co sadzicie o chodziku?

witam. slyszalam wiele opini na temat chodzika…co sadzicie o wsadzaniu dziecka do chodzika? moja mala ma 8 miesiecy.
nie mowie tu o wsadzaniu dziecka na pol dnia, gora pol godziny. za wszystkie odpowiedzi dzikuje

26 odpowiedzi na pytanie: co sadzicie o chodziku?

monikaapj2006-08-25 12:19:49

Re: co sadzicie o chodziku?

Skoro znasz opinie o szkodliwości chodzika, to sobie daruję.

Ja jestem przeciwna- z powodu owej wlasnie szkodliwosci, dlatego,ze rozleniwia dziecko.

Monika i Basia (22.09.2003)

paula262006-08-25 12:27:05

Re: co sadzicie o chodziku?

jestem przeciwna. dla mnie chodzik to wygoda dla rodziców nic innego.

Paula, Borys i Maksiu

dorotka12006-08-25 12:53:10

Re: co sadzicie o chodziku?

nie wsadzlabym nawet na chwile – jestem kategorycznie przeciwna

nie wsadzala Szymona i z Michałem bedzie podobnie
nie prowadzalam za raczki zanim nie zaczal sam chodzic itd
dziecko wg mnie powinno sie nauczyc samo poszczegolnych etapow poruszania sie

Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

porky2006-08-25 13:12:41

Re: co sadzicie o chodziku?

jestem na nie

Juleczka (12.12.04)

lilavati2006-08-25 14:00:26

Re: co sadzicie o chodziku?

Oj była tu na forum nie jedna burza na ten temat.

Ja jestem z tych co wsadzała (mimo świadomości zagrożeń jakie chodzik za sobą niesie) od 7 do 10 m-ca.

Matiemu nic na szczęście nie dolega, czy drugiego syna będę wsadzała – jeszcze nie wiem zależy jaki będzie miał temperament, bo jak tak jak MAti cały czas na rekach to mój kregosłup tego nie wytrzyma

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (32tc)

110120062006-08-25 15:39:08

Re: co sadzicie o chodziku?

według mnie to nie jest dobry pomysł słyszałam wiele opinii i ponoć może powodować skrzywienie kręgosłupa a po drugie chodzik wymusza jakby niewłaściwą pozycję przy chodzeniu dziecko uczy się chodzenia na palcach i często wsadzane do chodzika nie jest jeszcze w stanie samo utrzymać ciężaru ciała

webby2006-08-25 16:00:07

Re: co sadzicie o chodziku?

Nie wypowiadam się na temat szkodliwości,bo zawsze jest jaikeś ale,do wszystkiego
Ja nie wsadzałam,ale nie dlatego,że cośtam tylko nie chciałam,moja Niuńka późno zaczęła raczkować(właśnie koło 8 miesiąca),więc niech się wyczworakuje:)A jak skończyła 10 miesięcy poszła na nogi i szybko opanowała tą czyność.
Moja mama wsadziła mojego brata w chodzik jak miał 7 miesięcy i do tej pory nic mu nie jest.
Myślę,że decyzja zawsze należy do rodziców

Karina(26.04`05) i 04.07r

aruga2006-08-25 18:20:58

Re: co sadzicie o chodziku?

ja nie wsadzałam synka do chodzika, bo słyszałam o tym sprzęcie niepochlebne opinie lekarzy, jestem przeciwna chodzikom, ale wybór należy do Ciebie

Wojtuś (07.08.2005)

magdawroc2006-08-25 19:52:17

Re: co sadzicie o chodziku?

To nie chodzi o to, że coś konkretnie w dziecku “się zepsuje”. Po prostu ma ono zmniejszone szanse na pelny rozwój.
Byłam u kinezjologa z moim młodym (bezchodzikowy) i dwójką innych dzieciaków. Podczas diagnozy pani od razu stwierdziła, że synek koleżanki korzystał z chodzika a jej mlodsza córka – nie. Wg. niej dwulatka miała lepszą koordynację, niż 5 letni chłopiec. Pokazała nam zresztą “naocznie” różnice w odruchach ciała. Ja nie potrafię tego opisać ale nabyłam przekonania, że po co dziecku utrudniać rozwój.
Co nie oznacza, że potępilabym mamę, która z jakichś powodów jest zmuszona sobie uprościć funkcjonowanie ale odradzałabym każdemu, kto nie musi z tego korzystać.

