam pół szamponu już wylane….i tak w kółko!!!!! Jeśli miałam ogarnąć cokolwiek to musiał iść “siedzieć”.

oj już kiedyś podawałyśmy sobie rękę czytam o Twoim młodszym i wspominam “szczenięce lata Boryska”
teraz też nie jest lekko Lenka (6 mieś) marudna od dwóch dni okrutnie powód zęby
a Borys już nie jest takim diabłem ale za to wspina się im wyżej tym lepiej i skacze na głowę:Boje się: a poza tym włączył ostatnio funkcję “płaczki” normalnie można go zatrudnić na pogrzebach ryczy o wszystko jak nie ryczy to jęczy a jak mu się nudzi to zaczyna coś w podobie jak w koglu moglu matka nad córką płakała “oj córuś, córuś już ty panienką nie będziesz…” to on tak samo tyllko yyyhy yyyhy yyyyy :Boje się: mam chęć ukatrupić normalnie już zapowiedziałam że jak będzie tak wyć to go na klatkę wystawię i drzwi zamknę :Wstyd:
i jeszcze jedno dyskutuje, negocjuje, kłóci się jak baba na bazarze ja jedno słowo a on dziesięć jeju jeszcze trzech lat nie ma :Niepewny:tfu na psa urok

yoko Dodane ponad rok temu,

ja sie może nie bede licytować bo byście zdębiały…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agago:no nie połamałam….ale starsza siostra mnie prała bo była większa i silniejsza raz jedyny przywaliłam jej z całej pary drewniakiem w kolano:Fiu fiu: ona wyła na cały 10-cio piętrowy blok a ja….oj jaka dumna byłam że chociaż raz jej dowaliłam:Cwaniak:

wspomnienia mlodszej siostry….:Hyhy:znam to, znam to :Kciuki:

k8-77 Dodane ponad rok temu,

macie 🙂

dosc czesto nawet 😉 ale musze mezowi pokazac te posty, bo on twierdzi, ze albo nasze dzieci są jakies dziwne, albo my jestesmy niewydolni wychowawczo 😀

aborka Dodane ponad rok temu,

u nas ciągły ryk jak są dwoje. chyba ze sie chwile w bajke gapia. a pozatym to ciągle sie drą i płacz przechodzi w śmiech. bartek Ale zaczepia (na jaj zyczenie) i jest smiech a za chwile płacz a potem śmiech i ryk…. i piski. No i co jakos czas naprawde w teg gonitwie sobie cos zrobia. do tego on ją wali z premedytacją i to mocno. A ona wyje jak obdzierana zwykle bez powodu/ Wiec jak ja nie widze to nie wiem czy on jej cos naprawde zrobił czy tez krzywo popatrzył.

czasem mam taki sen – juz którys raz – mam przed soba Bartka tyłek i chce mu dac klapsa. ale nie moge – cos mi reke hamuje i klaps jest zawsze bardzo lekki. a ja chce chociaz raz tak pozadne klepnąc. Czy trzeba psychologa do interpretacji????

sasanka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:o, moj brat zlamal mi reke;)

he he, kto da wiecej?

😉 😉 😉

Mnie mój brat stuknął młotkiem w głowę, że krew się polała.

Dodane ponad rok temu,

oberwałam od brata paletką od badmingtona tak że zamroczyło mnie na dłuższą chwilę 🙂 Miałam 4 lata, brat 10 🙂

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez milw:Mnie mój brat stuknął młotkiem w głowę, że krew się polała.
to akurat dokonanie mojego starszego syna wobec jego mlodszego brata
minus krew, bo moj mlodszy jest zrobiony z betonu;)
Zamieszczone przez vieshack:oberwałam od brata paletką od badmingtona tak że zamroczyło mnie na dłuższą chwilę 🙂 Miałam 4 lata, brat 10 🙂
ooo, a to dla odmiany moj mlodszy wobec starszego brata
i nie paletka, ale plastikowa zabawka:)

ja chyba z jakiejs patologicznej rodziny jestem;)

agago Dodane ponad rok temu,

zbliża się godzina mycia i szykowania dzieci do spania: kot zawodzi, Lena płacze, Borys jęczy małż w pracy wyjścia ewakuacyjnego brak:Boje się:

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agago:zbliża się godzina mycia i szykowania dzieci do spania: kot zawodzi, Lena płacze, Borys jęczy małż w pracy wyjścia ewakuacyjnego brak:Boje się:

no moi chłopcy dzisiaj znośni byli, ale teraz znowu masakra widzę, że coś się kroi :Stres:

Znasz odpowiedź na pytanie: ale meksyk!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Jaki rower na Komunię?
Przepraszam, ze w tym wątku ale mam kilka dni na zamówienie z netu...więc sprawa pilna i licze na jakieś odpowiedzi....plizzz o chwilowe nie przenoszenie:Niepewny: Dziewczyny może Wy albo Wasi mężowie jestescie
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
pytanie o szczepionke rotawirus
Mam pytanie, kupiliśmy tydzien temu tę szczepionke, niestety ja miałam katar i lekarka powiedziała zeby sie wstrzymać, teraz mała ma katar i znowu o tydzien musimy ją przesunąć. Trzymam ją
Czytaj dalej