Matematyka, kl III. ;)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)
  • Autor
    Wpisy
  • #116261

    beamama

    Może ktoś wytłumaczy mi, dlaczego uczy się dzieciaki nielogicznego myślenia?

    Zadanie:
    Basia i Zosia mają razem 45 zł.
    Zosia ma o 15 zł mniej niż Basia.
    Ile ma Basia, a ile Zosia?

    Odp.45-15=30, Zosia ma15, a Basia 30. – wg. nauczycielki mojego syna oraz koleżanki matematyczki 😉

    Nowe Już w Szkole, ćw. do Matematyki, str 93, zad. 42.

    :Hyhy:

    #5403435

    ulaluki

    Edytuję, bo zczaiłam bezsens rozwiązania tego zadania.
    Moi uczniowie zrobili by tak:
    45zł – 15 zł=30zł
    30 zł : 2=15 zł kwota Zosi
    15 zł+15zł=30zł
    To jest dobry sposób dla mniejszych dzieci
    Drugi:
    x-wiek Zosi
    x+15-wiek Basi
    równanie x+x+15=45

    Wiem, że zadanie jest latwe, można generalnie zgadnąć rozwiązanie, ale podaję ogólnie sposoby rozwiązań tego typu zadań



    #5403436

    beamama

    Ula, pierwsze rozwiązanie nie jest takie oczywiste, jeśli tylko zmienisz dane, powychodzą ułamki w dzieleniu – jeszcze nie poziom trzecioklasistów obecnie.
    Drugie – również nie znają tego typu równań
    Ja robiłam równaniem z dwiema niewiadomymi – jeszcze lepiej :Hyhy:
    Matematyczka wczesnoszkolna wyjaśniała mi, że to trzeba odjąć i specjalnie są liczby 15, 30 i 45 właśnie dlatego, żeby wyszło, że to jest poziom trzeciaków, ale kurde – przecież to nielogiczne 😉

    #5403437

    kas

    Bea, ja w ogóle widzę w kl. III (Razem w szkole) coraz więcej takich zadań, które ja bym rozwiązywała za pomocą równań z co najmniej jedna niewiadomą, a dzieci na tym poziomie w zasadzie powinny je rozwiązać metodą prób i błędów.
    I mam wątpliwości. Bo z jednej strony widzę mojego syna (II kl), który całkiem nie znając równań z niewiadomą świetnie sobie radzi operując tymi liczbami sprawnie w pamięci, a z drugiej córkę (w kl. III), dla której jest to niezwykle trudne. A do tego w tego typu zadaniach nie można podać jakiegoś konkretnego sensownego równania jako rozwiązanie, bo to, które napisałaś jest w oczywisty sposób błędne.
    Chyba się przejdę do naszej nauczycielki. Było takie zadanie z gruszkami śliwkami i jabłkami (ładny układ równań z trzema niewiadomymi się dało ułożyć 😉 ) jak Zu była na zwolnieniu. Niech mi wyjaśni jak trzecioklasistka powinna to zrobić.

    #5403438

    kas

    Zamieszczone przez beamama
    Matematyczka wczesnoszkolna wyjaśniała mi, że to trzeba odjąć i specjalnie są liczby 15, 30 i 45 właśnie dlatego, żeby wyszło, że to jest poziom trzeciaków, ale kurde – przecież to nielogiczne 😉

    Też takiego czegoś nie lubię.
    Potem dziecko dostanie podobne zadanie z innymi danymi i co?
    Poza tym to nie jest nielogiczne. To jest błędne!

    #5403439

    lilavati

    Zamieszczone przez kas
    Bea, ja w ogóle widzę w kl. III (Razem w szkole) coraz więcej takich zadań, które ja bym rozwiązywała za pomocą równań z co najmniej jedna niewiadomą, a dzieci na tym poziomie w zasadzie powinny je rozwiązać metodą prób i błędów.
    I mam wątpliwości. Bo z jednej strony widzę mojego syna (II kl), który całkiem nie znając równań z niewiadomą świetnie sobie radzi operując tymi liczbami sprawnie w pamięci, a z drugiej córkę (w kl. III), dla której jest to niezwykle trudne. A do tego w tego typu zadaniach nie można podać jakiegoś konkretnego sensownego równania jako rozwiązanie, bo to, które napisałaś jest w oczywisty sposób błędne.
    Chyba się przejdę do naszej nauczycielki. Było takie zadanie z gruszkami śliwkami i jabłkami (ładny układ równań z trzema niewiadomymi się dało ułożyć 😉 ) jak Zu była na zwolnieniu. Niech mi wyjaśni jak trzecioklasistka powinna to zrobić.

