Ciaza…poronienie…endometrioza…hormony…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #57950

    daglezja

    bardzo prosze Was kobietki o pomoc lub rade poniewaz problem nie dotyczy mnie bo ja na szczescie oczekuje dzieciatka, ale mojej kolezanki ktora ochodzi od zmyslow. Kilka miesiecy temu dowiedzila sie,. ze jest w ciazy niestety poronila w 7tyg. podczas badania w szpitalu powiedziano jej, ze ma torbiel na jajniku. Zalamala sie bo miesiac wczesniej przed ciaza byla sie gruntownie przebadac i wszystko bylo ok. Lelarz nie powiedzial jej, ze torbiel byla przyczyna poronienia. Potem operacja usuniecia torbiela i wynik endometrioza. Potem proby starania sie o dziecko i nic. Zmieniala lekarza ktory polecil jej kuracje hormonalna tabletkami cilest(przyjmowanie ich przez kilka cykli bez przerwy)co mialo zaleczyc chorobe i dzieki temu miala szybciej zajsc w ciaze, ktorej oczekuje nie potrafie opisac tego slowami. Czy ktoras z Was miala podobny przypadek?? Czy mozecie jej cos poradzic?? Pozdrawiam

    #741717

    nyna

    Re: Ciaza…poronienie…endometrioza…hormony…

    Mialam identyczna sytuacje nie podobna co do slowa identyczna . Bylam u lekarza wczesniej wszystko bylo ok i w ciagu 3 miesiecy zaszlam w ciaze, 10.5 poronilam okazalo sie ze mam cyste i endrometrioze. Mialam laparoskopie i od operacji po 4 miesiacach jestem w ciazy nie zapeszac.



    #741718

    lea

    Re: Ciaza…poronienie…endometrioza…hormony…

    Nie wiem, czy pytalas w innych dzialach… wydaje mi sie, ze jedna z mam z tego forum pisala ze donosila ciaze mimo endometriozy, zapytaj moze na Kiedy dziecko…

    Lea i Mateuszek

    #741719

    mamamajeczki

    Re: Ciaza…poronienie…endometrioza…hormony…

    Też mam endometriozę. Trzy lata temu miałam operacyjnie usuwane torbiele – już były za duże na laparoskopię. Lekarze mówili, że mogę mieć duże problemy z zajściem w ciążę o ile w ogóle zajdę. Moje leczenie polegało na tym, że brałam tabl. antykoncepcyjne (Minulet) ale nie bez przerw tylko tak jak trzeba. Następnie odstawiałam, próbowałam i jak się nie udało to znowu kilka miesięcy tabletki. W końcu się udało :-))) chociaż prawie w ostatniej chwili bo miałam już iść do szpitala.
    Tabletki bierze się po to ( tak sądzę )żeby utrzymać gospodarkę hormonalną w normie, żeby endometrium nie odkładało się niepotrzebnie i nie tworzyły się torbiele. Tyle, że to nie do końca jest skuteczne, bo kiedy zachodziłam w ciążę to miałam torbiel na jajniku jednak na szczęście w niczym ona mi nie przeszkodziła.
    Fakt faktem, że ciąże miałam zagrożoną i byłam na L4, Majeczka urodziła się miesiąc wcześniej…. ale się urodziła i jest 🙂
    Twojej koleżance mogę zaproponować, żeby poszła jeszcze do innego lekarza lub nawet do dwóch. Mnie się nie za bardzo podoba branie Cilestu przez kilka miesięcy bez przerwy…:(
    Powodzenia dla Niej i dla Ciebie 🙂

    Aga i Majka (14.08.2004)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close