Czy korzystacie z pomocy materialnej z różnych instytucji…

Mam pytanie, jak w tytule, czy korzystacie z instytucji takich jak MOPS, stypendia socjalne, obiady w przedszkolach,czy raczej nie korzystacie,bo np.:
należą się Wam,ale uważacie to jako poniżenie, czy np: korzystacie,bo uważacie ,że tak się należy,wieć nie można darować….

Jeżeli zadałam niedyskretne pytanie,to proszę nie odpowiadać…

64 odpowiedzi na pytanie: Czy korzystacie z pomocy materialnej z różnych instytucji…

kantalupa2008-04-02 07:20:15

Zamieszczone przez aniuniaw:Mam pytanie, jak w tytule, czy korzystacie z instytucji takich jak MOPS, stypendia socjalne, obiady w przedszkolach,czy raczej nie korzystacie,bo np.:
należą się Wam,ale uważacie to jako poniżenie, czy np: korzystacie,bo uważacie ,że tak się należy,wieć nie można darować….

Jeżeli zadałam niedyskretne pytanie,to proszę nie odpowiadać…

nie wiem, czy to tez pomoc materialna, ale becikowego nie odebralam
uznalam caly pomysl za absurd

nie odebralam tez wyprawki, ktora nalezy sie kazdemu dziecku urodzonemu w slowenii
uwazam, ze sa tacy, ktorzy bardziej tego potrzebuja niz ja

gutek2008-04-02 07:23:25

Zamieszczone przez aniuniaw:Mam pytanie, jak w tytule, czy korzystacie z instytucji takich jak MOPS, stypendia socjalne, obiady w przedszkolach,czy raczej nie korzystacie,bo np.:
należą się Wam,ale uważacie to jako poniżenie, czy np: korzystacie,bo uważacie ,że tak się należy,wieć nie można darować….

Jeżeli zadałam niedyskretne pytanie,to proszę nie odpowiadać…

Korzystałam. Miałam styp. socjalne na uczelni i zasiłek wychowawczy w MOPS. teraz pobieram tylko dodatek rodzinny. Nie uważam tego za poniżające.
Naprawdę te pieniążki nie raz ratowały mi tyłek 🙂

agusjot2008-04-02 08:14:27

Nie korzystam, bo mi się pewnie większość nie należy. Do tej pory pamiętam koleżankę ze studiów, której matka miał prywatną firmę i wystawiała im zaświadczenia takiej treści, że pobierała zasiłek socjalny ( czasy, kiedy jeszcze ludzie wierzyli zaświadczeniom z pieczątką). A ja z moimi rodzicami budżetowymi byłam tak średnio sytuowaną osobą, nie byłam biedna, ale i nie mogłam kupić sobie czasami wielu rzeczy.

Szlag mnie trafiał.

Ale z reguły nie szukam okazji, nie przeliczam dochodów.
Teoretycznie: becikowe bym odebrała, wyprawki nie, jakby takowa była.

avi2008-04-02 08:55:37

my mamy raczej niskie dochody (choć oboje pracujemy w miarę dobrych firmach – ot.polskie realia małych miast), więc dostałam becikowe x2 (rządowe i socjalne) oraz dostaję co miesiąc dodatek rodzinny na dwójkę dzieci

kotus2008-04-02 09:04:01

jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

egipcjanka2008-04-02 09:13:11

Zamieszczone przez kotuś:jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

Jeśli nie masz kasy, to trudno ale jeśli masz tylko uważasz że to drogo… no cóż, ja bym tą kasę w takiej sytuacji wyłożyła. W końcu to nie dziecka wina, że ta wycieczka tyle kosztuje. Będzie jej bardzo przykro jak nie pojedzie.

