nauczyłam go zasypiać i co z tego?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #54518

    arabella

    Ponieważ mój bartuś wybudzał się od 8 do 12 razy w nocy domagajac się albo cycka albo herbatki, postanowiliśmy z mężem nauczyć go zasypiania w łóżeczku.
    Zgodnie z teorią z książki „Każde dziecko….” liczyliśmy na znakomite efekty.
    I rzeczywiście Bartuś nauczył się zasypiać sam w ciągu 2 dni (przy czym nie stosowaliśmy dokładnie metody z ksiązki bo była dla nas zbyt drastyczna).
    Jednak nie jest tak różowo od 4 dni odkladam Bartka do łóżka i on idzie sobie spokojnie spać. Ale wcale nie przesypia w nocy dłuższego czasu (kiedyś spał 6-7 godzin bez przerwy), Liczba pobudek spadła co prawda do 4-5, ale to i tak oznacza że on wybudza się co jakieś 2 godz. Głodny na pewno nie jest, bo od tygodnia (za zaleceniem lekarza) przed snem dostaje kaszkę.
    Co może więc być nie tak, mi już brakuje pomysłów, może macie jakieś o co moze mu chodzić??

    Ania i Bartuś (26.04.2004)

    #696520

    maaike

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Hej
    Jedyny pomysl jaki mi przychodzi do glowy (za rada jednek madrej ksiazki) to czas karmienia w nocy ograniczyc do min. np. tylko kilka min czy nawet 1 min. Dziecko sie po jakims czasie juz nie obudzi i samo przespi cala noc.
    Pozdrowienia,
    Majka z Alexandrem i Victorem

    M&A&baby



    #696521

    martakuba

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Przeczytaj moją wiadomość pod tytułem „nie może spać”. Pozdrawiam . Marta

    #696522

    biancia

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    U nas to samo, ale ja zwalam to na zęby (dolne dwójki się pchają) albo na chęć przytulenia do mamy. Ostatnio miałam już dość głaskania go po główce stojąc przy łóżeczku – bo ile herbatek mogę mu dać w nocy 3 to chyba wystarczy…
    Wzięłam go do siebie i zasnął momentalnie trzymając mnie za ucho… odłożyłam do łóżeczka. Może mamy mu brakuje:).
    Życzę wytrwałości i pamiętaj, że nie jesteś sama:)

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #696523

    agula1

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    A czy mozesz mi napisac jak swojego synka nauczylas zasypiac w lozeczku, bo ja mam taki problem ze moj Macius nie chce zasypiac w lozeczku tylko ze mna. Jakbys mogla to napisz mi. Z gory dziekuje.

    11.03.2004 – Maciuś

    #696524

    marta-g

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Jak dla mnie to zupełnie normalne. Przecież Bartuś ma dopiero 5 m-cy. Dzieci w jego wieku zazwyczaj budzą się kilka razy w ciągu nocy. I niestety nic nie da się z tym zrobić. Powinno samo przejść. Takie jest moje zdanie. Moja córeczka (teraz 8 m-cy) miała okres, gdy budziła się co 0,5-1 godzinę. Ale przeszło jej. Teraz budzi się ze 3 razy w nocy, ostatnio zdarza się że 2 razy. Ja bym przeczekała. Niestety podobno takie wybudzanie częściej dotyczy dzieci karmionych piersią i dopóki są tak karmione, będą się budziły. Pewnie będzie lepiej jak przestaniesz karmić. Chociaż pocieszę, ze ja wciąż karmię i też jest lepiej.

