Majówko-czerwcówki 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #29851

    olaka

    Tak sobie pomyślałam, że dawno nie robiłyśmy bilansu naszych pociech :-).
    Co u Was, jakie postępy?
    Moja Ninusia waży chyba coś koło 6,5 kg (na szczepienie wybieramy się w przyszłym tygodniu, więc będzie mierzenie i ważenie), podciąga się do siadu, a raczej do stania. Karmimy dalej cycuszkiem, niestety dalej w nocy, tzn. ostatnie karmienie wieczorne ok.20tej, i potem ok.1-2 i o 5-6tej rano. Niestety o 7mej koniec spania, niezależnie od tego co bym starała się wymyślać.
    Z dodatkowego jedzonka to tylko herbatki i soczek jabłkowy.
    Ninka ostatnio strasznie wszystko „gryzie”, może pojawią się niedługo ząbki?
    I co jeszcze? z ulubionych zabaw to jest, oprócz wkładania wszystkiego do buźki, stanie i podrzucanie do góry, wtedy to jest śmiech i pisk z radości!
    No i niestety nie śpi już tak dużo :-(, w dzień przesypia ok. 4 godz.

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

    #393986

    agula24

    Re: Do raportu!

    To my meldujemy się pierwsi- waga ok 7,5. Ogólnie usposobienie pogodne wręcz śmieszek- z tendencją do pokazywania całemu światu swojego niezadowolenia. Uwielbia krzyczec w niebogłosy jak coś nie jest po jego myśli. Lubi słuchać jak czytam mu książeczki, patrzeć na mamę jak gotuje w kuchni. Całą buźką śmieje się na widok wracającego z pracy taty nie zależnie o której godzinie! Na co ja regaguje gorzej :))) Lubi latać tzn być podrzucany i lubi jeśc wszystko- na widok łyżeczki i jego miseczki od razu otwiera buzię! Bardzo lubi gadać coś pod nosem no i uwielbia dalej cycusia którego nic nie zastąpi i w związku z tym wstajemy w nocy o 12, potem ok 2,3 no i o 6 i o tej godzinie kończy się nasze spanie. W ciągu dnia bawi się rączkami i nóżkami ( ręce narazie na kolankach) ucina sobie drzemkę jedną ok 10 do 11,12 a potem popołudniu ok 16. Chodzi spać ok 19,20 i wtedy dopiero daje mamie chwilę wolnego :)) Tak wygląda nasz dzień- jeździmy na rehabilitacje 2 razy w tygoniu ćwiczyć symetrię i planujemy wkońcu basen. Spacerki w czasie zakupów osiedlowych. Podumowując ząbków brak choć obślinione jest wszystko i dalej czekamy na pierwszą pszespaną CAŁĄ noc! Pozdrawiamy rówieśników i równieśniczki i ich mamusie- wszystkim którzy maja już swoje pierwsze pół roczku życzymy zdrówka i fajnych zabaw! Ps. Ale ta Ninka się zmieniła- fajna babeczka :)))

    agula24 i Bartoszek (28.05.03)



    #393987

    kika210

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Adzik waży 6,5 kg, ma 2 zęby, włoski blond. Nie lubi leżeć więc ma ciągle głowę w górze, jak ją wezmę do siadania to jest w siódmym niebie:)
    Gęba jej się nie zamyka, ostatnio po parotygodniowej pasji plucia i brzęczenia ustami wydaje dźwięki skrzeczące jak papuga i strasznie jej się to podoba.
    A w ogóle non stop się chichocze, w dzień spi ok 1 godz. na spacerze a w domu rozrabia. POtrafi przerwcać się z brzucha na plecy i na boczki i umie godzinami bawić się jedną maskotką. Nocki przesypia tzn od 20 do 5 rano a potem baraszkujemy w łózku…
    Jako że w ciągu miesiąca przybrała tylko 400 g lekarz kazała wprowadzić kaszkę oraz soki, deserki i zupki. Nawet jej to smakuje. Nadal nie mam siły odstawić jej od piersi choć powinnam ze względu na siebie ale jeszcze trochę chcę się pocieszyć naszymi wspólnymi chwilami przy cycu:) pozdrawiamy

    KIKA210 + Ada 22.05.03r.

