Pielęgnacja małego siusiaczka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)
  • Autor
    Wpisy
  • #71844

    anetamamakuby

    Cześć mamusie malutkich i większych chłopczyków.
    Mój Kubuś ma w tej chwili dopiero 2,5 m-ca, więc moje pytanie może być trochę na wyrost. A dotyczy ono siusiaczka. Mam dwie starsze córki, więc nie mam doświadczenia w pielęgnacji, a właściwe w kłopotach z tym delikatnym miejscem. Słyszałam tylko od wielu osób, że występują problemy, które często kończą się nawet ingerencją chirurgiczną. Wiem, że trzeba delikatnie i ostrożnie naciągąć skórkę, ale od kiedy? Jakie są Wasze doświadczenia i co mówią Wasi pediatrzy? Proszę o rady i wszelkie informacje.
    Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję.
    Aneta i Kubuś

    #933653

    moni2003

    Re: do mam chłopców

    Mi pielęgniarka powiedziała o tym na wizycie patronażowej. I poleciła robic to od bieżącej kąpieli. A z tego co pamiętam odbyła się ona jeszcze przed pierwszym szczepieniem… czyli przed 6 tygodniem życia.
    Czyli według mnie to już spokojnie możesz naciągać skórkę.

    Będzie git

    moni



    #933654

    moni2003

    Re: do mam chłopców

    Mi pielęgniarka powiedziała o tym na wizycie patronażowej. I poleciła robic to od bieżącej kąpieli. A z tego co pamiętam odbyła się ona jeszcze przed pierwszym szczepieniem… czyli przed 6 tygodniem życia.
    Czyli według mnie to już spokojnie możesz naciągać skórkę.

    Będzie git

    moni

    PS

    acha i mi powiedziała, żeby tak delikatnie ściągać taki (jakby tu to nazwać) białawy nalot i resztke brudków tak hmmmm…. (ależ mi słów brakuje) szczypiąc (przepraszam, ale nie wpadł mi do głowy lepszy wyraz )

    #933655

    anetamamakuby

    Re: do mam chłopców

    Dziękuję Ci bardzo za rady.
    Biorę się za tego siusiaczka.

    Pozdrawiam
    Aneta i Kubuś

    #933656

    olinja

    Re: do mam chłopców

    Kiedy spytałam o to naszego pediatre powiedziała, że absolutnie nie ruszac. Dopiero kiedy dziecko skończy pół roku to popatrzy i powie czy trzeba odciagać napletek.
    Kazała tylko ściagać mastkę (to ta biała wydzielina).

    #933657

    daga25

    Re: do mam chłopców

    A przepraszam za glupie pytanie ale jak wyciagnac mastke bez odciagania napletka?
    Na pediatra na poczatku mowila, zeby odciagac, potem ze niekoniecznie, a ostatnio zeby nie ruszac i poczekac do roczku. Kuba ma waziutki napletek i nie chce mu sie ciagac.

    Kubuś 10m i Zuzia 29m



    #933658

    jaewa

    Re: do mam chłopców

    Nie wiem teraz co o tym myśleć czyli co robić, bo mi pediatra nie kazał nic ruszać. Powiedział, że dopiero jak dziecko ma prawie rok to lekarz sprawdza i mówi co i jak. Ja się do tego stosuję, ale po tym co piszecie nie wiem, czy dobrze robię.

    Ewa,
    Amelka Aniołek 2.04.2004 i Błażej 26.04.2005

    #933659

    basik77

    Re: do mam chłopców

    Prawda jest taka, że lekarze mają różne, często wprost przeciwne zdania na ten temat. Nasza pediatra należy do tych, którzy radzą, aby poczekać aż synek ukończy 12-13 m-cy. I dlatego my na razie nic nie robimy.
    Co do problemów – czy czasem to nie jest tak, że najczęściej powstają u tych chłopców, którym rodzice naciągają napletek, może niewłaściwie i np. dostało się zabrudzenie? Warto dowiedzieć się co jest ich przyczyną.
    Pozdrawiamy

    Basia i Mateusz (11.02.2005)

    #933660

    olinja

    Re: do mam chłopców

    hmmmm pytanie nie głupie ale może odpowiem na nie opisując jak ja to robię. nie muszę u Juniora nic odciagac oprócz oczywistej higieny przy przewijaniu raz dziennie szczególnie myję sisiaka to znaczy chwytam go w pakce i wycieram. Podczas tego wycierania skórka mu sama odchodzi i wtedy pozostaje mi tylko wytrzeć mastke. Czasami sama mu wyłazi.
    Moze to Juniora uroda. Dosyć ruchomą ma skórkę na napletku.
    Kiedy rozmawiałam z koleżanka, która jest chirurgiem dziecięcym poleciła mi nie odciagac napletka do drugiego roku życia. Nie ma takiej potrzeby i nie ma sensu męczyć maluszka.
    Podjełam ten temat w rozmowie z nia bo po tym jak moja pediatra zabroniła wrecz cokolwiek robić to sie zaniepokoiłąm bo czytajac to co tu sie na Forum pisze można odniesć wrazenie, ze to koniecznosć.
    Tak wiec nie robię w tej chwili nic z napletkiem oprócz codziennej higieny.

