Dziecko w autobusie

Prosze, napiszcie mi wszystko co przeżyłyscie lub wiecie w tym temacie.
Poza podróża pociagiem czeka nas jakies 30 – 40 minut w zwykłym PKSie. Dowiedzialam sie tego dopiero przed chwilą – a nie wiem, czy sie płaci, czy mozna przewozic dziecko bez fotelika, nie wiem nic.. i co z wózkiem (parasolka) i torbą – płaci się?

Nie wiem jak Mati to przezyje…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

7 odpowiedzi na pytanie: Dziecko w autobusie

ankar Dodane ponad rok temu,

Re: Dziecko w autobusie

Nie tak dawno miałam wątpliwą przyjemnośc jazdy właśnie PKS-em. Zuza zniosła to wyśmienicie, wiesz, takie wielkie bum bum i te sprawy, po pięciu minutach spała jak aniołek u mnie na rękach. Fotelika rzecz jasna nie było, były za to torby i wózek. Nie zapłaciłam za cały ten “ładunek” ani grosza, a dzieci bodajże do czwartego roku życia też jeżdżą za darmo. Tak więc powodzenia i uważaj żeby Mati za bardzo tego bumbuma nie pokochał, bo to tylko nasze dzieciaczki uwielbiają jak trzęsie!

Anka i Zuzia (20.05.2003)

pepi Dodane ponad rok temu,

Re: Dziecko w autobusie

My dość często podróżujemy PKSem i Natusia dobrze znosi te przejażdżki.Czasem usypia , a czasem obserwuje widoki lub zaczepia pasażerów ( ale nie natarczywie -uśmieszki i ” puszczanie oczek”),.Podsumowując Natka lubi jeździć autobusami i pociągiem .W drodze nie ma z nią problemów. Za dziecko i parasolkę oraz tobołki nie płacimy.

Pepi i Natusia(12.03.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Dziecko w autobusie

Przepraszam, że sie nie loguję – tu zielona7. My jechaliśmy kilkukrotnie autobusem raz 4h, a raz 12h!!!
Fotelika nie trzeba mieć – tylko nie można siedzieć z przodu, ani na ostatnich miejscach. Jesli trzymasz syna na kolanach to nie płacisz za niego (nie kupujesz biletu), jesli ma osobne miejsce to kupujesz mu bilet.
Wieźlismy wózek, plecak ze stelażem i dużą torbę. Nic nie płacilismy. W informacji PKS powiedziano mi, że to zależy od kierowcy i on ustala, czy chce kase czy nie. Ja sie z grzeczności spytałam i kierowca powiedział mi, że nie trzeba płacić, ale on bagazy nie pilnuje i nie ponosi za nie odpowiedzialności (jak ktos wysiada to trzeba patrzec czy ptrzez “przypadek” nie zabiera ze soba Twojego bagazu:)
Podróż Dawidek zniósł OK. Najpierw z zainteresowaniem oglądał drogę, samochody, potem zjadł, napił sie i usnął. Obudził się na picie i dalej zasnął.
Mistrzostwem było przewinięcie mu kupy w czasie jazdy!!:) Ale nikt nie ucierpiał, a pielucha od razu została zapakowana w foliowe torebki, co by aromaty sie nie roznosiły.
Szerokiej drogii!

Pozdrawiam.

izka100 Dodane ponad rok temu,

Re: Dziecko w autobusie

Przeżyje, przeżyje. Weźmiesz go na kolana, pokazywać będziesz samochody, domy, drzewka…a może uśnie. Mój Kuba przeważnie śpi w takich autobusach. Wózek dajemy do luków bagażowych, raz każą za niego płacić a raz nie. Dacie radę:-)
Izka I Kubuś (4.01.2004)

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Dziecko w autobusie

Ja często jeżdżę do mamy pks’em, właśnie ok 30 min. Za bilet nie płacę, trzeba się tylko upomnieć, zeby kierowca dał bezpłatny dla dziecka, bo w razie kontroli się u nas czepiają. Za wózek-parasolkę nie płacę zazwyczaj, choć to rzeczywiście zależy od kierowcy.
Zabieram bajkę, chrupki i picie i da się przeżyć 🙂

Asia i Ola (18 m-cy!)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Dziecko w autobusie

Dziekuje za wszystkie odpowiedzi, poczulam sie odwazniejsza 🙂

Lea i Mateuszek (14.03.03)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Dziecko w autobusie

jedziesz nie płacąc nic – ale u kierowcy musisz powiedziec ze dziecko do lat 4 i dostaniesz bilet na 0 zł – u nas o dziwno jak wracalismy z urlopu – jadąc juz trasą krakoów – olkusz była kontrol – całe szczęście mielismy ten 0 zł bilet – a jedna pani nie miała i kara:-( jaka – tego nie wiem
bagaż najlepiej dać od razu do bagaznika – nic za to nie płacisz i nikomu nie przeszkadza.

pozdrawiam i bedzie dobrze……mati bedzie zafascynowany lub jesli to bedzie jego czas spania to zaraz uśnie;-)

ILONA I KUBEK(21.02.02)

Znasz odpowiedź na pytanie: Dziecko w autobusie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
Znów jutro lekarz...
Witam... Trwam od trzech tygodni i czekam na tę jutrzejszą wizytę... Mój strach siegnął zenitu, dzis od rana płaczę... Jutro wszystko się okaże, kończę 9 tygodni, to był krytyczny tydzień -
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
witam wszystkich ! ! !
Witam wszyskich bardzo serdecznie.Jestem z Wami od niedawna bo mialam dosc dluga przerwe.W 2003 roku urodzilam martwego dzidiusia w 27 tygoniu:((((. Teraz jestem w 6 tygoniu i bardzo sie ciesze i
Czytaj dalej