Jak tam nasza Ankalenka?

Cześć Aniu

Tak się zastanawiam jak się miewasz?
Co słychać u Lenki?

Trzymamy za Was kciuki
🙂

🙂 Julia mamusia Ignasia 🙂

8 odpowiedzi na pytanie: Jak tam nasza Ankalenka?

annah Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

No wlasnie , dawno Ani tu nie bylo, co slychac u niej i jej coreczki???
Aniu odezwij sie!!!!

Anna i wiercipieta
termin:6.01.2003

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

Wszyscy trzymają kciuki

Pozdrowienia
smoki i podejrzanie grzeczny Dawidek 😉
(8 tygodni)

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

no wlasnie Aniu napisz co u Ciebie i Lenki…czekamy

ASIA MAMA EWY ur 3 styczen 2002

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

Na razie nic nowego. Wiem o rozszczepach chyba już wszystko co się da wyczytać z internetu. Nasze rodzime strony są bardzo ubogie, więc przerzuciłam się na anglojęzyczne. Wynika że dawka kwasu foliowego 10 mg dziennie zażywana dwa miesiące przed poczęciem do końca I trymestru + zestaw “tradycyjnych” witamin dla ciężarówek redukuje “szansę” na rozszczep wargi i podniebienia o 82%…. do tego, dowiedziałam się że silny stres pomiędzy 6 a 12 tygodniem ciąży może spowodować rozszczep. Ja się wtedy zdenerwowałam dwa razy. ale porządnie, oczywiście w pracy. Wyciągnęłam z tego następującą naukę na przyszłość (kolejną ciążę): żadnego dupnego Folika w moim przypadku, tylko kwas foliowy na receptę i zero pracy. Pójdę na zwolnienie jak tylko zrobimy sobie z mężem trzecie dziecko. Nikt mnie nie przekona, że kobieta w ciąży może normalnie pracować w nienormalnej (jak moja) robocie… Przeszliśmy z mężem fazę poszukiwania “winnego”, zupełnie niepotrzebnie, ale chyba nie da się tego uniknąć..
I najgorsze: dzisiaj przyjeżdżają teściowie “porozmawiać” o zaistniałej sytuacji. Denerwuje mnie to strasznie, bo oni nie odróżniają wady od choroby i teściowa mi wyje w słuchawkę że urodzę chore dziecko, a przecież miała być taka śliczna dziewczynka i co??? Dyplomację schowałam do kieszeni już dawno, i wiem że dzisiaj może być gruba awantura. Ale o tym napiszę jutro.
Dość tych żalów.
Pozdrawiam,

Anka i Lenka

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

Oj ja też przechodziłam etap “winy” ale przeszło…….
Dodatkow do szpitala przychodzili dziadkowie i płakali koło mojego łóżka mówiąc “a MIAŁBY takie śpiczne paluszki….”

Ale się wtedy wkurzałam… do cholery nie miałby tylko MA!

Pozdrowienia
smoki i podejrzanie grzeczny Dawidek 😉
(8 tygodni)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

dziadkowie to jednak inny gatunek

Już ci pisałam, u mojego szwagra córeczka urodziła się w zamartwicy, dostała 0 pkt. (!!!). I całą tragedią była reakcja moich teściów, a głównie teściowej. Ona nad tym dzieckiem to się rozczula po dziś dzień. Mała z tego wyszła bez szwanku, dzis chodzi do trzeciej klasy, b.dobrze się uczy. Ma jedynie wadę wzroku, ale to niekoniecznie musi być spowodowane niedotlenieniem. I szlak mnie trafia, jak słysze jeszcze od teściowej, jaka Monisia jest nieszczęśliwa, jaka chora itd.
Dziadków należałoby leczyć

Pozdrawiam

Ewa
termin 2.12.2002

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

Leczyć leczyć……..i to prądem………

Pozdrowienia
smoki i podejrzanie grzeczny Dawidek 😉
(8 tygodni)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak tam nasza Ankalenka?

albo arszenikiem, hihihihi

Pozdrawiam

Ewa
termin 2.12.2002

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak tam nasza Ankalenka??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
śpi i śpi
a tu czeka nowiutenki fotelik do wypróbowania...a On śpi już 4 godzinę............ Julka mama Karolka
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Dieta wegetariańska
Od kilku lat nie jem mięsa (tylko ryby), tak samo mój mąż. Zastanawiam się czy mogą być z tego powodu jakieś problemy z zajściem w ciążę, albo później z dzieckiem.
Czytaj dalej