Czy korzystacie z pomocy materialnej z różnych instytucji…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 65)
  • Autor
    Wpisy
  • #92827

    aniuniaw

    Mam pytanie, jak w tytule, czy korzystacie z instytucji takich jak MOPS, stypendia socjalne, obiady w przedszkolach,czy raczej nie korzystacie,bo np.:
    należą się Wam,ale uważacie to jako poniżenie, czy np: korzystacie,bo uważacie ,że tak się należy,wieć nie można darować….

    Jeżeli zadałam niedyskretne pytanie,to proszę nie odpowiadać…

    #1782712

    kantalupa

    Zamieszczone przez aniuniaw
    Mam pytanie, jak w tytule, czy korzystacie z instytucji takich jak MOPS, stypendia socjalne, obiady w przedszkolach,czy raczej nie korzystacie,bo np.:
    należą się Wam,ale uważacie to jako poniżenie, czy np: korzystacie,bo uważacie ,że tak się należy,wieć nie można darować….

    Jeżeli zadałam niedyskretne pytanie,to proszę nie odpowiadać…

    nie wiem, czy to tez pomoc materialna, ale becikowego nie odebralam
    uznalam caly pomysl za absurd

    nie odebralam tez wyprawki, ktora nalezy sie kazdemu dziecku urodzonemu w slowenii
    uwazam, ze sa tacy, ktorzy bardziej tego potrzebuja niz ja



    #1782713

    gutek

    Zamieszczone przez aniuniaw
    Mam pytanie, jak w tytule, czy korzystacie z instytucji takich jak MOPS, stypendia socjalne, obiady w przedszkolach,czy raczej nie korzystacie,bo np.:
    należą się Wam,ale uważacie to jako poniżenie, czy np: korzystacie,bo uważacie ,że tak się należy,wieć nie można darować….

    Jeżeli zadałam niedyskretne pytanie,to proszę nie odpowiadać…

    Korzystałam. Miałam styp. socjalne na uczelni i zasiłek wychowawczy w MOPS. teraz pobieram tylko dodatek rodzinny. Nie uważam tego za poniżające.
    Naprawdę te pieniążki nie raz ratowały mi tyłek 🙂

    #1782714

    agusjot

    Nie korzystam, bo mi się pewnie większość nie należy. Do tej pory pamiętam koleżankę ze studiów, której matka miał prywatną firmę i wystawiała im zaświadczenia takiej treści, że pobierała zasiłek socjalny ( czasy, kiedy jeszcze ludzie wierzyli zaświadczeniom z pieczątką). A ja z moimi rodzicami budżetowymi byłam tak średnio sytuowaną osobą, nie byłam biedna, ale i nie mogłam kupić sobie czasami wielu rzeczy.

    Szlag mnie trafiał.

    Ale z reguły nie szukam okazji, nie przeliczam dochodów.
    Teoretycznie: becikowe bym odebrała, wyprawki nie, jakby takowa była.

    #1782715

    avi

    my mamy raczej niskie dochody (choć oboje pracujemy w miarę dobrych firmach – ot.polskie realia małych miast), więc dostałam becikowe x2 (rządowe i socjalne) oraz dostaję co miesiąc dodatek rodzinny na dwójkę dzieci

    #1782716

    kotus

    jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

    Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?



    #1782717

    egipcjanka

    Zamieszczone przez kotuś
    jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

    Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

    Jeśli nie masz kasy, to trudno ale jeśli masz tylko uważasz że to drogo… no cóż, ja bym tą kasę w takiej sytuacji wyłożyła. W końcu to nie dziecka wina, że ta wycieczka tyle kosztuje. Będzie jej bardzo przykro jak nie pojedzie.

    #1782718

    Anonim

    Zamieszczone przez kotuś
    jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

    Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

    Ja, mając w pamięci moje dzieciństwo i takie podejście mojej mamy „inni mają/ mogą ty nie musisz” bardzo bardzo pilnuję, żeby Kubie tego nie fundować. Jest wycieczka za dwie stówy- jedzie, zdjęcia z kopalni za 60 dych-proszę. Uważam, ze po prostu nie warto stawiać dziecka w takiej sytuacji, kiedy cała klasa czymś żyje, omawia i wspomina a kilkoro dzieci czy o zgrozo jedno w tym nie uczestniczy. I pewnie o to pani chodziło, kiedy zaproponowała pomoc, ja, jeśli faktycznie z powodu finansów nie mogłabym puścić dziecka, przyjęłabym dopłatę.

    #1782719

    kas

    Zamieszczone przez kantalupa
    nie wiem, czy to tez pomoc materialna, ale becikowego nie odebralam
    uznalam caly pomysl za absurd

    A ja właśnie odebrałam i przekazałam potrzebującym.

    Z innej pomocy nie korzystam, bo albo mi się nie należy, albo (dodatek pielęgnacyjny czy jakoś tak) nie chce mi się przebijać przez biurokrację.

