Dzieci alergiczne

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #75527

    zagajetka

    Odkąd Marysia ma AZS, czytam i czytam o dzieciach alergicznych i problem mnie przeraża.Raczej ogrom problemu.Dlatego postanowilam rozeznać się na jaką skalę alergia rozrosla się na naszym forum;)
    My walczmy od 10 m-ca życia Marysi-skaza bialkowa i związane z tym objawy (zmiany na szyjce ,w zgięciach łokci i kolan).Zastosowalyśmy kilkakrotnie Elocom,po tym jak nic nie skutkowalo,ale nawroty choroby byly.Odkąd przestalam karmić piersią,objawy ustąpily,Marysia przesypia spokojnie cale noce.Nie wiem czy to ma bezpośredni związek z odstawieniem od piersi,za wcześnie chyba wyrokować (minął dopiero tydzień).Caly czas jednak czekam na kolejną „walkę”,profilaktycznie używając Diprobase lub Elidel.A jakie są Wasze doświadczenia z tym cywilizacyjnym choróbskiem?

    Pozdrawiam
    Kasia
    i Marysia

    #997434

    mata-hari

    Re: Dzieci alergiczne

    My z AZSem Michała walczymy od samych jego urodzin, więc już ponad 21 m-cy. Nasz przypadek jest skomplikowany, bo poza nasilonym AZSem dziecko ma również alergię pokarmową i wziewną. W tej chwili, po tak wielu przejściach jakoś wychodzimy na prostą. Nauczyliśmy się z tym żyć. Wcześniej jednak było bardzo ciężo i niejednokrotnie załamywałam się, wpadałam w depresję i ryczałam gdy widziałam, że moje dziecko wyglądało tak, jakby ktoś na nie wylał wiadro z wrzątkiem, a w nocy tak się rzucało, ze nie było mowy o jakimkolwie spaniu. Było tak źle, że wystąpiliśmy o zasiłek pielęgnacyjny i przyznano nam go. Dzieki temu możemy choć trochę oszczędzić na środkach pielęgnacyjnych, na które wydajemy fortunę.
    Problemy z poszerzaniem diety dziecka nie pozostały bez echa. Dziś Michał jest raczej drobny, a jego dieta jest nadal bardzo ograniczona. Ale co robić, gdy maluch nie może nawet tak podstawowych rzeczy jak nabiał, jabłka, ryż, skrobia kukurydziana i większość owoców.

    U nas Elidel jest na porządku dziennym (sterydów też się sporo przewinęło), a w domu mogłabym już otworzyć dość dobrze zaopatrzoną aptekę 🙁

    Aż boję się co będzie gdy Michał będzie musiał iść do przedszkola – nie wiem, czy się znajdzie odpowiednie dla niego.

    Michaś 1,5 roku



    #997435

    asia80

    Re: Dzieci alergiczne

    Dopisuje (niestety) i Olinka. Czesto ma zmiany na skorce, ale na szczescie tylko raz skonczylo sie Cutivate. jednak w bilansie dwulatka mamy zapis AZS i w wynikach badan krwi juz dawno wyszla mu alergia, wiec czuje sie winna bo i ja jestem alergikiem 🙁

    Olinek

    #997436

    qr-chuck

    Re: Dzieci alergiczne

    My też alergiczni.
    Pierwszy wysyp był jak Aśka miała jakieś 3 miesiące. Do 8 miesiąca szukałam winnego, odmawiałam sobie czekolady, cytrusów… W końcu olałam. Przypadkiem kiedyś nie chciało mi się iść do apteki po mydełko oilatum i znalazł się winny…
    Był spokój gdzieś do sierpnia zeszłego roku. Potem znowu plamy. Tu już miałam niezłą zagwostkę, bo Aśka jadła już „wszystko” (łącznie z kartonowym mlekiem, czekoladą i bananami…). Kosmetyków nie zmieniałam – do mycia mydełko bambino i krochmal, do kąpieli krochmal, do smarowania balneum baby … Nie miałam już co eliminować. Okazało się że uczulał ją proszek do prania – lovella – ten sam od urodzenia nagle zaczął podrażniać. Piorę w płatkach mydlanych i skórka się leczy.
    A zmiany „alergiczne” Aśka też miewa na wychodzące zęby…
    Żadnych leków „profilaktycznie” nie stosuję.
    Acha – u lekarzy byłam, jedni mówili, że to pokarmówka, inny że nie… Praktycznie co drugi to inna diagnoza.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #997437

    pigmej

    Re: Dzieci alergiczne

    Mój 3 miesięczny Mikołaj ma plamy na twarzy. Pediatra powiedział że to alergia ale ja sama już nie wiem. Obenie karmię moim mleczkiem i nutranigenem. Buziunię smaruję parfenac i baleum baby

    Pigmej

    #997438

    kotagus

    Re: Dzieci alergiczne

    Moja dwójka – niestety… Mati za miesiąc idzie na pierwsza wizytę do alergologa. Zaczęło się od pokarmówki (i zmian na skórze), ale ostatnie zapalenie oskrzeli wg pediatry dawało typowe świsty alergiczne (coś jakby świsty astmatyczne), więc alergolog…
    Marta na razie (puk, puk) tylko skórna, ze skazą białkową.

