CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #56977

    wasia

    Naszły mnie ostatnimi czasy różne refleksje związane z moim mężem. Do tego jeszcze odwiedziły mnie przyjaciółki i zaczęło się wspólne narzekanie na naszych facetów. Wniosek jest jeden : nie jest dobrze w małżeństwach wielu moich koleżanek.
    Co zmieniłybyście w swoich facetach / mężach?

    Bo ja tęsknię za czułością i uwagą ze strony mojego męża. Tak bardzo jest skoncentrowany na zarabianiu kasy ina swoim hobby ( fotografia), że ja jestem bardzo daleko w tyle. Boli mnie to, bo tak jest od wielu, długich miesięcy i nie pomagają żadne rozmowy.

    Jak u Was?

    Aga i Ania 19,5 miesiąca

    #729131

    Anonim

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    hm, moj tez sie skupil na fotografii, ale dopiero na drugim miejscu ja jestem jeszcze wciąż przed na spólke z Filipkiem:)
    Co ja bym zmienila w moim mężu – ??? – już nic… (chyba)…
    i tak juz duzo zmienilam…
    kiedyś gdzies przeczytalam takie zdanie…nie pamietam dokladnie…w każdym badź razie sens polegal na tym, ze meżczyzna sie zali, że kobieta zakochala sie w nim takim jakim był, potem zmienila go na swój uzytek i teraz ma pretensje, ze nie jest już taki jak kiedys…:(
    staram sie czesto pozwalać mojemu męzowi być tym facetem , którego pokochalam…
    mam to szczescie, że u nas nie ma nigdy tzw. cichych dni – jest albo dobrze i komitywa albo szybka dzika awantura i znów komitywa…
    zawsze się dogadujemy i dzielimy obowiazkami, a raczej ich wiekszoscią…
    też sobie czasem na niego ponarzekam, ale tak naprawde to chyba dla sportu, bo … on jest ok…
    i jak czasem patrze na inne zwiazki, to naprawde doceniam mojego Astrolabidka:)
    ech, a zreszta – moj mąż jest ANIOLEM… bo tylko anioł by ze mną wytrzymal:)
    calusy

    Bruni i Filipek 1,5 roku!



    #729132

    Anonim

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    Znam ten bol:((
    i lacze sie z nim z Toba.
    Ja chcialabym by moj maz kupowal mi kwaity i czesciej mial czas dla mnie i byl choc odrobinke romantyczny:(
    Znam te spotkania z koleznkami i gdize kazda sie zali na swojego chlopa.

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #729133

    mamaala

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    nic, takiego go sobie wybrałam i takiego chcę 🙂
    zresztą jakoś nie wierzę w zmienianie się dla kogoś, dla mnie to zakładanie maski, która i tak kiedys spadnie…

    Aga i Ala (10.02.2003)

    #729134

    Anonim

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    nic……….lubie go takim jakim jest- niektore rzeczy troche mnie mecza- np to, ze czasami jest taki bardzo „serio” – zamecza mnie tym, ale nie chcialabym tego zmieniac bo wiem ze to jest lepsze podejscie niz olewactwo…..hmm………przegina z plika nozna- weekendy potrafia byc wlaczone dwa telewizory – a na kazdym inny mecz- tez czasami mnie to drazni, ale z drugiej strony- podoba mi sie ze jest takim pasjonatem;-) Reasumujac- idealem nie jest- ale jest taki jak im go znam od zawsze i jakiego pokochalam- i niech tak zostanie;-)

    gucia i Nina 27 IV 03

    #729135

    beatab

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    mi tylko czasem brakuje rozmów, jakie kiedyś prowadziliśmy i wyjść do knajpek. ale ciągle mam nadzieję, że nadrobimy, jak mały podrośnie:-)
    mój mąz też dużo pracuje, często też w domu, a do tego praca jest jego hobby. jakoś przywykłam do tego, że w domu bywa gościem. mamy plany, marzenia i ktoś musi zająć się realizacją finansową. tak do tego podchodzę, bo inaczej bym chyba ciagle narzekała.

    a zmieniac w nim nic nie będę. bo to cholernie niewdzieczna i trudna robota:-) a efekty krótkotrwałe, marne lub wcale:-)
    zresztą znaliśmy się przed ślubem prawie 3 lata, więc „wiedziały gały co brały”:-)
    choć czasem ponarzekam – trzeba miec jakies ujście emocji…

    Beata&Patryk(03.03.03)



