JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)
  • Autor
    Wpisy
  • #81711

    wasia

    – namiętnie czytałam poezję i pisałam wiersze
    – codziennie zapisywałam strony pamiętnika
    – kochałam się bez wzajemności w chłopaku z klasy mat-fiz
    – szukałam swojewgo stylu i czasem dziwnie się ubierałam
    – nie lubiłam rodziców
    – zaczęłam słuchać jazzu i bluesa
    – świat mnie nie rozumiał 🙂
    – nienawidziłam swojego ogólniaka i wychowawczyni ( to się nie zmieniło do teraz)
    – uwielbiałam Renatę Przemyk

    Aga i Ania 3,5

    #1144287

    erica

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    – pisałam wiersze i równeiż zaczytywałam się w poezji, szczególnie Pawlikowskeij, Twardowskiego, Poświatowskiej
    – byłam super laską – w tym wieku wreszcie uświadomiłam sobie do czego służy mini – i korzystałam z tego ile się dało (prosze sobie tylko Bóg wie czego nie wyobrażać)
    – wkurzałam sie na rodziców
    – często chodziłam na dyskoteki i koncerty rockowe
    – nauczyłam się jak podkreślać makijażem to, co ma się ładnego
    – chodzenei do szkoły wkurzało mnie, ale nei wagarowałam
    – chodziłam wtedy z takim jednym debilem, który próbował zamknąć mnie w klatce (szkoda, że dopiero w wieku 22 lat przejrzałam na oczy…)

    Dawcio 15.10.04



    #1144288

    wasia

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    O, ale trafiłaś 🙂
    17 l;at to był mój najlepszy rok.. Kochałam się wtedy z wzajemnością ale nie mogliśmy być razem i to było tragiczne i wspaniałe zarazem… Nie mieszkałam z rodzicami, więc pod tym względem było ok.. radykalnie ścięłam wtedy włosy na krótko (nie wiem, co mi odbiło). Zapisywałam całe zeszyty pamiętnika, czytałam wiersze, słuchałam SDM.. Miałam głebokie przemyślenia dot człowieka, życia i niekt oprócz moich przyjaciółek 17-latek mnie nie rozumiał 😉 Co sobotę dyskoteka, by opatrzeć na ukochanego i powzdychać 🙂 Strasznie mi sie podobał ten czas…

    Asia i Ola (3 latka 7 m-cy)

    #1144289

    wasia

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    To brzmi prawie jak dramat szekspirowki – dlaczego nie mogliście być razem?

    Aga i Ania 3,5

    #1144290

    kantalupa

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    Dla mnie to byl glupi wiek.
    Zmienialam fryzury i kolor wlosow co tydzien. Sluchalam the Cure Pearl Jam Nirvany Kultu itp. niemal non-stop. Biegalam koncerty w przeroznych tzw. alternatywnych klubach w miescie. Pilam piwo. Palilam papierosy. I nie tylko.
    Do szkoly chodzilam, bo musialam.
    Ubieralam sie niemal wylacznie na czarno.
    Mialam 11 kolczykow (wszystkie w uszach).
    Udzielalam sie w roznej masci i tresci organizacjach anty-. Im bardziej anty, tym lepiej.
    Mialam generalnie… radykalne poglady.
    Uh… to byly fajne czasy…
    W gruncie rzeczy

    #1144291

    kasiex

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    ja to byłam wtedy typową buntownicą 😉
    i chyba zwarjuję jak moje dzieci wejdą w ten wiek, bo wiem, jakie ma się wtedy pomysły…
    ale było fajnie…

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06



    #1144292

    Anonim

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    to byl fajny czas:)
    -mialam z 8kg mniej :)))
    – zerwalam z chlopakiem (ktory zreszta do dzis sie nie ozenil, bo mowi,ze tylko mnie kochal, a ma juz 30lat!!, czyli 8 lat!!) tegoz roku poznalam mego meza.
    -caly czas od tamtej pory slucham nat king cole’a, sinatry i innych wspanialosci (rowniez jazzu 🙂 ).
    -wykreowal sie moj swiatopoglad
    -jezdzilam juz samochodem (jakei to bylo wtedy dla mnie wazne!! :)) )
    -poznalam fantastycznego przyjaciela, wojtka…. ktora to przyjazn zakoncyzl moj brat, (do dzis mam do niego zal),a ja glupia pozwolilam mu na to.. jakaz ja glupia…
    -nienawidzilam moich nauczycieli… zreszta nic sie do tej pory nie zmienilo (przesladowanie)
    -dostalam fantastyczny , piekniebrzmiacy, swoj pierwszy w zyciu fortepian (wczesniej bylo pianino)
    -uczylam sie 3 jezykow
    -nie chodzilam na dyskoteki, tylko na opery, kursy tanca klasycznego (zakochana w walcu i foxtrocie /jak blednie napisane, to poprawcie), do klubow jazzowych
    -namietnie jezdzilam na bulwar w gdyni
    -zakochalam sie w ludziach starych (70-90lat do tej pory uwielbiam ich towarzystwo) i nie mam pojecia dlaczego?!
    -mialam mnostwo planow dot mojego zycia, czesc zrealizowalam,lecz wiekszosc jeszcze czeka…..