    Marta i Lenka 15.01.2004



    #696525

    arabella

    opisuję jak to zrobiłam

    Na ten krok zdecydowaliśmy się z mężem trochę wcześniej niz zaleca książka tzn. gdy bartek skończył 5 m-cy, ale 12 pobudek w ciągu nocy to ponad moje siły, biorąc pod uwagę, że od poniedziałku wracam do pracy.
    Po wieczornym rytuale kąpiel karmienie, chwilke synka poprzytulałam już w jego pokoiku, takżeby był wyciszony i spokojny, a następnie odłożyłam do łóżeczka i wyszłam, po jakims czasie zaczął płakać, wtedy na zmianę z mężem wchodziliśmy do pokoju, pochylaliśmy się nad łózeczkiem i robiliśmy wszystko żeby sie uspokoił (głaskanie, spiewanie, itd.), ale nie wyjmowaliśmy z łóżeczka, ani nie podawaliśmy herbatki. Gdybyśmy to zrobili natychmiast by zasnął wg swoich starych przyzwyczajeń, a właśnie chcieliśmy je zmienić.
    Wychodziliśmy z jego pokoju tylko na chwilkę, żeby dac mu szansę na zaśnięcie.
    Pierwszego dnia zasnął po 20 min, drugiego dnia po 15 min. płaczu.
    następnego tylko troszkę pomarudził i zasnął, tak jest do teraz.
    Niezastąpiona okazała sie rola męża, szybko odkryliśmy, że synek najlepiej uspokaja się przy jego śpiewie, ja nie miałam praktycznie szans, tak więc to on głównie usypiał małego.
    Maluszek musi zrozumieć, że jeteście przy nim kochacie, go, ale nie dostanie tegio czego żąda.
    Uprzedzam, ze dziecko może chwilami na prawdę płakać i trudno to znieść.
    My dlatego właśnie nie zdecydowaliśmy się zastosować sdokłasdnie metody z ksi ażki gdzie jest napisane,żeby do dziecka wchodzić i wychodzić w określonych odstępach czasu .

    Ania i Bartuś (26.04.2004)

    #696526

    arabella

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    nie mogę znaleźć tego posta możesz mnie trochę nakierować
    A czy kolki gigant szczęśliwie mineły?

    Ania i Bartuś (26.04.2004)

    #696527

    martakuba

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Wklejam tekst mojej odpowiedzi na inny list z tematu spanie: Niestety mam ten sam problem. Mój 4 miesięczny synek niegdy nie spał dobrze, szczególnie w dzień. Zwalałam to na kolki, ale problem nie minał. Właśnie jestem po nieprzespanej noc, mały właśnie – cudem dosypia razem z mężem. Jeżdżę po lekarzach (mieszkamy w Belgi) i oto co mi mówią. dzeicko musi spać, jeśli nie śpi to coś jest nie tak. 1. trzeba je nauczyć spać samemu. (Ale mały spał kiedyś lepiej, więc co, oduczył się tego?) . metoda nieposkutkowała. 2. Wczoraj na telefon dostałam receptę na nadkwasotę. Ponoć dzieci często mają dużą kwaśnośc w żołądku i to je pali i nie mogą spać. W nocy dałam małemu Nutramigen i spał dużo lepiej – 4 godz. Zauważyłam że synek bardzo niespokonie jada, więc może to ten mój pokarm – kwaśny albo co? Przez kolki jestem na ostrej diecie i cały czas chudnę, a czytałam że w procesie spalania mojego tłuszczu wydzielają się szkodliwe substancje, więc to może jemu szkodzi. Nie wiem, nie mogę spać nocami bo myśle.3. Umówiliśmy się do neurologa dziecięcego, możę tu coś jest nie tak 0 nie daj Boże Ale to za 2 tyg.
    Jestem zdania że małemu musi coś dolegać, tak sam z siebie nie byłby marudny …Ja nie mogę tego zwalić na jego”trudny charakter” lub inne bzdury. Węc szukamy przyczyny, aż ją znajdziemy. mogę Ci napisać jak postępy. Może Twoja córunia ma coś podobnego. Pozdrawiamy. Marta i Kubuś

    mojemu dziecku właściwie sie pogorsza. I zawsze spał lepiej w nocy – po 12 godz z przerwami na jedzenie. Ponieważ jest coraz bardziej marudny, nawet jek teraz wstał i się najadł, pojawiły sie podejrzenia alergii pokarmowej. dzwoniłam do lekarza i mam małego odstawić od piersi na dwa dni i zobaczymy czy będzie lepiej. Skoro Twoja mała dobrze śpi w dzien to może ma poprzestawiany dzień z nocą? trudno powiedzeć i nie chcę broń Boże nic sugerowac. Mój mały miał takie objawy jak Twoja Emilka jak miał kolke – nie marudził ale coś było nie tak, też stękał i prężył się nie otworzywszy oczu.
    powodzenia

    PS. Kolki minęły jak zaczęłam stosować ostrą dietę, plus kropelki z Niemiec Sabsimplex i kropelki z Belgi Bebyfen. Myślę że to były kolki plus nietolerancja pokarmowa, dlatego tak ciężko mały to znosił

