badanie wewnętrzne

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #40229

    baska

    dziewczyny jak to jest u Was, ja byłam badana tylko raz na początku ciąży a wszystkie kolejne wizyty opierały się na USG, zaczynam się stresować czy aby napewno wszystko jest ok, no ale z drugiej strony nie powiem Panie doktorze proszę mnie zbadać!
    Tyle piszecie o szyjkach i wogóle a ja nie mam pojęcia jak jest z moją, moze poprostu panikuję bo jeszcze w sumie mam czas ( koniec 30 tygodnia) ale lepiej się upewnić!

    basia i maleństwo(kwiecień/maj)

    #527042

    z-kasia1

    Re: badanie wewnętrzne

    Basiu,
    myślę, że wszystko z Tobą i dzieckiem jest ok:-). Ja co prawda badana jestem przy każdej wizycie, ale długość szyjki miałam mierzoną za pomocą usg. Myślę, że Twój lekarz zerka na Twoją szyjkę przy kontroli usg i gdyby było coś nie tak, to dowiedziałabyś się o tym. A badanie ginekologiczne przydałoby się, nawet przy dobrej szyjce (chociaż w celu sprawdzenia jakiś stanów zapalnych, grzybic, itp.). Możesz zapytać lekarza o takie badanie, nie widzę przeszkód – powiedz, że prosisz i już.
    pozdrawiamy,

    Kasia i Zosia



    #527043

    gosiag

    Re: badanie wewnętrzne

    W pierwszej ciąży, która przebiegała prawidlowo byłam badana ‚wewnętrznie’ tylko na pierwszej wizycie! Usg miałam robione książkowo 3x i wtedy lekarz oglądał i mierzył szyjkę właśnie przez usg! Więc myślę, że nie masz powodów do zmartwien!!!

    #527044

    k8-77

    Re: badanie wewnętrzne

    no szyjke to mozna sprawdzic przez usg, jakby byla b. krotka to dopiero wtedy zdaje sie bada sie rozwarcie.
    a przepraszam, dlaczego nie powiesz: panie doktoorze, prosze mnie zbadac? ja ostatnio tak zrobilam, bo nie wiedzialam czy wszystko w porzadku „w srodku”. jak czujesz sie zaniepokojona, to powiedz i juz. nie martw sie na zapas, na pewno wszystko jest dobrze;))
    pozdrawiam
    k8 i A.

    #527045

    kasienia

    Re: badanie wewnętrzne

    Ja za każdym razem jestem badana przez moją ginkę. Z kolei miałam tylko 1 usg i ani razu ginka mi nie sprawdzała jak bije serduszko maleństwa… także chyba co lekarz to inna szkoła…
    pozdrawiam
    kasia i majowa dziewczynka

    #527046

    baska

    Re: badanie wewnętrzne

    a ja jednak nie wytrzymałam i pojechałam rano do innego lekarza (pani dr) i znów mnie załamała tak niby wszystko ok nawet wyleczyłam się infekcji ( leczenie 2 tyg. tylko nystatyną), wszystko inne ok, tylko na koniec pani dr poinformowała mnie tak ” a wie pani, że ma pani nadżerkę i nalezałoby zrobić cytologię?” no i znów załamka nigdy do cholerki tego nie miałam mój lekarz mnie o tym nie poinformował a przecież taka nadzerka to się nie zrobi w tydzień, musiał coś widzieć i wogólę chyba go zmienię troszke na to już późno ale zaczynam się bać, badania na czystość też nie kazał robić a ja i tak je zrobiłam (oczywiście w innym ośrodku) no i dobrze bo juz w sumie jestem po leczeniu, może zresztą widział tę nadżerkę ale stwierdził, że po co i tak teraz nic się nie da zrobić, tylko po ciąży ( jak tak myślał to chyba idiotą jest bo przecież takie sprawy należy wiedzieć)
    Tak się zdenerwowałam i jestem taka zawiedziona już 5 lat chodzę to tego gina a tu taka wpadka, no nic nie zanudzam Was już i dzięki za wszystkie odpowiedzi

    basia i maleństwo(kwiecień/maj)



