In vitro w Warszawie czy we Wrocławiu?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #104608

    leeloo

    Witajcie:)

    w ostatanich dniach okazalo sie z moim przypadku pozostaje mi tylko procedura IVF…

    Zastanawiam sie na wyjazdem do Polski i zrobieniu tego tam… z dwoch powodow… tu podchodzi sie do tego zbyt mechanicznie- a dla mnie to bedzie trudny do przejscia psychicznie proces… a poza Tym tu jedna procedura to 15.000$… a boje sie ze jedna nie wystarczy…

    Rozwazam dwie opcje…
    Moi rodzice mieszkaja we wroclawiu, wiec byloby mi znacznie lepiej zrobic to na miejscu- ale jakos nie mam przekonania i rozeznania do wroclawskich klinik…

    w Wawie mam kilka miejsc ktore bralam pod uwage, ale musiabym sie pewnie zadekowac na przynajmniej miesiac z moja mama (bo maz musi wracac jak tylko zostawi co trzeba) a sama przez to nie przejde!

    prosze powiedzice mi prosze przed wszystkim WROCLAW CZY WAWA?

    jak czesto „wizytuje sie tym cyklu klinike” czy faktycznie gdybym zdecydowala sie na wawe musialabym byc na miejscu? jak dlugo?

    dziekuje:)

    Paszulko, nie wiedzialam, gdzie zadac to pytanie… nie ma tu jakotakich pogaduch… a nie chcialam zakladac nowego tematu… wywal jak musisz:)

    #3619771

    paszulka

    Ja Ci powiem, że Wawa… bo tutaj znam przynajmniej jedną klinikę… a mieszkam w połowie drogi między jedną a drugą… obie blisko :Hyhy::Fiu fiu:
    Mama by Ci nie była potrzebna, bo byś miała mnie!! 😀

    W zależności od protokołu ale w I fazie wizyty są mniej więcej co dwa, trzy dni do transferu… potem dopiero na betę trzeba się stawić ale to też można zrobić gdziekolwiek.
    Nie wiem na ile podróżowanie jest wskazane …. ale z tego co wiem dziewczyny podróżują po transferze.

    :Hmmm…:Tak sobie myślę…. Invimed masz też we Wrocławiu… nie wiem jak tam z fachowością ale jeśli główne szefostwo pracuje i tu i tam to śmiało możesz tam uderzać.
    Nie tylko fachowa klinika jest kluczem, ale poczucie bezpieczeństwa, spokój a gdzie Ci będzie lepiej jak nie u mamy…. nawet u paszulki nie będzie tak dobrze!! 😀



    #3619772

    leeloo

    Zamieszczone przez paszulka
    Ja Ci powiem, że Wawa… bo tutaj znam przynajmniej jedną klinikę… a mieszkam w połowie drogi między jedną a drugą… obie blisko :Hyhy::Fiu fiu:
    Mama by Ci nie była potrzebna, bo byś miała mnie!! 😀

    W zależności od protokołu ale w I fazie wizyty są mniej więcej co dwa, trzy dni do transferu… potem dopiero na betę trzeba się stawić ale to też można zrobić gdziekolwiek.
    Nie wiem na ile podróżowanie jest wskazane …. ale z tego co wiem dziewczyny podróżują po transferze.

    :Hmmm…:Tak sobie myślę…. Invimed masz też we Wrocławiu… nie wiem jak tam z fachowością ale jeśli główne szefostwo pracuje i tu i tam to śmiało możesz tam uderzać.
    Nie tylko fachowa klinika jest kluczem, ale poczucie bezpieczeństwa, spokój a gdzie Ci będzie lepiej jak nie u mamy…. nawet u paszulki nie będzie tak dobrze!! 😀

    powiedz lepiej, ze liczysz ze wyrecze Cie w nocy wstajac do Joli:Śmiech:

    a tak serio to wiesz ze mnie po prostu rozwalasz:)

    jestes cudowna!

    moj brat ma zrobic wywiad i zobaczymy:) czy bedzie to Wawa czy Wro tym razem musimy sie spotkac!:)

    #3619773

    paszulka

    Zamieszczone przez lee_Loo_1978_II
    powiedz lepiej, ze liczysz ze wyrecze Cie w nocy wstajac do Joli:Śmiech:

    a tak serio to wiesz ze mnie po prostu rozwalasz:)

    jestes cudowna!