    #393988

    gunia

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Strasznie zalatana ostatnio jestem, ale się zamelduję:-)
    Waga Weroniki sprzed 3 tygodni 6800, wzrost 68cm. Ząbki posiadamy dwa i idą kolejne – nocki z głowy. W dzień jemy cycusia, pijemy różne soczki i herbatki, zajadamy sie jabluszkiem i marchewką, a a na noc wcinamy mleczko sztuczne z kleikiem, gdyż mamusine cycuszki wieczorem juz puste. W nocy nie jemy, za to budzimy sie co godzinę przez te cholerne zęby:-(
    Poza tym moja córunia jest bardzo pogodnym dzieckiem, w dzien prawie w ogóle nie płacze, bardzo ładnie bawi się na macie, w krzesełku, łóżeczku itd. Jej ulubionym zajęciem jest gadanie i chichranie się do dzieczynki w lustrze. Kula się po podłodze, często przewraca na brzuszek, czego nie lubi i wtedy jest pisk, bo jeszcze nie potrafi obrócić się z powrotem.
    Jeśli chodzi o spanie w dzień są to z reguły 3 drzemki, ok. 30 minut każda – szkoda jej spać, kiedy świat jest taki ciekawy. Za to o 20-tej odpada przy butli-nie wiem co to znaczy usypiać dziecko. Niestety ok. 5-tej, 6-tej mamy już definitywną pobudkę..

    Agnieszka z Weroniką 14.05.03

    #393989

    zaba

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    moje niemowlę Kasiulina -wiek: 4 m-ce, wymiary: 8 kg i 69cm przewraca się na boczki i pragnie na brzusio,ale się wacha…..podciąga się do siedzenia pięknie, gaworzy, śmieje się w głos, wkłada dokumentnie co się da do bużki……zwłaszcza swoje paluszki, pragnie także włożyć tam moje, ale nic z tego!! grzechocze grzechotkami, ale wycofaliśmy plastikowe, bo robiła sobie nimi krzywdę (pac w główkę) – ulubione zabawki: karuzelka, miękkie grzechotki na pałąku lub zdjęte, gryzak i zakazana plastikowa krowa – , niemowle nasze jest karmione piersią , śpi w kratkę: albo calutką noc, albo z jedzeniem o 3 i wtedy śpi godzinę dłużej do 7.00; cudowne dziecko nasze……
    pozdrawiamy wszystkie czerwcowo-majowe(odwrotnie) dzidziunie i ich mamunie
    zaba i kasia 22.06.03

    #393990

    dana

    Maximilianek

    Moj Maxio ma ok.7,5kg i 67cm.Niestety karmiony jest sztucznie i oprocz mleka narazie nie je nic.Zaczyna probowac marchewki ktora pluje a jabluszko i kaszki Mu baaardzo smakuja.Calymi dniami chcialby tylko siedziec ale jeszcze nie czas na to bo sam nie potrafi sie jeszcze dzwignac.Przewraca sie z pleckow na boki i brzuszek ale odwrotnie jeszcze nie i potrafi na brzuchu przelezec i bawic sie pol godziny.Zamiast mowic teraz piszczy i wychodzi Mu to super wyciaga do wszystkiego raczki bo chce to dotknac a jak siedzi w lezaczku to uwielbia bawic sie swoimi paluszkami.Jak lezy w lozeczku to naciaga na siebie kolderke i ma w tym tyle ubawu.
    Poza tym lubi sie nosic i wyrywac mamie wlosy ktorych nie mam juz polowe.Nie lubi na spacerkach lezec w glebokim wozku bo nic nie widzi i tylko jak spi mozemy spokojnie pojezdzic chyba czas na zmiane wozka.
    Zabkow jeszcze nie ma ale heboli wszystko co Mu wpadnie w reke albo sama reke.Noc przesypia cala juz od 2-go miesiaca ale coraz pozniej sie kladzie o 21 albo 22 a wstaje o 7:30 lub 8:30.W dzien spi malo godzinke albo dwie wiec nie mam za duzo czasu.
    Pozdrawiamy wszystkich Rowiesnikow i Ich Mamy.

    Dana i Maximilianek 31.05.2003



    #393991

    agnieszka24

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Przepraszam że się wtrącę ale Twoja córa wygląda na tym zdjęciu na roczne dziecko – śliczna dziewczynka
    POZDRAWIAM

    Agnieszka i Michałek

    #393992

    aga1

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    To my też sie meldujemy. Waga 6,5 przy 66cm. Nasza Alusia niestety od poniedziałku jest z babcią bo mama musiała wrócić do pracy. Ale ona jest tak pogodnym dzieckiem, że jej to wcale nie przeszkadza, że mamy nie ma. Poza tym mama zwalnia sie z pracy w środku dnia, żeby dać ulubionego cycusia, bo to jest bądź co bądź najlepsze jedzonko, jak do tej pory. Poza tym zajada zupki ale tylko domowe (marchewkę i pietruszkę na rosołku), albo biszkopcik na mleczku (NAN), albo skrobane jabłuszko czy nawet banan. Ostatnio zjadła ponoć pół banana ale nie było żadnych sensacji. W nocy budzimy się różnie. Czasem co 2h a czasem nawet prześpimy 5. I za każdym razem jest nocne cycanko. Mała usypia tylko przy cycusiu więc w dzień kiedy mamy nie ma jest problem z zasypianiem. Poza tym od urodzenia szkoda jej było czasu na spanie w dzień.
    Aha, pozycja pionowa to jej ulubiona, więc domaga się noszenia na rękach albo uwielbia stać na chwiejnych nóżkach kiedy się ją podtrzymuje. Jest baaaaardzo pogodnym dzieckiem. Smieje się do każdego kogo zobaczy. Zakończyła już etap puszczania banieczek przez usta i plucia przy tym, teraz wydaje głośne okrzyki.
    Potrafi sie też obrócić z plecków na brzuszek i całkiem długo wytrzymuje w tej pozycji, ale z powrotem trzeba jej pomóc.
    Ale sie rozpisałam, wybaczcie.
    POZDRAWIAM

