Do mam z Wielkiej Brytani

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #66576

    syla

    Niedługo wyjedziemy na dluzej z moim synkiem(20 m-cy) do UK.Mam w zwiazku z tym wiele pytan do mam tam mieszkających np.jak wyglada sprawa ze sluzba zdrowia, przedszkolami itp.Jesli ktos moze mi pomoc bede bardzo wdzieczna.
    Pozdrawiam

    Syla i Hubi 24.09.2003

    #849030

    evaikasper

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    ..raczej cie nie pociesze..sluzba zdrowia do kitu…zawsze samo ma przejc,badz to nic takiego…to ich zwykla wymowka,moje dziecko mialo zapalenie migdalow,to stwierdzili ze to zwykle przeziebienie..wiec teraz nigdy nie chodze do osiedlowej przychodni tylko zawsze jade na pogotowie…jesli chodzi o przedszkole to ..chyba taniej cie wyniesie jak sama sie zajmiesz dzieckiem..no chyba ze mausisz isc do pracy..ceny rozne i drogo….jak cie bedzie cos jeszcze interesowalo bo teraz to tak na skroty bo pozno juz,ale daj znac..ja mam tez prawie 20 m-c chlopaka…i tak sobie tu zyjemy..pozdrawiam

    Eva i Kasper 11.XI.2003



    #849031

    syla

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    Dzieki za info…faktycznie nic pocieszajacego.Juz slyszalam ze lekarze nie bardzo sie przejmuja…Ja narazie nie bede musiala isc do pracy, ale jak znajde cos ciekawego to moze bede musiala oddac Hubiego do przedszkola.Narazie mam niezlego pietra przed tym wyjazdem, bo nikogo nie bede tam znala, no i najbardziej sie obawiam jak Maly mi zachoruje…No ale coz chce sprobowac, bo bez meza w Polsce tez jest nieciekawie (:
    A Ty jak dlugo juz tam mieszkasz?Czy znasz kogos z kim mozesz pogadac, czy isc na kawe lub wspolny spacer z dziecmi?
    Pozdrawiam

    Syla i Hubi 24.09.2003

    #849032

    evaikasper

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    pewnie ze bedzie dobrze..nie zamartwiaj sie na przyszlosc,tylko ciesz sie ze rodzina bedzie w komplecie a to najwazniejsze..wiesz jak bys chciala wiecej sie dowiedziec na temat ..lekarzy,jedzenia.przedszkoli to polecam stronke ktora sama niedawno odkrylam,jest tam link Z DALA OD POLSKI..no i jest b. duzo mamus z londynu i okilic,tam znajdziesz duzo ciekawych rzeczy..ja sama mimo ze mieszkam w londynie od 8 lat dowiaduje sie rzeczy o ktorych nie mialam pojecia…a tak poza nawiasem jesli jedziesz do uk to gdzie bedziecie mieszkac londyn czy moze gdzies indziej…jesli londyn to napisz dzielnice moze to gdzies obok mnie….a mamus jest pelno,za kilka dni moja znajoma przyjezdza tutaj z 9 miesieczna corcia ,tez sie boi ale coz …mam nadzieje ze szybko sie zaklimatyzujesz i bedziesz szczesliwa….pozdrawiam cie serdecznie i papa

    Eva i Kasper 11.XI.2003

    #849033

    evaikasper

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    nie wiem czy ten adreas wypali..ale jak cos wklejam nowy

    jesli i ten nie pojdzie.. w serwisie-dziecko-pozniej -forum edziecko i powinno wskoczyc..fajna stronka ..polecam

    Eva i Kasper 11.XI.2003

    #849034

    akamila

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    zgadzam sie z evaikasper, ze opieka zdrowotna w angli jest na bardzo niskim poziomie…wszystko ladnie wyglada, milo i sympatycznie, ale…do leczenia to oni niezbyt sa chetni. Zazwyczaj kaza brac przeciwbolowe i czekac na poprawe. Na poczatku nas to szokowalo, ale teraz wiemy juz jak postepowac, gdzie dzwonic i jak opowiadac o tym co dziecku jest by wywolac wlasciwa reakcje. Wazne jest rowniez to, ze najgorsze jest pierwsze kilka tygodni bo organizm musi sie dostosowac do nowych warunkow, temperatury, powietrza, zmiany diety itp. Alan juz sie uodpornil i wychowuje go tak jak „standartowe” brytyjskie dziecko co dla polek moze byc czasami nawet szokujace…

    co do znajomych to jest tu cala rzesza polakow z ktorymi mozesz latwo nawiazac kontakt, choc ja tego za specjalnie nie polecam…ja mam znajomych przeroznych nacji, wieku, wyksztalc\enia, blizszych i dalszych…przewaznie poznanych na placu zabaw lub na zajeciach grupowych dal dzieci, ktorych w Londynie jest Ogromna ilosc.