    moj brat ma zrobic wywiad i zobaczymy:) czy bedzie to Wawa czy Wro tym razem musimy sie spotkac!:)

    Spotkania Ci nie daruję!! Tak czy siak!! :Hyhy:

    W kwestii wstawania do Joli…. na razie wmawiam sobie i jej, że będzie grzecznie przesypiała całą noc jak jej starsza siostra!! 😀 Zobaczymy czy ta afirmacja pomoże!! hi hi
    Poza tym wstawanie do niej będzie związane z wysoką PRL 😉 a takowa u Ciebie nie będzie wskazana, więc i tak ja będę musiała wstawać!! 😀

    #3619774

    leeloo

    Zamieszczone przez paszulka
    Spotkania Ci nie daruję!! Tak czy siak!! :Hyhy:

    W kwestii wstawania do Joli…. na razie wmawiam sobie i jej, że będzie grzecznie przesypiała całą noc jak jej starsza siostra!! 😀 Zobaczymy czy ta afirmacja pomoże!! hi hi
    Poza tym wstawanie do niej będzie związane z wysoką PRL 😉 a takowa u Ciebie nie będzie wskazana, więc i tak ja będę musiała wstawać!! 😀

    M pociesza Cie, ze kolejne dziecko jest z reguly inne:D (jakby mial doswiadczenie w tej kweistii:Śmiech:)

    a co do wstawiania w nocy, to dla mnie bedzie dzien- wiec bedziemy sie swietnie uzupelniac:) hehehe

    cmok! milego dnia:)

    #3619775

    paszulka

    Zamieszczone przez lee_Loo_1978_II
    M pociesza Cie, ze kolejne dziecko jest z reguly inne:D (jakby mial doswiadczenie w tej kweistii:Śmiech:)

    a co do wstawiania w nocy, to dla mnie bedzie dzien- wiec bedziemy sie swietnie uzupelniac:) hehehe

    cmok! milego dnia:)

    Tego się obawiam:Fiu fiu:….. ale my tu gadu gadu i zaraz sama będę musiała przenosić te posty gdzie indziej!! 😀

    No to nieaktualny post, bo utworzyłam Twój wątek.
    Swoją drogą w tamtym muszę posprzątać chyba…..



    #3619776

    madziorex

    Ja jakoś też bym była bardziej za Wa-wą. Chyba, że Invimed równie dobry. Jak już przyjeżdżasz i narażasz się na ten stres itp. to według mnie nie ma sensu iść do mniej pewnej kliniki.

    Ale co do dojeżdżania to może nie takie straszne. Ten tydzień około punkcji i transferu wymaga częstych wizyt, a reszta bez problemu. Tylko się zastanawiam, jaki masz plan, gdyby się nie udało za pierwszym razem, z crio? To będzie chyba trudne, bo się w czasie rozwleka. Nie żeby miało nie wyjść za pierwszym razem, ale lepiej tez o tym pomyśleć i policzyć. Ja słabo liczyłam jak podchodziłam i teraz nie jest to najlepsze.

    #3619777

    leeloo

    Zamieszczone przez Madziorex
    Ja jakoś też bym była bardziej za Wa-wą. Chyba, że Invimed równie dobry. Jak już przyjeżdżasz i narażasz się na ten stres itp. to według mnie nie ma sensu iść do mniej pewnej kliniki.

    Ale co do dojeżdżania to może nie takie straszne. Ten tydzień około punkcji i transferu wymaga częstych wizyt, a reszta bez problemu. Tylko się zastanawiam, jaki masz plan, gdyby się nie udało za pierwszym razem, z crio? To będzie chyba trudne, bo się w czasie rozwleka. Nie żeby miało nie wyjść za pierwszym razem, ale lepiej tez o tym pomyśleć i policzyć. Ja słabo liczyłam jak podchodziłam i teraz nie jest to najlepsze.

    hej Madziorex:)
    dziekuje za odpowiedz…

    zakladam ze moze sie nie udac za pierwszym razem… zakladamy z mezem dwa podejscia…
    ponoc u nas wszystko super- tylko te zrosty… wiec jesli 2 razy sie nie uda- podejmiemy inne dzialania…

    ide trzeba odczekac ? bo rozumiem ze nie powinno sie w kolejnym cyklu?