2008-04-02 09:15:29

Zamieszczone przez kotuś:jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

Ja, mając w pamięci moje dzieciństwo i takie podejście mojej mamy “inni mają/ mogą ty nie musisz” bardzo bardzo pilnuję, żeby Kubie tego nie fundować. Jest wycieczka za dwie stówy- jedzie, zdjęcia z kopalni za 60 dych-proszę. Uważam, ze po prostu nie warto stawiać dziecka w takiej sytuacji, kiedy cała klasa czymś żyje, omawia i wspomina a kilkoro dzieci czy o zgrozo jedno w tym nie uczestniczy. I pewnie o to pani chodziło, kiedy zaproponowała pomoc, ja, jeśli faktycznie z powodu finansów nie mogłabym puścić dziecka, przyjęłabym dopłatę.

kas2008-04-02 09:17:11

Zamieszczone przez kantalupa:nie wiem, czy to tez pomoc materialna, ale becikowego nie odebralam
uznalam caly pomysl za absurd

A ja właśnie odebrałam i przekazałam potrzebującym.

Z innej pomocy nie korzystam, bo albo mi się nie należy, albo (dodatek pielęgnacyjny czy jakoś tak) nie chce mi się przebijać przez biurokrację.

kantalupa2008-04-02 09:26:12

Zamieszczone przez kas:nie chce mi się przebijać przez biurokrację.
miedzy innymi z tego powodu rowniez nie odebralam becikowego

2008-04-02 09:27:59

Przez jakiś czas dostawaliśmy stypendium socjalne z męża uczelni (do stypendium doliczali też dodatek na dziecko) plus dodatek rodzinny z MOPSu. Teraz już nie, mąz lepiej zarabia, ja tez pracuję i nie potrzebujemy/ nie przysługuje nam. Kiedy sytacja był gorsza, nie uważałam tej pomocy za poniżenie czy upokorzenie – jak napisała Agatek wyżej, te pieniądze nieraz bardzo nam się przydawały. Zresztą skoro istnieją takie formy pomocy a nasze dochody spełniały wtedy wymogi żeby te pieniądze dostawac to dlaczego miałabym nie brać?

eunike2008-04-02 10:07:56

Zamieszczone przez daga28:Ja, mając w pamięci moje dzieciństwo i takie podejście mojej mamy “inni mają/ mogą ty nie musisz” bardzo bardzo pilnuję, żeby Kubie tego nie fundować. Jest wycieczka za dwie stówy- jedzie, zdjęcia z kopalni za 60 dych-proszę. Uważam, ze po prostu nie warto stawiać dziecka w takiej sytuacji, kiedy cała klasa czymś żyje, omawia i wspomina a kilkoro dzieci czy o zgrozo jedno w tym nie uczestniczy. I pewnie o to pani chodziło, kiedy zaproponowała pomoc, ja, jeśli faktycznie z powodu finansów nie mogłabym puścić dziecka, przyjęłabym dopłatę.
Dokładnie! Ja do końca życia nie zapomnę, jak to moja klasa (ósma podstawówki) jechała na jakąś wycieczkę, a ja nie, bo ojciec stwierdził, że nie będzie nagle wydawał kasy na jakieś głupie wycieczki. On nie jeździł to i ja nie muszę. Co za kapa ://

Kotusiu, jeśli ten koszt jest dla Was zbyt duży, to może jednak warto przyjąć to dofinansowanie i nie odbierać frajdy córce?
No ja bym synkowi czegoś takiego akurat nie odmówiła, co innego spełniać kolejne kosztowne zachcianki i wymysły dziecka, a co innego takie wyjątkowe zdarzenie jak wycieczka z klasą.

aniuniaw2008-04-02 10:21:12

Ja też właśnie jestem tego zdania,że jeżeli sie należy to powinnoe się brać.
A co wycieczki szkolnej to w zeszłym semestrze córka(i gimnazjum) i pięć innych dzieci nie pojechało do Warszawy do teatru Buffo,ale tylko dlatego, że nie chciała sie uczyć,wagarowała. Teraz minęło,nie opuszcza szkoły,więc w kwietniu pojedzie na wycieczkę…
Ja jako dziecko jeździłam co roku na kolonie i zimowiska,tata pracował na kopalni,więc płacili grosze,teraz inne czasy.
Szukam dla corki obozu konnego,jak macie jakieś namiary to chętnie skorzystam.

