Od kiedy „całkiem dorosłe jedzonko”?

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #62355

    shibaa

    Drogie Mamy :)….
    Mam takie przemyslenia ostatnio … kiedy można by spróbować podać dziecku jedzenie w postaci nie papki tylko naturalnej – położyć przed nim na blacie mocno rozgotowaną marchewkę w kawałku, kawałek gotowanego brokuła (tak żeby włożone do buzi się rozpadło) … oczywiście raczej jako formę edukacji i zabawy/nauki – tak żeby próbowała chwytać i wkładać do buzi, smakować no i zjadać coś tam przy okazji … może nawet jakieś kuleczki miksowanego mięska …
    Tak sobie myślę bo mam troszkę problem do namówienia Ani do zjadania zupek – bardzo jej sie one nie podobają (narazie żadna nie smakowała) … może jakby w takiej formie – trochę zabawy – popróbowała warzyw to jakoś się przekona? Jedyne co zjada bez problemu to papki z NIEKTÓRYCH owoców oraz kaszki. Jest na razie przede wszystkim na piersi – inne rzeczy to tak w międzyczasie ale powolutku bedzie trzeba podawać jakieś „ludzkie” jedzonko (zupki) codziennie i co wtedy?

    Czy do takiej zabawy dziecko musi mieć ząbki (nie mamy narazie ani pół :)? Przede wszystkim obawiam się niebezpieczeństwa zachłyśnięcia – czy 6 m-czne dziecko jest zdecydowanie za małe na takie eksperymenty?

    Agata i Ania (7.09.2004)

    #792832

    kra

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    Spróbuj – zobaczysz, czy będzie ją to w ogóle interesowało, no i czy sobie poradzi. Tylko musisz być w pobliżu na wypadek, gdyby się zakrztusiła.
    Jak Wiktorek miał pół roku i 4 dni byliśmy u znajomych i jakaś ciotka dała mu chrupka kukurydzianego. Był tak zachwycony, że przez kilka dni w kółko je jadł. A pierwszy niemleczny posiłek dostał 4 dni wcześniej. Miał wtedy zęby, ale tylko dwa i jakoś sobie razdził.

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)



    #792833

    Anonim

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    Nina nie miała jeszcze ząbków jak zaczęłam podawać jej niektóre warzywka w kawałku – miała wtedy jakieś 7 mies.
    Ja robiłam tak że dawałam jakiś kawałeczek do rączki , siadałam obok z papkowatą zupką i Nina jadła troszke z łyżeczki, troszkę sobie pogryzała to, co w kawałku. W ten sposób o wiele łatwiej się ją karmiło, więcej zjadała. Może spóbuj w ten sposób….

    Monika & Nina ( 15 mies.)

    #792834

    klucha

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    ja zaczynałam takie doświadczenia z kawałkami jedzeniaok. 7 miesiąca

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #792835

    chilli

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    ja zaczełam dawać w na początku sierpnia jak kły szły (czyli zanim czyli miała pięć miesięcy) – dostawała chrupki w całości – i już poszło samo dalej teraz mając 6 czy 7 zębów rąbie samodzielnie aż miło patrzeć.

    www

    #792836

    frida

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    Moja Zuzka też strasznie nie lubi zupek. Jedyne jedzonko do której udało mi się Ją namówić to z Hippa „Dynia z ziemniaczkami” i tylko w postaci płynnej: dodaję sporo ciepłej wody, mieszam, wlewam do butli i daję Jej do picia. Może spróbuj w ten sposób Anię nakarmić…

    Powodzonka


    Zuzia 15 sierpień 2004



    #792837

    asia80

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    A probowalas juz dawac chrupki kukurydziane. Zobacz i wtedy bedziesz wiedziala czy da rade z rozgotowanymi warzywkami.

    Oli tez nie lubil od poczatku zupek, jego ulubiona to „Warzywa z delikatnym schabem” Gerbera. Dopiero wtedy zaczal zjadac zupke w miare normalnie.

    Asia i Oliwierek 14.01.2004

    #792838

    shibaa

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    Kurczę z butelki toleruje tylko mleko i herbatkę :))))
    Wczoraj po raz kolejny wlałam jej sok – tym razem z gruszki (gruszkę w papce uwielba a smak soku jest identyczny) – absolutnie nie ma mowy o piciu 🙁
    A dynia to jedno z najbardziej nielubianych warzyw 🙁
    Z mojej Ani taki żarłok cycowy ze nie przypuszczałam nawet że może być jakikolwiek problem z jedzeniem.
    Zauwazyłam jednak że można ja namówić na coś co ja np.’jem razem z nią” – łyżeczkę mama, łyżeczkę Ania; a to co my jemy to chyba pożarłaby wszystko 🙂 Moze ona myśli że chcę ja otruć? :))))
    Ogólnie jest bardzo ciekwaska i lubi samodzielność oraz zabawy manualne (bardzo ładnie, precyzyjnie i chętnie chwyta kciukiem i palcem wskazujacym nawet malutkie przedmioty) wiec tak myslę że może spróbowac to wykorzystac …:)

    Agata i Ania (7.09.2004)

    #792839

    -edyta

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    Mysle ze spokojnie mozesz ugotowac na mieciutko marchewke, kalafiora, brokuly i podac Malej na talerzyku, pokrojone drobniutko. Maja w ten sposob nauczyla sie jesc warzywa wlasnie ok. 6mies. Wczesniej na widok lyzeczki z brokulami „sloiczkowymy” miala odruch wymiotny 😉
    Dodam jeszcze, ze przy okazji warzywka gotowane polubil moj pies, ktory wiernie asystuje Mai przy jedzeniu
    Pozdraiwmy

    Edyta i Maja (14.05.2004)

    #792840

    frida

    Re: Od kiedy \”całkiem dorosłe jedzonko\”?

    No to chyba nie pozostaje Ci nic innego, jak jeść razem z Anią pyszne słoiczkowe jedzonko .

    Wyczytałam na innym wątku że zamierzasz gotować zupki. To chyba dobry pomysł, będziesz mogła dawać Jej tylko te składniki, które lubi… Qrcze, czyżby zupka mleczna ?


    Zuzia 15 sierpień 2004

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close