    Dla mnie UK to spelnienie marzen, tu odnalazlam swoj dom…tu my z mezem mozemy snuc plany rozwoju kariery oraz dac mozliwosc wspanialego startu w zycie naszemu synowi…

    moze i dla ciebie okaze sie to czyms wiecej niz tylkko migracja „za mezem”

    Napsiz gdzie sie sprowadzasz bo jesli gdzies w miare blisko to moze bysmy sie spotkaly na kawe itp

    Oczywiscie jesli masz ochote pogadac o UK to pisz…

    [email]anna@klejn.com[/email]
    mobile +44 7963 65 17 01
    gg 3363830, icq 313919973

    AiR + Alan 11 luty :-)))



    #849035

    syla

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    dzieki dziewczyny za informacje.Niestety bede mieszkała w Bristolu lub Portishead, tak wiec ciezko bedzie nam sie umowic na kawke….A szkoda.
    Pozdrawiam

    Syla i Hubi 24.09.2003

    #849036

    evaikasper

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    wlasnie takie ,,chowanie na zimno,,doprowadza moja mame do szalu..ciagle tylko slysze..zaloz mu skarpetki..niech nie biega na bosaka..a czemu nie ma rajstop pod spodniami itp….a jak juz jest w londynie i widzi te dzieciaki z golymi nogami w zimie..to czasami mam stracha zeby sie na taka matke nie porwala do bicia..no i komentuje caly tydzien co za wyrodne matki w tej angli….coz dobrze ze nie jest przy mnie na stale…bo by osiwiala hihi

    Eva i Kasper 11.XI.2003

    #849037

    evaikasper

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    …brystol to bardzo piekne miasto..chcialabym tam mieszkac.oj czasami moze bedziesz mogla wyrwac sie do londynu calkiem nie daleko..no moze troche ale jak co to zapraszam

    Eva i Kasper 11.XI.2003

    #849038

    akamila

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    ja jeszcze kilka miesiecy temu nie moglam oczom dowierzyc a dzis….robie to samo!!!
    dalczego? nie by zahartowac, nie bo inne matki…dostosowuje sie pogody, klimatu itp…
    Ale roznice (pl-uk) wciaz sie zdarzaja choc rzadko i przewaznie okazuje sie, ze mialam racje badz bylam blisko, np.: wychodze z moim podopiecznym (i jego matka) na spacer i chce zalozyc malemu kurteczke a matka na to, ze troche przesadzam i ona nie chce bym go przegrzewala. co by nie dac za wygrana bipre kurtke ze soba i … po 5 minutach od wyjscia z domu zaczyna wiac mega zimny i silny wiatr no i kurtka laduje na grzmiecie brzdaca a od mamuski slysze „przepraszam” :-)))
    mojej mamy tu nie ma i chwala za to bo pewnie to samo bym miala….ale tesciowa przylatuje niedlugo choc mysle ze jesli chodzi o na to jak zobaczy jak tu jest to stwierdzi ze dobrze robie 🙂 trzymajcie kciuki za to…

    evaikasper, w ktorej czesci Angli mieszkacie?

    AiR + Alan 11 luty :-)))



    #849039

    martyna80

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    hej! ja tez jade do anglii w lipcu na ok 3 miesiące ! tez te same obawy i w ogóle! tylko ze ja pierwszy szok wyjazdu mam za sobą!byłam u męża na boze narodzenie(3tyg) tak jak dziewczyny tu piszą , przezyłam szok jak zobaczyłam jak matki ubieraja dzieciaki w zimie!
    mój mały jak jechałam nie miał jeszcze póltora roku .w ostatnim tyg pobytu (klimat, wiatry itd) dostał mokrego kaszlu , ale zaopatrzyłam sie w leki wrazie czego , nie miał temperatury więc obyło się bez lekarza.
    my wybieramy sie do northampton. ale wiesz teraz w sobote wyjechała dziewczyna z forum pestkaa , własnie nieopodal bristolu !

    jak cos to napisz chętnie pogadam ! mój nr gg 4262468
    pozdrawiam!

    #849040

    evaikasper

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    ..no jesli chodzi o tesciowa to trzymamy mocno kciuki..ale pewnie bedzie ok.ja mieszkam w londynie,w dzielnicy willesden green…a ty gdzie pomieszkujesz..moze gdzies niedaleko??

    Eva i Kasper 11.XI.2003



    #849041

    akamila

    Re: Do mam z Wielkiej Brytani

    dzieki za zyczenia odnosnie tesciowej – mysle ze bedzie dobrze 🙂
    a mieszkamy chyba dosc daleko od siebie bo ja w West Dulwich (SE 21 8DZ)
    ale chetnie w ktorys weekend moglybysmy sie spotkac w polowie drogi – co ty na to?
    pzdr
    anna

    AiR + Alan 11 luty :-)))

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close