Mam doły :(((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #20573

    ola2

    Wcale sie nie ciesze że sie obroniłam. Zawsze miałam alibi że mam studia więc nie pracuje, studia i dziecko.
    Teraz mam dziecko i nic wiecej, moi znajomi ze studiów szukają pracy, koleżanka własnie mi opisała na GG jaką ma świetną pracę.
    Rany ale ma ine życie niż ja.
    Ciągle pisze o pracy jak to fajnie i wogóle o mnie nawet nie zapytała po co, mam Asie i nic sie w moi życiu nie dzieje.
    Kurcze nie jestem takim typem człowieka, lubie jak sie cos dzieje i mam dość siedzenia w domu.
    Choć do pracy nie zamierzałam iść – nawet mąż mi nie pozawala- teraz chcę.
    Ale co z Asią??? Do żłobka?? Bo tylko taka ewentualnośc zostaje :((((

    Załamana jestem swoją przyszłością, skończyłam studia i nic nie robię, tyum bardziej dołuje mnie mój tata „bedziesz miała drugie to juz nigdy do pracy nie pójdziesz” – gardzi chyba mną, choć szaleje za wnuczką. ALe w jego oczach „Wielcy” są tylko Ci co pracują i maja dopbrą pracę.
    Do tego moja siostra ostatnio powiedziała mi „głupiejesz przez to siedzenie z dzieckiem”, przypadkiem to powiedziała ale baaaaaaaaaardzo mnie to uraziło.
    CZY KTOŚ POMYSLI NAD TYM ŻE Z DZIECKIEM KTOŚ ZOSTAC PRZEZ PEWIEN CZAS MUSI.

    Nawet boję sie zacząć szukac pracy by nie zaznac porażki na naszym świetnym rynku pracy.

    :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((9
    Ola

    #285706

    pluto

    Re: Mam doły :(((

    Co do koleżanki…..głupio z jej strony, że nawet nie zapytała co u Ciebie….może od niedawna ma ta pracę i dlatego tak zachwala…….

    Co do siostry? Czy ma dzieci? Bo często ludzie którzy ich nie mają gadają takie głupoty………….

    A tata…….hmmmmmm……….mojej Mamie np. imponowali ludzie którzy do czegoś doszli…..tylko zapomniała, że w czasie kiedy oni pracują ktoś musi zająć się domem, dzieckiem………..trochę Ją „naprostowałam” w tym kierunku………hi,hi……….

    Szkoda oddawać dziecko do żłobka……postarajcie się o drugie, odchowajcie i potem możesz szukać pracy……albo troszkę odchować Asię………..a międzyczasie coś robić dorywczo…….żeby mieć co wpisać do cv……..

    Julka i Karolek (rok i pięć dni)



    #285707

    kasiabu

    Re: Mam doły :(((

    a ile czasu juz jestes w domu z mala? Ja popracowalam 5 lat i z przyjemnoscia zrobie sobie przerwe nawet rok- zawsze chcialam miec taka mozliwosc

    #285708

    julia

    Re: Mam doły :(((

    rozumiem Cię doskonale
    znajomy męża który nie znosi dzieci i otwarcie powiedział że ignaś jest brzydki…….. zapytał męża czy ja DALEJ gNUŚNIEJĘ w domu
    bardzo mnie to uraziło

    moja firma padła nie ma gdzie wracać
    nie mam pracy ani perspektyw na nią

    o tak
    rozumiem Cię Olu……jednak jestem dobrej myśli……będę się tym martwić jak Ignaś skończy 3lata……wtedy znajdę świetną pracę…… 🙂
    czego i Tobie życzę

    Inaśkowa mama(9m)

    #285709

    gosiar

    Re: Mam doły :(((

    Wróciłam do pracy! Jak byłam na macierzyńskim to myślałam że się uwsteczniam bo tylko myślę o zupkach i kupkach.
    Teraz myślę że to macierzyństwo podniosło mnie o szczebel w rozwoju intelektualnym (kurcze! ale pompatycznie) Jestem dużo bardziej zorganizowana, pracuję 7 godzin i nie mam zaległosci (no może malutkie opóźnienia), jestem skoncentrowana całe 7 godzin przez co pracuję bardziej twórczo niż odtwórczo. I w ogóle jestem zadowolona.

