Kuba w “Dziecku” – chwalę się

W styczniowym numerze zamieszczono mój list ze zdjęciem Kuby i moim z wakacji. Ale się cieszę! Taki drobiazg, a poprawił mi humor na całego.

Aga i Kuba (25.06.2003)

9 odpowiedzi na pytanie: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

tosia-12004-12-27 14:29:34

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

świetnie!!!
gratuluję!!!
musze kupić tą gazetę,a może będzie w necie?
justyna

2004-12-27 14:54:22

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

Gratuluje, gratuluje!!! Postaram sie gazetke kupic , chociz juz od dawna nie kupuje takich mamusiowych pism


Jola i Adrianek (30.10.2000)

agusjot2004-12-27 16:24:21

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

Szczerze przyznam, że ja też rzadko zaglądam w pisemka w formie gazetek, ale bywam na e-dziecku. List też miał formę elektroniczną
A do gazetki dołączony jest talerzyk z melaminy i kalendarz bobovity na 2005 Jak dla mnie 3 w 1.
Dzięki

Aga i Kuba (25.06.2003)

mirabelka792004-12-27 18:13:14

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

gratulacje:) rzeczywiscie drobiazg a cieszy:)
kupie napewno:)

Ala i Małgosia (16.12.2003)

wyki2004-12-27 20:34:43

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

Super! Gratulacje!

Monika i Iza 18 miesięcy

teo2004-12-27 20:58:09

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

gratuluję wam;-)

ILONA I KUBEK w lutym 3 lata

klucha2004-12-28 19:34:38

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

wow gratuluję, co miesiąc kupuję to czaspopismo, moje ulubione :)), styczniowego nie miałam jeszcze czasu przeczytać

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

mamma2004-12-29 02:50:31

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

To rzeczywiście bardzo miła wiadomość
GRATULUJĘ SERDECZNIE !


DOMINIKA 5.XII 2001

2004-12-31 19:10:26

Re: Kuba w “Dziecku” – chwalę się

U mnie na osiedlu nie ma juz albo jeszcze nowego numeru “Dziecka” 🙁

A tak chcialam sobie zobaczyc zdjecie i przeczytac :((


Jola i Adrianek (30.10.2000)

Znasz odpowiedź na pytanie: Kuba w “Dziecku” – chwalę się?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
kolejna porażka...
Już nie ma fasolki... Bezduszne słowa lekarza: Nad czym sie tu zastanawiać? Tam już nic nie ma.. A to nie tak miało być... Tak sie cieszyłam, minął wreszcie czas, w
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
mąż oszalał na punkcie stóp
Piszę pod zmienionym pseudonimem, bo mój mąż czasem tutaj zagląda i zna mój nick no i problem troszkę intymny. Jak wiecie, po porodzie ochota na współżycie nieco spada. U mnie też
Czytaj dalej