    Nie wiem gdzie wina, oboje z mężem nie jesteśmy alergiczni. On co prawda kicha na kurz, ale to chyba nie jakaś wialka alergia? Może to wina Krakowa???
    Jakby się u Matiego rozwinęła astma i była konieczność inhalowania lekami wziewnymi to chyba sie rzucę z mostu… Wiem z praktyki aptecznej jak to zatruwa życie przede wszystkim dzieciom ale i rodzicom. Cięzko takim maluchom wytłumaczyć konieczność takich inhalacji. Modlę się, żeby alergolog mnie uspokoił.

    Mati 01.04 Marta 04.05



    #997439

    ninas

    Re: Dzieci alergiczne

    My tez walczymy z AZS i alergią pokarmową.
    Maly ma 6.5 m-cy a AZS pojawilo sie kiedy mial jakies 1,5 m-ca. Jest od 2-go m-ca na nutramigenie, teraz je kleik ryzowy i zaczynamy wprowadzac inne produkty. Narazie proba z jakbkiem skonczyla sie fiaskiem, prawdopodobnie go uczulilo.
    Czekamy az wysypka zginie i podam mu marchewke.
    Mam nadzieje ze przejdzie.
    Jesli chodzi o pielegnacje to oilatum i masc cholesterolowa a przy ostrych pogorszeniach masc z hydrokortizonem (ale staram sie raczej nie smarowac go tym). Byly tez inne masci sterydowe.
    No i caly czas ma zielono-zółto-bezowe kupy ale ponoc przy nutramigenie tak czesto bywa.
    Ostatnio maly dosc mocno drapie sie po glowce i nie wiem czy to wina jablka czy moze oilatum uczula? ale cale ciako mial juz prawie gladziutkie zanim mu nie podalam musu jablkowego.
    Ciuszki piore w Loweli.
    Pozdrawiam
    Nina i Tymi

    #997440

    zagajetka

    Re: Dzieci alergiczne

    Chyba najgorsze to obwiniać siebie.Ja też na poczatku uwazalam,ze na pewno popelnilam jakiś bląd (nie mam alergii).Po rozmowie z alergologiem przestalam tak mysleć, bo pogrążylabym się jeszcze bardziej.A przecież musimy mieć silę walczyć z tym cholerstwem!

    Pozdrawiam
    Kasia
    i Marysia

    #997441

    zagajetka

    Re: Dzieci alergiczne

    To my nie mamy jeszcze najgorzej(odpukać).Ale i tak boję się,że ta pokarmowka może przerodzić się w astmę,chociaż na razie nic na to nie wskazuje.Swoją drogą ciekawa jestem ile dzieci i w jakim wieku z tego wychodzi…Trzymam kciuki za dobre wieści u alergologa!

    Pozdrawiam
    Kasia
    i Marysia

    #997442

    zagajetka

    Re: Dzieci alergiczne

    Ja coraz bardziej rozszerzam dietę,omijając bialka mleka krowiego i jajka w roznej postaci (ciastka,ciasta itp).Na razie Maryś toleruje większość warzyw,z owocow podaję tylko jablka,ew. dodatki innych w sokach,omijam banany.Nie wiem tylko na ile szkodliwe jest bialko w wędlinach(np.z Morlin dla dzieci).
    Mam podobny problem z oddaniem jej do żlobka.Planowalam od września,ale kompletnie nie wyobrazam sobiepobytu tam,chyba,ze będę przynosić swoje posilki.Nie wiem więc,czy jest sens…

    Pozdrawiam
    Kasia
    i Marysia



    #997443

    mata-hari

    Re: Dzieci alergiczne

    Z przynoszeniem posiłków do żłobka możesz mieć problem z racji tego, żejest to wbrew przepisom Sanepidu. Mogą Ci się na to nie zgodzić.

    My z owocami mamy poważny problem, z racji tego, że z soków Michał może tylko gruszkowy – reszta odpada. W pozostałych zawsze znajdzie się domieszka jabłka. Podobnie sprawa ma się z deserkami. Poza morelami i gruszkami (ewentualnie musli gruszkowymy) Michał nie może nic innego, bo wszędzie jest dodane albo jabłko, albo sok winogronowy. Ja już nie mam czego szukać na półkach. Normalnie żal mi dziecka, że w kółko musi jeść ciągle to samo. Nie wiem, jak to dalej będzie.

    Co do białka, to ja bym Ci raczej polecała Berlinki, a nie Morlinki. Te pierwsze białka nie zawierają.

    Michaś 09.05.04

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close