Pozdrawiam

avi2008-04-02 10:36:59

Zamieszczone przez kotuś:jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?

tak jak moje przedmówczynie nie pozbawiłabym mojego dziecka wyjazdu na szkolną wycieczkę
kotuś, jeśli na prawdę duma nie pzwala Ci na przyjęcie tej pomocy to “stań na głowie” i zdobądź dla niej tą kasę
ja bym tak zrobiła a umie tez się nie przelewa

olinja2008-04-02 11:07:07

Zamieszczone przez kotuś:jesli córka dostanie stypendium ,bo jej przysługuje to z checią skorzystamy:)

Nie chcę puscic na wycieczke mojej Kornelii ponieważ wycieczka na 3 dni do W-wy kosztuje 300zł uważam,że to drogo,a nam sie ,aż tak nie przelewa. Wczoraj Pani zaproponowała sponsora ,ze pokryje cześc kosztów dla mojej 10-cio latki,no i ja raczej nie chce się zgodzić jakoś głupio mi brać tak ot sobie pieniadze od kogoś,a dlatego,że nie uważamy się za skrajnie biednych,ale z ceną uważam,że pani przesadziła.Dla takich maluchów przeież można i tańszą frajdę zdrobić .Przecież za wszelka cene nie musi jechac na wycieczke,choć bardzo tego chce.Przykre,ale prawdziwe.A co wy byście zrobiły?
Marzenko wiem, ze musicie dzielic takie super wydatki na 4 (czworo dzieci), i ze musicie uważnie przygladać sie takim wydatkom.
Osobiscie wiem, ze nie stać mnie na wiele rzeczy wychodzę z załozenia, ze dziecko moje jako członek rodziny również uczestniczy w tym co dotyczy domu. Kiedy nadejdzie czas moja propozucją na takie okazje bedzie zarobienie pieniedzy przez siebie.
Marzenko mój tata uczył mnie tego od dziecka. Kiedy byłam zbyt mała by pracowac to “zbieralismy” kase na moja pierwszą łódź żaglową. Ojciez mógł mi ja kupić ale zaproponował odkładanie co miesiac kasy do skarbonki. Łódź kupilismy razem wszyscy.
Moze porozmawiajcie z Kornelka niech zarobi te pieniadze. Pomoze Cu sprzątać pensjonat, pomoze zmywac naczynia troche pracy w ogródku.
Ustalcie stawke za godzinę lub za to co ma zrobic.
Jezeli jest za mało czasu to omówcie to by przez jakis czas po własnie Tobie pomagała.

Na wycieczkę bym puściła.
Dla niej bycie z klasa to na pewno cos bardzo ważnego.

2008-04-02 11:08:55

dobry pomysł Olinja
ja bym się starał zalatwić to własnie w taki sposob
swoja droge 300 zł za 3 dni? faktycznie drogo…

seyya2008-04-02 11:30:32

Ja pobieram zasiłek rodzinny (64zł). Nie widzę w tym nic poniżającego, nalezy się każdej rodzinie, której dochód nie przekracza ileś tam, nasz nie przekracza. Taka kwota budżetu nie podreperuje ale zawsze może być choćby na zabawkę dla dziecka.