    Agnieszka i Alicja (2.06.2003)

    #393993

    olaka

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Tez czasami wydaje mi się starsza, bo ona robi takie poważne miny ;-). W rzeczywistości jest to takie chucherko (nie mam pojęcia jak to się pisze). Pozdr. i przesyłam całuski do Michałka

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

    #393994

    agula24

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Jakie biszkopciki podajesz swojej małej- czy są jakieś specjalne dla maluchów?

    agula24 i Bartoszek (28.05.03)



    #393995

    mag77

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Moj maluszek coraz czesciej jest pogodny i coraz mniej placze, choc nadal marudzi. Uwielbia byc noszony na raczkach a niezly juz z niego ciezar. W czwartek wazyl 7060. Nie lubi lezec na pleckach a jeszcze bardziej na brzuszku, choc staram sie go klasc jak najczesciej zeby zaczal sie w koncu sam przewracac (czasami robi wrazenie jakby cos go palilo w plecy jak lezy), na razie obraca sie na boczki i czasami tylko z brzuszka na plecki. Spacerki mamy tylko jak spi, a jak nie spi to sie drze tak glosno, ze chyba nie ma osoby ktora by go nie slyszala. Ostatnio nawet podeszla do mnie taka babulenka i mowi, ze ona go wezmie na raczki (bo ja wyrodna matka kazalam mu lezec w wozku – ale ja po prostu nie mam sily go tyle nosic).
    Nadal je cycuszka choc podajemy tez deserki soczki i zgniecionego banana, ktorego uwielbia. W nocy budzi sie ze 3-4 razy. Spac chodzi kolo 21-22 a budzi sie 6-7. W ciagu dnia zaczal mi spac lepiej tzn. spi 3 razy po pol godzinki ale bez trzyminutowek ktore niepozwalaly mi nic zrobic w domku.

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #393996

    graz

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Moja Marysia ma już 8 kg… na czwartą miesięcznicę urodzin podwoiła wagę. Rośnie zdrowo, jest pogodna i dość zajmująca 🙂 nie lubi zostawać sama choćby na chwilkę.
    Osiągnięcia Marysi:
    od miesiąca głośno się śmieje i trzyma zabawki,
    od 2 tygodni wyciąga rączki po grzechotki i bawi się nimi
    od tygodnia zabiera się ostro za siadanie
    Co do menu… ciągle tylko i wyłącznie pierś, także w nocy. Podobnie jak Ninka je ok 1, później jeszcze raz o godzinie nieokreślonej 🙂 i pobudka ok. 7.00 [chociaż tydzień temu dosypiała do 8.00 – 8.30 ale jej się odwidziało 🙁 ].

