kto "przeżył" upadek swojej pracy?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #106421

    kotagus

    Upada mi (najpewniej) apteka, w której pracuję. Wykańcza nas konkurencja z cenami poniżej wszelkich norm społecznych, ale ja nie o tym. Dziś w pracy odebrałam telefon o kogoś, kto chciał rozmawiać z właścicielem „bo słyszał, że sprzedaje aptekę”. No ja – jako pracownik – nic jeszcze takiego nie słyszałam. Ale biorę to pod uwagę.

    I tak rozmyslam – co robić?

    -szukać pracy już? (pensje wciąż dostaję)
    – czekać na rozwój wydarzeń – czy apteka może być sprzedana „z personelem”? Ta mi fantastycznie lokalizacyjnie pasuje…
    Jeżeli któraś to przeżyła – jak wygląda upadek firmy? Czym to skutkuje dla pracownika? Proszę o kilka porad terapeutycznych 🙂

    #3994306

    Anonim

    Zamieszczone przez kotagus
    Upada mi (najpewniej) apteka, w której pracuję. Wykańcza nas konkurencja z cenami poniżej wszelkich norm społecznych, ale ja nie o tym. Dziś w pracy odebrałam telefon o kogoś, kto chciał rozmawiać z właścicielem „bo słyszał, że sprzedaje aptekę”. No ja – jako pracownik – nic jeszcze takiego nie słyszałam. Ale biorę to pod uwagę.

    I tak rozmyslam – co robić?

    -szukać pracy już? (pensje wciąż dostaję)
    – czekać na rozwój wydarzeń – czy apteka może być sprzedana „z personelem”? Ta mi fantastycznie lokalizacyjnie pasuje…
    Jeżeli któraś to przeżyła – jak wygląda upadek firmy? Czym to skutkuje dla pracownika? Proszę o kilka porad terapeutycznych 🙂

    rada – zapytać wprost pracodawcę czy jest szansa, zeby Cię polecił przyszłemu właścicielowi; nie wiem jak to wygląda od strony prawnej, ale o przypadkach nabycia aptek wraz z załogą słyszałam 🙂



    #3994307

    paszulka

    Moja firma została właśnie kupiona. Firma matka jest właścicielem jeszcze jednej konkurencyjnej firmy w Polsce. Jak na razie działamy równolegle.
    Jeśli pracujesz ponad 8 lat w firmie to ustawowo należy Ci się odprawa, chyba 3 dodatkowe pensje „nieozusowane”.
    Zwolnienie przez likwidacje firmy nie jest niczym złym w CV. W mojej branży lepiej szukać wcześniej …. możesz się rozglądać za czymś nowym ale czekaćn a rozwój wydarzeń nie jest źle. Może nowy właściciel będzie chciał kontynuować działalność?!

    Jeśli o mnie chodzi to trudno powiedzieć co będzie jak wrócę po macierzyńskim. Na razie czekają na mnie z otwartymi ramionami. 🙂
    A ja już lubię nowego pracodawcę… dostaliśmy więcej bonów świątecznych!! 😉

    #3994308

    kotagus

    Zamieszczone przez paszulka
    Moja firma została właśnie kupiona. Firma matka jest właścicielem jeszcze jednej konkurencyjnej firmy w Polsce. Jak na razie działamy równolegle.
    Jeśli pracujesz ponad 8 lat w firmie to ustawowo należy Ci się odprawa, chyba 3 dodatkowe pensje „nieozusowane”.
    Zwolnienie przez likwidacje firmy nie jest niczym złym w CV. W mojej branży lepiej szukać wcześniej …. możesz się rozglądać za czymś nowym ale czekaćn a rozwój wydarzeń nie jest źle. Może nowy właściciel będzie chciał kontynuować działalność?!

    Jeśli o mnie chodzi to trudno powiedzieć co będzie jak wrócę po macierzyńskim. Na razie czekają na mnie z otwartymi ramionami. 🙂
    A ja już lubię nowego pracodawcę… dostaliśmy więcej bonów świątecznych!! 😉

    W tej ponad trzy, więc pewnie na nic nie mam co liczyć..

    A Tobie gratuluję takiego bezbolesnego przejścia

    #3994309

    aborka

    Zamieszczone przez kotagus
    Upada mi (najpewniej) apteka, w której pracuję. Wykańcza nas konkurencja z cenami poniżej wszelkich norm społecznych, ale ja nie o tym. Dziś w pracy odebrałam telefon o kogoś, kto chciał rozmawiać z właścicielem „bo słyszał, że sprzedaje aptekę”. No ja – jako pracownik – nic jeszcze takiego nie słyszałam. Ale biorę to pod uwagę.

    I tak rozmyslam – co robić?

