Łożysko przodujące

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #100140

    magdzik1

    Dzisiaj się zestresowałam, bo okazało się, że mam łożysko przodujące, tzn. na tylnej ściance, ale nisko. Wiem, że jeszcze może się podnieść, że wcześnie, ale przeraża też mnie ewentualność plamień, krwawień i szpitala.
    I jeszcze mam grzybice i tabletki dopochwowe, a przy tym często plamiłam, i jakby teraz się znów coś pojawiło, to od razu szpital, bo nie wiadomo będzie od czego :(.
    Dziewczyny napiszcie jak u Was przebiegały ciąże z przodującym łożyskiem, na co uważałyście, czy musiałyscie się oszczedzać, czy tez w miarę normalnie funkcjonowałyście.

    #2597722

    ahimsa

    Zamieszczone przez Magdzik1
    Dzisiaj się zestresowałam, bo okazało się, że mam łożysko przodujące, tzn. na tylnej ściance, ale nisko. Wiem, że jeszcze może się podnieść, że wcześnie, ale przeraża też mnie ewentualność plamień, krwawień i szpitala.
    I jeszcze mam grzybice i tabletki dopochwowe, a przy tym często plamiłam, i jakby teraz się znów coś pojawiło, to od razu szpital, bo nie wiadomo będzie od czego :(.
    Dziewczyny napiszcie jak u Was przebiegały ciąże z przodującym łożyskiem, na co uważałyście, czy musiałyscie się oszczedzać, czy tez w miarę normalnie funkcjonowałyście.

    Oszczędzać sie trochę trzeba:)
    Miałam w I ciąży. Potem się przesunęło.



    #2597723

    aruga

    Bądź dobrej myśli. Jesteś na wczesnym etapie ciąży i łożysko pewnie się przesunie w górę wraz z powiększeniem się macicy. Na pewno nie możesz dźwigać, sporo leż i będzie ok

    #2597724

    magdzik1

    Dziś już zaczęłam myśleć optymistyczniej. No bynajmniej staram się :-).
    Z tym odpoczywaniem, to różnie, bo w domu czteroletnia córka.
    Ech, no… najpierw I trymestr musiałam się oszczędzać , bo plamiłam i ciąża zagrożona, teraz to łożysko.
    Ale jak trzeba, to trzeba.

    #2597725

    gotka

    ..mi jakiś genialny lekarz przy okazji ataku na izbę przyjęć, w 21 tc. powiedział, że mam nisko usadowione łożysko..kilka dni później, mój ginek wyśmiał tamtego, twierdząc, że w tym tyg. w którym jestem nie określa się jeszcze położenia łożyska jako ostatecznego..bo ono ma jeszcze szansę się podnieść..i rzeczywiście tak było w moim przypadku..łepek do góry..będzie dobrze:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #2597726

    magdzik1

    Gotka, a ja właśnie tak zrozumiałam swoją lekarkę, że to łożysko już tak jest i tyle.
    Poczytałam i wiem, że może się przesunie, oby.

    Dziewczyny, a czy dużo leżałyście, aby się to łożysko przesunęło?



    #2597727

    mam

    Zamieszczone przez Magdzik1
    Gotka, a ja właśnie tak zrozumiałam swoją lekarkę, że to łożysko już tak jest i tyle.
    Poczytałam i wiem, że może się przesunie, oby.

    Dziewczyny, a czy dużo leżałyście, aby się to łożysko przesunęło?

    Moja kuzynka od 6 miesiąca leżała, źle się czuła do tego doszło plamienie. Powinnaś w miarę możliwości starać się odpoczywać, choć wiem,że łatwo powiedzieć a trudniej zrobić, są obowiązki i trudno przystopować. Urodziła w 35tc synka przez cc, bo mały był owinięty pępowiną, lekarze nie chcieli dłużej czekać. Ale leżenie dało efekt, gdyby nie to pewnie dotrwałaby do terminu. U Ciebie jest jeszcze wcześnie,:Kciuki: żeby było ok!

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close