    pozdrowienia,
    grażyna

    mamaŚlicznejMarysi-26.6.2003



    #393997

    Anonim

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    My też się meldujemy. Och. nie wiem od czego zacząć?! Może opiszę Wam nasz powszedni dzień. Od jakiegoś czasu nasza córcia ma unormowany tryb życia. Wstaje codziennie o 6.00 rano na mleczko. Po zjedzeniu go kładę ja jeszcze do łóżeczka i przesypia do ok. 9.00 Zabieram ja wtedy do pokoju dziennego, gdie się bawi, śmieje, „rozmawia ze mną”, piszcze, skrzypi ( to określenie wymyślił mój mąż)- robi tak jak jest niezadowolona. Potem za trzy godzinki mleczko (tu jej nie okłamiemy, ona ma chyba zegarek w pupci hi, hi, hi- doskonale wie, że już upłynęły 3 godziny. A ja w między czasie, gdy o 11.00 uśnie chcę sie zapalić. Robie wszystko naraz, tzn. gotuję, sprzatam, piorę, prasuję…itd. Oczywiście te wszystkie czynności nie wykonuję codziennie, ale zawsze znajdzie się coś do zrobienia. Gdy mój mąż wraca z pracy Martynka jest w przysłowiowym siódmym niebie, wtedy ja mogę nie istnieć. Tata- to jej idol!!! Czas spędzony do wieczora różnie wygospodarowywujemy- to zależy od dnia. Ogólnie rzecz biorąc, gdy zaśnie po kąpieli i jedzonku ja wyglądam jakbym uczestniczyła w jakiejś bitwie, albo wróciła z pielgrzymki- marzę tylko o śnie.
    Troszkę męczące jest to, że ona już nie bardzo chce leżeć. Uwielbia „siedzieć”- ale to jeszcze za wcześnie. A od jej ciągłego noszenia bola mnie ręce (wiecie jakie mam mięśnie :-))))))) siłownia jest mi nie potrzebna). Właśnie tydzień temu wprowadziliśmy nowe przekąski, tj. kaszkę mleczno- ryżową waniliowo- jabłkową. Myślałam, że nie bardzo jej się to spodoba, ale o dziwo zjada ją chetnie. Pije też soczki jabłkowe narazie. Pod koniec miesiaca wprowadzimy następne. My też jeździmy z nią na cwiczenia- chodzi o symetrię, bo od poczatku upodobała sobie prawą stronę i za nic w świecie nie dało się jej przekonać, że lewa też istnieje. Ale po tych ćwiczeniach postępy są rewelacyjne. Teraz już wszystko robi na jedną i drugą stronę. A najbardziej cieszy nas to, że w piątek nareszcie udało jej się przewrocić kilka razy z brzuszka na plecki!!! Ale wyczyn! Ogólnie jest pogodnym dzieckiem. Oby tak dalej.

    Pozdrawiamy wszystkie mamusie- Justyna i Martnka (29.05)

    #393998

    heksa

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    Sophie na dzien dzisiejszy wazy 5.77 kg … a mierzy 24 cale .

    Ostatnio do a gu i ku dolaczyly krzyki, piski i temu podobne, wydaje nam sie ze to odpowiednik spiewu . Coraz czesciej tez rozpiera ja energia (podejrzewalam nawet meza ze dal jej koli ).

    Na plecach polezy tylko pod warunkiem ze pupa jest gola, bawi sie wtedy stopami – juz niewiele jej brakuje zeby pociganac je do ust. Lubi siedziec, ale uwielbia stac, mimo to staramy sie to ograniczac. Pozycja na brzuszku nie jest juz taka tragedia, szczegolnie jak cos interesujacego przed nia lezy. Udalo jej sie przefiknac kilka razy z brzuszka na plecy ale nie wiem na ile to byl przypadek – generalnie jeszcze sie nie przewraca (pewnie dlatego, ze rzadko lezy w pozycjach temu sprzyjajacych).

    Raczki wyciaga do wszystkiego co tylko zwroci jej uwage. Juz kilka razy udalo jej sie skutecznie wlozyc smoka do buzi, chociaz zwykle go z niej wyciaga i potem denerwuje ze nie ma co ssac.

    Od kilku tygodni podajemy jej kaszke ryzowa, co przyjela z entuzjazmem – na widok lyzeczki podskakuje podekscytwana z szeroko otworzona buzia. W tym tygoniu poraz pierwszy podalismy jej jabluszko Gerbera – krzywila sie pociesznie, ale zjadlaby caly sloiczek gdybym go w calosci podala. Poniewaz nastepnego dnia miala zatwardzenie, za rada pediatry, odstawilismy narazie deserek jabkowy i ograniczamy sie do jablkowego soczku.

    Luiza i Sophie (11.VI)

    #393999

    dorota27

    Re: Majówko-czerwcówki 2003

    witamy..
    u nas waga..jakies 6,5 kg..moze ciut wiecej..
    ogolnie bardzo grymasimy..zwlaszcza wieczorem…w ciagu dnia zazwyczaj dobry humor…uwielbiamy spacerki..i hustawke w parku…oraz domowa..ale koniecznie z wlaczona muzyczka..
    najlepiej sie czuejmy jak jestesmy na raczkach..i spacerujemy..
    z zainteresowaniem sluchamy bajeczek-ksiazeczek na dobranoc i nie tylko..
    pozycja siedzaca..ulubiona..przewracamy sie tylko na boczki..ale na pelne rolowanie mamy ponoc czas do 7 mies.
    a menu…niestety pomimo staran mamy…akceptujemy tylko cycusia…kaszki, sloiczki, soczki…nie dla nas…narazie..ale co jakis czas wznawiamy probe..
    a ostatnio blad mamy…dala do lizania..banana..skutek…bol brzucha w nocy..i krwista kupka nad ranem..glupia matka..i tyle!!
    gaworzenie,zabawy, smiechy..i wkaladanie wszystkiego do buzi..to norma od jakiegos czasu…i jeszcze jedno…okropnie sie slinimy!!!
    aaaaaa…najwazniejsza rzecz,,,jestesmy bardzo przyjazni dla ludzi..i sie smiejemy do kazdego kto na nas popatrzy..
    pozdrawiamy wszystkie bobasy..

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close