    -szukać pracy już? (pensje wciąż dostaję)
    – czekać na rozwój wydarzeń – czy apteka może być sprzedana „z personelem”? Ta mi fantastycznie lokalizacyjnie pasuje…
    Jeżeli któraś to przeżyła – jak wygląda upadek firmy? Czym to skutkuje dla pracownika? Proszę o kilka porad terapeutycznych 🙂

    ja przeżywam własnie. przybij piatke. wiem ze zamykaja ale po sezonie. oni mają kilka aptek i mają poświętach pogadac co dalej z nami. jako ze to jeszcze sporo czasu to ja narazie nie szukam. ale oczywiście jestem otwarta na propozycje. 🙂

    #3994310

    nusiak

    pewnie zaczęlabym szukac / rozgladac sie od razu
    tak sadze
    ale pewnie warto z pracodawca pogadac co się swięci

    trzymam kciuki za pozytywny rozwój wydarzeń :Kciuki:



    #3994311

    aborka

    Zamieszczone przez ewkam
    rada – zapytać wprost pracodawcę czy jest szansa, zeby Cię polecił przyszłemu właścicielowi; nie wiem jak to wygląda od strony prawnej, ale o przypadkach nabycia aptek wraz z załogą słyszałam 🙂

    aptek w której pracuje była nabyta wraz z załoga. po czym większosc załogi zwolniono (było ich za duzo). wczesniej tez pracowałam w małej aptece i tez załoge zwolniono po kupowała to pani któa sama tam miała pracowac (jako kierownik) i więcej osób nie potrzebowała. Wszystko zalezy kto kupuje. jak osoba która pracowac nie bedzie sama to musi kogos mieć. Łatwiej przejąć stara kadre niz szukac nowe. no chyba ze kupuje monsz farmaceuta :). ja bym czekała co będzie. w poprzedniej robocie tak czekałam a na koniec miałam 3 oferty pracy (bez szukania)…

    #3994312

    kotagus

    Zamieszczone przez krecik_75
    pewnie zaczęlabym szukac / rozgladac sie od razu
    tak sadze
    ale pewnie warto z pracodawca pogadac co się swięci

    trzymam kciuki za pozytywny rozwój wydarzeń :Kciuki:

    Już się rozglądam, ofert jest trochę, ale nie tam gdzie mieszkam.
    Nie uśmiecha mi się dojeżdzać przez cały Kraków, zwłaszcza że maz niedyspozycyjny jeżeli chodzi o dzieci i ja muszę być w miarę blisko domu/szkoły. A co do rozmowy – cisza w temacie, głupio mi się tak samej z tym wyrwać…

    #3994313

    zuzel

    Na wszelki wypadek rozglądałabym się.
    A czy ten ktoś kto chce kupić aptekę to che tam nadal prowadzić aptekę czy np sklep mięsny?
    Słyszałam o tym, że firmy kupuje się razem z pracownikami, nie wiem jak to wygląda od strony prawnej i formalnej, ale obiło mi się o uszy że wiąże się to z renegocjacją umów o pracę zazwyczaj (na niekorzyść pracownika).

    :Kciuki: za pracę 🙂

    #3994314

    rybcia

    Moja bratowa pracuje w aptece, która była kupiona razem z pracownikami. Problem polegał jednak na tym, że apteka była dochodowa, ale poprzednia właścicielka nie lubiła płacić w terminie faktur, albo wogóle nie płaciła. Jednym zdaniem pisząc olewała tą całą aptekę. Nowy właściciel kupił aptekę, zapłacił długi właścicielki. Pracowników zostawił. Jedna pani sama znalazła sobie prace gdzie indziej, bo nie za bardzo wiedziała co będzie. Bratowa tez składała podania w różne miejsca, w efekcie czego do dnia dzisiejszego pracuje w tejże aptece i ma jakąś część etatu w szkole farmaceutycznej dla techników.



    #3994315

    Anonim

    Zamieszczone przez aborka
    w poprzedniej robocie tak czekałam a na koniec miałam 3 oferty pracy (bez szukania)…

    a bo Ty jesteś w czepku urodzona i praca się sama do Ciebie pcha :Hyhy:

    #3994316

    toffika

    Zamieszczone przez kotagus
    Upada mi (najpewniej) apteka, w której pracuję. Wykańcza nas konkurencja z cenami poniżej wszelkich norm społecznych, ale ja nie o tym. Dziś w pracy odebrałam telefon o kogoś, kto chciał rozmawiać z właścicielem „bo słyszał, że sprzedaje aptekę”. No ja – jako pracownik – nic jeszcze takiego nie słyszałam. Ale biorę to pod uwagę.

    I tak rozmyslam – co robić?

    -szukać pracy już? (pensje wciąż dostaję)
    – czekać na rozwój wydarzeń – czy apteka może być sprzedana „z personelem”? Ta mi fantastycznie lokalizacyjnie pasuje…
    Jeżeli któraś to przeżyła – jak wygląda upadek firmy? Czym to skutkuje dla pracownika? Proszę o kilka porad terapeutycznych 🙂

    ja przeżyłam
    szefowa sprzedała aptekę razem z pracownikami, więc pracuje do dziś 🙂
    dla mnie jako pracownika poszło bezboleśnie 🙂



    #3994317

    aborka

    Zamieszczone przez ewkam
    a bo Ty jesteś w czepku urodzona i praca się sama do Ciebie pcha :Hyhy:

    a no właśnie? masz coś ciekawego

    #3994318

    Anonim

    Zamieszczone przez aborka
    a no właśnie? masz coś ciekawego

    :Hyhy:
    ja niestety tej roboty wziąć nie mogę

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close