cesarka czy porod naturalny

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)
  • Autor
    Wpisy
  • #21651

    asia25

    Dziewczyny,strasznie boje sie porodu,mam mozliwosc wyboru cesarki ,napiszcie mi co waszym zdaniem jest lepsze,bo slyszalam ze po cesarce tez bardzo boli i dlugo wraca sie do siebie,wyrazcie swoje zdanie na ten temat

    pozdrawiam wszystkie mamy
    Aska i grudniowa niespodzianka

    #297255

    mysia2

    Re: cesarka czy porod naturalny

    Jeśli chodzi o mnie, to moje podejście do porodu jest takie: to pierwsze dziecko, więc nie znam bólu, ale jestem świadoma, że będzie bolało tak, jak jeszcze nigdy dotąd. Ale to nie rak żeby bolało do końca życia. Poboli i minie.
    Masz rację, że po cesarce dłużej się dochodzi do siebie, bo przecież jesteś pocięta jak po normalniej operacji i szwy muszą się zagoić.
    A jeśli jeszcze chodzi o mnie, to jeśli moja Fasolka nie zmieni pozycji na „niewłaściwą”, to CHCĘ rodzić normalnie. Jeśli się da, to nawet bez znieczulenia. Ale bohaterki nie będę z siebie robiła.

    Mycha i Fasolka (17.09.)



    #297256

    grzmot

    Re: cesarka czy porod naturalny

    Ja bym w zyciu nie wybrala cezarki jesli nie musze, to jest powazna operacja, jest wiecej mozliwosci do infekcji, i kobiety duzo wiecej cierpia potem jak po naturalnym porodem. Ja tez sie boje, jak chyba i kazda z nas, bo dokladnie nie wiemy jak to bedzie, tylko wiemy ze bedzie cholernie bolalo, i czy wytrzymamy. Z pierwszym dzieckiem jest chyba najgorzej, ale co zrobimy, kobiety rodza juz ile lat i jak juz bylo napisane, bol przejdzie. Probuje nie czytac o koszmarnych porodach ale stwierdzam ze doczekam az nie moge, i poprosze o jakies znieczulenie, jesli bedzie za pozno, to znaczy ze za pozno i jakos bede musiala sobie dac rade bo nie bedzie wtedy wyboru i juz, a dzidzia bedzie piekna i moja! Pozdrowka, i nie mecz sie tymi myslami. Joasia

    Obmanowa

    #297257

    asia25

    Do Grzmot

    ja chyba tez przestane czytac o porodach,prawde mowiac to te wszystkie opowiesci tak mnie przerazily,to bedzie moj drugi porod,pierwszy byl calkiem do zniesienia,ale boje sie ze drugi raz nie bede miala takiego szczescia,bo poprzednim razem prawie nic mnie nie bolalo

    aska

    #297258

    grzmot

    Re: Do Grzmot

    Ojej to ja tez zycze sobie taki porod! Mialas najwieksze szczescie i chyba bedziesz miala drugie, tak ci zycze. Mysle ze jesli za jakis cud bym miala latwy porod to za 6 miesiecy znow bym chciala zajsc w ciaze, ale jezeli bedzie to koszmar, no to ciut a ciut poczekam. ABy nie bylo strasznie dlugo zeby nie cierpic az tak, gorzej sie boje zebym nie byla cieta tam na dole, to mnie strasznie przeraza bo widocznie siedziec nie mozna i to jest strasznie bolesne (nie wiem jak sie nazywa po polsku sorki). Nie bojmy sie, bohaterki nie musimy byc, ale mamusie napewno! Pozdrowka, Joasia

    Obmanowa

    #297259

    asia25

    Re: Do Grzmot

    ja przy porodzie bylam nacieta,samo naciecie prawie nie boli,bo robia to podczas bolu,szycie bylo ze znieczuleniem,pozniej troszke bolalo,glownie przy siadaniu,ale po 3 moze 4 dniach bylo juz spoko, zycze Ci takiego porodu jak ja mialam za pierwszym razem,gdyby nie odeszly mi wody to pewnie urodzilabym w domu:O)

