Jest coraz gorzej

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #15024

    lea

    Mati skończył 3 tygodnie i się zaczęło… gdzieś zniknął najspokojniejszy dzieciaczek z oddziału szpitalnego, zasypiający grzecznie we własnym łóżeczku. Do tego to jedzenie… 🙁 Na początku jadł b. często i podjadał podsypiając, pocieszano mnie, ze to się ustabilizuje, rzeczywiście była już poprawa, ale od ok. 3 – 4 dni mało razy je normalnie (dłogo), a ciągle kończy jedzenie snem i po max. godzinie już się wybudza… starałam się go budzić, kiedy mi usypia, ale teraz naprtawde zasypia twardo i nie chce jeść.. a za chwilę znowu chce 🙁 I z tego wynikają też chyba problemy ze spaniem…

    Już nie wiem, może ja jem coś, co mu szkodzi? Ale nie ma innych objawów jak te, ze po obudzeniu jest zawsze rozkrzyczany i chce tylko cyca… ale czy on nie traktuje go jak smoczka? Nie chcialam używac smoczka, ale chyba będę musiala spróbowac… 🙁 Gdyby nie mąż, musiałąbym przez cały dzień nosić dzieck na rękach! 🙁

    Co zrobić, żeby on więcej jadł? 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #221296

    pluto

    Re: Jest coraz gorzej

    Spróbuj już na początku karmienia starać się np ,potrząsać cycem żeby nie zasnął……..nie jak już zasypia, ale od razu……na początku karmienia……….u mnie pomogło na kilka tgodni….a potem spał jedząc hi,hi….chyba trzeba prze to przebrnąć…….taki to już naslos, matek….. (niewyspanych i zmęczonych)

    Julka kulka i 9 miesięczny Karolek



    #221297

    czarna

    Re: Jest coraz gorzej

    przedewszystkim sie nie denerwuj..dziecko to wyczowa i same jest nie spokojne…a bralas pod uwage kolki?nie prezy sie?
    a z jedzeniem …niestety..musicie sie dopasowac..moze tylko tyle potrzebuje?
    czasem smoczek jest niezastapiony..niestety

    AUTOR:SZALONA MATKA 15 MIES EWY CO DZIS BYLA NA SZCEPIENIU

    #221298

    basik

    Re: Jest coraz gorzej

    sprobuj znalezc jakis czuly punkt – u Tyni byly to stopki, uszko, teraz podbrodek – i tarmos zeby sie dzieciaczek wybudzal, niech wie, ze przy cycusiu to jest bar a nie sypialnia
    gdzies kiedys czytalam, ze ssanie to pierwsza praca jaka niemowle musi wykonac…
    instynkt ssania jest u niektorych dzieci bardzo silny, czasem rzeczywiscie smoczek to jedyne wyjscie…
    z kolkami to tez prawda – pamietaj, ze chlopcy sa bardziej na nie podatni ze wzgledu na inne ulozenie ‚wnetrznosci’ niz dziewczynki, pewnie Cie te klopoty nie omina (u mojej coreczki wzdecia wywolywalo zjedzone przeze mnie „dzisiejsze” pieczywo, surowe jablka, inne rzeczy ktorych sie nawet nie podejrzewa…)

    Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

    #221299

    basik

    Re: Jest coraz gorzej

    jeszcze mi sie cos przypomnialo: czy cycus jest pelen? moze slabo leci mleczko? a moze wlasnie za bardzo tryska bo cycus jest twardy od naplywu mleczka?
    jesli dzieciatko przybiera na wadze prawidlowo to nie ma sie co martwic na zapas :)))

    Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

    #221300

    pati68

    Re: Jest coraz gorzej

    Z początku dzieciaczki tak lubią sobie powisieć przy cycu. Trzeba się przyzwyczaic i przetrwać 🙂

    Pati i 5,5 m. Mikołajek



    #221301

    lea

    Re: Jest coraz gorzej

    Dziewczyny, dziękuje za spstrzeżenia… niby to wszystko (prawie) wiem, ale jak się usłyszy potwierdzenie to jakoś tak lepiej… staram się nie denerwować, być spokojna, mleko na pewno jest, choc nie leci za dużo i nie przygnata go nawałem (tylko czasami jest tak z jedną piersią i wtedy wszystkiego nie połyka), staram sięgo wybudzać, ale czasami się nabieram na ten jego sen… Z wagą nie wiem, czy jest prawidłowa, nie mam wagi w domu, al emały raczej rośnie, ja to widze gołym okiem , i ma piekny drugi podbrudek i pełne pultynki.. Ale te wybryki to kwestia ostatnich dni…

    więc własnie obawiam się kolek… ale trochę chyba zawsze się prężył… nie robi tego aż tak… wg mnie zaczyna się po prostu więcej ruszać…

    Jednak już raz się poryczalam, ze pewnie to kolki… nie mam pojęcia, jak się upewnić… jem ostrożnie i nie wiem, jak poznać, co by mu szkodziło ewentualnie… zresztą on lubi jeść – czy tak jest przy kolkach…? pręży się tylko kiedy usilujemy go samego zostawić w łóżeczku albo kiedy nie dostaje piersi na żądanie… kiedy mialabym zaobserwowac to prężenie, żeby być pewna, ze to kolka?
    Odkłądam chwile wypróbowania smoczka, boję się, ze on poczuje się oszukany przez niego… i że i tak go nie zaakceptuje, tylko rozwścieczy …. teraz dzięki Bogu śpi.. no właśnie, wieczorem po 20 – tej zawse ładnie śpi do ok. 1 w nocy, nawet jeśłi go nie wykapie (zdarzylo się chyba ze 2-3 razy, m. in. wlasnie wczoraj i spał, mimo ze już miał te swoje „napady” w ciągu dnia) – więc czy by spal tak regularnie mimo kolek? ale w ciągu dnia śpi mało i czuję ze strasznie się uzależnia od bycia trzymanym na kolanach…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #221302

