Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #47003

    zielona7

    Mam 2 pytanka:

    – JAK U WASZYCH SYNKÓW ZE STULEJKĄ?
    Dawidek nie miał odciągniętego napletka i trochę w kąpieli próbowałam, ale jak przeczytałam że można tym bardziej zaszkodzić niż pomóc to zrezygnowałam. Zasięgnęłam tez porady pediatry…tak na wszelki wypadek dwóch i każdy powiedział co innego: jeden odciągać a drugi nie, bo po roku samo się wyreguluje albo nie i wtedy zabieg:(

    – JAK Z JĄDERKAMI?
    Podczas badań lekarz powiedział, że prawe jąderko nie zeszło do moszny i jest w pachwinie. Kazał masować przy kąpieli i naprowadzać na miejsce. Dawid kończy 9 m-c i nadal widzę, że ono jest trochę wyżej. Czy miałyście taki problem? Czy to samo mija czy tez potrzeba jakiegoś zabiegu :(?

    Ewa i Dawidek (01.09.2003)

    #608269

    kamelia

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Ja leciutko odsuwam napletek w kąpieli i nie jestem specjalistą, ale napletek wydaje mi się bardzo wąski, a dziureczka malutka…
    Jeśli chodzi o jąderka, to u Misia są na swoim miejscu. Koleżanka, która jest lekarzem opowiedała, że takim małym chłopcom sprowadza się jąderka do moszny i jakoś mocuje, przyszywa na jakiś czas do nóżki, żeby się nie przemieściły z powrotem… takie zabiegi ona widziała podczas praktyk w szpiatlu w… Grodnie… Więcej nic nie wiem…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #608270

    jaskierus

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    U nas z jaderkami wydaje sie byc ok, natomiast maly ma stulejke. No i wlasnie to jest chore, z ekazdy lekarz mowi co innego. Ja mlodemu nie umiala odciagac od urodzenia i teraz sie za to nawet nie zabieram. Jak raz lekarka usilowala to zrobic, to mial pare dni obrzeknietego i czerwonego siusiaka. Poczekam do 3 roku, jezeli bedzie potzrebny zabieg, wtedy zrobimy, tak mi podpowiada zdrowy rozsadek…

    Jaskierek i Kacperek 24-10-2003

    #608271

    mysia2

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Co do stulejki to nam nie kazali grzebać (ale też nie zabronili). Ale lekarka kazała dbać o higienę pisiorka i tak delikatnie naciągać aż się zrobi taki kapturek ze skórki i wymywać te białe „męskie” naloty. I w sumie to robiłam, ale w pewnym momencie trochę zaniedbałam i zaczęło się coś zbierać pod napletkiem. Poszłam z tym do lekarki a ona na to, że to przez to że nie za dobrze dbałam o higienę pisiorka, bo te białe naloty sklejają skórkę i pod spodem może się to zbierać. Od tamtej pory (jakieś 1,5 miesiąca) muszę to robić codziennie po kąpieli i naciągać jak się da najbardziej. Więc to robię.
    A co do jąderek to u nas są na miejscu. Tyle tylko, że jak jest zmiana temperatury (szczególnie na chłodniejszą) to jąderka uciekają. Ale zaraz wracają.
    A jeszcze co do stulejki. Koleżanka swojemu synkowi (teraz ma 2 i pół roku) „obciągała” pisiorka w kąpieli i było ok. Ale ostatnio mówiła, że to w sumie nic nie dało, bo teraz i tak nie chce schodzić i najprawdopodobniej będzie zabieg. Dlatego nie wiem czy warto męczyć siebie, synka i… pisiorka.
    Pozdrawiamy

    Eryka i Natanek 09.09.03r

    #608272

    lea

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Chciałabym uspokoić wszystkie mamy maluszków, które mają problemy z odciąganiem napletka. Nie gwarantuję Wam, że będzie u Was tak, jak u nas, ale jest duża szansa, że własnie będzie tak, jak pisza w poradnikach. U nas się to sprawdziło.

    Na poczatku byłam przerażona relacjami, że rodzice odciągają dziecku napletek. Myślałam, że każdy chłopiec wygląda jak Mateuszek i napletek nie ma dużej dziurki, tylko taką, żeby wylatywało siusiu. Myślałam, że tak jest u wszystkich i że odciąganie odbywa się na siłę. 🙁
    Ja nie robiłam oczywiście niczego, bo musiałabym naderwać skórkę. Trafiłam na lekarki, które miały umiarkowane podejście do sprawy – mówiły, że można odciągać, o ile da radę. A jeśli nie, to nie na siłę i spokojnie czekać. Moja aktualna pediatra ma 2 synków. Zaufałam jej i jestem zadowolona. Bez jakiegokolwiek odciągania na siłe napletka dziurka się powiększa, widzimy to podczas mycia, ale nie trenujemy tej skórki. Widac samoistną poprawę. Stan ten zaczął sie zmieniać m/w ok. 9-10. miesiąca życia, ale widać było malutką tylko poprawę. Stopniową. Teraz mogę powiedzieć, że wszystko wygląda naprawdę coraz lepiej i nie spędza nam to snu z powiek. Napletek raczej nie będzie wymagał operacji, mimo że nic przy nim nie kombinowaliśmy i na początku był niepokojący.