kotus2008-04-02 13:35:15

Dziewczyny dziekuję:):)
macie rację:)wszystko powinnismy zrobić,aby ona jechała:)
Kiedy mieszkaliśmy w mieście na zebraniu nikt z rodziców nie zgadzał sie na takie wycieczki dla maluchów (klasa 1-3)jakos ludzie liczyli sie z pieniędzmi,a tu na wsi nie ma gadania.Dzieci ze wsi musza zobaczy świat.:cool:hmmmW zeszłym roku pani ciągnęła ich na drugi koniec Polski do Zakopanego.Dzieci z druigiej klasy jechały autokarem cała noc,no jakos ja nie jestem za takimi wyprawami
W tym roku musimy każdej dac po 300 zł + kieszonkowe i to tylko na kilka dni.Pózniej wakacje tez przydało by sie,żeby gdzieś pojechały.Dobrze,że Marysi na razie nie trzeba dawać na wycieczkę:D
Olu powiedziałam Kornelii,ze bedzie musiała troszkę popracować ona na to zareagowała z entuzjazmem:)
Pieniędzy od sponsora mimo wszystko nie przyjme jakos mi głupio,choć jeszcze przez ok 2 lat bedziemy w dołku finansowym,ale powiedzcie ,czy to mądre jest ,żeby dzieko jechało za wszelka cene na wycieczkę np biedny ojiec naszej córki pozyczył od nas pieniądze,których być moze nie zobaczymy,ale dzieko na wycieczke jedzie.Jakoś nie moge tego zrozumieć.Czy dziecko musi mieć wszystko??

2008-04-02 13:56:31

Zamieszczone przez kotuś: powiedzcie ,czy to mądre jest ,żeby dzieko jechało za wszelka cene na wycieczkę np biedny ojiec naszej córki pozyczył od nas pieniądze,których być moze nie zobaczymy,ale dzieko na wycieczke jedzie.Jakoś nie moge tego zrozumieć.Czy dziecko musi mieć wszystko??

to nawet nie o to chodzi Kotuś, że wszystko. Wiadomo, ze jako rodzice też ciągamy te dzieci, pokazujemy, zwiedzamy, ale chodzi o to (przynajmniej mnie i mężowi), zeby nie wikłać zbytnio dziecka w finanse. Jest wycieczka, dla niego naturalne, ze jak wszyscy to on też i ja mogę jedynie do pani mieć ale, że tak drogo (i do męża że za mało zarabia ;)). Mój syn wie, ze nie wydajemy pieniędzy na prawo i lewo, potrafi oszczędzać i nawet nas upominać, ale kwestia zabaw szkolnych, wycieczek i innych jest bezdyskusyjna – na to zawsze jest kasa. Ja nie wiem chyba jakąś traumę mam 😉

aneci2008-04-02 14:17:59

Zamieszczone przez daga28: Mój syn wie, ze nie wydajemy pieniędzy na prawo i lewo, potrafi oszczędzać i nawet nas upominać, ale kwestia zabaw szkolnych, wycieczek i innych jest bezdyskusyjna – na to zawsze jest kasa. Ja nie wiem chyba jakąś traumę mam 😉
Możliwe, bo z tego co wiem to wieeele dzieciaków z mojej i córki klasy nie jeździło i nie jeździ na wycieczki. Uważam, że nie jest to sprawa priorytetowa, są ważniejsze.
Gdy rozważam możliwość uczestnictwa mojego dziecka w takiej imprezie biorę pod uwagę przede wszystkim jego zachowanie w ostatnim czasie. Jeżeli było niegrzeczne to absolutnie nigdzie nie pojedzie.

aneci2008-04-02 14:23:36

Zamieszczone przez vieshack:dobry pomysł Olinja
ja bym się starał zalatwić to własnie w taki sposob
swoja droge 300 zł za 3 dni? faktycznie drogo…

Drogo! Moja jechała w zeszłym roku na 3 dni do Krakowa za 180 zł.

kotus2008-04-02 21:37:21

Zamieszczone przez Aneci:Drogo! Moja jechała w zeszłym roku na 3 dni do Krakowa za 180 zł.
najnowsza informacja 350 na 3 dniZamotany

k8-772008-04-02 21:50:28

za adama zasilek hmm.. jakis chyba rodzinny czy cos, przez okres trwania mojego wychowawczego,
becikowe podwójne na majke,
zapomogi socjalne z funduszu socjalnego szkoly 9kazdy dostaje, w zalezonosci od zarobkow)
za kazdym razem bardzo nam sie te pieniadze przydaly.

