Krzywi jedną stópkę do środka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #97680

    oliweczka

    Pewnie już kiedyś gdzieś był podobny temat, ale nie bardzo mogę teraz przeszukiwać forum, dlatego zapytam.
    Zauważyłam, że Amelka krzywi do środka lewą stópkę – dosyć mocno krzywi. Cała stopka jest skierowana do wewnątrz, a stawia ją jakby na zewnętrznej krawędzi, pięta ucieka do wewnątrz również.
    Melka zaczęła chodzić dosyć wcześnie w efekcie tego, że nie raczkowała praktycznie do 10 mca. Chodziła za dwie rączki, później za jedną. Dopiero po skończeniu 10 mcy zaczęła podejmować próby raczkowania.
    Pierwsze samodzielne kroki postawiła w Wigilię, ale nadal bardziej woli być asekurowana, no i przemieszcza się w końcu sama, raczkując.
    Niepokoi mnie jednak ta jej stópka i nie wiem za bardzo, czy już powinnam interweniować, czy jeszcze poczekać.
    Może ortopeda powinien sią tym zająć?
    Kupiłam jej kapcie całe ze skórki, z taką samą miękką, poddającą się podeszwą. A może powinnam coś twardszego, z wysoką piętą?
    Czytałam jednak, ze takie obuwie nie jest polecane dla chodzących dzieci…
    Poradźcie coś, dziewczyny – dzięki.

    #2305846

    hakami

    Zamieszczone przez oliweczka
    Pewnie już kiedyś gdzieś był podobny temat, ale nie bardzo mogę teraz przeszukiwać forum, dlatego zapytam.
    Zauważyłam, że Amelka krzywi do środka lewą stópkę – dosyć mocno krzywi. Cała stopka jest skierowana do wewnątrz, a stawia ją jakby na zewnętrznej krawędzi, pięta ucieka do wewnątrz również.
    Melka zaczęła chodzić dosyć wcześnie w efekcie tego, że nie raczkowała praktycznie do 10 mca. Chodziła za dwie rączki, później za jedną. Dopiero po skończeniu 10 mcy zaczęła podejmować próby raczkowania.
    Pierwsze samodzielne kroki postawiła w Wigilię, ale nadal bardziej woli być asekurowana, no i przemieszcza się w końcu sama, raczkując.
    Niepokoi mnie jednak ta jej stópka i nie wiem za bardzo, czy już powinnam interweniować, czy jeszcze poczekać.
    Może ortopeda powinien sią tym zająć?
    Kupiłam jej kapcie całe ze skórki, z taką samą miękką, poddającą się podeszwą. A może powinnam coś twardszego, z wysoką piętą?
    Czytałam jednak, ze takie obuwie nie jest polecane dla chodzących dzieci…
    Poradźcie coś, dziewczyny – dzięki.

    Moja córa podobnie (ale nie tak samo) krzywiła stópkę. Na pewno nie zaleca się prowadzania dziecka za rączkę (tzw przyspieszane chodzenia). Najlepiej doradzi Ci ortopeda, bo każdy przypadek jest indywidualny. Dziecku zakłada się buciki na nóżki kiedy samo już chodzi. Ortopedzi nie zalecają noszenia żadnych bucików wcześniej aby stopa mogła swobodnie się poruszać. Mojej córce lekarz zalecił noszenie butów z wysokim usztywnianym zapiętkiem, dodatkowo ze sztywną podeszwą ponieważ chodziła na palcach jak baletnica. Zalecone miała buty MEMO, bardzo drogie (ok 200zł) i baaaaardzo brzydkie jak dla mnie, ale co tam jeśli chodzi o zdrowie. Nosiła je do ok 3 roku życia.



    #2305847

    qr-chuck

    Moja starsza tak krzywiła.
    Masowałam jej stópki – ortopeda pokazał mi ja (krzywiła obie, jedną więcej drugą trochę).
    Nie zakładałam sztywnych butów.
    Wyprostowało jej się 🙂

    #2305848

    elinka78

    Oliweczko u mnie sytuacja identyczna jeśli chodzi o etapy rozwoju i chodzenie(nie raczkuje i chodzi za rękę).Nóżkę też wykrzywia ale do zewnatrz(też lewą).Wczoraj byłam u lekarza-powiedział,że dopóki nie ustabilizuje chodzenia-tzn. nie będzie to sprawne i pewne stawianie nożek,mamy się nie czepiać.

    #2305849

    yoko

    nasz ortopeda kazałby dać dziecku spokój o wkładać co najwyżej po domu skarpetki antypoślizgowe…

    #2305850

    qr-chuck

    A jeszcze – jak mała leży na plecach swobodnie to składa stópki (jak fasolka), czy wtedy na „normalnie” wyprostowane?