    #696528

    karolka

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Nigdzie w książce nie jest napisane, że nauczenie dziecka samodzielnego zasypiania rozwiąze problem nocnych pobudek. Są to owszem rzeczy powiązane, ale niejednoznaczne. Jak uporałaś sie z zasypianiem, teraz przejdź do pobudek.
    Ja to zrobiłam tak: najpierw sprawdzałam – jak Iza sie budziła, to dostawała cycusia, ale to ja decydowałam i końcu karmienia, a ona…. nie protestowała – odwracała sie na drugi bok i zasypiała. To mnie przekonało, ze na pewno nie chodzi jej o głód. Następnie likwidowałam kolejne pobudki, zakładjąc np., że pierwsze karmienie może być dopiero o 1 w nocy. Jak budziła się wczesniej, to stosowałam procedurę taką, jak przy usypianiu na noc – czyli wchodzenie co kilka minut, niewyjmowanie z łóżeczka, śpiewanie kołysanki, mówienie.

    Jak przestała się budzić przed 1.00, to zaczełam przesuwać kolejne karmienie na później, itd. Poszło w miarę szybko. Njagorzej było wlasnie z pobudką ok. 1-2, a potem jeszcze 6 rano była kłopotliwa.

    Karolka i Izabelka 01.08.03



    #696529

    mysia2

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Może tak Jego uroda? Natan do tej pory budzi się po kilka razy w nocy. Już się z tym pogodziłam. Pocieszam się, że do 18-stki mu przejdzie ;-))))))))
    Pozdrawiamy

    Eryka i Natanek 09.09.03r

    #696530

    link

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Witam
    Mam ten sam problem mój synek ma 8 miesiecy i juz oszalec mozna z tego niewyspania budzi mi sie kilka razy w nocy maksymalnie przesmy 3 godziny potem budzi sie co chwile daje mu pic i jesc wypija w nocy razem z 0,5 litra nie mam juz sil .

    [obrazek]http://foto.onet.pl/mojalbum/zdjecie.html?[/obrazek]



    #696531

    martakuba

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Ja przypadkowo odkryłam jak sprawić aby moje dziecko mialo mniej pobudek w nocy. Kuba ma 4 miesiące i tez jest karmiony piersią. ostatnio pojawiło sie podejrzenie alergii więc odstawilismy małego na 2 dni na Nutramigen. W tym czasie dostawal porcje ok 200 ml, które chętnie wypijał co 4 godz. ( do tej pory na piersi pił dokładnie co 3 całą dobę) Sciągając pokarm zauważyłam że ściągam go najwyżej po 80 – 100 ml z jednej piersi, a małego karmiłam zawsze z jednej, na zmianę. Wniesk: mały wypijał mniej za jednym razem niż z butelki. Od paru dni jesteśmy z powrotem na piersi, ale na noc odciągam pokarm i podaję z butelki ok 180ml za jedny razem, jak tyle nie mam to uzupełniam Nutramigenem. no i teraz mały jest w zasadzie karmiony tylko raz w nocy, tzn ma przerwy ok 4-6 godz. W dzień nie daję rady odciągnąć tyle pokarmu na raz i mały znowy sśie co 3 godz. Więc stwierdziłam, że go wcześniej nie dokarmiałam (!) :). ! U mnie sprawdza się, że dobrze nakarmione dzięcko dłużej prześpi w nocy, poza tym mam podejrzenie że rozbudzało go wyciąganie z łóżeczka, czego teraz nie robimy. No i tata może dziecko nakarmić – jaka radość. Ale to może nie być regułą. Powodzenia. Marta i Kuba

    #696532

    karolka

    Re: nauczyłam go zasypiać i co z tego?

    Nigdy nie ściągniesz z piersi tyle mleka, ile uda sie dziecku w tym samym czasie – dziecko zawsze wyssie mniej… Ja z lewej piersi to w ogóle prawie nic nie ściagałam a Iza się najadała tak samo jak z prawej…

    Karolka i Izabelka 01.08.03

    #696533

    anjako

    Re: opisuję jak to zrobiłam

    Nie mogę znaleźć żadnej książki na temat spania. Jakie Wy macie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close