kamelia2008-04-03 09:23:47

Jak sie należy to korzystam i to bez skrępowania. Choć żyjemy spokojnie, to nie jesteśmy bogaczami. Teraz utrzymuje rodzinę tylko mąż.
Skorzystaliśmy w zeszłym roku z b. dużego dofinansowania z MOPR (ale ile biurokracji musiałam przejść… :O) na aparaty słuchowe dla Michała. Ciekawe jest to, że nasz wspaniały NFZ daje tylko 2x1500zł na aparaty, a w MOPR przysługiwało nam aż 2x2250zł. Dodam, że cała kwota poszła na aparaty, jeszcze musieliśmy dopłacić z własnej kieszeni. Była to dla nas niesamowita pomoc finansowa.
Pobieram zasiłek pielęgnacyjny na Michała z racji orzeczonej niepełnosprawności.
Jak urodziła sie Maja to odebrałam becikowe.
Od przyszłego miesiąca będę na “kuroniówce”.

chilli2008-04-03 20:18:22

Zamieszczone przez kotuś:Czy dziecko musi mieć wszystko??

nie musi – a nawet nie powinno.

ja nie jezdzilam na wycieczki szkolne bo nie mialam za co – moja siostra jezdzila na wszystkie, bo matka pozyczala na nie pieniadze.

jezeli zaistnieje kiedykowliek sytuacja, ze jedna nie pojedzie a druga za kilka lat tak – moze miec poczucie niesprawiedliwosci.

U nas obecnie mrocznym przedmiotem pozadania jest hulajnoga. dostala swinke skarbonke i zbiera. powiedziane jest ze 60zl ma nazbierac a drugie tyle dostanie (koszt wymarzonej trzykolowej rozowej 😀 118,90pln).
zbiera adekwatnie do wieku – znalezione na ulicy, dostane za komplet nakleje za dobre zachowanie, za ekstra sprzatanie itd.
mam nadzieje nie odwroci sie w druga strone i nie bedzie tykac bez pieniazka 😀

gruszki2008-04-03 21:10:26

Nie korzystam, bo mi nie przysługuje. Becikowe odebrałam i nawet mi do głowy nie przyszło, zeby nie brać. Z ulgi podatkowej na dzieci też korzystam.
Uważam, ze jak się coś na prawdę należy, to trzeba z tego korzystać, natomiast strasznie denerwują mnie przypadki, kiedy ktoś kombinuje, żeby dostac jakiś zasiłek, chociaż tak na prawdę mu się nie należy.

lauidz2008-04-03 21:22:18

Zamieszczone przez kotuś:.Czy dziecko musi mieć wszystko??

tak – oczywiscie w granicach razsadku.

lauidz2008-04-03 21:26:03

Zamieszczone przez szpilki:
U nas obecnie mrocznym przedmiotem pozadania jest hulajnoga. dostala swinke skarbonke i zbiera. powiedziane jest ze 60zl ma nazbierac a drugie tyle dostanie (koszt wymarzonej trzykolowej rozowej 😀 118,90pln).
zbiera adekwatnie do wieku – znalezione na ulicy, dostane za komplet nakleje za dobre zachowanie, za ekstra sprzatanie itd.
mam nadzieje nie odwroci sie w druga strone i nie bedzie tykac bez pieniazka 😀

