Do mam po cesarkach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #92815

    siasia

    Dziewczyny, pisze tutaj, moze uzyskam wiecej odpowiedzi na ten temat.

    Czy ktoras z Was miala zakladany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmuja na drugi dzien i ma on na celu oczyszczenie rany.
    Prosze dajcie znac jesli ktoras miala to robione i dlaczego.

    Ja mialam zalozony dren przy drugiej cesarce. Teraz bedzie trzecia i chcialabym tego uniknac, bo mam okropne wspomnienia jesli chodzi o wyjmowanie go z rany itd.

    Tylko chodzi mi o dren, czyli rurke, ktora wkalada sie w szew podczas operacji, a nie o cewnik.
    Dzieki za wszelkie odpowiedzi.

    #1779493

    pasiasta

    Na porodach już Ci odpisałam, że ja nic takiego nie miałam.

    A czy w Twoim szpitalu to powszechny zwyczaj? Zawsze mi się wydawało, ze drenaż się robi gdy coś się babrzehmmm



    #1779494

    agula12

    Przy pierwszej cesarce nie miałam, a co do drugiej mogę Ci odpowiedzieć za kilka dni :), jak wszystko będzie bez zmian jurto mam mieć drugą.

    Pozdrawiam

    #1779495

    siasia

    Aga, oczywiscie jak wrocisz to daj znac jak przezylas. Powodzenia.

    #1779496

    siasia

    Kasia, no wlasnie nie wiem jak to jest. Najpierw to zakladalam tak sobie sama, ze przy drugiej cesarce jest inna procedura ale chyba to zalezy od chirurga. Chyba ta chirurg, do ktorej znowu mam zaproszenie na konsultacje ma taka technike. Nie wiem co zrobic, czy starac sie przepisac do kogo innego, czy po prostu pojsc na wizyte i z nia o tym otwarcie pogadac. Cholerka, zaczela mnie ta kwestia powaznie stresowac, bo poprzednim razem naprawde strasznie bolalo jak mi to wyszarpywali z rany. No ale z drugiej strony to sie mowi, ze wlasnie po jej cesarkach jest zero przypadkow z infekcjami.
    Dzieki za odpowiedz

    #1779497

    agamarko

    u mnie w szpitalu chyba zakłada się dreny rutynowo. miałam dwie cesarki i za każdym razem dren. Dziewczyna obok mnie też. Obie miałyśmy niepowikłane cesarki. Nic mnie nie bolało przy wyciąganiu. Tylko takie lekkie nieprzyjemnie pociągnięcie. Może to przypadek, że u Ciebie było ostatnio źle.



    #1779498

    mi-amp-ma

    ja miałam cc 3 lata temu i nic takiego mi nie zakładali

    #1779499

    pasiasta

    Zamieszczone przez siasia
    czy po prostu pojsc na wizyte i z nia o tym otwarcie pogadac.

    To chyba najlepsze rozwiązanie, po co masz kombinować tyle czasu, może Cię kobieta uspokoi.

    #1779500

    nelly77

    myslę ze nie masz co sie bac-nie jest powiedziane ze jak tamten dren bolał przy wyciaganiu ( bo pewnie ktos to spieprzył) to teraz tez tak bedzie. ja mialam dwa razy i wogole mnie nie bolalo przy wyciaganiu-takie lekkie pieczenie, ktore trwalo 2 sekundy-da sie przezyc. gorzej wspominam sciaganie szwów a to dlatego ze lezaly ze mna super wesole dziewczyny i tak sie smialysmy wieczorami ze jak przyszlo co do czego mialam pozaciskane supełki na szwach i lekarz niezle sie napocil zeby je wyciagnac i przeciac. bolało ale te chwile radosci i tak byly wazniejsze 🙂
    pozdrawiam i trzymam kciuki zeby bylo sprawnie i bezbolesnie 🙂

    #1779501

    siasia

    Nelly, ja w stresiku, bo poki co to szykuje mi sie ta sama pani doktor na cesarke. Czyli ta sama co zakladala mi tamten dren co mnie tak straszliwie bolal.
    No ale troche sobie popisalam i chyba peniam troche mniej ;). Na razie postanowilam, ze pojde na wizyte, pogadam, zobaczymy. Koniec koncow moze i tak bedzie mnie operowal ktos inny, bo np. terminow nie bedzie albo cos ;). Trzeba sobie jakos mniej lub bardziej logicznie wytlumaczyc, bo inaczej to za duzo czasu mi zostalo do konca aby spedzic go w nerwach o to co moze byc. A wizyte mam dopiero za trzy tygodnie, ale kurcze w tym kraju wszystko trwa miesiacami, a szczegolnie jakbym chciala kombinowac i zmieniac lekarza. Nie chce przesuwac daty konsultacji, bo jeszcze dluzej bede zyla w niepewnosci. Podobno terminy i tak maja zawalone.
    Dzieki za odpowiedzi.



    #1779502

    Anonim

    nic takiego nie mialam

    #1779503

    nelly77

    Zamieszczone przez siasia
    Nelly, ja w stresiku, bo poki co to szykuje mi sie ta sama pani doktor na cesarke. Czyli ta sama co zakladala mi tamten dren co mnie tak straszliwie bolal.
    No ale troche sobie popisalam i chyba peniam troche mniej ;). Na razie postanowilam, ze pojde na wizyte, pogadam, zobaczymy. Koniec koncow moze i tak bedzie mnie operowal ktos inny, bo np. terminow nie bedzie albo cos ;). Trzeba sobie jakos mniej lub bardziej logicznie wytlumaczyc, bo inaczej to za duzo czasu mi zostalo do konca aby spedzic go w nerwach o to co moze byc. A wizyte mam dopiero za trzy tygodnie, ale kurcze w tym kraju wszystko trwa miesiacami, a szczegolnie jakbym chciala kombinowac i zmieniac lekarza. Nie chce przesuwac daty konsultacji, bo jeszcze dluzej bede zyla w niepewnosci. Podobno terminy i tak maja zawalone.
    Dzieki za odpowiedzi.

    to powiedz babolowi zeby byla bardziej uwazna niz przy ostatnim razie. wkoncu mamy prawo do odrobiny empatii i uwagi….



    #1779504

    Anonim

    Zamieszczone przez nelly77
    to powiedz babolowi zeby byla bardziej uwazna niz przy ostatnim razie. wkoncu mamy prawo do odrobiny empatii i uwagi….

    witam Nelly77:)nelly 21

    #1779505

    Anonim

    ja miałam przy pierwszej cesarca dren..wyciągnęła mi go bez problemów pielęgniarka…kazała mi wziąć duży wdech i w tym momencie pociągnęła „rurkę” – było po kłopocie…nawet nie poczułam że to już… pozostałe dziewczyny na sali w ten sam sposób pozbywały się drenu…po drugiej cc drenu mi nie założono… oba porody miałam w tym samym szpitalu

    #1779506

    karolina

    JA mialam dren, zarowno przy pierwszej, jak i przy drugiej cesarce. Nie wiedziałam nawet, ze mozna go nie miec. Nie wspominam tego jako cos bardzo przykrego.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close