Magda, Iga(10) i Filip(7)

bastet2006-08-25 21:18:48

Re: co sadzicie o chodziku?

Nie mialam chodzika ani przy Szymku ani przy Julce.

Aga, Szym i Jula

gutek2006-08-25 22:18:40

Re: co sadzicie o chodziku?

Jestem przeciw. Może tylko zaszkodzić. A szkoda 🙁

efcia20042006-08-26 09:49:20

Re: co sadzicie o chodziku?

jestem przeciw. Sami nie korzystaliśmy z chodzika, zresztą i tak bym nie chciala bo Asia już od małego miała problemy z bioderkami i nie chcialam znow wracac do problemu skoro juz byla wyleczona

Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

cat2006-08-27 10:55:17

Re: co sadzicie o chodziku?

Nie korzystałam z tego i nigdy nie miałam takiej potrzeby ani przy jednym ani przy drugim dziecku.
I jestem przeciwna.

kodo2006-08-27 14:56:01

Re: co sadzicie o chodziku?

Nie kupowałam,na nie wystarczyły mi opinie o szkodliwości i sytuacja dziecka koleżanki, choć wiadomo, że tak nie musi stać się u każdego.

pozdrawiamy

Dorota i Kuba (31.03.04)

qr-chuck2006-08-28 13:46:20

Tak praktycznie…

O szkodliwości chodzików dziewczyny pisały/wspominały.
Ja dodam jeszcze aspekt praktyczny: skoro zastrzegasz, że najwyżej na pół godz/ dziennie, to opłaca Ci się kasę na to wydawać? A co będzie jak mały “zasmakuje” w chodziku – będziesz po każdej półgodzinnej sesji walczyć w wyjącym dzieckiem? Potem co – chować chodzik, żeby mały go nie widział? Lepiej kup mu fajne klocki albo jakąś zabawkę z wieloma przyciskami – też zajmiesz na pół godziny dziennie, a nie są takie kontrowersyjne ;)…

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

asia19782006-08-31 19:06:08

Re: Tak praktycznie…

xhodzika kupowac nie mosialam, pozniewaz dostalam a wsadzac chcialam na pol godziny poniewaz zauwazylam ze jest to dla malej fajna frajda. Ale po przeczytaniu tego wszystkiego, a do tego jeszce obejrzalam ciekawy program na TVN style, doszlam do wniosku ze chodzik wywalamy…:)

aniek222006-09-01 04:38:58

Re: co sadzicie o chodziku?

Myślę, że pół godziny dziennie nie zaszkodzi, tylko co zrobisz jak mu sie w chodziku spodoba i będzie chciał dłużej?


Ania i Marta

gosiabp212006-09-01 10:10:32

Re: co sadzicie o chodziku?

Jestem zdecydowaną przeciwniczką chodzików, w Kanadzie ich sprzedaż jest zabroniona ( tak słyszałam). Oczywiście teściowa obrażona, bo chiała mi chodzik kupic a ja na to, że szkodliwy itp….no to mi walnęła, że w takim razie ona źle wychowywała swoje dzieci bo one chodziki miały…Mam to gdzieś..mój synek chodzika nie dostanie i tyle.
Jestem na “Nie” dla chodzików.

Pozdrawiam
Gosia i Potruś 6 miesęcy i 10 dni 🙂

anek792006-09-01 10:29:16

Re: co sadzicie o chodziku?

