nic nie mówi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #105512

    mamusiapaulinki

    Mój synek ma 16 miesięcy. Wiem, że to nie pora na mówienie całymi zdaniami ale on nie mówi kompletnie nic:Boje się: Czasami wyrwie mu się „meme” czy tata ale nie koniecznie zwracając się do mamy czy taty. Ze słuchem u niego ok bo reaguje na polecenia. Może martwię się na zapas?

    #3798022

    jaiza

    Może troszkę 😉 Dzieci zaczynają mówić w różnym wieku, obserwuj synka po prostu i sprawdź, czy robi jakiekolwiek postępy. Jeśli tak, to w porządku. Możesz sppawdzić w czasie wizyty u dentysty dzieciecego, czy nie ma jakichś fizycznych anomalii, któe utrudniająmowę (np. krótkie wędzidełko podjęzykowe itp).
    Piszę to jako mama dziewczynki, która rozgadała się tuż przed 3! urodzinami – i lekarz nie widział w tym nic niepokojącego.
    Pozdrawiam!



    #3798023

    mamusiapaulinki

    Zamieszczone przez jaiza
    Może troszkę 😉 Dzieci zaczynają mówić w różnym wieku, obserwuj synka po prostu i sprawdź, czy robi jakiekolwiek postępy. Jeśli tak, to w porządku. Możesz sppawdzić w czasie wizyty u dentysty dzieciecego, czy nie ma jakichś fizycznych anomalii, któe utrudniająmowę (np. krótkie wędzidełko podjęzykowe itp).
    Piszę to jako mama dziewczynki, która rozgadała się tuż przed 3! urodzinami – i lekarz nie widział w tym nic niepokojącego.
    Pozdrawiam!

    Dzięki za tak szybką odpowiedź. Może i się martwię na zapas ale jego siostra w tym wieku już coś tam mówiła. A wydawało mi się, że był to oporny egzemplarz:Hyhy:

    #3798024

    Anonim

    Jeszcze nie masz co się zamartwiać. Mój synek jak był w wieku Twojego brzdąca – mama, tata, baba, nieeeeeee. Nic więcej. Tak było do 2lat i 4m-cy. Potem zaczął powtarzać słowa po mamusi, podstawowych uczyliśmy się na spacerku np. liść, drzewo, koń, krowa, kura, dom, brum brum:) A zaczął mówić sam około 3latek, ale i tak mało wg innych, ja ciągle powtarzałam – nie stresujcie mi dziecia. Teraz ma 3,5 roku od1 września w p-lu i już coraz dłuższe zdania buduje. A co do dziewczynek – one z reguły zawsze zaczynają mówić dużo wcześniej jak chłopcy. Przykład – mojej siostry córa – tylko 2m-ce młodsza od mojego a gadała już biegle jak miała 1,5roku, wierszyków się uczyła:Strach: Też byłam zaniepokojona, ale jak widać niepotrzebnie.

    #3798025

    joa133

    hej
    dzieci są tak różne co do mowy.Ja bym się nie przejmowała. Mam 2 dzieci i córka w wieku 2 lat znała 5słów, na bilansie 2 latka nawet nie powiedziała „oko”, „nos” nic! Za 5mcy zaczęła tak rozmawiać,że do dziś ma gadane…

    Synek zaczął szybko mówić, teraz ma 2 latka i 3mce i mówi pełnymi zdaniami. Nie ma się czym przejmować, powoli a zacznie mówić.

    #3798026

    ciapa

    Spróbuj się z nim bawić w naśladowanie dźwieków, sylab, zabawy typu jak robi kotek, piesek, krówka itd
    Ważne by występowały tzw „pragmatyzmy językowe” tzn, że mimo, iz dziecko nie używa mowy Ty wiesz mniej więcej o co mu chodzi, bo używa palca, dźwięków i dąży do porozumiewania się w sosób pozawerbalny
    Koło 2 rż powinien używać kilku słów, nawet w mowie swoistej tzn. ma swoje określenie na jakieś rzeczy np bam na zegar. Jak tego nie będzie wybierz się do logopedy.

    Co do postów powyżej – przysięgam, że chciałabym kiedyś na swojej drodze spotkać 1,5 roczne dziecko mówiące płynnie pełnymi zdaniami – tak zupełnie niezłośliwie to piszę 🙂



    #3798027

    beamama

    Zamieszczone przez ciapa
    Co do postów powyżej – przysięgam, że chciałabym kiedyś na swojej drodze spotkać 1,5 roczne dziecko mówiące płynnie pełnymi zdaniami – tak zupełnie niezłośliwie to piszę 🙂

    Ciapko, zdażają się takie przypadki 🙂
    Mój ma już 7 lat :Hyhy:
    Nie były to zdania wielokrotnie złożone, ale były 😉

    #3798028

    mamusiapaulinki

    Zamieszczone przez ciapa
    Spróbuj się z nim bawić w naśladowanie dźwieków, sylab, zabawy typu jak robi kotek, piesek, krówka itd
    Ważne by występowały tzw „pragmatyzmy językowe” tzn, że mimo, iz dziecko nie używa mowy Ty wiesz mniej więcej o co mu chodzi, bo używa palca, dźwięków i dąży do porozumiewania się w sosób pozawerbalny
    Koło 2 rż powinien używać kilku słów, nawet w mowie swoistej tzn. ma swoje określenie na jakieś rzeczy np bam na zegar. Jak tego nie będzie wybierz się do logopedy.

