do mam które rodziły bez i z ZZO

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)
  • Autor
    Wpisy
  • #80190

    olaka

    Dziewczyny czy duża jest różnica w tym jak się rodzi bez i ze znieczuleniem zewnątrzoponowym? Ja Nine rodziłam bez znieczulenia i bolało bardzo. Teraz jestem w ciąży i jak sobie pomyślę o porodzie to mi się słabo robi. warto zainwestować w znieczulenie??

    <img src=”http://bd.lilypie.com/afJkp2/images/obrazek.gif”>

    <img src=”http://foto.onet.pl/upload/40/50/_501339_n.jpg”>Ola, Nina 3 l. i fasolka 12.02.07

    #1100943

    heksa

    Re: do mam które rodziły bez i z ZOO

    Co prawda nie mam doswiadczenia w rodzeniu bez zzo ale z zzo mnie nie bolalo wcale. Tylko ze u nas (przynajmniej u mnie w szpitalu tak jest) jak podaja zzo to tak, ze jest sie unieruchomionym na lozku i nie czuje sie wlasnego tylka ani nog, a nie tak na pol gwizdka jak to dziewczyny z Polski opisuja, ze mozna chodzic i bol nadal sie czuje tylko duzo mniejszy. Ja sobie nie wyobrazam rodzenia na zywca i na pewno zazycze sobie zzo … chocbym miala je splacac na raty do konca zycia , ale chyba ubezpiecznie mi je pokryje, hehe.

    Luiza, Sophie (3 latka) … i siostrzyczka (27tc)



    #1100944

    irena

    Re: do mam które rodziły bez i z ZOO

    Ja tez nie znam porodu bez ZZO. Dla mnie to znieczulenie to super sprawa. Nic nie bolalo,ale tak jak Heksa bylam przykuta do lozka caly czas. Nie przeszkadzalo mi to bo mialam wokol siebie najblizszych i smialismy sie,zartowalismy i bylo bardzo sympatycznie.Chociaz gdy nadszedl porod to wszystkich wyprosilam.Wolalam byc sama.

    Irena i Dzieciaki

    #1100945

    olaka

    Re: do mam które rodziły bez i z ZOO

    No ale to jak to u Ciebie było, czułaś coś cokolwiek? Bo przecież, zeby urodzić siłami natury to musiałaś wiedzieć kiedy masz skurcz i musisz np. przeć…

    Ola, Nina 3 l. i fasolka 12.02.07

    #1100946

    natinka

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    Ja oba porody bez znieczulenia brrrrrrrrrrrr bolało jak cholera jak mozesz to rodz ze znieczuleniem ….. Pozdrawiam

    Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

    #1100947

    asia2005

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    Ja rodziłam ze znieczuleniem. Szczerze polecam. Kiedy tylko zaczęło działać, po prostu, poszłam spać Cała sztuka zrobienia znieczulenia polega na tym, żeby dać taką dawkę i zrobić w takim momencie, by przestało działać gdy pojawiają się skurcze parte.
    U mnie wycelowali idealnie ale wiem, że niestety nie zawsze tak bywa, wtedy trzeba mamie pomagać.
    Pozdrawiamy
    Asia i

    Oliwier 27.11.2005



    #1100948

    gwiazda

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    Oba porody miałam bez znieczulenia i okropnie bolało. Więc jak masz możliwośc to weź znieczulenie.

    Anastazja 3,5 l. i Michał 3 m.

    #1100949

    aneci

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    Warto! Mój drugi poród był koszmarnie bolesny. Gdybym mogła cofnąć czas nie zastanawiała bym się ani sekundy.

    z Kingą l.11 i Igusem 20.03.2005

    #1100950

    cat

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    Warto!

    #1100951

    olaka

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    Przy Nince lekarz mi odmówił ZZO, ale to już inna historia. Zastanawia mnie jedno, dlaczego lekarze są jednak niechętni ZZO. Moja ginka raczej mi odradzała ZZO. Tym razem nie chcę się tak męczyć, zastanawia mnie też czy są jakieś powody dla których lekarze wolą, by rodzić bez znieczulenia.

    Ola, Nina 3 l. i fasolka 12.02.07



    #1100952

    effcia

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    warto warto! oba prody miałam z zzo, z tym, że przy drugim namordowałam się potwornie zanim można było podać znieczulenie. dostałam strzał w plecy i poczułam błogość….nareszcie mogłam się skupić na konkretach i sprawnie wycisnąć Zosiaka. nawet jeśli miałoby działać przez pół godziny to warto. nie wyobrażam sobie porodu na żywca po tylu godzinach bólu jakie mi zafundowała córka….

    Effcia i dzieciaki

    #1100953

    efcia2004

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    Rodziłam bez ZZO, na żwyca. Bolało? I to jak cholera! Przy drugim dziecku powaznie się zastanowię nad znieczuleniem.

    Ewcia i Asieńka (4.03.2005)



    #1100954

    cat

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    To się chyba już zmienia.
    Mnie przy pierwszym porodzie położne też odradzały ZZO, mówiąc, że to spowolni poród i inne takie cuda.
    K.

    Łukasz (3,5 r.) Karolina (17m-cy)

    #1100955

    olaka

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    No właśnie ja przy Ninie strasznie się namęczyłam, prawie całą noc, a na koniec nie miałam bóli partych. Lekarka stwierdziła, że być może macica już była zbyt przemęczona. Pewnie trochę przetrzymały mnie z tym porodem, bo wiadomo jak to jest w nocy…

    Ola, Nina 3 l. i fasolka 12.02.07

    #1100956

    effcia

    Re: do mam które rodziły bez i z ZZO

    no wiem jak jest w nocy, bo mam dwoje nocnych dzieci:) przy Zosi byłam tak zmęczona bolem, że jak tylko w końcu coś drgnęło i można było podać zzo domagałam się tego stanowczo. siły odzyskałam gdy przestały mnie boleć plecy! w sumie działania zzo było na pół godziny, potem 20 minut parcia i Mysza wyskoczyła. ale bez tego pewnie bym się jeszcze mordowała do rana….

    Effcia i dzieciaki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close