Ja osobiście chodzika nie używam. Mój ortopeda powiedział…cytuje “chodziki są dla chorych dzieci, które maja 18 m-cy i jeszcze nie chodzą” no i oczywiście są szkodliwe. Słyszałam jeszcze taką opinię (chociaż zabardzo w to nie wierzę), że ma to wpływ na dyslekcję i dysortografię. Prawdopodobnie??? jakaś część unerwienia w mózgu rozwija sie nie prawidłowa. Dycyzja należy do Ciebie i na pewno będzie słuszna. pozdrawiam

Ania i Antoś 07.10.2005

gabrycha2006-09-01 21:06:04

Re: co sadzicie o chodziku?

Chodzika nie używałam,Jestem zdecydowanie na nie.Antoś zaczął chodzić jak miał 8 miesięcy jak stał przy łóżeczku a 10.5 jak zaczął sam chodzić,ale to nie dlatego.Dziecko nie ma szans w takim chodziku na prawidłowe stawianie stópek,utrzymywanie swojego ciężaru oraz co jest napradę ważne na nauke upadania.

narcowa2006-09-02 17:19:04

Re: co sadzicie o chodziku?

do 9 miesiaca Natalka chodzila w chodziku.nasz neurolog nie widzial przeciwwskazan do”chodzikowania”.Natalka ma teraz 20 miesiecy..zaczela samodzielnie chodzic kiedy miala 11.ma zdrowe stawy biodrowe,ladnie stawia stopy.od 3 miesiecy sama biega.zdan na temat chodzikow jest tyle ile matek i lekarzy.a decyzja nalezy do Ciebie.

Magda,Natalka

adonay2006-09-02 17:56:06

Re: co sadzicie o chodziku?

moze mi nie uwierzysz.moja coreczka majac 7 miesiecy biegala po pokoju,ana nawet nie raczkowala,ale za to latala po calym domu,na pol roczku dziadkowie kupili jej i braciszkowi,czyli moim blizniakom chodziki,zebym miala lzej i skorzystalam,bo nie potrafilam sie rozerwac jak oboje chcieli chodzic.jak poszlam do lekarza z nimi,to lekarz widzac moja mala biegajaca byla w szoku,az usiadla z wrazenia,ale ja ponoc tez chodzilam w tym wieku,tak mowi moja mama.trzeba tylko kupic dobry chodzik,stabilny,wygodne i sztywne oparcie,no i odpowiednie obuwie dla dziecka.jedni mowia,ze to zle na kregoslup,na piety,ale z drugiej strony wygodne.pozdrawiam

julia52006-09-02 18:37:08

Re: co sadzicie o chodziku?

Wypowiem się jako rehabilitantka. Nie polecam chodzików. Dla prawidłowego rozwoju mózgu niezbędne jest raczkowanie ( nauka współpracy obu półkul ). Kiedy wsadza się dziecko w chodzik ogranicza się tę możliwość. To niekorzystnie wpływa nie tylko na fizyczny rozwój dziecka ale na wiele innych funkcji wynikających z czynności mózgu (np czytanie, pisanie ). Moja mała b. dużo raczkowała (zaczęła wcześnie i skończyła póżno ;-)) i póżniej stosowała niemal kaskaderskie uniki poczas ewentualnych upadków, kiedy jej kolega nauczony chodzenia w chodziku padał sztywno na twarz. O tym, że dziecko zaczyna chodzić dopiero jak jest do tego gotowe i przyspieszanie tego procesu może mu tylko zaszkodzić ( słabe mięśnie, niedojrzały kościec ) na pewno wiesz.
Wsadzenie dziecka w chodzik przynosi zapewne jakieś korzyści, ale chyba nie aż tak duże jak to się na początku wydaje.
Pozdrawiam.

effcia2006-09-03 09:04:14

Re: co sadzicie o chodziku?

nie mam dobrego zdania o chodzikach, wymuszają nienaturalną pozycję, obciążają kręgosłup itp. nie miałam przy Franku, nie będę mieć przy Zośce, nie pomagałam siadać, nie prowadzilam za rączki, Ptych sam zdobywał te umiejętności, gdy byl na to gotowy.

Effcia i dzieciaki

eunike2006-09-03 10:21:50

Re: co sadzicie o chodziku?

