Długie czekanie i szybki porodzik:)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #69263

    aruga

    Mój synuś zaparł się i nie chciał wyjść na świat. Próbowałam wielu domowych sposobików żeby go namówić, ale mu tak dobrze było w brzuszku, że nie chciał. 8 dni po terminie trafiłam na patologię ciąży w celu wywołania porodu. Przy badaniu lekarz stwierdził „ładne przygotowanie do porodu – urodzi Pani”. Dostawałam zastrzyki – tzw. „pszczółki” z witaminy B1 i czegoś tam jeszcze,które miały pomóc szyjce się przygotować do porodu. Te zastrzyki były rano i wieczorem, troszkę bolesne, ale najgorsze było samopoczucie po nich. Cała się trzęsłam i miałam wybuchy gorąca,a inne dziewczyny nawet mówić nie mogły. Codziennie było KTG no i naigorsze – amnioskopia czyli badanie czystości wód. Wkładali taką rurę, coś tam rozwiercali, później jakąś sprężynę ze światełkiem na końcu i sprawdzali czy wody przejrzyste. Drugiego dnia dowiedziałam się, że mam 3 cm rozwarcia i lekarz stawiał, że urodzę.No ale nic się nie działo. Byłam już podłamana. To był piątek a na niedzielę zaplanowali podanie oksytocyny. Nie mogłam znieść tego czekania. Przygotowanie do porodu oceniali w punktach a ja miałam ich aż 8 – najwięcej a na kroplówkę wzięli dziewczynę z 4 punktami no i nie zadziałała. W sobotę tętno zaczęło skakać. W południe podłączyli mnie jeszcze raz pod KTG. Pielegniarki wołały się na wzajem i co chwila do mnie przybiegały. Nie muszę pisać jak to na mnie działało. Powiedziały, że lekarz zobaczy zapis i może tego dnia dadzą kroplówkę. On jeszcze raz tego dnia zrobił mi amnioskopię i spytał czy mam skurcze – nie miałam,więc kazał czekać i zrobić kolejny zapis o 23. Popłakałam się, bo co im zależało dać mi kilka godzin wcześniej kroplówkę, a dla dziecka być może różnica była…
    O 23 podłączyli mnie i liczyłam ruchy.Przyszedł skurcz i usłyszałam takie pyknięcie i to bardzo zabolało, ale myślałam, że mały mnie tak kopnął. Po chwili kolejny skurcz i poczułam ciepło między nogami i już nie miałam wątpliwości – ZACZĘŁO SIĘ
    Od razu wzięli mnie na badanie i szok – 5 cm rozwarcia (było ok. 23.15) Dostałam piękną koszulkę z rozcięciem z boku aż po pas i taka przeciekająca poszłam na porodówkę. A taki mnie strach obleciał, że trzęsłam się jak galareta. Na szczęście byłam sama na porodówce, więc nie musiałam słuchać jęków innych. Trudno było mi wskoczyć na to wysokie łóżko, poza tym skurczybyki były od razu co 2-3 min. i bolesne jak cholercia Mładziutka położna,bardzo miła podłączyłamnie pod KTG i była ze mną cały czas. Poprosiłam aby pozwoliła mi pochodzić,bo skurcze na leżąco to koszmar, ale powiedziała, że muszę wytrzymać pół godzinki żeby skończyć zapis i będę mogła pochodzić. Ale za te pół godzinki było już 8 cm i o chodzeniu mowy nie było Cieszyłam się, że idzie jak burza, ta myśl pozwalała mi wytrzymać. Za chwilę przyszła kolejna położna – i musiałam leżeć na boczku z nogą w górze,żeby główka się wstawiła.Oj to było straszne. Jeszcze wbiły mi cewnik,żeby główka zeszła. Po kilku minutach już mogłam przeć. Na początku nie umiałam i trochę jęczałam, ale Panie powiedziały,że mam nabrać powietrza i nie wypuszczać. I tak się zaparłam,że wypchnęłam małego w 6 minut Myślałam, że policzki mi pękną jak baloniki. W międzyczasie było nacięcie krocza – troszkę zabolało,ale w tym parciu to już uwagi na to nie zwracałam no i o 1.16 w niedzielę 7 sierpnia 2005 urodził się mój synuś,którego płeć była do końca niespodzianką,ale mama czuła, że nosi małego facecika. Mały dostał 9 punktów (jeden mniej za zabarwienie skóry), ważył 3890 i miał 58cm.
    Skurcze mi przeszły i nie mogłam urodzić łożyska,ale lekarz nacisnął mi na brzuch i wyskoczyło – stare i brzydkie i do tego nie całe. No i jeszcze miałam łyżeczkowanie, ale nic nie bolało. Przy szyciu pożartowałam z lekarzem, a szycie trwało ponad pół godziny. Straciłam sporo krwi i po porodzie zwymiotowałam z wysiłku.
    Ale teraz już zapominam o tym wszystkim, przeszłabym to jeszcze raz dla mojego maleństwa. Już nie pamiętam bólu i strachu. Wiem, że miałam wymarzony poród – taki szybki, nie musiałam się długo męczyć.Wiem,że to nagroda za to długie czekanie…

    #889328

    olesia1

    Re: Długie czekanie i szybki porodzik:)

    Gratuluję ekspresowego porodu
    Wreszcie się doczekałas!!!
    A synuś śliczny!!!

    Ola & Ala :-)))



    #889329

    Anonim

    Re: Długie czekanie i szybki porodzik:)

    gratulacje dla Ciebie i synka !!!

    #889330

    women

    gratulacje serdeczne 🙂

    Wszystkiego najlepszego dla ciebie i synka :):):)

    #889331

    porky

    Re: Długie czekanie i szybki porodzik:)

    gratuluję !!!!

    sliczny synek 🙂

    #889332

    mala103

    Re: Długie czekanie i szybki porodzik:)

    gratulacje i powodzenia bardzo łądniuti twój synek 🙂

    ANIA I ALKA 2,5



    #889333

    agnes76

    Re: Długie czekanie i szybki porodzik:)

    Gratulacje serdeczne, tylko marzyć o takim porodzie. Jak nic możesz mieć całą dróżynę piłkarską…
    Aga, Dawidek i Natalka

    #889334

    bib

    Re: Długie czekanie i szybki porodzik:)

    Gratuluje wspanialego synka i szybkiego porodu. Moj porod tez byl szybki, a i naczekalam sie na moje malenstwo :))
    Pozdrawiam :))

    Monika, Adaś (18.09.03) i Izunia (9.08.05)

    #889335

    matasiak

    Re: Długie czekanie i szybki porodzik:)

    witaj Aruga
    gratuluje krotkiego porodu i slicznego maluszka.
    dopiero dzisiaj znalazłam twoj post – bo cały czas sie zastanawialam „gdzie zniknelas”. przestalas sie przyznawac do lipcoweczek 😉 ja zamykam liste – jeszcze zdazylam w lipcu urodzic.
    ja na szczescie tez mialam krotki porod po podaniu oksytocyny , tez patologia ciazy- malo wod , „spiace” KTG mala słabo sie ruszała, skoczylo cisnienie itd . ale w 3 godziny od momentu jak zaczelo bolec byla juz z nami – balam sie ze maz nie dojedzie na czas:)
    zagladaj czasami do dzieciaczkow z lipca (Jane caly czas jest z nami – chociaz Martinka jest czerwcowa)
    Pozdrawiam Matasiak i Weronika 30.07.05

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close