Do mam karmiących piersią

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #39168

    anias

    Zauważyłam, że od czasu, gdy wróciłam do jako takiej formy po porodzie, nie miewam żadnej chandry. Nie mam wahnięć nastroju. Nawet kłopoty (pojawiły się ostatnio) nie wywołują u mnie większych emocji. Wcześniej byłam bardzo rozemocjonowana, a przed okresem chodziłam jak struta. Czuję, że to wpływ hormonów; tego, że karmię i nie miałam jeszcze okresu. Czy wy też tak macie?
    Nawet mi trochę brakuje takiego silnego przeżywania wszystkich wydarzeń.

    Teraz mam próbkę tego, jak żyją faceci. Oni nie mają „tego typu” wahań nastrojów 😉

    Anias + Kubuś (25.07.03)

    #512724

    dorota27

    Re: Do mam karmiących piersią

    no niestety..u mnie wprost przeciwnie…mam straszne wahania nastrojow…czasami az siebie nie poznaje…chodze po prostu wqrwiona..bez powodu…/??/
    nie wiem…co sie ze mna dzieje…zwlaszcza ze nie mam specjalnego powodu do zmartwien…
    mozna ci tylko pozazdroscic..

    claudia.. 8 miechow;)))



    #512725

    lea

    Re: Do mam karmiących piersią

    Pierwsze miesiace po porodzie wspominam jako cudowny czas. Nigdy nie myslalam, ze to zasluga hormonow – a moze?, ale czulam, ze mam wszystko, co mi potrzebne do szczescia, bylo mi bardzo dobrze i bezkonfliktowo, nie mialam zadnych depresji, mimo ze wyglądałam nieciekawie.
    Teraz doszla praca, zmartwienia, ktorych przedtem nie bylo – i zadne hormony nie pomoglyby w tej sytuacji 🙁 Juz po prostu nie jest tak rozowo…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #512726

    alak

    Re: Do mam karmiących piersią

    Mnie szczerze mówiąc mąż szybko oduczył przeżywania drobnych problemów. Dla niego problem jak istnieje to bardzo krótko. Ja uznaję zasadę nie ma sytuacji bez wyjścia i jak widzę np. moją mamę, która zamartwia się pół życia – to wcale mi to nie odpowiada. Więc staram się odpychać od siebie kłopty. To działa! Dlatego moje nastroje są unormowane. Nigdy nie miałam tego typu dolegliwości. W ciąży może 2 razy rozpłakałam się z błahego powodu, a potem sama się z siebie śmiałam…

    Alicja,Maja (09.09.03)

    #512727

    anies

    Re: Do mam karmiących piersią

    ja mam odwrotnie, szczególnie dziś

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #512728

    efik

    Re: Do mam karmiących piersią

    faktycznie…. teraz mnie jest trudniej wyprowadzić z równowagi niż przed ciążą……
    okresu tez nie mam, nadal karmię piersią i zamierzam karmić dokąd się da…. niestety nie wyglądam zbytnio ciekawie, bo waga stanęła w miejscu i czuję się nieco jak mały wieloryb…….
    kłopoty za to mam i to wcale nie takie błahe… od maja nie będę miała pracy i muszę otwierać własną dzialaność by się jakoś ratować do tego mały Stefek który nie je od nikogo innego tylko ode mnie…..
    ale jakoś nie dołuję się tak tymi smutkami, fakt nie jest to miłe ale jakoś da się żyć….. HORMONY??

    pozdrawiam efik i Stefek (14 lipca)



    #512729

    anias

    Re: Do mam karmiących piersią

    Wiesz, my też mamy problem z pracą. Mąż nie ma pracy znowu. Ja wzięłam wychowawczy, ale jakoś wierzę, że się z dnia na dzień coś wydarzy. Sama nie wiem. Nie jestem tym wcale przerażona, a przecież powinnam.

    Anias + Kubuś (25.07.03)

    #512730

    sisi27

    Re: Do mam karmiących piersią

    Och mi jest z tym baaaardzo dobrze. Zawsze marzyłam by żyć tak spokojnie bez comiesięcznych nerwic i nieuzasadnionych krzyków o bólach lepiej nie wspomnę. Cieszę się jak mogę i mam nadzieję ,że potrwa to jak najdłużej.

    Sylwia + Dominika (23.10.2003)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close