– dla mnie to jest ten razsadek – moze miec hulajnoge, ale… Uwazam to za fer.
A pozycZanie kasy na wycieczki… tak za wszelka cene… ja bym tak nie zrobila, ale to chyba dziecko od malenkosci trzeba uczyc dziecko ze nie zawsze ma sie wszystko…

women2008-04-04 11:33:50

Ja od 17 stycznia, a mąż od 17 marca jesteśmy bez pracy i zastanawiam się czy nie iść do MOPR-u, ale mąż się nie zgadza. Mówi, że nie będzie żebrał o 100zł, że nie będzie się poniżał, że szybko znajdzie pracę. Ja nie uważam, że to poniżenie, ale szukanie pomocy, aby przeżyć, bo co będzie jak nadal żadne z nas nie znajdzie pracy?

abcdefg2008-04-04 15:06:55

KOTUS – ja przede wszystkim staralabym sie dociec dlaczego taka cena (konkretnie ile na co i czy nie mozna taniej cos zalatwic) – jako rodzic masz prawo wiedziec i miec na to wplyw…
pomysl z zapracowaniem sobie Kornelki na wycieczke – jesli jej na niej zalezy – bardzo mi sie podoba

olesia2008-04-04 17:27:31

Pobieram 153 zł na dziecko niepełnosprawne.
Poza tym zbieramy na 1%.
Na rehabilitację dziecka idzie ok. 20 tys rocznie, więc to nie starcza.

2008-04-07 07:28:45

Zamieszczone przez polahola:u nas hulajnogi nie zdaly egzaminu, poniewieraja sie po podworku…chyba bella zacznie na nich jezdzic 😉

Nina ma hulajnoge od kilku dni i jak na razie jest totalne szaleństwo – do sklepu trudno nam wyjsć bez hulajnogi 😉

2008-04-07 07:46:38

Moja dziatwa też hulajnogowa 😉
Kuba ma od 3 lat, Ania dostała miesiąc temu – dzikie szaleństwo!
A największe szaleństwo to mam ja, jak oni się rozjeżdżają każde w swoja stronę 😀

lauidz2008-04-07 13:21:26

Zamieszczone przez daga28:Moja dziatwa też hulajnogowa 😉
Kuba ma od 3 lat, Ania dostała miesiąc temu – dzikie szaleństwo!
A największe szaleństwo to mam ja, jak oni się rozjeżdżają każde w swoja stronę 😀

No wlasnie – a w jakim wieku najlepiej zaczac z hulajnoga – Micho ma roche ponad 2 latka i na placu zabaw rzuca sie na hulajnogi dzieci z wielkim zachwytem, ale nie wiem czy to nie zawczesnie????

chilli2008-04-07 13:28:20

Zamieszczone przez lauidz:No wlasnie – a w jakim wieku najlepiej zaczac z hulajnoga – Micho ma roche ponad 2 latka i na placu zabaw rzuca sie na hulajnogi dzieci z wielkim zachwytem, ale nie wiem czy to nie zawczesnie????

wiktoria miala zachwyt ale umiejetnosi nie
teraz dopiero zalapala

za mala byla wczesniej

2008-04-07 13:40:07

Zamieszczone przez lauidz:No wlasnie – a w jakim wieku najlepiej zaczac z hulajnoga – Micho ma roche ponad 2 latka i na placu zabaw rzuca sie na hulajnogi dzieci z wielkim zachwytem, ale nie wiem czy to nie zawczesnie????

Ania od razu złapała o co biega jak miała jakieś 2,5 roku. Byłyśmy u siostry i jej córka miała taką na 3 kółkach plastikową.
Więc na urodziny kupiliśmy w decathlonie hulajnogę z Barbie 😀 o taką
[Zobacz stronę]
i Anka śmiga jak wariat.

dorotka12008-04-07 13:44:18

nie korzystam
choc akurat becikowe odebralam
i przekazalam na potrzeby mojego dziecka
choc bez tego pewnie bym przezyla i dziecko tez nienajgorzej uznalam jednak ze tyle place na panstwo a tak niewiele biore w zasadzie nic to chociaz to absurdalny pomysl to z niego skorzystam

i taka dygresja nie w temacie moze
szanuje osoby ktore nie pobraly bo sadza ze nie powinny ale zostawiajac te pienaidze w kasie panstwowej nie pomogy nikomu
tak sobie mysle ze lepiej bylo wziac i oddac komus potrzebujacemu z imienia i nazwiska czy instytucji non-profit