    #933661

    ahimsa

    Re: do mam chłopców

    Takim małym dzieciom W OGÓLE nie wolno skórki odciągać!


    14.10.2004 Mati



    #933662

    lilavati

    Re: do mam chłopców

    Zdania w środowisku lekarskim i u mam są bardzo podzielone,

    My jesteśmy w tej grupie co nie ruszamy

    Ania

    Mati 19.04.04

    #933663

    ada77

    Re: do mam chłopców

    Ja tak zrobiłam: nie ruszałam. Skończyło się koszmarem interwencji chirurgicznej, bo nagle napletek zrobił sie taki ciaśniutki i chyba przyrósł do reszty siusiaczka. Misio nie mógł się wysiusiac i bardzo cierpiał. I po tym wszystkim mam mu teraz sciagac skórkę prez kilka lat codziennie :((( Teraz robią to rzadziej i nie wyobrażam sobie jak będę to robić za kilka lat, kiedy będzie miał np. 4 latka, czy 5. W każdym razie ja wiem, że gdybym odciągała póki czas, oczywiście baaaardzo delikatnie, ale jednak, to byłoby to zupełnie inaczej…Cóż, prawda okazała się taka, że tak młodziutka skórka może łatwo przyrosnąć.

    ada77 i miki – 20 maj 2003



    #933664

    lea

    Re: do mam chłopców

    Poszukaj prosze w wyszukiwarce pod stulejka… pisalam o tym tyle razy… i bylo wiele watkow i zawsze dwa spojrzenia.

    Wg mnie nie ma zadnego dowodu, ze odciaganie uratowalo kogos przed stulejka. Sa natomiast dowody, ze zaszkodzilo. Osoby doradzajace odciaganie zazwyczaj maja do czynienia z dziecmi, u ktorych napletek ladnie schodzi i nie maja pojecia, jak wyglada sprawa przyrosnietego napletka. Nie ma zadnego dowodu na to, ze osoby odciagajace zahamowaly rozwoj stulejki. Wg mnie (a przede wszystkim wg wielu lekarzy) kto ma miec stulejke, ten bedzie mial , a kto nie, to nie.
    Na dowod przytocze, ze syn kolezanki nigdy nie mial odciaganego napletka, a lekarka przy badaniu pochwalila, ze ladnie mu schodzi i to na pewno dziecki odciaganiu przez rodzicow. Guzik prawda.
    I odwrotnie – ja nie odciagalam, poczekalam i odszedl sam. Czekac mozna nawrt ponad 2 lata. jesli nie ma stanow zapalnych, bolu, zaczerwienienia, to cwiczenia sa wg mnie zbedne. Oczywiscie to moje zdanie, ale sama go ne wymyslilam, zdania sa podzielone m/w na rowni.
    Natosmiat odciaganie na sile napletka przyrosnietego moze zakonczyc sie krawieniem i jeszcze powazniejszymi komplikacjami, kiedys w „Dziecku” widzialam zdjecie takiego siusiaczka po odciagnieciu na sile i czytalam artykul bedacy przeciwny odciaganiu.
    Podzielone sa jednak zdania lekarzy. Np. na forum czytalam kiedys, ze pediatra zabronil odciagania, a podczas usg bioderek inny lekarz bez slowa zlapal i odciagnal, az trysnela krew. I jeszcze opieprzyl rodzicow za nieodciaganie.

    Wybor niestety nalezy do Ciebie.

    Mati (2,5 roku)

    #933665

    lea

    Re: do mam chłopców

    Widzisz… nigdy nie bedziesz pewna, czy stulejka spowodowana byla nieodciaganiem, nie ma pewnosci, czy to nieodciaganie sie tak skonczylo, czy tak mialo byc
    nie ma dowodow na to, ze komus pomoglo odciaganie…
    tak jak i nieodciąganie nie daje pewnosci infekcji
    nie odciagamy i nic nie przyroslo ani infekcji nie bylo

    wg mnie stulejka jest uwarunkowaniem wrodzonym
    oczywiscie – wg mnie

    Mati (2,5 roku)

    #933666

    ada77

    Re: do mam chłopców

    No racja, na pewno nie jest tak, że każdy chłopiec, któremu się napletka nie odciaga zaraz ma stulejkę, na pewno nie…Ale urolog stwierdził, że akurat Miekiemu by się to bardzo przydało i w jego przypadku można by stulejki uniknąć. Oczywiście, że stulejka zalezy od predyspozycji wrodzonych, ale je trudno wyczaic na pierwszy rzut oka, więc odciagnie to raczej profilaktyka, która u jednych jest „na darmo”, bo i tak im nic nie grozi, ale u tych chłopców, którzy mają tendencje do stulejki, to się bardzo przydaje. To znaczy przydałoby się…

    ada77 i miki – 20 maj 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close