    #1782720

    kantalupa

    Zamieszczone przez kas
    nie chce mi się przebijać przez biurokrację.

    miedzy innymi z tego powodu rowniez nie odebralam becikowego



    #1782721

    Anonim

    Przez jakiś czas dostawaliśmy stypendium socjalne z męża uczelni (do stypendium doliczali też dodatek na dziecko) plus dodatek rodzinny z MOPSu. Teraz już nie, mąz lepiej zarabia, ja tez pracuję i nie potrzebujemy/ nie przysługuje nam. Kiedy sytacja był gorsza, nie uważałam tej pomocy za poniżenie czy upokorzenie – jak napisała Agatek wyżej, te pieniądze nieraz bardzo nam się przydawały. Zresztą skoro istnieją takie formy pomocy a nasze dochody spełniały wtedy wymogi żeby te pieniądze dostawac to dlaczego miałabym nie brać?

    #1782722

    eunike

    Zamieszczone przez daga28
    Ja, mając w pamięci moje dzieciństwo i takie podejście mojej mamy „inni mają/ mogą ty nie musisz” bardzo bardzo pilnuję, żeby Kubie tego nie fundować. Jest wycieczka za dwie stówy- jedzie, zdjęcia z kopalni za 60 dych-proszę. Uważam, ze po prostu nie warto stawiać dziecka w takiej sytuacji, kiedy cała klasa czymś żyje, omawia i wspomina a kilkoro dzieci czy o zgrozo jedno w tym nie uczestniczy. I pewnie o to pani chodziło, kiedy zaproponowała pomoc, ja, jeśli faktycznie z powodu finansów nie mogłabym puścić dziecka, przyjęłabym dopłatę.

    Dokładnie! Ja do końca życia nie zapomnę, jak to moja klasa (ósma podstawówki) jechała na jakąś wycieczkę, a ja nie, bo ojciec stwierdził, że nie będzie nagle wydawał kasy na jakieś głupie wycieczki. On nie jeździł to i ja nie muszę. Co za kapa ://

    Kotusiu, jeśli ten koszt jest dla Was zbyt duży, to może jednak warto przyjąć to dofinansowanie i nie odbierać frajdy córce?
    No ja bym synkowi czegoś takiego akurat nie odmówiła, co innego spełniać kolejne kosztowne zachcianki i wymysły dziecka, a co innego takie wyjątkowe zdarzenie jak wycieczka z klasą.



    #1782723

    aniuniaw

    Ja też właśnie jestem tego zdania,że jeżeli sie należy to powinnoe się brać.
    A co wycieczki szkolnej to w zeszłym semestrze córka(i gimnazjum) i pięć innych dzieci nie pojechało do Warszawy do teatru Buffo,ale tylko dlatego, że nie chciała sie uczyć,wagarowała. Teraz minęło,nie opuszcza szkoły,więc w kwietniu pojedzie na wycieczkę…
    Ja jako dziecko jeździłam co roku na kolonie i zimowiska,tata pracował na kopalni,więc płacili grosze,teraz inne czasy.
    Szukam dla corki obozu konnego,jak macie jakieś namiary to chętnie skorzystam.

    Pozdrawiam

    #1782724

    avi

    Zamieszczone przez kotuś
    jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

    Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

    tak jak moje przedmówczynie nie pozbawiłabym mojego dziecka wyjazdu na szkolną wycieczkę
    kotuś, jeśli na prawdę duma nie pzwala Ci na przyjęcie tej pomocy to „stań na głowie” i zdobądź dla niej tą kasę
    ja bym tak zrobiła a umie tez się nie przelewa

    #1782725

    olinja

    Zamieszczone przez kotuś
    jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

    Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

    Marzenko wiem, ze musicie dzielic takie super wydatki na 4 (czworo dzieci), i ze musicie uważnie przygladać sie takim wydatkom.
    Osobiscie wiem, ze nie stać mnie na wiele rzeczy wychodzę z załozenia, ze dziecko moje jako członek rodziny również uczestniczy w tym co dotyczy domu. Kiedy nadejdzie czas moja propozucją na takie okazje bedzie zarobienie pieniedzy przez siebie.
    Marzenko mój tata uczył mnie tego od dziecka. Kiedy byłam zbyt mała by pracowac to „zbieralismy” kase na moja pierwszą łódź żaglową. Ojciez mógł mi ja kupić ale zaproponował odkładanie co miesiac kasy do skarbonki. Łódź kupilismy razem wszyscy.
    Moze porozmawiajcie z Kornelka niech zarobi te pieniadze. Pomoze Cu sprzątać pensjonat, pomoze zmywac naczynia troche pracy w ogródku.
    Ustalcie stawke za godzinę lub za to co ma zrobic.
    Jezeli jest za mało czasu to omówcie to by przez jakis czas po własnie Tobie pomagała.

    Na wycieczkę bym puściła.
    Dla niej bycie z klasa to na pewno cos bardzo ważnego.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 65)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close