Jak dojść co jest mojemu dziecku?

Mam 4-miesięcznego synka i już dobre półtora miesiąca zmagamy się z alergią.
W zasadzie to niemal od początku synek miał jakieś problemy skórne. Już w szpitalu pojawiły się jakieś krosteczki na policzkach, położna stwierdziła, że wygląda jej to na krostki od proszku albo że ma delikatną skórę i pieluszka tetrowa kładziona przy buźce go obciera. Krostki bardzo szybko zniknęły.
Jak miał 3 tygodnie dostał trądziku niemowlęcego i bardzo brzydkiej skóry na całej główce. Nie wiem czy to była ciemieniucha, bo u starszej córki to zupełnie inaczej wyglądało (ale ona niealergiczna), ale miał strasznie suchą skórę calej główki, w końcu porobiła się taka skorupa, jakby łuski miejscami. Pomagało tylko smarowanie linomagiem lub oliwą z oliwek przed kąpielą. Łuszczącą skórę miał też przy uszkach. Pediatra orzekła, żeby się tym nie przejmować, że to takie niemowlęce zapalenie skóry, że minie po 3 miesiącu, kazała smarować nawilżającym kremem np oilatum. To kompletnie nie pomagało, więc dalej stosowałam ten linomag i oliwę i jakoś sobie z tym daliśmy radę, choć co kilka dni skóra na główce ponownie robiła się wysuszona (ale to już wyglądało pięknie w porównaniu z tym co było wcześniej). Trądzik zszedł z buzi, ale została po nim na buźce taka drobniutka kaszka, jakby go kaszką manna obsypało- widoczne to było tylko pod światło. Generalnie było dużo lepiej i byłam skłonna już uwierzyć lekarce, że faktycznie to się unormuje.
Gdzieś w połowie grudnia dostał suchej skóry na brzuszku, ale żadnej wysypki nie było. Zalecenie kąpieli w oilatum czy emolium, nawilżanie itp.
No i przyszły Święta Bożego Narodzenia. Problemy skórne jakoś szczególnie się nie nasiliły, bo w zasadzie cały czas coś tam było, raz lepiej, raz gorzej (zaznaczyć jednak muszę, że moje dziecko to azs ma ogólnie bardzo łagodne, zmiany skórne nigdy nie były jakieś duże, przerażające, nigdy go też chyba nie swędziało, bo jest pogodny, spokojny, pięknie śpi). Natomiast kupki, które się wtedy pojawiły nie pozostawiły mi złudzeń, że coś jest jednak nie tak (zaznaczam, że mimo wcześniejszych objawów skórnych nigdy nie mieliśmy problemów z brzuszkiem, kupki też były książkowe). Jak wyglądały? Ciemnozielone, ciągnące się, często rzadkie. Na własną rękę odstawiłam nabiał, miód, orzechy, cytrusy, kakao i wszelkie silne alergeny.
3 stycznia poszliśmy do lekarza, orzekł podejrzenie azs, zalecił kąpiele w oilatum i krochmalu na zmianę, mi dietę. Acha, jeszcze kazał podawać małemu zyrtec przez 3 tygodnie, żeby wyciszyć alergię- 2 razy dziennie po 2 kropelki.
Tydzień później znowu byliśmy u lekarza, tym razem innego. Kazała ścisłą dietę trzymać (skorygowała niektóre rzeczy po tym pierwszym lekarzu, bo on np pozwolił mi na mleko sojowe i kozie 😉 ), zyrtec przepisała 3 kropelki rano i 7 kropli wieczorem (synek miał wtedy 3 miesiące), pielęgnacja skóry jw.
Generalnie kupy zaczynały być coraz lepsze, w chwili obecnej nie bywają już zielone, natomiast nie są nadal takie jak przed pojawieniem się tych zielonych kupek. Są żółte, musztardowe, ale takie trochę jakby roztrzepać surowe żółtko (przepraszam za dokładność opisu).
Co do skóry to jest różnie. Czasem budzi się gładziutki, a w ciągu dnia się coś pojawia. Pojawia się i znika i tak w kółko. Tyle tylko, że nie miewa już wysypki wyczuwalnej pod palcami. Jest to wysypka jakby podskórna, takie maleńkie czerwone plamki.
Acha, dodam jeszcze, że w czasie tego okresu nasilenia synek miewał też lekko naderwane uszka.
Zaliczyliśmy także wizytę u alergologa, ale pani doktor nic szczególnego nie zaleciła. Dieta plus pielęgnacja, nie kazała brać żadnych lekarstw. W ogóle sprawiała wrażenie jakbyśmy nie przyszli do niej z niczym szczególnym, bo zmiany skórne niewielkie.
W chwili obecnej synek ma zmiany na oskrzelach, pierwszy lekarz nakazał robić nebulizacje z pulmicortu i boredualu, dawać flegaminę i clemastinum, po kilku dniach synek miał stan podgorączkowy, przestraszyłam się i poszliśmy prywatnie, bo była sobota i ta lekarka orzekła, że to jest reakcja alergiczna, nie ma cech infekcji. Przepisała dalsze nebulizacje i doustnie encorton przez 5 dni po jednej tabletce (encortonu nie daję, bo się boję, idę jutro to skonsultować jeszcze). Kazała też zaditen podawać.
Tak sobie myślę, że być może faktycznie to alergiczne te oskrzela teraz, wcześniej synek w styczniu też miał katarek mały i kaszelek, ale bez żadnych zmian osłuchowych, przeszło bez żadnych lekarstw, w grudniu zaś miał kilka dni mały katarek z ropiejącymi oczkami (nie wiem czy mam to kojarzyć z alergią, bo zawsze w tym samym czasie chorowała starsza córka, poszła pierwszy rok do przedszkola od grudnia i ciągle coś przynosi i myśleliśmy, że mały łapie od niej).
Podsumowując: ja już nic nie wiem, czuję się strasznie zagubiona w tym temacie. Ogólnie na przestrzeni tego 1,5 miesiąca i skóra i kupki poprawiły się bardzo, ale nadal nie wiem czy już wyeliminowałam alergen czy nadal coś jeszcze tkwi. Lekarka ta co stwierdziła, że oskrzela zareagowały skurczem na alergen twierdzi, że coś jeszcze musi go alergizować. Tylko co? Ja już nawet pszenicę odstawiłam ponad 2 tygodnie temu. Dziś na śniadanie zjadłam ryż z marchewką i na obiad zjem to samo, może jak ze 2-3 tygodnie polecę na takiej diecie to przyjdzie jakaś poprawa? I wtedy będę po jednej rzeczy wprowadzać i testować? Bo tak kazano mi robić (i pediatra i alergolog), tyle tylko, że tej całkowitej poprawy nie ma i ja ciągle zamiast coś wprowadzać eliminuję kolejne rzeczy, zostało już ich tak mało, że nie wiem co mam jeszcze wykluczyć.
Znalazłam polecaną lekarkę pediatrę alergologa i chyba jeszcze spróbujemy skonsultować u niej. A może ktoś z Was może mi polecić dobrego alergologa (idealnie by było jakby był jeszcze pulmonologiem) w Warszawie?
Czy ktoś z Was też tak długo błądził po omacku? Napisałam w nadziei, że tu tyle doświadczonych osób i być może ktoś coś mi zasugeruje- co jeszcze mogę zrobić?
Przychodzi mi do głowy jeszcze, że być może synek jeszcze jakąś wziewną alergię ma. Kurz chyba odpada, bo raczej by kichał? Jak można do tego dojść czy dziecko ma alergię wziewną?
Jeśli ktoś doczytał do końca to mogę tylko podziękować za wytrwałość.
Będę wdzięczna za każde wskazówki.

