CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #80264

    toffika

    OD KIEDY JESTEM W CIĄŻY CIĄGLE MYŚLE CZY Z MOIM GROSZKIEM BĘDZIE WSZYSTKO W PORZĄDKU, CZY MU DOBRZE W BRZUSZKU CZY URODZI SIE ZDROWY, CZY WY TEZ MIEWACIE CZARNE MYSLI??? CZUJE ZE ZWARIUJE

    #1103259

    monikaapj

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    Pewnie,że tak.To chyba normalne, zostałaś mamą, a mamy tak już mają,że martwią się o to swoje maleństwo…To instynkt, to miłość….powiem Ci coś – te obawy wcale nie mijają z chwilą porodu, po prostu już zawsze będziemy się martwić o nasze dzieci-te w brzuszkach i te już poza nimi….Ważne,żeby te obawy nie przeszkadzały nam cieszyć się macierzyństwem.
    Ściskam Cię mocno i ciepło :))

    Monika i Basia (22.09.2003)



    #1103260

    Anonim

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    Oj miewam, miewam. Szczególnie do momentu poczucia pierwszych ruchów miewałam różne dziwne myśli.. Teraz mała ciągle się rusza i mam pewność, że tam jest i jej dobrze :-).

    A w którym jesteś tygodniu?

    Asia, Julia 4 latka i Pola 22.12.2006

    #1103261

    anet

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    w II ciazy mialam takie koszmary, do tego stopnia ze ciagle snily mi okropne sny, nawet jak juz urodzilam to jeszcze mialam sny o tym ze ktos zabierze moje dziecko
    wszystko jednak to tylko zle mysli – a teraz juz tylko ciesze sie ze swoich dzieciaczkow

    Agniesia ’02 +Adrianek ’04

    #1103262

    toffika

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    jestem w 11 tygodniu i dosłownie wszystko mnie martwi. najchętniej codziennie chodziłabym na USG zeby popatrzeć na maluteńkie serduszko.

    #1103263

    agus-w

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    Zgadzam sie z Moniką. Martwimy się o naszych bliskich, a istotka, którą nosimy pod sercem jest nam najbliższa. Prawdą jest także, że nie można pozwalać czarnym myślom zawładnąć nami. Zatem, jak najdzie Cię jakieś zmartwienie, pomyśl, że to normalne – prawie wszyscy tak mamy – a potem pomyśl o czymś przyjemnym, o miłości, jaką darzysz Maleństwo i o tym, jakw roli kochającej mamy będziesz mu pomagać w jego dziecięcych kłopotach, jak będziesz pokazywała mu cuda i dziwy tego świata. :))

    agnieś



    #1103264

    toffika

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    DZIĘKUJE WAM ZA TE SŁOWA!!

    #1103265

    Anonim

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    Karola, poczekaj jeszcze tę parę tygodni :). Jak bedziesz czuła ruchy, to wszystkie koszmary przeminą. no i nie czytaj za dużo… bo ja zawsze jak o czymś złym przeczytałam, to myślałam, że może mi sie przydaży to samo. Jest tu tyle dziewczyn i rodzą zdrowe dzieci i Ty na pewno też urodzisz zdrowego ślicznego bobaska :-).

    Asia, Julia 4 latka i Pola 22.12.2006

    #1103266

    kamuszka

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    To normalne, ja też tak miałam. Prosiłam o usg na każdej wizycie 😉

    #1103267

    gacek

    Re: CZY TEZ MIEWACIE KOSZMARY??

    Cześć Karola,
    tak jak pisze Dziewczyny to zupełnie normalne (tak ciepło piszecie o miłości i instynkcie – podpisuję się obiema rękami;-). Ja w pierwszej ciąży dosłownie każdego dnia przez całe 9 miesięcy rozmyślałam, czy wszystko będzie ok. Wtedy byłam żądna wszelkiej informacji na temat ciąży i …teraz wspominam to jako coś zabawnego…. potrafiłam czytać na przykład gazetkę”Mamo to ja” – wszyscy wiedza pogodna, miła, kolorowa. Znajdowałam tam krótką wzmiankę o defekcie dziecka związanym z… i miałam tydzień z głowy, bo oczywiście dokładnie wszystkie symptomy widziałam u siebie – koszmar to był. W ramach szkoły rodzenia przemiła pani pediatra opowiadała o niemowlakach i wspomniała o kilku teoretycznie groźnych sytuacjach w ciąży, z którymi jak zaznaczyła medycyna świetnie sobie radzi, moje oczy zaszły łzami, zrobiły się wielkie jak spodki( oczywiście z pięciu przypadłości z trzema miałam do czynienia;-), a mój mąż, który siedział za mną nie musiał nawet na mnie patrzeć, tylko szepnął: jak się rozpłaczesz to sprawię Ci lanie;-). WIdzisz więc, że nie jesteś jedynym nerwusikiem – na marginesie dodam, ze mimo „lawiny” problemów ciążowych, moja córeczka urodziła się zdrowa jak ryba i ten stan trwa do tej pory, ku radości rodziców.
    Kończąc ten długi trochę post dodam, że teraz noszę pod sercem drugie dzieciątko i oczywiście również się o nie martwię, ale w inny sposób niz było przy Asi. Teraz od momentu zrobienia testu regularnie chodzę do lekarza na badania i stosuję się do większości zaleceń, ale z założenia nie czytam żadnych gazet ciążowych, zielone – trudne strony w książkach o ciąży omijam szerokim łukiem, myślę pozytywnie i jestem duuuuużo spokojniejsza. Doszłam do wniosku, że mam zrobić co mogę, żeby było ok, ale na przeznaczenie i tak nie mam wpływu, więc się nie martwię na zapas. Tobie życzę tego samego. Bądż dobrej myśli;-))
    ps. ja miewam różne dziwne sny, takie mało ciążowe – raz bardzo przyjemne, raz męczące. Wczoraj całą noc śniłam o nurkowaniu – moja piękna pasja odłozona chwilowo na kołek;-)) a dziś cała noc uciekałam przed złoczyńcami goniącymi mnie i moją córeczkę – -trochę zmęczona tą gonitwą jestem;-))

    Dorota z Asią i Zosią z brzusia

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close