koniec karmienia i nauka spania

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #54953

    aga28

    Poszło prawie bezboleśnie. Ale chyba przez moją determinację. Kasia zaczęła chodzić spać prawie o północy. Miałam tego serdecznie dość. Usypiała przy piersi od urodzenia. Zaczęłam odstawiać dzienne karmienia, ale wieczorem i w nocy się nie dało. Pierś przestała skutkować jako usypiacz, bo dziecko odwracało się i uciekało znowu się bawić. Zastosowałam metodę z „Zaklinaczki dzieci”. Siedziałam przy Kasi, gadałam do niej, trzymałam rękę na brzuszku. Pierwszego wieczoru 20 minut płaczu. Drugiego tylko 13, trzeciego – 6. Następnego dnia spróbowałam w dzień. Udało się. W tej chwili nawet nie marudzi i nie płacze, jak ją wkładam do łóżeczka. Lulamy lalę, później lala idzie spać, a Kasia bez problemu zasypia. Siedzę przy niej i śpiewam, ale nigdy nie trwa to więcej niż 10 minut. W dzień kładę ją o 14, a wieczorem o 21. Wcześniej budziła się w nocy tylko raz. Potem zaczęła źle spać i budziła się kilkakrotnie w nocy. Przystawiałam ją do piersi, a ona i tak nie chciała zasnąć. Podobało jej się tylko spanie u nas w łóżku. W poniedziałek dostała pierś wieczorem, zasnęła i obudziła się o 23. Zrobiłam jej ciepłą herbatkę, wypiła i spała do 8.30. We wtorek wieczorem marudziła trochę dłużej, bo nie dałam jej piersi. Zasnęła i obudziła się dopiero o 6.20, ale zaraz zasnęła. Ostatnie dwie noce to jakieś dwa budzenia, ale na bardzo krótko, bo zaraz zasypia. Mój tato się śmieje, że wychowuję robocopa, ale efekty są bardzo znaczące. Kasia o 14 jest zmęczona i idzie spać. Nie wybudza się, tak jak było wcześniej. Śpi półtorej godziny. Przed 21 jest kąpana i idzie spać. Wcześniej budziła się z płaczem. Teraz wstaje w łóżeczku i tylko jak długo nie wstaję to mnie woła. Kasia lepiej śpi, nie jest zmęczona, nie płacze, a mnie jest trochę smutno, że już nie przyczepia się do piersi. Ale tak jest chyba lepiej.
    Pozdrawiamy
    Agnieszka i Kasia 07.08.2003

    #701871

    hania17

    Re: koniec karmienia i nauka spania

    Ja jeszcze nie chce konczyć karmienia ale chce nauczyć moją Marysię samodzielnego zasypiania bez piersi i to we własnym łóżeczku. Z zasypianiem wieczornym nie ma problemu / jeszcze śpimy razem / ale jak się budzi co 2 godziny to od razy chce piersi. Zastanawiałam się czy to tak naprawdę głód czy raczej przyzwyczajenie i chęć przytulenia. Jak nie dostaje piersi od razu płacze a jak nie chcąc żeby płakała daję jej a wcale nie jestem przekonana o tym że robię tak naprawde dobrze.
    Teraz chlonę wszystkie takie jak Twoje informacje. Ostatnio w sobotę jak był program o tej zaklinaczce dzieci – niestety zapomnialam i zobaczylam tylko końcówkę programu:(
    Powiedz tylko jak sobie poradzić z płaczem dziecka? jak Ty przezwyciężyłas w sobie jego płacz- boję się że ja tego nie wytrzymam -nie należe do nadopiekuńczych mam ale nie chce by moje dziecko płakalo. Czy bralas ją na ręce czy też ona leżała cały czas a Ty głaskalas, dotykałas i mówiłas do niej?
    A tak poza tym gratuluję sukcesu i zycze kolorowych w snów spokojnych nocach:)))

    Wiola z Marysią 16.03.2004.



    #701872

    cszynka

    Re: koniec karmienia i nauka spania

    Ja mogę Ci powiedzieć jak to u nas wygląda.
    Ola od tygodnia jest bez cyca, a była od dłuuugiego czasu na wieczornym = zasypianie, i nocne dociumkiwania.
    W zeszły piątek (już o tym gdzieś pisałam, ale jak mogę to chętnie pomogę) dostała do snu, żeby w nocy jakiś zastój mi się nie zrobił. W nocy wstawał do Oli tata i oboje mówiliśmy, że cycunio jest chory – to na Olę działa, przejęła się losem cycunia. Pierwsza noc była przenoszona na rękach ale udało się. Potem ciągnęłam wątek „choroby” i poszłyśmy kupić na cycunia „syropek” (szałwię). Ola pilnowała czy mama pije grzecznie
    Do tej pory czasem o nim wspomina, ale coraz rzadziej i jakby po swojemu „żartowała” że chce cyca, a potem mówi „cyca ne”
    Naszym błędem jest to, że ją nosimy do spania ale nie mamy innego pomysłu – tylko tak chce zasypiać. W nocy nadal się budzi i mnie woła. Czasem tata wystarczy, ale ponosić trzeba. Nie wiem co jest przyczyną
    Sorki, że przydługie ale może coś Ci tym podpowiem albo Ty mnie

    Ola (06.01.2003)

    #701873

    aga28

    Re: koniec karmienia i nauka spania

    Ja też nie mogę wytrzymać jak ona płacze, ale wtedy byłam już tak zmęczona, że uważałam, że robię dobrze. Poza tym Kasia nie płakała za bardzo. Nie brałam jej na ręce, tylko głaskałam i śpiewałam. Gdyby płakała mocniej pewnie bym nie wytrzymała i wzięła ją do siebie do łóżka, a od tego musiałam właśnie ją odzwyczaić.. Teraz po trzech tygodniach jestem przekonana, że to pomogło. Kasia kładzie się do łóżeczka i uśmiecha się do mnie. Od dwóch dni nawet nie marudzi. Myślę, że dużo dały te same pory kładzenia do snu. Zdecydowanie gorsze dla mnie było odstawienie od piersi. Do tej pory mam ochotę dać jej ukochanego cyca, ale ona już chyba nie ma ochoty, bo nie pamięta.
    Pozdrawiam i życzę wytrzymałości.
    Agnieszk i Kasia

    #701874

    aga28

    Re: koniec karmienia i nauka spania

    Współczuję tego noszenia. Nie chcę Ci radzić, żebyś zrobiła to co ja, bo myślę, ze byłyby większe protesty ze strony Oli niż mojej Kaśki, ale u mnie podziałało. Nawet jak w nocy się obudzi to biorę ją na ręce i siadam na dosłownie 2 minuty. Daję herbatkę albo nie, jak nie chce. Trochę nerwów mnie to kosztowało ale nie mamy już lokatora w naszym łóżku.
    Pozdrowienia
    Agnieszka i Kasia

    #701875

    bercia30

    Re: koniec karmienia i nauka spania

    gratuluję, ja mam zamiar podomnie uczynić jak Olka skończy roczek. Mam nadzieję, że też będzie bezboleśnie ale…….zobaczymy. Pozdrawiam

    Bercia i Ola 05.12.2003

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close