mirena

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #92973

    reno

    Jak to w końcu jest? W necie, u nas na forum – same pozytywne opinie. A moja ginka mi zdecydowanie odradza. Mówi, że to dla starszych pań. Że jest ryzyko zakrzepicy, zanika okres, nie ma pewności czy hormon rzeczywiście uwalnia się równomiernie a nie skokowo, że nie powinnam jej zakładać karmiąc. Żebym sobie założyła teraz zwykłą a mirenę jak będę koło 40-stki.
    Mnie to nie do końca przekonuje, przecież w cerazette też są hormony a można brać karmiąc piersią.

    A co Wasi lekarze mówią? Czy któryś też jest anty?

    #1793153

    kotagus

    Zamieszczone przez Reno
    Jak to w końcu jest? W necie, u nas na forum – same pozytywne opinie. A moja ginka mi zdecydowanie odradza. Mówi, że to dla starszych pań. Że jest ryzyko zakrzepicy, zanika okres, nie ma pewności czy hormon rzeczywiście uwalnia się równomiernie a nie skokowo, że nie powinnam jej zakładać karmiąc. Żebym sobie założyła teraz zwykłą a mirenę jak będę koło 40-stki.
    Mnie to nie do końca przekonuje, przecież w cerazette też są hormony a można brać karmiąc piersią.

    A co Wasi lekarze mówią? Czy któryś też jest anty?

    Mój lekarz prowadzący ciążę oraz jego następca 🙂 zgodnie są ZA Mireną. I oboje chcieli mi ja załozyć… Niestety jak to gini mówią fachowo „nie rodziłam dołem”, więc w moim przypadku założenie byłoby ekstremalnie trudne (ścisła szyjka). Pierwszy nawet dawał mi jakiś miejscowy żel na jej poszerzenie, miałam ją już kupioną. Niestety szyjka nie polużniła się, lekarz nie odważył się robić tego „na siłę”. Proponował zabieg w narkozie, domyślam się, że coś jak łyżeczkowanie. Podziękowałam uprzejmie 🙂 Na szczęście okazał się z klasą i odkupił ode mnie tę zakupioną już wkładkę.
    Drugi też podjął próbę, lecz zwątpił z powodu tej szyjki.
    Żaden nie odradzał z żadnych innych powodów, wręcz na początku w ogóle rozmowy o Mirenie twierdzili, że jest to najdoskonalszy aktualnie produkt anty na rynku.’
    Gdybym mogła mieć to bym miała….



    #1793154

    ciapa

    Zamieszczone przez polahola
    U 12% pacjentek obserwowano torbiele jajników
    Możliwe są także następujące działania niepożądane:
    [LIST]
    [*]często: obrzęki obwodowe lub brzuszne, zwiększenie masy ciała, nastroje depresyjne, nerwowość, zmiany nastroju, bóle głowy, bóle brzucha, bóle w podbrzuszu, nudności, trądzik, bóle pleców, bolesne miesiączkowanie, nadmierne wydzielanie śluzu z pochwy, zapalenie szyjki macicy, napięcie w piersiach, ból piersi, wypadnięcie systemu;
    [*]niezbyt często: infekcje dróg rodnych, świąd;
    [*]rzadko: zmniejszenie popędu płciowego, migrena, wzdęcia,

    no cóż….ja załapałam się na to wszystko….wspominam jako traumę i nie jestem odosobniona, 2 moje kumpele skończyły podobnie. Wyciagnełam po 4 miesiacach.
    Miałam tez uszkodzoną sciane macicy…

    #1793155

    reno

    Tylko, że większość tych skutków ubocznych jest wypisana przy wszystkich pigułkach. Więc jaka różnica czy przyjmowane doustnie czy miejscowo? Jeśli biorę cerazette to chyba na to samo wychodzi?

    Ciapa, ta uszkodzona ściana macicy mnie przeraziła. Tylko to pewnie też może się zdarzyć przy innej spirali, moja ginka poleca Cooper T.

    #1793156

    ciapa

    Zamieszczone przez Reno
    Ciapa, ta uszkodzona ściana macicy mnie przeraziła. Tylko to pewnie też może się zdarzyć przy innej spirali, moja ginka poleca Cooper T.

    Wiesz..tak jak patrze z perspektywy czasu i swojej wiedzy to pewnie wcale nie powwinnam mieć jej zakładanej 1) nie rodziłam naturalnie tylko przez cc – złaożenie mireny wiązało się z „rozluźnianiem” szyjki – ból straszny.
    Po drugie mam tyłozgiecie macicy..teraz wiem, że może to byc przeciwskazaniem do założenia.

    wkurzały mnie tez na maksa te sznurki wystajace z szyjki, które trzeba sprawdzac co miesiąc, czy są. Moje pojawiały się i znikały..w koncu znikneły na dobre i zeby mi wyciagnac ta cholerną mirenę znowu musiałam mieć otwierana szyjkę.
    Dla mnie to byłostraszne.