W odpowiedzi na:


Dla prawidłowego rozwoju mózgu niezbędne jest raczkowanie


Część dzieci w ogóle nie raczkuje, jakoś sobie omijają ten etap (i to wcale nie z powodu chodzika!), a więc Twoim zdaniem ich mózgi są potem nieprawidłowo rozwinięte? Jakoś nie sądzę…

Poza tym, ogólnie już co do tej dyskusji – ja bym aż tak nie demonizowała chodzików. Owszem, jeśli ktoś wkłada dziecko w chodzik bardzo często i na długie godziny, to jasne że uniemożliwia mu się naukę prawidłowego poruszania się. Jednak stosując chodzik tylko w sytuacjach awaryjnych (na krótko), z całą pewnością dziecku nie zaszkodzi! Ja też się wahałam czy kupić chodzik, ale w końcu znalazł się on w naszym domu za sprawą babci, i owszem – naprawdę się przydaje! Ale tak jak powiedziałam, stosuję tylko w sytuacjach awaryjnych (a bardzo dużo czasu jestem sama z dzieckiem w domu). Przez większość czasu moje dziecię raczkuje i chodzi przy meblach. Rozwija się prawidłowo.
Ktoś zakwestionował czy opłaca się kupić chodzik, jesli ma się go stosować sporadycznie – wg mnie TAK, jak najbardziej.
Chyba że mieszka się z większą ilością osób, np z dziadkami dziecka, i zawsze jest w pobliżu ktoś kto awaryjnie zajmie się dzieckiem – wtedy rzeczywiście chyba nie warto.


Cyprianek (listopad 2005)

sole2006-09-29 11:13:01

Re: co sadzicie o chodziku?

Wlasnie wczoraj pokazywalam siostrze dziecko” chodzikowe” ,cala droge szlo na paluszkach , wygladalo to przerazajaco! Ale… Moja Wandzie wsadzalam do chodzika od czasu do czasu , ale musi to byc dobry chodzik, miekki i majteczki musza byc waskie , chodzila bardzo krotko, wtedy gdy ja musialam isc do lazienki lub cos zrobic bez niej na rakach, trzeba tez uwazac aby nie byl podniesiony zbyt wysoko, lepiej nisko ze dziecko staje samo i chodzik tylko ogranicza ruchy, czyli nie wejdzie gdzie nie moze. Moje dziecko chodzi ladnie i nie ma zadnych problemow chodzikowych ale wiesz 10 minut dziennie to nie jest duzo, w chodziku tez siedziala ogladajac bajeczke , ale to chyba sie nie liczy bo chodzik byl zablokowany i tylko w nim siedziala jak w krzeselku tyle ze nizszym. A wiem co to znaczy bol kregoslupa , nie mialam sily nosic jej miala 16 kilo! Wiec w rozsadnych granicach chodzik to nie jest zla rzecz ale najlepiej jak naj mniej go uzywac. NAPRAWDE NAPATRZYLAM SIE NA DZIECIACZKI CHODZACE NA PALUSZKACH I POCHYLONE DO PRZODU. Nie warto miec problemow pozniej, ale jak chcesz to kup taki co sie blokuje i z fajnymi zabawami to dziecko siedzi jak przy stoliku i sie bawi a ty mozesz cos zrobic w tym czasie


Anna i WANDA 07-04-2005

Znasz odpowiedź na pytanie: co sadzicie o chodziku??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Rodzice chrzestni-przepisy
Chciałabym się dowiedzieć czy odnośnie wyboru rodziców chrzestnych obowiązujący jest przepis który znalazłam? [b]W odpowiedzi na: WARUNKI JAKIM POWINNI ODPOWIADAĆ RODZICE CHRZESTNI WG KODEKSU PRAWA KANONICZNEGO Kanon 872 Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli
Czytaj dalej
Imiona dzieci
ksawery co sadzicie??
długo z mężem debatowaliśmy nad wyborem imienia dla chłopca, poczatkowo miał być Wiktor, potem Filip, Igor ale niedawno odkryłam Ksawergo, wydaje mi się oryginalne. Dziadkowie zrobia duże oczy to więcej
Czytaj dalej