    Jesli więc dziecko bez bólu i problemów oddaje mocz, jesli nie robi się pod skórką pęcherzyk podczas siusiania, jesli nie ma zaczerwienienia (nas straszono na forum ze pod spodem zgomadzi sie brud i ze czeka Mateuszka operacja) to nalezy naprawde uzbroic sie w cierpliwosc. Jesli dziecko ma miec kłopoty ze stulejką, beda jakies objawy, wiem, ze są na forum mamy chłopców, ktorzy przechodzili zabieg nawet w pierwszym półroczu zycia, ale jesli siusiak wyglada dobrze, to naprawde pozostaje czekac i byc dobrej mysli, i nie odciągac na siłę. Odciąganie zbyt wąskiego napletka moze spowodowac nie tylko naderwanie, ale takze uwięzienie częsci członka w tej skórce, opuchnięcie i inne powikłania. Robienie takich zabiegów pozostawiłabym tylko i wyłącznie lekarzowi.

    Samoistne wyregulowanie tej sprawy powinno nastąpic m/w do konca 2. roku życia.

    Co do jąderek – nie wiem, czy w ogóle rozpoznałabym cos takiego? Ale chyba nie mamy z tym do czynienia…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #608273

    magdashero

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    wiecie co mój mąż jest muzułamninem i wszyscy mężczyźnie w jego rodzinie są obrzezani co wynika z religii i mój synek też będzie obrzezany. Uważam to za bardzo higieniczny zabieg zarówno dla samego dziecka jak i później jego partnerki (czy wiecie że jedną z przyczyn naszych nadżerek są właśnnie męskie bakterie kótre zbierają się pod napletkiem).
    Byłam przy takim zabiegu – w wykonaniu rodziny mojegą męża, to jest pewnien rytuał, ma znaczenie jakby nasz chcrzest jeśli chodzi o religie.
    Zmierzam do tego że w Polsce w czasach maszych prababek zabieg ten był dość często praktykowany!! mimo że nie ma podłoża nw tradycji chrześcijańskiej.
    Wiecie że nasz NFZ refunduje takie zabiegi i jeśli tylko matak przy narodzinach wyrazi prośbę wtkonania usunięcie napletak to jej synek będzie to miał zrobione w ramach ubezpieczenia (żadnych dodoaktkowych kosztów). Wiem że to dla większości polskich rodzin kontrowersyjny temat, ja jednak bez względu na religie w jakiej będzie wychowywane moje dziecko wiem że wykonam mu ten zabieg. w szpitalu robią to w znieczulenie a ja widziałam jak to jest na żywca i wcale nie było tak strasznie (poł godzinki płaczy i bo bólu)
    Pozdrawiem wszystkie mamausie walczące ze stulejkami:)



    #608274

    kamelia

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Wiesz co!! Normalnie jestem wściekła jak coś takego czytam!!!
    ”poł godzinki płaczy i bo bólu”
    BARBARZYŃSTWO!!!
    Weź sobie nóż albo żyletkę i usuń wargi sromowe mniejsze… Tam też się bakterie mogą zbierać…
    Moje oburzenie abstarchuje od względów religijnych samego obrzezania… Co innego zabieg w znieczuleniu, a co innego rzeźnictwo na swoim własnym dziecku… To powinno być karalne…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #608275

    mala-wiedzma

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    na szczęście nie mamy żadnych problemów narazie

    napledka nie odciągam , myje „po wierzchu” , nasz lekarz pediatra i w szpitalu pielegniarki mówiły żeby nie odciągać

    życze Twojemu Synkowi szykiego powrotu do zdrowia 🙂

    Kasia + Synus (25.01)

    #608276

    ibuania

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Nasz pediatra – a dodam ze mieszkam w Anglii – wrecz zabronil mi odciagania napletka. Powiedzial, ze wszystko samo sie wyreguluje. To samo zalecaja w Stanach – nie ruszac. Wiec czekamy. Moj synek nie ma klopotow z siusianiem, zadnych zaczerwien czy infekcji wiec poki co nie przejmujemy sie.
    A jaderka, na szczescie sa na miejscu

    Ania i Boluś 23.06.2003

    #608277

    anulawawa

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Kurcze….też mnie ten bezsensowny komentarz poruszył!!!! PÓŁ GODZINY bólu???????? 1 min. ostrego bólu to dramat dla dziecka ! Polecam koleżance rwanie zębów „na żywca”…to przecież raptem 3 minuty bólu!!!! Napewno Ci się spodoba!