    Trzymaj sie
    aska



    #297260

    efik

    Re: cesarka czy porod naturalny

    ja jestem świeża cesarkowa mamusia…. nie z wyboru z koniecznosci ratowania życia dziecku… przed porodem bardzo chciałam rodzić naturalnie i tak sie też poród zaczął, zdązyłam poznać co to znaczy ból skurczy rozwierających…. do partych nie doczekałam jednak bo dziecku zanikało tetno….. oczywiście nie pamiętam krzyku pierwszego mojego Stefka, nie widziałam jak się rodzi i w sumie poród mnie nie bolał jak inne mamusie… ale za to barzdo trudno dochodzi sie do siebie juz po samej operacji, ładowali we mnie w 2 wenflony spora ilość kroplówek, mam pokłute pupsko i brzuch ( przeciwzakrzepowe) a na dodatek podcas samej operacji straciłam dużo krwi (800ml) i skończyłam paskudną anemią w efekcie nadal mam kłute pupsko niemiłymi zastrzykami z żelaza.
    teraz jestem w 9 dobie po cesarce i już całkiem nieźle sobie radzę w 6 dobie wyszlismy ze szpitala, ale widziałam dziewczyny które przez trzy dni ledwie sie trzymały na nogach, ja jestem bardzo uparta i musze szybko dojść do formy ale nie powiem żeby mine teraz nie bolało… w środku ciągnie jeszcze całkiem nieźle zwłaszcza po nocy jak leżę w jednej pozycji to później z łożka schodzę na kolanach z łzami w oczach!! ten ból da sie rozchodzić i w ciągu dnia jak się ruszam to jest już całkiem oki.
    Nie pisze tego by straszyć, po prostu pisze to tak jak ja czuje
    gojenie jest dłuższe bo macica pocięta jest brutalnieinaczej wyglad powrót do dawnej kondycji…. a szew w kroczu boli najwyzej do tygodnia jak opowiadały inne dziewczyny rodzące naturlanie. Przy cesarce inaczej też sie pracuje nad pokarmem, choć u mnie nie było kłopotu i laktacja była już w drugiej dobie po operacji musieliśmy ja sobie tylko ze Stefkiem wypracować ( zajęło nam to prawie całą noc).

    gdyby nie konieczność cesarki to wolałabym rodzić sama, ale tez wdzieczna jestem lekarzom za cesarkę bo inaczej maly urodziłby sie martwy…

    pozdrawiam efik ze Stefkiem (14 lipca)

    #297261

    helga

    Re: cesarka czy porod naturalny

    Ja szesc godzin po cesarce wzięłam prysznic i przebrałam się samodzielnie. Ale odradzam Ci cesarke na zyczenie. Poród naturalny jest naturalny – jak sama nazwa wskazuje, poza tym kobiety, które rodza „dołem” sa znacznie mniej narażone na infekcje okołoporodowe. A jak będzie bardzo bolało, zawsze możesz sobie wziąc znieczulenie zewnatrzoponowe. Przynosi naprawdę cudowną ulgę.
    Pozdrawiam

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (8 miesięcy!!)

    #297262

    leszczynka

    Re: cesarka czy porod naturalny

    ja rodziłam dwa razy BEZ ŻADNEGO ZNIECZULENIA A BÓL JEST STRASZNY.Teraz będe 3 raz i nigdy nie chciałabym mieć cc chyba żeby z dzidzią coś sie dziąlo ale odpukać.
    pozdrawiam

    LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

    #297263

    doska

    Re: cesarka czy porod naturalny

    Ja miałam cc ze wskazań medycznych, za pare miesięcy będe miaał drugi raz. Doszłam do siebie po porodzie bardzo szybko, choć pierwsza doba była raczej nieprzyjemna. Mimo wszystko nie polecam cc na życzenie- możesz przecież rodzić w znieczuleniu zewnatrzoponowym…Cesarka to jednak operacja- nie tak straszna jak by tego chcieli niektórzy – ale operacja. Z drugiej jednak strony dobrze jest mieć takiego lekarza, co do którego bedziesz pewna ,że w razie źle przebiegającej akcji porodowej zdecyduje sie na ciecie a nie będzie ryzykował zdrowia dziecka…

    Dorka, Asia i grudniowy dzidziuś.