16 odpowiedzi na pytanie: Jak dojść co jest mojemu dziecku?

elza292011-02-15 16:17:57

Jestem wytrwala :Hyhy:
Moze to byc alergia wziewna. Pozbadz sie chociaz na jakis czas z domu dywanow, pluszakow, kwiatkow, zwierzat jesli posiadasz. Sprobuj przeanalizowac zmiany u dziecka z pogoda. Czestym alergenem sa grzyby ( absolutnie zabronione kwiatki, akwarium) zmiany nasilaja sie w okresie gdy wilgotno na dworze, kilka stopni na plusie snieg topnieje… Ciezko u takiego malenstwa jednoznacznie stwierdzic jaki alergen szkodzi i jest to zupelnie naturalne ze tak dlugo sie z tym borykacie, niestety nie latwo jest bez testow stwierdzic co szkodzi a i testy nie zawsze bywaja wiarygodne.

mata-hari2011-02-15 20:27:36

My też tyle błąkaliśmy się po omacku. U nas poza AZSem problemem okazała się być alergia pokarmowa, wziewna i kontaktowa – wszystko równocześnie. Ja na diecie baaardzo eliminacyjnej, wręcz głodowej 😉 byłam 8 m-cy, a młody miał kontakt z zaledwie kilkoma produktami żywnościowymi.

Życzymy Wam powodzenia 😉

avrii2011-02-15 20:43:50

Dzięki dziewczyny.
Na sobotę umówiłam się do alergolog, która ma bardzo dobre opinie, zobaczymy czy coś podpowie, nakieruje nas. Za 2 miesiące przyjdzie czas rozszerzania diety małego, a ja sobie na dzień dzisiejszy tego nie wyobrażam, bo niby jak miałabym zauważyć czy coś go uczula.