    #3619778

    agnieszkaja

    lee_Loo_1978_II do crio można już podchodzić w następnym cyklu pod warunkiem, że dojdzie do owulacji i endo będzie dobrej grubości.
    Ale oczywiście najlepiej zakładać, że uda się za pierwszym razem :Kciuki::Kciuki:

    Ilość wizyt zależy tez od wybranego protokołu. Ja przy krótkim protokole przed punkcją miałam chyba 3 czy 4 wizyty co drugi dzień. Po punkcji 3 dni „wolnego” i następnego dnia transfer. Bete robiłam 12 dpt.

    #3619779

    ito

    Zamieszczone przez lee_Loo_1978_II
    hej Madziorex:)
    dziekuje za odpowiedz…

    zakladam ze moze sie nie udac za pierwszym razem… zakladamy z mezem dwa podejscia…
    ponoc u nas wszystko super- tylko te zrosty… wiec jesli 2 razy sie nie uda- podejmiemy inne dzialania…

    ide trzeba odczekac ? bo rozumiem ze nie powinno sie w kolejnym cyklu?

    Lee, :Kciuki::Kciuki::Kciuki: za udane pierwsze podejście,
    ale jednak gdyby się nie udało to:
    – jeśli masz mrozaczki możesz podejść do transferu od razu w następnym cyklu,
    – jeśli nie masz a protokół był krótki to możesz podchodzić też od razu,
    – a jeśli był długi to trzeba poczekać 3 cykle średnio.



    #3619780

    leeloo

    Zamieszczone przez Ito
    Lee, :Kciuki::Kciuki::Kciuki: za udane pierwsze podejście,
    ale jednak gdyby się nie udało to:
    – jeśli masz mrozaczki możesz podejść do transferu od razu w następnym cyklu,
    – jeśli nie masz a protokół był krótki to możesz podchodzić też od razu,
    – a jeśli był długi to trzeba poczekać 3 cykle średnio.

    dziekuje kochana:)

    planuje IVF pod koniec roku badz na poczatku, musze przygotowac sie przynajmniej 3 miesiecznego pobytu w Polsce…

    moje cykle sa 26d… miejmy nadzieje ze jesli sie nawet w piewszym nie uda to nie bedzie moj organizm wariowal…

    powoli chyba odrzucam jednak ten pomysl z wro… od poczatku zreszta jakos zakladalam wawke:)

    dziekuje 🙂
    cmoki

    Ito:) tak sie ciesze ze Ci sie udalo:)

    #3619781

    alex77

    Ja też polecam Warszawę. Dojeżdżałam ze Śląska i warto było.
    Trzymam :Kciuki::Kciuki::Kciuki:



    #3619782

    leeloo

    Zamieszczone przez alex77
    Ja też polecam Warszawę. Dojeżdżałam ze Śląska i warto było.
    Trzymam :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    dziekuje Alex:) Pamietam Twoja/ Wasza historie…

    pewnie zdecyduje sie na Wawe…

    #3619783

    malgosiabezjasia

    Nie wiem jak to jest w przypadku in vitro, ale samo podejście do pacjentów, ilość poświęconego czasu i diagnostyka akurat w naszym przypadku była naprawde bardzo fachowa – a miało to miejsce w Invimedzie we Wrocławiu. Oczywiście nie mam żadnego porównania z innymi klinikami, jednak jak dla mnie wrocławski Invimed sprawia naprawdę dobre wrażenie.

    #3619784

    leeloo

    Zamieszczone przez malgosiabezjasia
    Nie wiem jak to jest w przypadku in vitro, ale samo podejście do pacjentów, ilość poświęconego czasu i diagnostyka akurat w naszym przypadku była naprawde bardzo fachowa – a miało to miejsce w Invimedzie we Wrocławiu. Oczywiście nie mam żadnego porównania z innymi klinikami, jednak jak dla mnie wrocławski Invimed sprawia naprawdę dobre wrażenie.

    dziekuje:)

    a czy znasz kogos kto przeszedl przed procedure IVF w Invimedzie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close