nacinanie krocza przy 1 porodzie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #41153

    lettka

    no właśnie jak to jest, dzisiaj na szkole rodzenia dowiedziałam się, że
    pierwiastki zawsze są nacinane (no może 1 czy 2 na sto nie są), a tymczasem w
    USA już dawno od tego odchodzą. Czy są wśród Was dziewczyny, które nie były nacinane przy 1 porodzie?

    Arletta

    #539296

    krzemianka

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Ja bylam nacinana przy 1 porodzie. Nikt mnie nawet o zdanie nie pytal, czy sobie tego zycze, czy nie…
    Nacinanie krocza ponoc nie boli. Ja czulam i bolalo 🙁


    Ania, Igor ( 8 m.) i ? (18.08.04)



    #539297

    maaike

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Ja nie bylam nacinana, bo w Holandii generalnie nie nacinaja, chyba, ze musza zastosowac proznociag.
    Ja troche peklam na dwa szwy i rana zagoila sie to juz po 4 dniach. Polecam porod bez nacinania.

    M&A&baby

    #539298

    Anonim

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    A sprobuj urodzic bez nacinania…mnie gdyby nie nacieli to chyba nie wypchnelabym Antosia…to naciecie to to byl pryszcz..chciaslam tylko zeby juz wyszedł:)

    powodzenia

    Mola i Antoś(16.10.03)

    #539299

    maaike

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Gdy jest dobra polozna i wie kiedy masz przec itp to kazda urodzi bez naciecia, gwarantuje. Czasami nimoznosc urodzenia dziecka nie jest spowodowane zbyt waskim kroczem, ale waska miednica…
    Pozdrawiam serdecznie,
    Majka

    M&A&baby

    #539300

    blueanna

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    mnie tez meczyl ten temat!
    tymbardziej ze rodzic bede w pazdzierniku w berlinie, a moja koleznka, ktora praktykuje teraz w polsce jako polozna powiedziala mi ze mam sie upmniec zeby mnie nacieli, bo tego w niemczech nie robia a powinni- a ze byla to jej pierwsza reakcja na ogloszenie mojej nowinki o dzidziusiu, bardzo mnie ona oburzyla i zaczelam sie dowiadywac. otoz w niemczech od lat stosowano nacinanie,ale odchodzi sie od tego, bo ponoc jak dobrze popracujesz z miesniami mozesz tego uniknac- praca miesniami to : gimnastyka ciazowa, podczas porodu siadanie na pilce albo worku, chodzenie, wieszanie sie na drabinkach, sznurze itp. a przede wszystkim masaz tuz przed porodem przez sama polozna i mozna uniknac niepotrzebnej ingerencji. wiadomo, ze jak nic nie pomoze to konieczne naciecie bedzie wykonane, ale pytanie brzmi : po co? skoro mozna tego uniknac. podsumowujac- doszlam do wniosku, ze moja kolezanka przyszla polozna chciala tylko chyba usprawiedliwic leniowosc swoich kolezanek (oczywiscie generalizuje i za pochopne oskarzenie przepraszam)
    pozdrowionka i porodu bez naciecia zycze:)

    Anna



    #539301

    raz-dwa

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    No niestety nie zgadzam sie z toba ze jak jest dobra polozna to kazda urodzi bez naciecia. To nieprawda. Ja mialam baaaardzo dobra polozna (Jeannette Kalyta – tzw. „polozna gwiazd”, kilkukrotny tytul poloznej roku), a i tak musialam byc nacieta. Mimo ze mialam „dobre warunki” do urodzenia bez naciecia, moja coreczka byla duza, wazyla ponad 4kg i bez naciecia sie nie dalo (moglabym popekac – trudniej sie goi).Podczas parcia polozna mi powiedziala: „no niestety musze cie naciac bo popekasz”, mi bylo wszystko jedno, wiedzialam ze jestem w najlepszych rekach i mialam pelne zaufanie.
    Zreszta naciecia nie czulam, a zszyta jestem podobno „pieknie” :)) (opinia poloznej srodowiskowej).


    Anetta i Natalia (26.01.03)

    #539302

    melanie

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Brenda zgadzam sie z Toba 🙂 Ja sama bylam nacinana glownie z uwagi na fakt ze moj porod przebiegal bardzo szybko i powstala obawa ze poprostu popekam. Niewiele kobiet wie ze tak naprawde koniecznosc naciecia krocza nie zalezy od samej budowy czy wielkosci dzieciatka ale rowniez od wlasciwosci a raczej elastycznosci krocza. Ja podobnie jak Brenda nie czulam naciecia 🙂
    serdecznie pozdrawiam 🙂

    Melanie, Alex i pszczoleczka (10 – 11 03)

    #539303

    maaike

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Kazdy przypadek jest indywidualny, ale nie zgadzam sie absolutnie z opinia, ze pekniecie goi sie gorzej. Tak moze tylko powiedziec ktos kto przeszedl oba doswiadczenia. Ja znam duzo przypadkow dziewczyn, ktore absolutnie nie chca byc naciete, bo wspominaja to jak cos okropnego. Pekniecie jest bardziej naturalne (no nie takie az do odbytu sorry za wyrazenie) i goi sie lepiej niz cieta rana.
    Ale nie che tu absolunie podwazyc opini dziewczyn, ktore wola byc naciete, lub ktorym jest wszystko jedno.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Majka z Alexandrem (prawie 4 latka) i baby