2008-04-07 13:49:24

Zamieszczone przez kotuś:Dziewczyny dziekuję:):)
W tym roku musimy każdej dac po 300 zł + kieszonkowe i to tylko na kilka dni.Pózniej wakacje tez przydało by sie,żeby gdzieś pojechały.Dobrze,że Marysi na razie nie trzeba dawać na wycieczkę:D
Olu powiedziałam Kornelii,ze bedzie musiała troszkę popracować ona na to zareagowała z entuzjazmem:)
Pieniędzy od sponsora mimo wszystko nie przyjme jakos mi głupio,choć jeszcze przez ok 2 lat bedziemy w dołku finansowym,ale powiedzcie ,czy to mądre jest ,żeby dzieko jechało za wszelka cene na wycieczkę np biedny ojiec naszej córki pozyczył od nas pieniądze,których być moze nie zobaczymy,ale dzieko na wycieczke jedzie.Jakoś nie moge tego zrozumieć.Czy dziecko musi mieć wszystko??

Po wiem ci jak jest w mojej szkole,koszt wycieczki 3 dniowej nie przekroczyl 180 zl:)fakt, zarcie dzieciaki robily same-I klasa gim.wiec zylismy na kanapkach:)i zupkach w proszku, ale bylo tez spaghetti itp.
zwiedzalismy sporo, dzieci ktorych rodzicow stac nie bylo na wyjazd dostaly dofinansowanie z rady rodzicow.Bylo super:)
Ja jestem zdania,ze wycieczka nie powinna byc taka droga i koniec, dla mnie to kosmos!!!Ja z mioimi jade na 6 dni do LOndynu za 670zl od osoby, dokad oni wogole jada ze az tak drobo???
Ucze na wsi i wiem,ze rodzicow nie stac na 300zl, mi osobiscie wstyd by bylo nawet takie cos zaproponowac.Kolezanka jedzie na 5 dni z 3 klasa gim na wycieczke do zakopanego za kwote-320zl.

2008-04-07 13:50:23

Zamieszczone przez polahola:u nas hulajnogi nie zdaly egzaminu, poniewieraja sie po podworku…chyba bella zacznie na nich jezdzic 😉

Huberta nie kreci ani rower ani hulajnoga, on chce tylko biegac;)

nena752008-04-07 14:06:58

Zamieszczone przez majowka:KOTUS – ja przede wszystkim staralabym sie dociec dlaczego taka cena (konkretnie ile na co i czy nie mozna taniej cos zalatwic) – jako rodzic masz prawo wiedziec i miec na to wplyw…
pomysl z zapracowaniem sobie Kornelki na wycieczke – jesli jej na niej zalezy – bardzo mi sie podoba

zgadzam się…
350 zł nawet jak na Warszawę to dużo…

2008-04-07 14:32:45

350!!!!!!!!ZA 3 TRZY dni????
Chore???
To jeszcze raz dokad ta wycieczka i co w planie, bo dla mnie to jakis chore i dla 10 latkow????

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy korzystacie z pomocy materialnej z różnych instytucji…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
nosidło turystyczne?
na co zwrócić uwagę? poszukuję takiego, na okres wakacji, dla raczej drobnej niespełna dwulatki. przy okazji: może ktoś chciałby sie pozbyć takowego?;)
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Gdzie nad Bałtyk z dziećmi?
Macie jakieś ciekawe miejsca? Z w miarę atakcyją ceną? Najbardziej interesowałoby mnie pomorze zachodnie, bo mam najbliżej i domek campingowy mi się marzy :)
Czytaj dalej