    No ale może jestem wyjatkiem, wiem, że dziewczyny tu na forum sobie chwalą.
    Dochodzi jeszcze czynnik psychiczny, ja juz teraz wiem, że z żadnym plasytkiem w brzuchu komfortowo sie nie czuję 🙁

    #1793158

    kantalupa

    jestem na mirenie od sierpnia i bardzo sobie chwale
    zalozona bezbolesnie, choc do przyjemnosci sama instalacja nie nalezala
    dwa razy rodzilam sn i mialam mirene zakladana w jakies 8 m-cy po porodzie, wiec moze ma to jakies znaczenie
    miesiaczki ma regularne, choc nie tak intensywne jak wczesniej
    nie nasilily mi sie stany zapalne
    znosze bardzo dobre, choc moja ginekolog ostrzegla mnei lojalnie, ze nie kazdemu pasuje i raczej odradza uzywanie tamponow (skoro raczej, wiec uzywam, bo tak mi wygodniej), bo istnieje ryzyko przypadkowego usuniecia systemu
    z nieprzyjemnych odczuc, po zalozeniu przez prawie miesiac plamilam

    tak na moja glowe, chyba uwalniany miejscowo hormon po prostu nie trafia do krwioobiegu w takich samych dawkach jak podany doustnie



    #1793159

    Anonim

    Zamieszczone przez Reno
    Tylko, że większość tych skutków ubocznych jest wypisana przy wszystkich pigułkach. Więc jaka różnica czy przyjmowane doustnie czy miejscowo? Jeśli biorę cerazette to chyba na to samo wychodzi?

    Ciapa, ta uszkodzona ściana macicy mnie przeraziła. Tylko to pewnie też może się zdarzyć przy innej spirali, moja ginka poleca Cooper T.

    ja mialam cooper T wyjelam po 10 miesiacach jakos, po 4 miechach od zalozenia zaczelo sie plamienie, zapalenie macicy , i wogole straszne bole podbrzusza.

    #1793160

    chilli

    ja mam i sobie chwale.
    nie rodzilam dolem – mialam zakladana w szpitalu w znieczuleniu – bezbolesnie calkowicie – jakby mi nie pokazali na usg to bym pomyslala ze wyrzucili do kosza 😉

    mialam miesiaczki krwotoczne trwajace po 10-14 dni jak zuzywalam 2×16 podpasek + drugie tyle tamponow botylko taki zestaw dzialal.. – pigulki wszelkiej masci organizm odrzucil – wszystkie skutki uboczne wypisane przez pole zaliczylam, mirena wlasciwie byla ostatnia deska ratunku – przy mirenie mam plamienia co jakies 6 tyg trwajace 3-4 dni – przelatam je na wkladkach

    mam tylozgecie – na szczescie nic nie teges.

    nie sprawdzam sznurkow..

    #1793161

    aneci

    Zamieszczone przez szpilki
    ja mam i sobie chwale.

    mialam miesiaczki krwotoczne trwajace po 10-14 dni jak zuzywalam 2×16 podpasek + drugie tyle tamponow botylko taki zestaw dzialal.. – pigulki wszelkiej masci organizm odrzucil
    mam tylozgecie – na szczescie nic nie teges.

    u mnie to samo – krwotoczne @ które doprowadzają do anemii, ostatnio zaliczyłam kilka wizyt u różnych ginów, każdy z nich czy to prywatny czy państwowy zaleciał mi mirenę ( wcale o nią nie pytałam). Widzieli na usg,że mam tyłozgięcie a i tak mi ją polecali mówiąc, ze to lek na wszystko co mi dolega + antykoncepcja.
    Nie powiem, w przyszłości bardzo intensywnie rozważę jej zainstalowanie.

    #1793162

    dagi

    Zamieszczone przez Reno
    Jak to w końcu jest? W necie, u nas na forum – same pozytywne opinie. A moja ginka mi zdecydowanie odradza. Mówi, że to dla starszych pań. Że jest ryzyko zakrzepicy, zanika okres, nie ma pewności czy hormon rzeczywiście uwalnia się równomiernie a nie skokowo, że nie powinnam jej zakładać karmiąc. Żebym sobie założyła teraz zwykłą a mirenę jak będę koło 40-stki.
    Mnie to nie do końca przekonuje, przecież w cerazette też są hormony a można brać karmiąc piersią.

    A co Wasi lekarze mówią? Czy któryś też jest anty?

    Ja mirene mam juz 1,5 roku. Na poczatku wystapilo lekkie pogorszenie cery (wygladalam jak obsypana tradzikiem 13 latka ;)) ale po kilku tygodniach wszystko wrocilo do normy. Nie uskarzam sie na stany zapalne ani na zadne bole. Okres praktycznie zaniknal po ok. roku od zalozenia. Aha ja mialam cesarke ale zalozenie nie bylo jakos szczegolnie nieprzyjemne. Jak dla mnie do tej pory same plusy!