    lo matko, ile sie tego nazbiealo….

    ania & yosik

    #1144293

    wyki

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    – nie czytałam ani nie pisałam poezji – ale za to czytałam tony prozy i tak mam do dziś:)
    – pisałam pamiętnik ale krótko i tylko wtedy gdy miałam problemy sercowe:)
    – kochałam się zawsze bez wzajemności- w tym czasie w koledze z klasy
    – byłam prymuską która „jechała” na opinii więc generalnie z mojej inicjatywy odbywały sie wszystkie wagary:)
    – nigdy nie przechodziłam tzw. buntu
    – słuchałam samych staroci w stylu Czerwonych Gitar, Budki Suflera itp. podczas gdy na czasie był np. Big Cyc:)
    – byłam leniwa i nudna do bólu – ksiązka była ważniejsza niz impreza
    – najlepiej bawiłam sie na imprezach klasowych albo takich gdzie szlismy klasą – miałam super klasę w liceum

    Iza 3 l

    #1144294

    olinja

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    – namiętnie czytaam – ksiażki podróznicze
    – sama dużo juz wtedy podróżowałam
    – realizowałam najwiekszą pasje swojego zycia – żeglarstwo pełnomorskie, w klubie i na jachcie, i oczywiscie na morzu toczyło sie moje zycie
    – dowiedziałam sie, ze kobieta choc siłą fizyczną nie dorówna meżczyxnie to wyprzedzi go sprytem, wytrzymałoscia, często rozumem
    – zaliczałam wszystkie możliwe regaty od początku sezonu (od kwietnia) do jego końca (października)
    – rodzice mnie nie rozumieli
    – szkoła była mi potrzebna bo tam uczyłam sie matematyki, fizyki a przecież to wiedza w żeglarstwie niezbedna :o) reszta była tylko koniecznym dodatkiem
    – o facetach nie myślałam wcale, no nie w kategoriach zakochiwania sie. Wystarczyło mi, ze w siódmej klasie szk.podst. zakochałam sie w starszym o rok chłopaku bez wzajemnosci. Dałam sobie spokój miałam ciekawsze rzeczy do roboty :o)
    – dyskotek nie cierpiałam, chodziłam z koleżankami bo mnie wyciagały.
    – to był akurat czas kiedy pierwszy raz pojechałam do USA na wakacje :o) hehe jak sobie przypomne ile zgód potrzebowałam by tam sie dostać. Od wychowawcy (którego nie cierpiałam), od dyrektora szkoły, od kuratora, no i oczywiscie Ambasada :o)))) pamietam te kolejki.
    – miałam krótkie przez siebie tragicznie obcięte włosy
    – byłam szczupła, wysportowana
    – słuchama DM
    – i marzyłam….

    Jonatan (20.04.2005)

    #1144295

    monikaapj

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    ja tam wciąż słucham SDM w aucie….

    Monika i Basia (22.09.2003)



    #1144296

    wasia

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    Róznice kulturowe 🙂 I jego problemy rodzinne-to nie pozwoliłu mi zbliżyć się do mnie na tyle, żebyśmy mogli być razem… Do dziś darek jest moim ulubionym miłosny wspomnieniem 🙂

    Asia i Ola (3 latka 8 m-cy)

    #1144297

    dorotka1

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    kochalam sie na zaboj bez wzajemnosci:)
    mniej gruba
    bylam bardzo energiczna, totalny przywodca
    aktywistka
    pyskata
    pryszczata
    naiwna
    ubieralam sie jak badz
    lubilam swoj ogolniak i wychowawczynie
    czulam misje swojego zycia

    w zasadzie oprocz 2 pierwszych cech z reszta zostala moze troche przyblakla

    Dorota, Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1144298

    porky

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    czytałam poezję Baczyńskiego
    miałam dość swojej szkoły

    tamten rok jest dla mnie wyjątkowo pamiętliwy… W marcu tuż obok mnie rozegrała się szkolna tragedia (chodziłam do IX LO we Wrocławiu), w czerwcu przezyłam osobistą tragedię, o któej nie chcę tu pisać…

    Juleczka (12.12.04)

    #1144299

    wasia

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    Z braku auta ja słucham w domu 🙂

    Asia i Ola (3 latka 8 m-cy)

    #1144300

    chilli

    Re: JAKIE BYŁYŚCIE w wieku 17 lat?

    i wróciły upiory przesżłośc:

    – pochowałam wielką miłośc na 3 tygodnie przed wyjazdem na wspólne wakacje
    – piłam na umor z zalu
    – palilam
    – pracowalam glownie na wyprowadzke z domu rodzinnego (juz 3 rok pracowalam) – co i tak szlag trafil..
    – mialam w dupie wlasnych klocacych sie w ramach rozwodu rodzicow
    – nienawidzilam wojny podjazdowej mojej matki (wstret mam do dzisiaj po jej akcjach)
    – bylam przerazliwie chuda
    – do szkoly glownienie chodzilam – bo pracowalam
    – czytalam potworne ilosci ksiazek

    marcowe szpileczki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close