    M&A&baby

    #539304

    baska

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    nie każda kobieta urodzi bez nacięcia!!! i myślę, że położna nie robi tego dla swojej przyjemności, tylko gdy widzi, że krocze robi się jasne( wręcz białe) wtedy tnie bo po co ryzykować, no i oczywiście w przypadkach gdy dzidzia musi urodzić się szybciutko.
    a nacinają tak rutynowo po to aby nie dopuścić do pęknięć np. 3 stopnia gdzie puszcza nawet zwieracz odbytu ( chyba wiecie czym to grozi); nacięcie jest kontrolowane a takie pęknięcie nie, nigdy nie wiadomo jak daleko „poleci”; ale fakt faktem, że małe pęknięcia goją się lepiej niż cięcia.

    basia i maleństwo(kwiecień/maj)



    #539305

    raz-dwa

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Tak jak napisala Baska, nigdy nie wiesz na ile pekniesz, czy to bedzie centymetr czy do odbytu. Jak chcesz to przeczytaj wywiad z polozna, gdzie mowi ze decyzje o nacieciu podejmuje w ostatniej chwili:
    http://serwisy.gazeta.pl/edziecko/1,44024,1402353.html?as=1&ias=11
    Pozdrawiam


    Anetta i Natalia (26.01.03)

    #539306

    maaike

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Droga Brendo!
    Ja nieche tu na forum prowadzic dyskusji o tym czy nacinac, czy nie. Niestety nie moge wejsc na strone ktora mi podals, ale jesli to opinia polskiej poloznej to i tak mam przekonanie, ze jest ta polozna za cieciem. Mnie bardziej interesuja opinie poloznych z krajow gdzie nacinania juz od lat sie prawie nie stosuje i jaki tam jest odstetek kobiet „popekanych” do odbytu. Tu gdzie mieszkam slyszalam tylko o jednym nacieciu, a jeszcze nie slyszalam zeby ktos popekal do odbytu. (skala porownaia moze nie jest az tak duza, ale kobiet z dziecmi znam dosc duzo by wysnuc wnioski).
    Mi chodzi bardziej o stereotyp myslenia, ktory jeszcze niestety pukutuje w polskich szpitalach (co nie znaczy, ze personel sie nie stara o bezpieczenstwo matki i dziecka, nie zrozum mnie zle!!!), ze latwiej sie urodzi jak sie natnie.
    Ja nie jestem polozna i nie widzialm swojego porodu i nie wiem jak wygladalo moje krocze przy porodzie (mam na mysli czy bylo napiete, czy nie), ale z tego co slysze o porodach w Holandii i w Polsce nasuwa sie jedna refleksja, ze w Polsce jednak duzo czesciej nacinaja niz w Holandii, a i w Polsce i w Holandii rodza sie zdrowe dzieci a kobiety sa zadowolone.
    Mam nadzieje, ze sie teraz jasno wyrazilam i ze teraz nie ma juz watpliwosci o co mi chodzilo.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Majka

    M&A&baby



    #539307

    raz-dwa

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Szkoda ze nie mozesz otworzyc strony ktora podalam, przeczytalabys ze ta polozna nie jest bezwzglednie za cieciem. Jest pionierem jesli chodzi o „rodzenie po ludzku”. (jak cie to interesuje to wpisz w wyszukiwarke Jeannette Kalyta).
    A ten stereotyp myslenia w polskich szpitalach…….. naprawde wiele sie zmienilo. My juz nie rodzimy tak jak nasze matki i babki 🙂 I jestem przekonana ze w Holandii nie jest lepiej niz w coraz wiekszej liczbie polskich szpitali.

    Ja tez nie chce prowadzic tu dyskusji „nacinac czy nie”, chcialam tylko cie przekonac ze to czy zostaniesz nacieta czy nie zalezy TYLKO od poloznej i ze jak dobra to nie natnie. Ja mialam najlepsza, ktora bardzo rzadko nacina, a mnie jednak naciela :)))
    Pozdrawiam


    Anetta i Natalia (26.01.03)

    #539308

    aga23

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Większość porodów bez nacięcia kończy się popękaniem i niestety szyciem gorszym niż po nacięciu. Ja byłam nacinana i zażyczę sobie nacięcie tym razem. Po perwszym porodzie leżałąm w pokoju z dziewczyną po drugim porodzie, nie nacięli jej bo to przecięz drugi poród. Strasznie jej krocze popękało i było szyte w kilku miejscach. Wolę tego uniknąć, tym bardziej, że o gimnastyce w moim przypadku nie mamowy, leżę już od grudnia, a zupełnie, wstając tylko do toalety od dwóch tydodni.
    Pozdrawiam

    Agnieszka + Dominiczka(16.01.01)+ Córeczka(20.04.04)

    #539309

    aga23

    Re: nacinanie krocza przy 1 porodzie

    Ja zupełnie podpisuję się pod Twoim postem. Rodziłąm też z bardzo dobrą położną tego samego szpitala – Gosią Gieradą-Radoń, świetnie mnie zszyła (też opinie postronnych osób).
    Szkoda, że i tym razem nie będę z nią rodziła – ona też jest w ciąży.
    Pozdrawiam

    Agnieszka + Dominiczka(16.01.01)+ Córeczka(20.04.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close