    Ania& Jakub (5-12-2003)



    #608278

    ewa250

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    mnie wszystkie wlosy sie zjezyly….. nie potrafilabym takiej „przyjemnosci” zafundowac dziecku……….. i religia nie ma z moim podejsciem do sprawy nic wspolnego

    Ewa i Jaś – 10 miesięcy!

    #608279

    lea

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Dziewczyny chyba nie zrozumialy, ze Ty widzialas to na zywca i wtedy bylo pol godziny placzu, ale w szpitalu dziecku zrobia to ze znieczuleniem i nie bedzie bolu…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #608280

    monikachorzow

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    akurat wczoraj będąc z małym u pediatry zapytałam jak pielęgnować „atrybut męskości „u takiego maluszka.dowiedziałam się że od 6 miesiąca życia należy raz w tygodniu odciągnąć skórkę do lekkiego oporu (nie na siłę bo można rozerwać delikatne ciałko) i KONIECZNIE z powrotem zsunąć.po czasie powinno to przebiegać coraz lżej bo skórka się naciągnie a dziurka zacznie się powiększać.na razie tylko poleciła przemywać z wierzchu wodą.aż mi się włosy pojeżyły na głowie jak zobaczyłam że lekarka demonstrując mi zrobiła TO marcinkowi.powiedziała że ma bardzo wąski napletek ale to minie.za to dzisiaj ma całą czerwoną końcówkę ptaszka i podrażnioną.chyba długo sama mu tego zabiegu nie zafunduje.jąderka ma w porządku na swoim miejscu .
    poruszając temat obrzezania to nie rozumiem religii które coś takiego fundują malutkim chłopcom….chyba w życiu nie pozwoliłabym na taki zabieg.prymitywne ludy wycinały malutkim dziewczynkom łechtaczki aby nigdy nie miały przyjemności z sexu….no bez komentarza….

    Monika i Marcinek (15.01.04)

    #608281

    magdashero

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    Oj oj dziewczyny wiedziałam że posypią się na mnie gromy !!!
    Dobrze odczytała mnie Lea. Ja miałam na myśli że „na żywca” nie jest to aż tak straszne a tym bardziej nie jest to bolesne i tym bardziej niebezpieczne kiedy robi to lekarz w szpitalu i znieczuleniu. jeśli chodzi o obrzezanie „na żywca” to w sumie też nie jest ono do końca tak bez znieczulenia bo z tego mówi mi mąż to dziecko wcześniej pije jakąś specjalną miesznake ziołową żeby to go tak nie bolało i sisusiaczka smarują też jakimś specyfikiem. Wiecie co a poza tym to jakoś w krajach bliskiego wschodu od milionów lat praktykują to i muzułmanie i żydzi i chrześcijanie i jakoś dzieci nie mają z tego powodu urazów pschycznych. Przecież to dla ich dobra, a my i tak ze względu na wyszy poziom rozwoju naszego kraju, dostępu do medycyny itp. możemy robić takie rzeczy w bardziej humanitarnych warunkach.
    Szkoda że nie mogę zamieści zdjęć tego chłopczyka właśnie zceremonii obrzezania: jest tak uśmiechnięte dziecko-płaczące dziecko-uśmiechnięte dzicko, ale jak któraś ma życzenie to mogę wysłać na priva (zeskanuje i nie ma problemu)
    P.S. a z propozycji obciania rzyletką warg sromowych dzięki ale nie skorzystam 😉

    #608282

    magdashero

    Re: Do mam chłopców – proszę o odpowiedzi

    i jeszcze jedno, nie wim czy któraś widziała do czego może doprowadzić zaniedbanie siusiaczka ; synek mojej kuzynki miała robione jakieś nacięca raz, drugi, zrastało się i tak w kółko, dzicku wszytko podchodziło ropą, siniało, krzyk przy robieniu siusiu, gorączkowanie, także nie wiem kto męczył bardziej dziecko, tyle się mały wymordował aż rodzice w końcu go obrzezali (a wcześniej mówili: „nie zrobimy z małego żydka”/ to nie wiem kto jest tutaj barbarzyńcą ja czy tacy mądrzy rodzice )
    Sorki ale troche żle się poczułam jak tak na mnie naskoczyłyście i jeszcze propozycja karanie za obrzezanie. Dodam j tylko jeszcze że przecież nawet biednej Syrii (stamtąd pochodzi mój mąż) obrzezanie nie wykonują jacyś kaci, a nie kto ma akurat ochotę obciąć sobie kawałeczek skórki, tylko osoby do tego przygotowane, gdzie tej tajniki metody są przekazywane z pokolenie na pokolenie; a pamietacie jak u nas były akuszerki? mniej więcej taką pełnią one funkcje
    pozdrowiona dla wszystkich oburzonych mam moim „i po bólu” 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close