Niejadek?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #106083

    rybus80

    Może Nasza historia zaciekawi kogoś, może komuś pomoże…

    Arek od zawsze był niejadkiem, nie chciał się nauczyć ssać butelki, a karmienie polegało glównie na zabawianiu i wpychaniu mu jedzenia do buzi prawie siłą. Efektem były częste wymioty i niestety w ostatnim półroczu brak przyrostu masy ciała.

    Przeszliśmy przez masę badań które nic nie wykazały,nacierpiał się tylko bo pielęgniarki nie umiały mu pobierać krwi (niewidoczne żyłki). Lekarka nie wiedziała w czym problem. Ja też nie i obawiałam się jakiejś żadkiej choroby, wiecie jak to jest-różne myśli przychodzą wtedy do głowy.

    Niedawno trafiliśmy do szpitala z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli. W piątej dobie pobytu na oddziale zaczął wymiotować.Byłam zrozpaczona bo nie dość że nie chce jeść to jeszcze to! Bałam się,że bardziej zleci z wagi i będą krzywo na mnie patrzeć jako na matkę, bo przyznacie sami 8kg na 15miesięcy to malutko. Wiedziałam jednak,że w szpitalu bezpieczniej przechodzić takie choroby,poratowali kroplówkami i przeszło w 4dni.
    Do domu został wypisany z zaleconą dietą ryżową przez co najmniej 3dni.

    Po powrocie ugotowałam ryż z marchewką,a ta bidulka moja babci na kolana się wpycha i buźkę otwiera-a babcia gołąbki jadła. Strasznie się bałam,ale pozwoliłam mu troszkę zjeść.I na tym się ta dieta skończyła.

    Teraz Arek je chleb z szynką, parówki,obiady normalne, owoce i wszystko co podejdzie mu pod łapki.Nie daję mu tylko nabiału bo obawiam się jeszcze skazy,ale niedługo przetestuję i to.

    Po trzech tygodniach przytył 20dkg i stwierdzam,że karmienie jest piękne. Arek przychodzi, sadzam go sobie na kolanach i karmię-bez zabawiania i cudowania.

    A co sprawiło, że moje dziecko tak się zmieniło?
    Nie rozmawiałam o tym jeszcze z lekarką,ale podejżewam,że miał w sobie jakieś paskudztwo.Nie wiem czy tasiemca czy jakąś bakterię,ale z pewnością pozbył się tego podczas pobytu w szpitalu,przy wymiotach i biegunce. I może tutaj moja lekarka popełniła błąd nie badając go pod tym kątem? Jednak teraz to już mało ważne,teraz wiem że jest i będzie dobrze.

    #3929308

    gotka

    Rybuś..pięknie to wszystko opisałaś..mam nadzieję i wierzę, ze najgorsze już za Wami..i Aruś teraz będzie nam rósł w siłę:Kciuki:

    ..P.S. na fotkę ciotka czekam:Nie nie:



    #3929309

    rybus80

    Dzięki gotuś, o zdjęciu pamiętam.

    #3929310

    elza29

    Historia faktycznie zaciekawila, ciesze sie apetyt jest i oby juz tak zostalo :Hura!:

    Czy Twoj synek mial stwierdzona jakas alergie?
    Podejzewasz ze pozbyl sie jakichs pasozytow badz bakterii :Hmmm…:
    Czy synek byl na jakiejs specjalnej diecie w szpitalu? mi chodzi po glowie alergia. Jesli dziecko ma kontakt ze szkodzacym alergenem ma zmniejszony apetyt, to rowniez by tlumaczylo obturacje :Hmmm…: Moze jest w domu cos na co jest uczulony? zwierze, kwiatki, jakies drzewo za oknem… mial jakies badania pod katem alregii? a na celiakie?

    #3929311

    rybus80

    Tak jak piszesz,mój syn od urodzenia miał uczulenie na białko, seler a w ósmym miesiący po podaniu grysiku czy sucharka straszne boleści i czane śmierdzące stolce(co ewidentnie wskazywało na nietolerancje glutenu).Jednak to są tylko moje spostrzeżenia bo badania nic nie wykazały.Lekarka też szukała przyczyny w glutenie bo od wiosny nie przybierał na wadze,jednak i te badania wyszły dobrze(wyniki odebrałam już po szpitalu). Praktycznie do tej pory karmiłam go wyłącznie kaszką ryżową na pepti, zupką i cycem.Do tego deserki słoiczkowe,kisiel i to wszystko.
    W szpitalu miał pepti i zupę,później przy biegunce dali mu kleik.Nie muszę wspominać że przez tą chorobę mały był uwieszony na mnie praktycznie cały czas przez co i ja musiałam przejść na dietę żeby mu nie zaszkodzić.

    Wiem,że przez kontakt z alergenem dziecko może różnie reagować, ale przecież wróciliśmy do tego samego domu z kwiatkami i drzewami za oknem:Hyhy:.

    Nie znam się na tych sprawach,ale wydaje mi się że miał coś w sobie co nie pozwalało mu na normalne przyswajanie jedzenia. A dzisiaj pierwszy raz zjadł jajecznicę:Hura!:którą wcześniej wypluwał.

    #3929312

    elza29

    Zamieszczone przez RYBUŚ80
    Tak jak piszesz,mój syn od urodzenia miał uczulenie na białko, seler a w ósmym miesiący po podaniu grysiku czy sucharka straszne boleści i czane śmierdzące stolce(co ewidentnie wskazywało na nietolerancje glutenu).Jednak to są tylko moje spostrzeżenia bo badania nic nie wykazały.Lekarka też szukała przyczyny w glutenie bo od wiosny nie przybierał na wadze,jednak i te badania wyszły dobrze(wyniki odebrałam już po szpitalu). Praktycznie do tej pory karmiłam go wyłącznie kaszką ryżową na pepti, zupką i cycem.Do tego deserki słoiczkowe,kisiel i to wszystko.
    W szpitalu miał pepti i zupę,później przy biegunce dali mu kleik.Nie muszę wspominać że przez tą chorobę mały był uwieszony na mnie praktycznie cały czas przez co i ja musiałam przejść na dietę żeby mu nie zaszkodzić.

    Wiem,że przez kontakt z alergenem dziecko może różnie reagować, ale przecież wróciliśmy do tego samego domu z kwiatkami i drzewami za oknem:Hyhy:.

    Nie znam się na tych sprawach,ale wydaje mi się że miał coś w sobie co nie pozwalało mu na normalne przyswajanie jedzenia. A dzisiaj pierwszy raz zjadł jajecznicę:Hura!:którą wcześniej wypluwał.

    Mam nadziejez ze masz racje i juz apetyt zostanie. A jakie mial robione badanie jesli chodzi o gluten? typowe na celiakie czy na nietolerancje glutenu- czyli w testach alergicznych ?



    #3929313

    rybus80

    Zamieszczone przez Elza27
    Mam nadziejez ze masz racje i juz apetyt zostanie. A jakie mial robione badanie jesli chodzi o gluten? typowe na celiakie czy na nietolerancje glutenu- czyli w testach alergicznych ?

    To był płatne badania, płaciłam 80zł ale nie pamiętam jakie (IgA i coś jeszcze) z krwi. Na wynik czekałam miesiąc.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close