    #527047

    nati20

    Re: badanie wewnętrzne

    Wedlug mnie to to troche dziwne!Ja od samego poczatku jestem badana co miesiac!Tylko raz mnie gin nie zbadal, ale to chyba tylko dlatego, ze widzial mnie dwa tygodnie wstecz (od poczatku 8 miesiaca chodze co dwa tygodnie), ale juz nastepnym razem mnie badał!Dziwi mnie takze ze tak czesto robi ci usg, niedawno jak wczoraj mowili w radiu o szkodliwosci tego badania, gdy wykonuje je sie za czesto!

    Natalia i marcowa coreczka

    #527048

    baska

    Re: badanie wewnętrzne

    Usg robi co 3 tygodnie, bo tak mam wyznaczane terminy, wydaje mi się, ze on chce wszystko szybkozałatwić, ma strasznie dużo ciężarnych (wszystkie chyba takie głupie jak ja) i gdyby każda ” właziła” mu na fotel to zbyt długo by to trwało. Wizyta wygląda tak: wchodze pokazuję kartę ciąży ( wyniki z morf. wpisują pielęgniarki w rejestracji) czasem na nią zerknie czasem nie ( skutki są takie, że dzisiaj hemoglobina spadła mi do 7,4 ), kaze położyć się na kazetce w 30 sek. zrobi USG ( zawsze pokazuje serduszko) potem ja go dopadam z moimi problemami ( np, że ok 15 razy dziennie mam twardy brzuch i bardzo mnie sciąga) on bez badania zapisuje fenoterol i każe leżeć i dowidzenia za 3 tygodnie. Na początku myslałam, że jeszcze nie ma co badać, później zaczęłam się interesować jak to jest u Was a teraz jestem zrospaczona, chcę go zmienić ale cholerka nie mam na kogo i boję się, że mnie jakiś lekaż wyśmieje, że w 31 tyg. zmieniam prowadzącego ciążę. Teraz pojawiły się dodatkowo nawe problemy i tylko ciągle sie stresuję 🙁

    basia i maleństwo(kwiecień/maj)

    #527049

    maminka1

    Re: badanie wewnętrzne

    Hmmm, moja ginka tez mnie w ogóle (w ogóle!) nie badała. Ponieważ bardzo zaczął boleć mnie brzuch, poszłam do innego lekarza – i wylądowałam od razu w szpitalu, bo okazało się, że moja szyjka baaardzo się skróciła i grozi mi przedwczesny poród.
    Nie musisz zmieniać lekarza, ale może dla własnego spokoju umów się chociaz raz do jakiegoś innego na wizytę kontrolną, albo po prostu stanowczo poproś swojego o badanie wewnętrzne – masz do tego pełne prawo.
    Ale jeśli nic ci nie dolega to pewnie wszystko jest ok – czego Ci życzę i pozdrawiam

    #527050

    myszka23

    Re: badanie wewnętrzne

    Ja mam wewnętrzne badanie co wizytę, ale to może dlatego, że przeszłam dwa poronienia, i lekarz sprawdza, czy szyjka się nie otwiera.

    Myszka-mama 3,5 letniej Natalki i Kacperka(29.03.04)



    #527051

    kobin

    Re: badanie wewnętrzne

    Witaj,
    wiesz, ja czytalam ze badanie ginekologiczne powinno byc przeprowadzane przy kazdej wizycie w ciazy, no a USG, to jak wiadomo, lepiej nie przesadzac, bo licho wie jak to moze dzialac. Ja w poprzedniej ciazy zmienialam lekarzy jak rekawiczki 🙂 Ale to glownie dlatego, ze przeprowadzalam sie, albo jedna z lekarek sama poszla rodzic. Teraz prawdopodobnie tez bede miala conajmniej dwu roznych lekarzy (znowu przeprowadzka) i szczerze mowiac cieszy mnie to bo moge poznawac rozne opinie itd. 🙂 Aktualna p.dr. zbadala mnie tylko raz, a mialam 2 wizyty. Zobaczymy co bedzie na nastepnej.

