Jak to jest z odbijaniem?

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #64591

    Anonim

    Dziewczyny powiedzcie mi czy Waszym dzieciom zawsze się odbija po jedzeniu?Jak długo czekacie na to żeby się odbiło?Czy czasami Waszym dzieciom też się nie odbija?W jakiej pozycji trzymacie dziecko? Pytam, bo mój Filipek wogóle bardzo sporadycznie beka, może ja coś źle robię?A mam wrażenie, że przez to że sobie nie beknie to później męczą go gazy i boli brzuszek.

    Filipek

    #820585

    monia26

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    Fakt jest taki, ze faktycznie jak dziecko nie odbije to moze je bolec brzuszek i wystepowac kolki itd…
    Moja malutka ma 10 miesiecy i do tej pory ja „odbijam” :)))
    W pozycji? trzymam na rekach pionowo i chodze po pokoju ruchy przy chodzeniu przyspieszaja odbijanie. Czasem bywalo, ze trwalo to kilkanascie minut ale na ogol odbija od razu. Jak byla malutka to dosc dlugo czekalam na BEK :))


    Laurunia 21.06.2004



    #820586

    aska27

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    Mój Bartuś , jak był malutki to miał straszne problemy z odbijaniem , chciał , ale nie mógł . Potem męczyły go kolki . Najskuteczniejsza okazała się pozycja na brzuszku , do dzisiaj kiedy widzę , że Młody nie może beknąć kładę go na brzuszek . W nocy po herbatce praktycznie nie beka , ale też spokojniej pije , nie to co w dzień , jakby ktoś miał mu zabrać butelkę .
    pozdrawiamy
    Aśka i Bartuś

    #820587

    madziarek

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    W tej chwili Maksiu już nie ma problemów z odbijaniem, samo mu to przychodzi bez problemu i to czasem w najmniej spodziewanym momencie . Jak był malutki najlepszą metodą jaka na niego działała było branie go pojedzeniu na ręce na pionowo i delikatne poklepywanie po pleckach. Położna podsuneła mi też pomysł, aby trzymając go na pionowo szybko ukucną i wstać i czasem to też przynosiło efekty.


    Madzia i Maksymilian (25.08.2004)

    #820588

    Anonim

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    Wielkie dzięki za odpowiedzi dziewczyny, będę kombinować dalej z tym bekaniem, narazie parę razy mi się już udało, ale jak po kilku minutach nic nie wychodzi to daję sobie spokój. Zwłaszcza kiedy mały śpi i się denerwuje, że go wybudzam.

    #820589

    monia26

    Re: jak spi…

    …to uloz go sobie na klatce piersiowej i usiadz i w takiej polezacej pozycji niech sobie na brzuszku polezy u Ciebie…wtedy nie powienien sie obudzic a jesli sie bedzie denerwowal to nie ma co….poloz go bez odbijania, po co ma sie stresowac.


    Laurunia 21.06.2004



    #820590

    martal

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    Ja takze martwilam sie ze Matylda nie zawsze odbija i zapytalam mojego pediatre.Nie wiem czy karmisz piersia czy nie ale jesli tak to nie masz sie czym przejmowac bo dzieci karmione piersia czasami nie odbijaja po jedzeniu.
    Pozdrawiam Marta

    #820591

    adamol

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    MOJA MAŁA TEŻ NIERAZ NIEBEKA A NA POCZATKU WOGÓLE NIEBEKAŁA I NIE MIAŁA DOLEGLIWOSCI.

    #820592

    marta-ruda

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    więc tak….Daria ma 2 miesiące i w dzień to raczej zawsze po jedzeniu beka, a w nocy to różnie, bo jeśli zaśnie mi przy butelce, to nie ma bata, zeby sobie odbiła !!! Zawsze jak zje to noszę ją po pokoju w pozycji pionowej i co jakiś czas przechylam ją na rękach do pozycji prawie poziomej (tak jakbym chciała położyć ją do łóżeczka). Jeśli to nic nie daje to kłądę ją spać na boczku. Prawie zawsze po 10-15 min. jak tak leży to zaczyna sie wiercić i wtedy już wiem, że muszę wstać i ją podnieść a ona od razu beka i wtedy spokojna kładę ja spać i ja też mogę zasnąć. Dodam, że mam materac w łóżeczku podniesiony pod kątem ok. 30 stopni pod główką.(pediatra to zalecił) W dzień mimo, ze jej sie odbije to baaardzo często ulewa, no ale trudno – nic nie poradzę bo ona tak fika tymi nóżkami że co jakiś czas mleczko wyleci jej z żołądka.

    Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję że coś pomogłam…

    Pozdrawiamy

    Marta i Daria urodzona 19 kwietnia 2005


    #820593

    aleini

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    U nas specjalistą w odbijaniu jest mąż, który chodzi z małym w pozycji pionowej po całym mieszkaniu snując przy tym zajmujace opowieści.
    Mi jest ciężko chodzić z prawie 5 kg bobasem 🙂 Ja go zawsze biorę do pionu i kładę sobie na ramieniu. Poklepuję po plecach od dołu do góry dłonią, ale nie płaską tylko tak aby między środkiem dłoni a plecami była wolna powierzchnia.

    Odkryłam też że pomaga właśnie szybkie wstanie i ponowny siad z małym. Mój mąż przy noszeniu również z pionu daje Sławka na moment na poziom jakby go kładł.

    Jednak nie zawsze odbijanie przychodzi łatwo, a wtedy jeszcze masuję plecki od dołu do góry. Aha i ja odbijam małego podczas jedzenia – średnio wychodzą 2-3 odbicia. Wszystko zależy od tego jak je – najczęściej bardzo zachłannie i łyka straszne ilości powietrza i sam się zatyka co po nim widać to od razu hop na górę 🙂
    I czasem jest tak, że nawet po odbiciu jak go do łóżeczkoa położę to po kilku min. wierci jezykiem – wtedy wystarczy go podnieść.

    Pzdr

    Jola, Maciej i



    #820594

    olinja

    Re: Jak to jest z odbijaniem?

    Kasiu mam podobnie jak Ty z Filipkiem.
    Jonek nie lubi odbijać. No i musielismy poćwiaczyc. Dobre sa rady jak to zrobić w „Jezyku niemowląt”.
    Staram sie go odbijać za każdym razem ale… no włąśnie zazwyczaj go to budzi i jest zły, patrzy na mnie tak „spod oka” :o))))))))))

    Najlepsza pozycja to pionowo i troche pochodzić. Raczki w górze a nóżki opuszczone. Czasami pomaga poklepywanie po pleckach i głskanie po lewej stronie plecków od strony zołądka.

    Ale nie martw sie. Położna, z którą rozmawiałam o odbijaniu powiedziała, że dzieci karmione piersia nie łykaja tyle powietrza by je za każdym razem odbijać.
    Ja mimo to sie staram bo Jonka ostatnio bolał brzuszek.

    Jonatan (20.04.2005)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close