    Tak naprawdę nie ma się co martwić że się człowiek uwstecznia. Najważniejsze to być zadowolonym ze swoich decyzji. Ja jestem mimo że Michał ma nianie, że mimo pobudki o 3 w nocy na godzinną zabawę musze o 6 wstać do pracy, że niania musi mi opowiadać czy Michał jadł i co mu dolega a sama tego nie widzę itd.
    Jesli razem z mężem uważacie że tak jest lepiej to nie dołuj się i głowa do góry. Każda sytuacja ma dwie strony medalu.

    Wcześniej gdy pracowałam to wydawało mi się że praca to pępek świata i jakoś po urodzeniu Michała doszłam do wniosku że jest zupełnie na odwrót. Pracuję bo uważam że życie musi toczyc się zwykłym trybem.

    Gosia i Michałek (8 msc:)

    #285710

    moniqe

    Re: Mam doły :(((

    Ja również siedzę z dziećmi w domu, ale uważam się za szczęśliwą z tego powodu.Nie ma nic lepszego dla dziecka jak kontakt z mamusią.Myślę że kiedyś bardzo to zaowocuje.Inna sytuacja jest w momencie kiedy pójście do pracy jest koniecznością.Nie przecze że czasami chciała bym wyrwać się choć na chwilę ale gdybymmusiała zostawić moje bączki i pójść do pracy to bym bardzo rozpaczała.Cholera to chyba ja bardziej przeżywała bym rozłąkę niż one.


    -Moniqe-
    (17.05.99)(21.03.03)



    #285711

    ola2

    Re: Mam doły :(((

    Asia ma 8 miesięcy.
    Ola

    #285713

    nikola15

    Re: Mam doły :(((

    Ja również dopiero co skończyłam studium kosmetyczne,ale też nie szukam narazie pracy z powdu Oliwi,bo chcę być z nią jak najdłużej-przynajmniej 2 lata,najlepiej 3… Troche mi szkda że po szkole będe mieć tak długą przerwę,ale co zrobić….. córeczka jest dla mnie najważniejsza.
    pozdrawiamy;
    Dagmara i Oliwia ( 7 m )

    #285714

    Anonim

    Re: Mam doły :(((

    rany boskie, Olu, co Ty piszesz ?!?!?!
    pomyśl tylko, o ile więcej przerastasz swoje koleżanki… one nie mają kogo przytulić, ucałować, nie widzą roześmianych oczu, nie słyszą najsłodszego w świecie gaworzenia…
    nie zamieniłabym tego nawet na super płatną pracę… chwile spędzone z dzieckiem już n iugdy się nie powtórzą, a za nic w świecie nie chciałabym ich stracić

    [i]Ewa i Krzyś (7 mies.)

    #285715

    ava131

    Re: Mam doły :(((

    witaj!
    Ja mam termin na wrzesien i wiem ze po krotkim okresie macierzynskiego nie bedzie mi dane zostac z moim malenstwem – bede musiala wrocic do pracy… :-(((
    Nie wyobrazasz sobie ile bym dala za to aby bylo inaczej.
    Postaraj sie znalezc w swojej obecnej sytuacji pozytywne strony – zapewniam cie ze nigdy nie jest tak zle aby nie mozna bylo znalezc pozytywow, mimo iz wydaje sie wprost przeciwnie. Ciesz sie z tego ze mozesz sama opiekowac sie swoim malenstwem

    pozdrawiam serdecznie
    Ania i wrzesniowa corcia 26.09.03



    #285716

    heksa

    Re: Mam doły :(((

    A mnie sie serce kraje na mysl o tym, ze niedlugo bede zmuszona wrocic do pracy i prawdopodobnie oddawac coreczke pod opieke w cudze rece. Dalabym wiele zeby raczej moc zostawac z nia w domu!