    basik

    Re: Jest coraz gorzej

    Lea, oj zeby to tylko od trzymania na kolanach te nasze pociechy sie uzaleznialy…
    Kolki to moga byc tez od nalykania sie powietrza w czasie placzu na przyklad (i najczejsciej tak jest…). Dzieciaki spia ladnie nawet jak miewaja kolki bo jest to „atak chwili”.
    Prezenie sie obserwowalam przy jedzeniu, bralam do pionu, odbijalo sie i przechodzilo.
    Pociesz sie, ze po 3 miesiacu wiekszosc dolegliwosci „dorastania” przechodzi.Pojawiaja sie inne, hihihi… (czekamy na zabki, na przyklad…).
    Smoczka sie nie boj. Kto wie, moze i tak bedziesz mu dawala kiedys soczki z butli ze smokiem… Jak smoczka nie zaakceptuje to bedzie wypluwal. Wiekszosc dzieci chyba jednak lubi ten zastepnik.
    No i glowa do gory! Wszytko sie unormuje! Jakby Cie to bardzo niepokoilo to za telefon i dzwon do pediatry :))) chocby gazetowego.

    Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

    #221303

    lea

    Re: Jest coraz gorzej

    Bardzo Ci dziękuje… potrzebne mi sa te słowa o kolanach, bo niby sama to wiem, ale tak trudno go nie przytulić, kiedy on tego chce… myślałam sobie, ze może ja to za rzadko robię?
    A pręży się nie podczas jedzenia, bo wtedy jestszczęśliwy 🙂 pręży się zostawiony sam ew. po przebudzeniu… zawsze na to pomaga cycek, więc dlatego łudzę się, że to nie kolki.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #221304

    pati68

    Re: Jest coraz gorzej

    Przytulaj ile się da. Te teorie o uczeniu dziecka samodzielności, bycia w samotności itp. to totalna bzdura. Dziecko teraz potrzebuje przede wszystkim uczucia, bliskości, tulenia, całowania, czułego głosu itp.
    Przyjdzie kiedyś czas dojrzewania (własne zdanie, sprawy, krąg znajomych), to w łezką w oku się wspomni jak to cudownie było, kiedy mieliśmy dziecko cały czas w ramionach. :))
    Pieść do upadłego!

    Pati i 5,5 m. Mikołajek



    #221305

    Anonim

    Re: Jest coraz gorzej

    nati zachowywala sie tak samo gdy skonczyla 3 tygodnie!!! I jeszcze na dodatek codziennie – czasem nawet półtorej godziny – płakała i nawet noszenie jej nie koiło. Przeszło samo po jakimś czasie 🙂

    Kaśka z Natalką (roczek i pół miesiąca!!!)

    #221306

    Anonim

    Re: Jest coraz gorzej

    Może warto spróbować ze smoczkiem. U niektórych dzieciaków potrzeba ssania jest bardzo duża i dlatego tak często ciągną cycusia, tym bardziej, że jak sama piszesz Twój syn częciej przy cycusiu spi niż je. Smoczek to nie taki straszny dramat. Mojemu synkowi też dałam smoczka. Na początku troszkę sie obawiałam czy z tego powodu nie odrzuci jedzonka piersią, ale obeszło się bez wiekszych problemów.

    Dorcia z Adasiem (20.08.2002)



    #221307

    kura-plemienna

    Re: Jest coraz gorzej

    Może twój Mati ma to samo co mój Basiulec – bardzo silny odruch ssania. Nam już w szpitalu szanowna pani ordynator (!!!!!!!!!!!!!!!) zwracała uwagę, ze pierwszą rzeczą jaką mam w domu używać do dizecka to smoczek.
    Bardzo mi ulżyło, na serio, mój cyc odpoczął a Basiulec nie używa go już tak często, raczej sporadycznie :))))
    Reansumując polecam monia vel tłumik 🙂

    Anka i Basiulec (3 i 1/2 miecha)

    #221308

    olenka-p

    Re: Jest coraz gorzej

    nic sie nie przejmuj, dzieciaki spędzają na kolanach mamy pierwszych kilka tygodni! też to przechodziłam (im pewnie każda z nas) – cycek przez godzinę-półtorej, zasypianko, spanie na kolanach przez np. pół godziny i przebudzenie w 3 minuty po odłożeniu do łóżeczka. i tak w kółko. w końcu skapitulowałam i przestałam go odkładać do łóżeczka – spędzałąm całe dnie z bąblem na kolanach i cieszyłam się, że w ogóle czasami śpi… a potem mu przeszło. w nocy też budził się 2-3 razy na karmienie, o bardzo różnych porach zresztą, a potem mu sie wszystko ustabilizowało i teraz śpi od ok.22 do 6 rano.
    potrzebujecie tylko trochę czasu. jesli cierpliwie przetrwasz ten okres, kiedy mały sam nie wie czego chce – za jakiś czas złapiecie rytm i będzie fajovo!
    3maj się cieplutko!

    olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

    #221309

    olenka-p

    Re: Jest coraz gorzej

    smoka też bym nie demonizowała. zarzekałam się, że w życiu nie dam dziecku zadnej gumy, ale wymiękłam po ok. 1,5 tygodnia. cycki mi odpoczęły, a dziecko wcale tak entuzjastycznie do niego nie podeszło – ssie go rzadko, ale w sytuacjach ekstremalnych baardzo się przydaje.

    olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close