    Kas a nie da się czegoś na podstawie treści zaobserwować by zagadnie na starcie uprościć?
    Nie było to zadanie typu „Gruszka i 4 jabłka razem ważą 68 dag.Jabłko i gruszka razem ważą 29 dag.Oblicz ,ile waży jabłko a ile gruszka. ” – Klucha je kiedyś opisywała



    #5403440

    bep

    Zamieszczone przez beamama
    Może ktoś wytłumaczy mi, dlaczego uczy się dzieciaki nielogicznego myślenia?

    Zadanie:
    Basia i Zosia mają razem 45 zł.
    Zosia ma o 15 zł mniej niż Basia.
    Ile ma Basia, a ile Zosia?

    Odp.45-15=30, Zosia ma15, a Basia 30. – wg. nauczycielki mojego syna oraz koleżanki matematyczki 😉

    Nowe Już w Szkole, ćw. do Matematyki, str 93, zad. 42.

    :Hyhy:

    Matko! Bea! DRAMAT
    Jako umysł prawie ścisły jestem zdegustowana, oburzona i w ogóle.
    Tu nie ma żadnego myślenia… I ogólnie zdanie jest zrobione źle 😉 Choć wynik zgadza się. TRAGEDIA!
    Chyba się cieszę, że moje dziecko korzysta z innego podręcznika.

    #5403441

    lilavati

    Zamieszczone przez beamama
    Może ktoś wytłumaczy mi, dlaczego uczy się dzieciaki nielogicznego myślenia?

    Zadanie:
    Basia i Zosia mają razem 45 zł.
    Zosia ma o 15 zł mniej niż Basia.
    Ile ma Basia, a ile Zosia?

    Odp.45-15=30, Zosia ma15, a Basia 30. – wg. nauczycielki mojego syna oraz koleżanki matematyczki 😉

    Nowe Już w Szkole, ćw. do Matematyki, str 93, zad. 42.

    :Hyhy:

    Mnie się wydaje, że takie rozwiązanie jest ok – jest bardzo sprytne, jedynie sprawdzenie wymaga czy rzeczywiscie to 30zł jest o 15zł wiekszą kwotą

    Takie „zauważmy, że” są fajnymi wprawkami dla małych główek

    Matkowi też ostatnio chwilę zajęło nim wpadł na rozwiązanie wydawało by się banalnego ale nie standardowego zadania – jakoś tak leciało – dwóch ojców i dwóch synów wybrało się na grzyby, każdy z nich znalazł po jednym grzybie, razem znaleźli trzy grzybki, jak to możliwe?

    #5403442

    ulaluki

    Zamieszczone przez beamama
    Ula, pierwsze rozwiązanie nie jest takie oczywiste, jeśli tylko zmienisz dane, powychodzą ułamki w dzieleniu – jeszcze nie poziom trzecioklasistów obecnie.
    Drugie – również nie znają tego typu równań
    Ja robiłam równaniem z dwiema niewiadomymi – jeszcze lepiej :Hyhy:
    Matematyczka wczesnoszkolna wyjaśniała mi, że to trzeba odjąć i specjalnie są liczby 15, 30 i 45 właśnie dlatego, żeby wyszło, że to jest poziom trzeciaków, ale kurde – przecież to nielogiczne 😉

    Nie ma w klasie kwot np 2 zł 50 gr?
    Takie tylko wyjdą, a możne też dawac w zadaniach liczby parzyste.

    #5403443

    lawinia

    Zamieszczone przez lilavati

    Matkowi też ostatnio chwilę zajęło nim wpadł na rozwiązanie wydawało by się banalnego ale nie standardowego zadania – jakoś tak leciało – dwóch ojców i dwóch synów wybrało się na grzyby, każdy z nich znalazł po jednym grzybie, razem znaleźli trzy grzybki, jak to możliwe?