    Luiza i Sophie (11.VI)

    #285717

    Anonim

    Re: Mam doły :(((

    Nie mysl nawet o tym. Ja mieszkam w Australii, w zadnej metropolii, studia skonczylam w Polsce i ambicje wsadzilam sobie do kieszeni po przyjezdzie tutaj.
    O pracy jaka mialam w Warszawie tutaj moge pomarzyc, wogole ciezko jest z praca (nie fizyczna) dla cudzoziemcow wiec z jezykiem (mam termin w lutym) tez bede siedziala i pewnie od razu zmajstrujemy drugiego :o))

    Pozdrawiam



    #285718

    pikpok

    Re: Mam doły :(((

    Wiesz To świnia!!! Ignaś brzydki, ciekawe jak on wyglądał jak był mały jak Claudia Shifer?!!!!!! Ale się zdemerwowałam!!!!

    Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)http://www.strony.wp.pl/wp/wieland/

    #285719

    pikpok

    Re: Mam doły :(((

    Ja bardzo chce portretować, mam takie uczucie jakby to było WŁAŚNIE TO i nic innego, jeżeli wiecie co mam na myśli… niestety przy Olu różnie to bywa, przeważnie dopada mnie frustracja… Wczoraj chciałam zrobić sobie z nerwów dziurę w głowie ołówkiem (Hi,hi), kiedy moje dziecko po raz kolejny z piskiem odciągało mnie od sztalugi. Pomału „urywa mi się ucho..” (dla nie obytych z polskimi przysłowiami „Dopóty dzban wódę nosi, dopóki ucho mu się nie urwie”), dlatego postanowiliśmy, że Olo pójdzie do żłobka… I to już od września. Wybraliśmy najlepszy żłobek w mieście wg opinii wielu rodziców, będzie trzeba wozić Ola na drugi koniec miasta, ale przynajmniej będę spokojna, że krzywda mu się nie dzieje…”

    Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)http://www.strony.wp.pl/wp/wieland/

    #285720

    lea

    Re: Mam doły :(((

    Olu, nie powiesz mi chyba, ze kierujesz sie zdaniem osób, które nawet nie zapytają, co u Ciebie (nie jest dla mnie wytłumaczeniem, ze u Ciebie tylko dziecko, więc nic sie nie dzieje… bo Ty zyjesz prawdziwym życiem a nie pracowymi machinacjami i karierą) i mają za gorszych tych, ktorzy nie robią kariery zawodowej. Mnie by takie osoby nie imponowały…
    Ciekawe, ile dni by sie sprawdzili jako rodzice opiekujący się dzieckiem…
    tak to już jest, dla niektorych liczą sie zaszczyty i dokonania oficjalne, a opieka nad dzieckiem wygląda moze tak niepozornie z teco rozumiem, chęc do pracy masz oczywicie sama z siebie, a nie z gadek takich ludzi, ale mimo wszystko – spójrz z dystasem na takie osoby… to żadna wartość – robić kariere aż tak, ze sie nie zapyta, co u znajomej, tylko się przechwala… i dla takie stylu życia masz oddac dziecko do żłobka? hm… 🙁
    Prawde mówiąc uważam, ze można sięnieźle spełniać wychowując dziecko, a obok tego jeszcze coś robić, niekoniecznie w pracy, nie wiem, jaka jest twoja specjalizacja, ale może daje możliwości wolne, dorywcze? zresztą rozwijac zainteresowania intelektualne mozna zawsze… a skoro nie musisz pracowac bo zarobek męża starcza, to może zastanaów się jeszcze, po co a praca tak naprawdę….

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close