    Co do postów powyżej – przysięgam, że chciałabym kiedyś na swojej drodze spotkać 1,5 roczne dziecko mówiące płynnie pełnymi zdaniami – tak zupełnie niezłośliwie to piszę 🙂

    Świetnie potrafi określić co chce. Ale najczęściej z jego ust słyszę „yyyyyyy”. podbiega weźmie mnie za rękę i pokazuje co chce.
    Ale nie wiem czy mi się przesłyszało ale ostatnio jak czegoś nie ma to rozkłada łapki i mówi ….y ma…..tłumaczenie: nie ma:Hyhy:. Mam nadzieję, że coś drgnie.
    A zabaw takich próbuję ale on szybko się nudzi.
    Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi!!!!!!!!!

    #3798029

    bep

    Zamieszczone przez ciapa

    Co do postów powyżej – przysięgam, że chciałabym kiedyś na swojej drodze spotkać 1,5 roczne dziecko mówiące płynnie pełnymi zdaniami – tak zupełnie niezłośliwie to piszę 🙂

    Ja! Ja! Wybierz mnie. Mówiłam pięknie. A że byłam dodatkowo bardzo duża (przy urodzeniu 5 kg i 60-62 cm) to dawano mi więcej. Nie wiem czy zdania były złożone, ale ponoć nikt nie wierzył, że mam skończone tylko 1,5 roku.

    #3798030

    Anonim

    Zamieszczone przez mamusiaPaulinki
    Mój synek ma 16 miesięcy. Wiem, że to nie pora na mówienie całymi zdaniami ale on nie mówi kompletnie nic:Boje się: Czasami wyrwie mu się „meme” czy tata ale nie koniecznie zwracając się do mamy czy taty. Ze słuchem u niego ok bo reaguje na polecenia. Może martwię się na zapas?

    Jeszcze się nie martw. Mój co prawda w tym wieku mówił kilka pojedynczych słów, ale jak miał 23 miesiace to w ciągu tego miesiąca przybyło mu kilkadziesiąt:Strach: nigdy bym nie uwierzyła, że coś takiego może się stać 😀 Teraz z dnia na dzień przybywają nowe słowka i buduje zdania. Spokojnie czekaj, na pewno sie odblokuje.



    #3798031

    kaktus

    Zamieszczone przez mamusiaPaulinki
    Świetnie potrafi określić co chce. Ale najczęściej z jego ust słyszę „yyyyyyy”. podbiega weźmie mnie za rękę i pokazuje co chce.
    Ale nie wiem czy mi się przesłyszało ale ostatnio jak czegoś nie ma to rozkłada łapki i mówi ….y ma…..tłumaczenie: nie ma:Hyhy:. Mam nadzieję, że coś drgnie.
    A zabaw takich próbuję ale on szybko się nudzi.
    Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi!!!!!!!!!

    To prawie jak Teo te 2 miesiące temu;)
    dawniej mówił mama tata, ale tak nie do końca celowo. W pewnym momencie po roczku „zawiesił” tę umiejętność…i bylo tylko yyyyyy. Na dodoatek legendą w rodzinie jest to, że mój brat tak komunikował się do 3 r.ż:Strach:I tylko ja go tłumaczyłam na ludzki;) U nas zaczeło byc podobnie;) Rozalia zawsze wie o co biega;) Teraz poszła do przedszkola i moze stąd postęp u Teo;)
    Teraz jest już mama i nie ma, aja,dwa ostatnie sporadycznie 😉 i cała masa bliżej nie określonych dźwięków pozwalających się sprawnie komunikować – takie yyyyyyyyyyy, eeeeee, ale bardziej słyszę spółgłoski mmmmmmmmmmm, hhhhhhh
    oczywiście pediatra kaze czekać, my próbujemy ćwiczyć ale pewnie potrzebuje czasu.:Hmmm…:
    Teo ma prawie 18 miesięcy

    #3798032

    tosia

    Zamieszczone przez kaktus…
    To prawie jak Teo te 2 miesiące temu;)
    dawniej mówił mama tata, ale tak nie do końca celowo. W pewnym momencie po roczku „zawiesił” tę umiejętność…i bylo tylko yyyyyy. Na dodoatek legendą w rodzinie jest to, że mój brat tak komunikował się do 3 r.ż:Strach:I tylko ja go tłumaczyłam na ludzki;) U nas zaczeło byc podobnie;) Rozalia zawsze wie o co biega;) Teraz poszła do przedszkola i moze stąd postęp u Teo;)
    Teraz jest już mama i nie ma, aja,dwa ostatnie sporadycznie 😉 i cała masa bliżej nie określonych dźwięków pozwalających się sprawnie komunikować – takie yyyyyyyyyyy, eeeeee, ale bardziej słyszę spółgłoski mmmmmmmmmmm, hhhhhhh
    oczywiście pediatra kaze czekać, my próbujemy ćwiczyć ale pewnie potrzebuje czasu.:Hmmm…:
    Teo ma prawie 18 miesięcy