    #729136

    nicoll

    Marian, kochasz mnie? nooo…

    moj maz jest w porzadku i tak jak wiekszosc z Was kocham Go takim jakim jest, co nie znaczy, ze nie ma wad. jedyna Jego wada to to ze jest romantyczny jak marian ze znanego wszystkim skeczu kabaretu (chyba to jest Kon Polski). po co mowic kocham jak to wiadomo. chyba traktuje mnie jak kumpla, ktoremu nie trzeba powtarzac ze jest swietnym kumplem bo on to wie. czule gesty? juz mnie to przestalo denerwowac, bo nawet jesli wychodza ode mnie nie sa odwzajemniane. pada wtedy haslo typu:pospiesz sie bo trzeba jeszcze zalatwic to i tamto:)))) czasem usmiechne sie sama do siebie z tej sytuacji wtedy zapyta z czego sie smieje:))))) juz mu tlumaczylam o co chodzi – zawsze wtedy twierdzi ze baby sa dziwne bo facet nie wpadlby na cos takiego. uwaga skupiona na mnie? moge miec nowa bluzke – on tego nie zauwazy (chyba ze bylaby zupelnie inna niz pozostale moje ciuchy). a jak mnie boli glowa to zamiast przytulic przyniesie tabletke. jest kochany bo w jego chlopskim mniemaniu to bedzie najlepsza pomoc:) wiem ze mnie kocha i moze to zle ze majac wiele chcialoby sie jeszcze wiecej i wiecej ale jakby jeszcze okazywal swoje uczucia to bylabym przeszczesliwa. jednak nie narzekam i na zaden lepszy model Go nie zamienie:)
    zdrowie panow:))))


    Aga i Maja (16.02.2003)

    #729137

    inti

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    czasem chciałąbym, zeby jemu sie chciało….
    tak sobie marzę, ze:
    1. wychodzimy na spacer i on sie cieszy
    2.myślę, jak by tu upiększyć kuchnię, a on entuzjastycznie zapala sie do pomysłu
    3. mówię, ze zapraszam gości, a on bierze sie do porządków i robi zakupy
    ……
    ….
    … bo narazie on jest ciagle zmeczony, nie ma ochoty na nic(poza seksem ), ja go ciagle zamęczam pierdołami, to przeze mnie musimy jechać znów na zakupy, żeby coś zjeść na obiad itp…
    jednym słowem, maruda chyba….
    a kiedyś był energiczny, zawsze miał ochote na takie wspólne wyprawy, marzenia itp…
    ja zasuwam w domu i w pracy, w domu zwykle sama z Julką dow ieczora, na tyłku mało siedzę, a on wiecznie zmęczony…
    i tylko to.
    ale i takw całosci go kocham… i kiedyś go ożywie, mam nadzieję…

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #729138

    Anonim

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    Nic, absolutnie nic……

    Aga z Szmkiem 5 lat i Julcią ( 12.06.2004)

    #729139

    marta77

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    Ja u mojego chlopa walczylam w zasadzie o jedna rzecz. Sprawa rozwiazała sie jak w naszym domu pojawily sie dzieci….nauczyl sie zamykac kibelek
    Reszta mi nie przeszkadza

    Marta Macius i Kubus 20/05/2003



    #729140

    krzemianka

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    Oj, musiałabym się długo zastanawiać…
    A bez zastanawiania się, szczerze mówiąc, nie zmieniłabym w nim nic. No, może, żeby zamiast „kontrol” mówił „kontrola”
    Naprawdę, trafil mi się niemal idealny model. Często nawet myślę, że nie zasługuję na bycie jego zona – taka ze mnie czasem zołza…


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #729141

    Anonim

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    nic bym ne zmienila…taki jaki jest jest najlepszy na swiecie

    p.s. chce zobaczyc obecna Anie, prosze …

    Ania i Oliwka (9-mcy)



    #729142

    kokunia

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    Chyba tylko to- aby częściej mi mówił o swoich uczuciach!
    No i może aby brudne rzeczy wkładał do kosza na bieliznę, a nie obok

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #729143

    agusiaradom

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    to chyba był opis mojego męża;)hihi

    agusiaradom

    #729144

    marzena29

    Re: CO ZMIENIŁYBYŚCIE W SWOICH MĘŻACH?

    Moj mąz jest prawie super,bardzo spokojny i wiem że mnie kocha,ale za rzadko to mówi.
    Brakuje mi dlugich rozmów,spacerów.
    Denerwuje mnie u niego zamilowanie do gier na komp.
    Jakby mógl to spędziałby chyba przy nich cały dzień.
    Szkoda mi jest tego przemijajacego czasu,mąz lub ja przy komputerze zamiast wspólnych dialogów.O kwiatach to już przestałam marzyć.
    Chciałabym sie urodzić 50 lat wczesniej,telewizor był rzadkoscią,więc caly wolny czas spedzalibysmy ze sobą,więcej czasu poswięcałabym dzieciom,no ale cóż jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.
    Pozdrawiam i czekam na aktualne zdjęcie Ani.

    Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close