    kobin,Konciu i

    #527052

    gusia2004

    Re: badanie wewnętrzne

    Kobieto! Jeśli Ci nie odpowiada lekarz to zmień – a co kogo obchodzi, że w 31 tygodniu zmieniasz lekarza – nie musisz przecież zaraz oznajmiać drugiemu lekarzowi, że tamten Ci nie odpowiadał. Możesz powiedzieć, że wyjechał, zachorował, umarł itp..:)
    Najważniejsze, żebyś Ty była zadowolona – a skoro masz wewnętrzna przekonanie, że Ci on nie odpowiada – to zaufaj sobie i zmień.
    Co do badania wewnętrznego – moim zdaniem jak masz co wizytę USG to takie badanie nie jest konieczne. Wszystko co potrzeba widać na USG i jakieś niepokojące symptomy dobry lekarz lepiej (wybacz) – zobaczy niż wymaca 🙂 A przecież gdybyś miała jakąś infekcję to chyba byś sama poczuła, że coś jest nie tak?

    A tak poza tym – z opisu wynika, że chodzisz do „państwowego” lekarza a co się z tym wiąże w większości przypadków lekarze mniej się przejmują pacjentkami niż gdy chodzisz prywatnie. Badania, rozmowy, konsultacje – to wszystko owszem – ale prywatnie.
    A może się mylę? Dziewczyny – chodzicie do lekarza państwowo czy prywatnie?
    Pozdrawiam,

    GUSIA2004 + Maleństwo 08.06.2004



    #527053

    baska

    Re: badanie wewnętrzne

    no właśnie nie, ja chodzę prywatnie i to mnie tak wkurza, ze płacę o on i tak mnie olewa

    basia i maleństwo(kwiecień/maj)

    #527054

    natasza

    Re: Zbadaj się dla własnego spokoju !

    Cześć, Chodze do ginekologa co 4 tygodnie, bo wszystko jest w porządku. Badanie wewnętrze mam na każdej wizycie. Uważam, że to koniecznie. Ostatnio np. lekarz stwierdził polip doczesnowy (za szybki wzrost łożyska) – nie zagraża to dzidzi ani mi i to zginie samoistnie przy porodzie ale np. może być źródłem plamień. Lepiej że o tym wiem. Gdyby nie badał mnie co miesiąc nic bym nie wiedziała, nie mówiąc już o badaniu poprwaności śluzu w pochwie czy ewentualnych bakterii, albo powstania nadżerki często występującej w trakcie ciąży. Basiu cieszę się, że jesteś już w 30 tygodniu i ciąża przebiega bez zastrzeżeń i na pewno będzie wszystko dobrze. Jednak dla własnego spokoju poproś o badanie albo jeżeli się wstydzisz o to prosić – idź po cichu do innego lekarza. Powodzenia i pozdrawiam

    Natasza z sierpniowym dzidziusiem

    #527055

    meffka

    Re: badanie wewnętrzne

    Basiu,

    Jesli masz jakiekolwiek watpliwosci to powinnas zmienic lekarza bez wzgledu na stopien zaawansowania ciazy. Ja swojego zmienilam w 28 tygodniu. Nie badal mnie, wizyta polegala na wpisaniu wynikow badan do karty, zapytaniu czy nie mam zylakow (ale nie sprawdzeniu) i mierzeniu cisnienia…i to wlasciwie tyle…na wszelkie moje pytania lekarz odpowiadal tak albo nie….now pani doktor nie dosc, ze mnie zbadala to zrobila szczegolowy wywiad, na dodatek cierpliwie i wyczerpujaco odpowiedziala na wszystkie moje pytania i watpliwosci…mysle, ze bylo warto….

    pozdrawiam,
    meffka i majowy mezczyzna

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close