    #1793163

    reno

    No i właśnie – generalnie wszyscy z mireny są zadowoleni a moja lekarka mówi, żeby nie …
    Nie wiem czy się uprzeć czy jednak tego coopera T wziąć? Więcej widzę narzekań na Coopera niż na Mirenę.

    #1793164

    viccy

    Zamieszczone przez Reno
    No i właśnie – generalnie wszyscy z mireny są zadowoleni a moja lekarka mówi, żeby nie …
    Nie wiem czy się uprzeć czy jednak tego coopera T wziąć? Więcej widzę narzekań na Coopera niż na Mirenę.

    Ja bym zmieniała gina, bo może ona nie czuje się dobra w jej zakładaniu i dlatego odradza, a może ma dodatkowe profity z tego coopera T …. tak sobie gdybam.:)

    Mirenę miałam założoną w ok. 6 miesięcy po porodzie po CC (nigdy nie rodziłam dołem) i w dodatku nie w czasie @ tak jak powinno sie zakładać, tylko ot tak między. Chyba byłoby mi głupio w czasie @, a NIE powinno – wiem.

    Nie miałam żadnego znieczulenia, nic w czasie zakładania.

    NIE POCZUŁAM nawet zakładania i dopiero na usg widziałam że jest.
    Sama wizyta CAŁA trwała 10 minut, ale wcześniej umówiłam się na zakładanie więc gin wiedział co ma robić.

    Żadnych skutków ubocznych oprócz dużo mniejszego okresu. Teraz mam plamienia i ja bym to raczej nazwała ogromnym plusem, bo kiedyś miałam dość obfity, a teraz z mini tamponem latam, albo częściej z wkładką.

    Nie mam tyłozgięcia macicy, więc nie wykluczam że to ma znaczenie.

    Sznureczki mam króciutko przycięte, że nie mam możliwości sprawdzania, więc nie robię tego.

    Co prawda nie wiem jak to będzie z wyjmowaniem, czy coś poczuję i dopiero wtedy zmienię zdanie, ale dla mnie jest to antykoncepcja do końca życia pod warunkiem, że będzie mnie na nią stać, bo niestety droga.

    A jeszcze, latam z Mirenką (mówię do niej tak czule, bo bardzo lubimy się:p) już ponad 2 lata.

    Obowiązkowa wizyta z usg raz do roku u gina (he he wcześniej chodziłam przyznaję że rzadziej:mad:) , a zaraz po założeniu jedna po 3 m-cach, żeby sprawdzić Mirenka czy się nie przemieściła.

    Dla mnie co najmniej połowa sukcesu przy wkładce to dobry specjalista (gin) który to zrobi.:cool:



    #1793165

    reno

    Zamieszczone przez viccy
    Ja bym zmieniała gina, bo może ona nie czuje się dobra w jej zakładaniu i dlatego odradza, a może ma dodatkowe profity z tego coopera T …. tak sobie gdybam.:)

    Właśnie moja ginka wcale nie zakłada, żadnych spiral (ze względów światopoglądowych), na założenie skieruje mnie do kogoś innego. Mamy dobry kontakt prywatnie i ona sama mówi, że szczególnie dlatego mi odradza bo jej zależy. Mam duży dylemat …

    Jeśli nikt nie zna innego lekarza, który odradza mirenę, chyba jednak się zdecyduję.

    A jest ktoś zadowolony z Cooper T?

    #1793166

    dorotka1

    moja dala mi najpierw taka pigulke ktora ma tyle samo co mirena uwalnia w ciagu doby hormonu zle sie na niej czulam i nie skorzystalysmy 😉
    mowila ze to jesdnak nie jest takie cudo wla wszystkich

    chyba teodor76 musiala wyjac po miesiacu czy 2 tak fatalnie sie czula
    czyli nie dla wszystkich

    #1793168

    an-ki

    Ja mam od lipca. Co do samopoczucia – u mnie rewelka – tak jak i z resztą po pigułkach, które nota bene rówież nie przez wszystkich są dobrze tolerowane.
    Dyskomfort przy zakładaniu był – jednak nie taki abym sie drugi raz tego samego miała nie podjać.
    Plamienia ustały po trzecim cyklu – i od ładnych paru miesiecy mam spokój.
    Sznurki sprawdzałam przez dwa miesiące – teraz jakos o nich nie pamiętam – sprawdzam je tylko na usg. I nic mi nie wystaje „poza” widać jakoś sie „zawinęły” 😉
    Ja jestem bardzo zadowolona, ale wiem o tym, ze na kazdy temat znajdzie sie stu doradców „na tak” i stu doradzców „na nie”.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close