    #297264

    Anonim

    Re: cesarka czy porod naturalny

    NATURALNY!!!!!!!!!!!!!! Cesarka – tylko w przypadku zagrożenia życia dzidziusia!

    Kaśka z Natusią (16 miesięcy 🙂

    #297265

    kika210

    Re: cesarka czy porod naturalny

    Ja miałam cesarkę i bardzo sobie chwalę…Wiedziałam że trzeba przemóc ból i wstać jak najszybciej i nie rozczulać się nad sobą-w rezultacie tydzień po porodzie byłam w stanie wszystko sama robić bez niczyjej pomocy. Owszem brzuch bolał i nawet teraz czasem pobolewa ale ewentualne drugie dziecko też chciałabym w ten sposób urodzić.pozdr!

    KIKA210 + Adrianna 22.05.2003r.



    #297266

    Anonim

    Re: cesarka czy porod naturalny

    ja mimo wszystko jestem za porodem naturalnym mimo ze niestety boli:-(Ale zawsze mozesz wziac znieczulenie.Nie ma sie czego bac, to wszystko da sie przezyc. jesli ja , potworna panikara – dalam rade, Ty sobie takze na pewno poradzisz :-)Uwazam ze cesarka to ostatecznosc. Porod naturalny to niesamowite przezycie..naprawde warto pocierpiec. Jest zdrowszy bardziej dla mamy i dziecka.A przy cesarce to rozcinaja brzuch – i po wszystkim:-(
    moze dlatego tak pisze ze mialam dosc latwy porod:-)))
    Pozdrawiam
    Ula i Adaś

    #297267

    renta111

    Re: cesarka czy porod naturalny

    Mnie prawdopodobnie czeka cesarka i troche sie jej boje. Czytajac jednak twoje wywody na temat szwow w kroczu, stwierdzilam ze nie moge sie z toba zgodzic. Albo ja jestem pechowa, albo sam nie wiem ale:
    Szycie bylo podobno w znieczuleniu, lecz bolalo okropnie.
    Szwy goily sie ponad dwa tygodnie – siedzialam na jednym poldupku, bez przerwy mnie rwalo, a z lozka zwlekalam sie z wielkim trudem.
    Ja wogole dosc dlugo sie goje i z podziwem patrzylam na dziewczyny ktore po porodzie najnormalniej w swiecie siadaly na lozkach. Nie pisze tego zeby kogokolwiek straszyc, tylko coraz bardziej boje sie cesarki skoro ona ma bolec jeszcze bardziej. A moze tym razem bede miala wiecej szczescia? Ostatnio rozmiawialam mz dziewczyna, ktora byla swiezo po cesarce i stwierdzila ze w 6 dobie czula sie juz dobrze, a szwy zagoily sie po 10 dniach. Badzmy dobrej mysli 😉
    Renata i chyba synus 22.10

    #297268

    paula26

    Re: cesarka czy porod naturalny

    jestem 17 dni po cesarce i rzeczywiście przez pierwsze dni jest ciężko,szew boli przez i ciągnie przez pierwsze dni tak samo jak zszywane krocze. ale teraz nie odczuwam już zupełnie żadnych dolegliwości. wcale nie żałuję, że nie rodziłam naturalnie. wiem, że został mi oszczędzony ogromny ból a tak w ciągu 30 minut było po wszystkim. żałowałam jedynie, że nie rodziłam razem z mężem bo tak zawsze planowaliśmy, ale On zobaczył synka dosłownie 2 minutki po porodzie, był obecny przy myciu i badaniu. poza tym cc wymoglo na nim wieksze zaangażowanie w opikę nad dzieckiem – na poczatku nie mozna się przemęczać. z czystym sumieniem polecam cesarkę ;)))

    Paula i Borysek ur.07.07.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close