Mata Hari– widzę, że Twój synek ma już prawie 7 lat. Wyszedł z alergii?

Kurczę, mam jednak nadzieję, że u nas nie będzie aż tak źle.

mata-hari2011-02-16 15:28:22

Obecnie AZS ma w remisji, ale jak coś mu bardzo zaszkodzi, to wyleźć potrafi 🙁 Z pokarmówką trochę lepiej, bo może zjadać już niewielkie ilości tego, czego wcześniej w ogóle nie mógł. Za to niestety zdecydowanie przybyło nam alergenów wziewnych (teraz to główny, całoroczny problem) i doszła astma 🙁

anecia2011-02-18 10:32:32

Avrii – uczulać może wszystko, niestety. U młodszej jest to właśnie ryż i białko jaja. Ja bym obstawiała pokarmówkę ze względu na te brzydkie kupki (u nas były dokładnie takie same). Jakie mleko pije synek? Karmisz piersią? Sorki, jeśli napisałaś a ja nie zauważyłam.

szyszaa2011-03-18 21:26:31

ja tez bym obstawiala pokarmowke – szczegolnie ze to niemowlaczek… u mnie jest pokarmowka ale i mocno ROZTOCZA. Wystrzegamy sie wszystkiego co moze uczulac !!! takie juz zycie alergoka 🙂
My tez bladzilismy po omacku bardzo dlugo, mamy teraz 18 miesiecy i caly czas niczego nie jestemy pewni, jestesmy na scislej diecie (ja juz zapomnialam jak smakuje mleko maslo, jajka, ciastka czy czekolada) …. Moj maly je tyko warzywa i mieso drobiowe, zadnych mlecznych rzeczy, zadnych owocow prawie (na jablka gruszki i banany nawet uczulony)
dieta pomogla mu…. ale i tak od czasu do czasu zmiany na skorze sa ale z wiekiem inne.
ale gdy mial wlasnie 2-5miesiecy tez mial uszka oberwane – tzn rany za uszami, pod paszkami, liszaje na pleckach, kaszke manne na calym ciele szczegolnie nozkach i raczach, raz bylo lepiej raz gorzej, pielegnowalam smarowalam – ciagla dieta. Teraz juz odruchowo czytam kazda etykiete – sklad na opakowaniu. Teraz juz wiem ze prawe wszedzie jest mleko i chemia ktora moze uczulac 🙁 Moj maly uczulony jest prawie na kazdy alergen + inne normalne rzeczy = wszystko to trzeba eliminowac … moze do 3 roku zycia jakos sie unormuje uklad odpornosciowy – albo zacznie przeksztalcac pokarmowke w inna wziewna lub inna… zobaczymy. Narazie najwazniejsze to dieta i pielegnacja.

sroka072011-04-01 11:17:03

witajcie! jak to dobrze ze na was trafiłam:Hura!: mój syn ma 17 m-cy i ma diete bezmleczną. tzn bebilon pepti 2 a co do reszty to szczerze mówiąc watpię że oby na pewno ma uczulenie bo: je pokarmy z dodatkiem mleka-wysypka, nie je-tez wysypka:Hmmm…: był czas zę podawałam mu jogorty i rewelacji nie było tzn nie było pogorszenia ba nawet wydawało mi sie ze skóra fajniejsza:Hyhy:
chodzimy do pani alergolog i ona coś na 1 wizycie wsponiała o wprowadzaniu mleka(za jakiś czas)i testch…i do tej pory cisza… nie wiem czy sama mam jej przypomnieć o tych testach(nie chce byc mądrzejsza od niej bo w końcu to ona jest lekarzem:Hyhy:)???
ogónie to u nas masakra jest bo buźka cały czas w krostach i rączki:roll: nie wazne czy stosuje diete czy nie;( moje obserwacje nic nie daja:(
uzywamy emolium do kapieli i natłuszczania,elidel -co drugi dzień na noc(buźka)…co daleje robić??? ja juz nie mam siły…

sroka072011-04-01 11:23:25

dodam ze mamy azs:( ale z czym zwiazane to nie mam pojecia i w tym tkwi problem:(

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak dojść co jest mojemu dziecku??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Straszny ból głowy w ciąży.
Czy głównym problemem bólu głowy w ciąży są zmiany hormonalne? Czy może przyczyna jest jakaś inna? Czytałam dużo o [URL="http://zdroow.pl/bol-glowy-w-ciazy/"]bólu głowy w ciąży[/URL], ale konkretnie nie wiem jak to pod
Czytaj dalej
Książka kucharska
Jak się gotuje krupnik?
To zamówienie moich dzieci dziś na obiad:Niepewny: Skąd mam im go wytrzasnąć? Nawet nie wiem jak się gotuje:Wstyd:
Czytaj dalej