    Mój Niko nie mógł tego zadania za chiny zrozumieć i upierał się przy tym że jeden syn to kompletna sierota i wpadał na same muchomory… Dopiero musiałam mu obrazowo wytłumaczyć że jednak jest to możliwe…



    #5403444

    beamama

    Zamieszczone przez lilavati
    Mnie się wydaje, że takie rozwiązanie jest ok – jest bardzo sprytne, jedynie sprawdzenie wymaga czy rzeczywiscie to 30zł jest o 15zł wiekszą kwotą

    Takie „zauważmy, że” są fajnymi wprawkami dla małych główek

    Matkowi też ostatnio chwilę zajęło nim wpadł na rozwiązanie wydawało by się banalnego ale nie standardowego zadania – jakoś tak leciało – dwóch ojców i dwóch synów wybrało się na grzyby, każdy z nich znalazł po jednym grzybie, razem znaleźli trzy grzybki, jak to możliwe?

    Ale jak sprytne?
    A jakby razem miały 44 zł? :Hyhy:

    #5403445

    finia

    Zamieszczone przez beamama
    Ale jak sprytne?
    A jakby razem miały 44 zł? :Hyhy:

    dzieciom możesz to wyjaśnić tak:
    dzielisz kwote na pół i rysujesz dwa zbiory (kreseczkami) potem pokolei przenosisz z jednego zbioru „kreseczkę” do drugiego – każde przeniesienie zwiększa różnicę pomiędzy zbiorami o 2… czyli w przypadku różnicy 15 zł krórą trzeba osiągnąć w pewnym momencie musisz przenieść 1/2 kreski ..jeśli wyjściowa liczba jest parzysta w wyniku będą ułamki, jeśli nieparzysta to każda z otrzymanych liczb bedzie całkowita

    np w przypadku z pierwszego postu – każdy zbiór ma 22,5 kreski , do przeniesienia jest 7,5 kreski (2*7,5 = 15) czyli zbiory mają ostatecznie 30 i 15 kresek

    w przypadku gdy mamy 44 zł zbiory mają po 22 kreski, przenieść trzeba znowu 7,5 czyli zbiory mają 29,5 i 14,5 elementów

    nie wiem czy słownie wyjaśniłam to dość obrazowo…. polecam narysować to sobie;)

    takie zadanie wcale nie wymaga liczenia na układach równań – zasada jest jedna dzielisz całość żeby było po równo i tak przenosisz elementy zbioru by otrzymać zadaną zależność…. dzieciom najlepiej narysować, albo rozwiązać to na cukierkach

    a zadanie o którym mowa było pewnie z „sową” i oznacza zadanie dla dzieci zdolniejszych – nie każde MUSI je rozwiązać, trzeba się troszkę wykazać… u nas jest dla chętnych…

    a podręcznik „Nowe już w szkole” uważam za bardzo udany, m. in. z powodu zadań tego typu – niestandardowych, gdzie czasem intuicyjnie dzieci radzą sobie znacznie lepiej niż dorośli… może dlatego, że nie są obarczone (jeszcze) „koniecznością” liczenia w ukłądach równań jaką wpaja się w starszych klasach i na studiach….



    #5403446

    kas

    Finia – fajny pomysł z tymi kreskami :).

    #5403447

    finia

    Zamieszczone przez kas
    Finia – fajny pomysł z tymi kreskami :).

    Bo w tego rodzaju zadaniach nie chodzi tak naprawdę o rozpisanie działania, ale o pomysł jak poradzić sobie z problemem postawionym w zadaniu. Podobne zadania daje się przedszkolakom kiedy bada się ich zdolność szkolną… np: masz 8 kredek podziel je tak zeby z prawej strony było ich o 2 mniej niż z lewej. dziecko ma kredki przed sobą i ma wykombinować co zrobić – córa miała takie zadanie przy diagnozie psychologa w zeszłym roku. W trzeciej klasie trudnosć jest większa bo zbiory są większe – zasada jest ta sama.

    #5403448

    crazy

    widzę, że potraficie dzieciom utrudniać 😉

    przykład 44 zł, żeby nie było za prosto 😉 różnica to te 15 zł;

    jedno z dzieci ma o 15 zł więcej; gdyby nie te 15 zł, to dzieci miałby po tyle samo pieniędzy; a więc najpierw od całości odejmujemy tę wartość, która jest różnicą, a pozostałą kwotę dzielimy na pół;

    44 zł – 15 zł = 29 zł
    29 zł : 2 = 14 zł 50 gr – a wiec tyle ma jedno dziecko, a drugie ma więcej o te 15 zł, więc:

    14 zł 50 gr + 15 zł = 29 zł 50gr – tyle ma drugie dziecko

    zasada – odejmujemy najpierw różnicę, dzielimy na dwa resztę; potem różnicę dodajemy jednemu z dzieci;

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close