    #2305851

    avi

    Wiktor ma prawie dwa lata, chodzi od roku w sumie samodzielnie i też krzywi obydwie nóżki ale lewą bardziej, nasz osrtopeda jeszcze kazał poczekać, starać się wymuszać proste stawianie nóżek poprzez np jeździki, rowerek itp.,

    jak to nie pomoże to pomyślimy o wkładce… ale ja mam jeszcze ciągle wątpliwości, bo oprócz tego Wiktor czasami jakby ciągnie tą lewą nóżkę obdzierając czubek buta ale zauważyłam że to ma miejsce jak się skupi na tej czynności, bo jak się zapomni to chodzi prawie normalnie… prawie – czyli i tak mam wrażenie że nóżki ma jakby zbyt sztywne, że za mało je podnosi… chyba przejdę się do neurologa…

    ortopeda twierdzi że to jego fanaberie że tak chodzi, że powinien wyrosnąć…. w sumie jest to jeden z najlepszych lekarzy w moim mieście – przedszkola chętnie z nim nawiązują współpracę w celu okresowych kontroli wad postawy…
    ale ja już sama nie wiem….

    coraz bardziej się tym stresuję:Stres:

    #2305852

    oliweczka

    Zamieszczone przez kurczak
    A jeszcze – jak mała leży na plecach swobodnie to składa stópki (jak fasolka), czy wtedy na „normalnie” wyprostowane?

    Mmmmm… Nie bardzo rozumiem – jak to jest „na fasolkę”? 😉

    #2305853

    qr-chuck

    Zamieszczone przez oliweczka
    Mmmmm… Nie bardzo rozumiem – jak to jest „na fasolkę”? 😉

    Podeszwami stóp do siebie – przy prawidłowej budowie stopy jest to niemal niewykonalne. Moja tak składała – stąd te masaże.

    #2305854

    aruga

    Mój syn ma taką wadę. Jak miał ok, 2 lat poszłam z tym do ortopedy. Powiedział, że do ok. 3-4 lat to może być fizjologiczne. Zalecił porządne buty dobrze trzymające kostkę. Tylko Twoja na buty za mała. Ja bym jej dała jeszcze czas, bo może samo minie

    Mój Wojtek ma 3,5 roku i nic mu się nie poprawiło mimo, że nawet specjalne kapcie mu kupuję. Czeka nas kolejna wizyta niestety



    #2305855

    avi

    Zamieszczone przez kurczak
    Podeszwami stóp do siebie – przy prawidłowej budowie stopy jest to niemal niewykonalne. Moja tak składała – stąd te masaże.

    taaaa… my zawsze śmialismy się że Wiktorek potrafi robić kosi kosi łapci i rączkami i nóżkami :Hmmm…:

    jest cos może gdzieś w necie o tych masażach?

    #2305856

    oliweczka

    Zamieszczone przez kurczak
    Podeszwami stóp do siebie – przy prawidłowej budowie stopy jest to niemal niewykonalne. Moja tak składała – stąd te masaże.

    Moja też tak potrafi – nie sądziłam, że to coś złego…
    Wydawało mi się, że dzieci mają jeszcze tak giętkie kostki w tym wieku, że to nic niepokojącego.



    #2305857

    qr-chuck

    Zamieszczone przez oliweczka
    Moja też tak potrafi – nie sądziłam, że to coś złego…
    Wydawało mi się, że dzieci mają jeszcze tak giętkie kostki w tym wieku, że to nic niepokojącego.

    Nie chcę tu siać paniki… Może i dzieci tak mogą, ale dla mojej to było „naturalne” ułożenie, a żeby wyprostowała normalnie to trzeba było jej przytrzymać nogę. Mówię tu o okresie noworodkowym i niemowlęcym.

    #2305858

    qr-chuck

    Zamieszczone przez avi
    taaaa… my zawsze śmialismy się że Wiktorek potrafi robić kosi kosi łapci i rączkami i nóżkami :Hmmm…:

    jest cos może gdzieś w necie o tych masażach?

    Masaż to brzmi dumnie ;).
    Tak naprawdę, to były to 2 ćwiczenia. Jednego nie potrafię wytłumaczyć. Drugie to było poprostu łaskotanie stopy po zewnętrznej stronie i dziecko samo wykręcało stopę na zewnątrz 🙂
    W necie znalazłam, że stopy szpotawe się masuje, ale nie znalazłam opisu 🙁

    #2305859

    avi

    Zamieszczone przez kurczak
    Masaż to brzmi dumnie ;).
    Tak naprawdę, to były to 2 ćwiczenia. Jednego nie potrafię wytłumaczyć. Drugie to było poprostu łaskotanie stopy po zewnętrznej stronie i dziecko samo wykręcało stopę na zewnątrz 🙂
    W necie znalazłam, że stopy szpotawe się masuje, ale nie znalazłam opisu 🙁

    dzięki 🙂

    to zaczniemy od smyrania a w międzyczasie przejdziemy się jeszcze do neurologa, oni podobno tez polecają na te sprawy jakieś masaże – stymulacje

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close