    Kasia, a jak ćwiczysz z Teo??
    Moja Zula z tych rozwiniętych fizycznie (fika, biega, sama wchodzi i schodzi po schodach, tańczy, staje na głowie i robi inne, niemożliwe wydawałoby się rzeczy..), ale z mówieniem to u nas kiszka.
    Mama, kaka (wszystkie ptaki), koko (kurka), kot, nie, nie ma, lala (lala, to lala, ale też i tata :Hyhy:)..
    Jak coś chce, to wyciąga rączkę w tym kierunku i robi yyyyyyyyyy. Ja wiem, że jak pokazuje na blat w kuchni to chce pić, jak na drzwi – to wymusza spacer, jak pokazuje palcem i patrzy na nas, to mamy iść z nią gdzieś gdzie ona chce.. no ale z mówieniem to postępy słabiuuutkie.. :Niepewny:

    Jak ćwiczyć??



    #3798033

    kaktus

    Zamieszczone przez Tosia…
    Kasia, a jak ćwiczysz z Teo??
    Moja Zula z tych rozwiniętych fizycznie (fika, biega, sama wchodzi i schodzi po schodach, tańczy, staje na głowie i robi inne, niemożliwe wydawałoby się rzeczy..), ale z mówieniem to u nas kiszka.
    Mama, kaka (wszystkie ptaki), koko (kurka), kot, nie, nie ma, lala (lala, to lala, ale też i tata :Hyhy:)..
    Jak coś chce, to wyciąga rączkę w tym kierunku i robi yyyyyyyyyy. Ja wiem, że jak pokazuje na blat w kuchni to chce pić, jak na drzwi – to wymusza spacer, jak pokazuje palcem i patrzy na nas, to mamy iść z nią gdzieś gdzie ona chce.. no ale z mówieniem to postępy słabiuuutkie.. :Niepewny:

    Jak ćwiczyć??

    o widze podobny tok rozwoju :Fiu fiu:

    ćwiczymy narazie języczek, chęci do współpracy różne, ale się staramy;)

    pokazujemy język, języczkiem do nosa, do brody, prażony ryż zjada językiem, dmucha na swieczkę, piórko, watkę – ale to z oporami, itp.

    Lizać lizaków nie umie i jakoś zapału do ćwiczenia tego nie mam;) lodów też nie lizał tylko suskał…ale to też dobre ćwiczenie. I słomka też masakra u nas..i myslę, że to ma znaczenie, bo Zazulec pił ze słomki jako mega malut i w wieku 18 miesięcy zdecydowanie więcej mówiła;)

    #3798034

    aborka

    Zamieszczone przez mamusiaPaulinki
    Mój synek ma 16 miesięcy. Wiem, że to nie pora na mówienie całymi zdaniami ale on nie mówi kompletnie nic:Boje się: Czasami wyrwie mu się „meme” czy tata ale nie koniecznie zwracając się do mamy czy taty. Ze słuchem u niego ok bo reaguje na polecenia. Może martwię się na zapas?

    ze znajomych dzieci żadne nie mówiło w tym wieku zdaniami. moja córka prawie wcale nei mówiła do 2 lat, ledwo na 2,5. teraz ma cztery i nawija bez wytchnienia. Synek mówił szybciej – ok 2,5 juz dość poprawnie. ale i tak nie ma tyle do powiedzenia co córcia… :). A na 16 miesięcy to on mówił kra na traktor i tyle

    #3798035

    tosia

    Zamieszczone przez kaktus…
    o widze podobny tok rozwoju :Fiu fiu:

    ćwiczymy narazie języczek, chęci do współpracy różne, ale się staramy;)

    pokazujemy język, języczkiem do nosa, do brody, prażony ryż zjada językiem, dmucha na swieczkę, piórko, watkę – ale to z oporami, itp.

    Lizać lizaków nie umie i jakoś zapału do ćwiczenia tego nie mam;) lodów też nie lizał tylko suskał…ale to też dobre ćwiczenie. I słomka też masakra u nas..i myslę, że to ma znaczenie, bo Zazulec pił ze słomki jako mega malut i w wieku 18 miesięcy zdecydowanie więcej mówiła;)

    Ooo dzięki dobra kobieto!

    muszę kupić prażony ryż 😉
    lizakom, podobnie jak innym słodyczom u nas mówimy stanowcze NIE,
    świeczkę młoda dmucha przez głośne westchnienie 😉 (achhh), za to ze słomki pije pięknie i uwielbia to!

    Dobra, to dziś zaczynamy gimnastykę języka 🙂 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close