Opisujcie swoje starania!

Mam gorącą prośbę do Dziwczyn, którym udało się zajść w ciążę:
Opisujcie nam swoje starania o dziecko. Piszcie co Waszym zdaniem pomogło w zajściu w ciążę.
Czymś może różnił się ten owocny cykl od poprzednich?
Zaczęłyście może brać jakiś wspomagacz?
A może zmieniłyście lekarza, albo częstotliwość przytulania?
Każda uwaga dla Starających się jest na wagę złota :-))
Dziekuję Wam z góry i życzę cudownych 9-ciu miesięcy!!!
Pozdrawiam
Margaretka

4 odpowiedzi na pytanie: Opisujcie swoje starania!

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Opisujcie swoje starania!

cześc. ja do Was czesto zaglądam, bo naprawde dłuuuuuugo sie staralam i po drodze byly przejscia. jak sobie czytam wasze posty to widze, ze jestescie doskonale obeznane w tempkach, wiesiolkach, duphastonach i inn. ja nie mierzylam tempki, ale bralam dupgaston i clo i dokladnie wyliczalam dzien, w ktorym mozemy sie z mezusiem starac. a poniewaz staralismy sie dlugo i nic (dodatkowo u meza wyszly 2 plusy w przeciwcialach plemn.) to obydwoje bylismy na maxa zestresowani, klocilismy sie – ja zadalam przytulanka, bo to juz 14 dzien, nawet jak maz byl po 10 godz. pracy. ogolnie: nie bylo dobrze. a, nie robilam tylko jednego – sorry, ale wedlug mnie bledu: testow np. w 26 dniu owulacji. czekalam z rosnacym napieciem na @, ktora przychodzila, ja ryczalam itp.
cykl, w ktorym zaszlam w ciaze roznil sie od pozostalych, poniewaz … machnelam reka na cale to “zachodzenie” – pojechalismy z mezem i psem nad morze pod namiot, obzeralismy sie pizza i opijalismy (w granicach przyzwoitości;) piwskiem, wdychalismy jod (kurcze, moze to ten jod?!), a “efektywnie” zrobilismy to tylko raz, nawet nie wiedzialam jaki to dzien cyklu, po obliczeniach wyszlo ze 16. no i tak sie wyluzowalam, ze do krakowa wrocilismy we czworke: maz, ja, pies i bobo w brzusiu:))
a teraz ma ok 10 cm:)
i to jest moja rada: czasem warto przestac liczyc, mierzyc itp. po prostu: POKOCHAC SIE z tym swoim facetem
zycze Wam spokoju, cierpliwosci i …mdlosci porannych:))
pozdrawiam
k8 i …?

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: Opisujcie swoje starania!

To ja może krótko opiszę swoją historię jak pierwszy raz zaszłam w ciążę bo może być “pouczająca”…

Staraliśmy się 5 cykli jak nie wytrzymałam i poszłam do ginki, że chyba jest coś nie tak…zrobiła mi hormony i odzwierzęce i ok…ale zrobiła też posiew i tutaj był pies pogrzebany…okazało się, że miałam bakteria beztlenowe paciorkowcowe….które podobno sprawiały, że śluz był kiepski i ogranizm się bronił przed zajściem jak była bakteria..
Zaszłam w pierwszym cyklu po posiewie jałowym…niestety poroniłam ponieważ mój mąż też miał bakterie jak się później okazało i leukocyty w nasieniu….innym tematem jest fakt, że chłopaki też leniwe bardzo….
Także morał taki, że trzeba na wszelki wypadek zawsze robić posiew a nie tylko cytologię…bo te bakterie, które ja miałam nie dawały żadnych objawów!!!

Życzę wszystkim i sobie również szybkiego zafasolkowania!

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

malibu Dodane ponad rok temu,

Re: Opisujcie swoje starania!

Za pierwszym razem nie mieliśmy specjalnych problemów z zajściem, ale i tak się niecierpliwiłam. Udało się w 4 cyklu bez żadnych wspomagaczy, tempek itp. Kiedy poroniłam, świat się zawalił i myślałam o tym , żeby minęły już te 3 miesiące i żebyśmy znowu ogli się starać.
Starania ponownie rozpoczęliśmy od maja. Mijał miesiąc, dwa , trzy i nie wychodziło. W międzyczasie zaczęłam szaleć z mierzeniem temperatury, obserwacja śluzu i generalnie nie myślałam o niczym, tylko o ciąży.Porobiliśmy z mężem wszystkie możliwe badanka, które wszyszły ok.
Teraz wiem, że w moim przypadku to była czysta blokada psychiczna. PO każdej @ wpadałam w rozpacz i kilka dni dochodziłam do siebie. W 4 cyklu zaczęłam brać wiesiołek, który znacznie poprawił mi śluz i spirulinę (preparat witaminowy).
Kiedy nie udało sie pop raz 5 poszłam do gina i zapisałam sie na HSG (badanie drozności). Miałam póść zaraz po następnej @, która na szczęście się nie pojawiła:-)
Myślę, że pomogło to, że w końcu przestałąm myśleć o zajściu, a skupiłam się na czekającym mnie zabiegu. Dodatkowo zażywałam HORMEEL S, który też pewnie pomógł.
Wszystkim starającym się życzę szybkiego ujrzenia 2 kresek:-))

malibu i malutki Groszek

betsi Dodane ponad rok temu,

Re: Opisujcie swoje starania!

U mnie było to tak że w czerwcu ubiegłego roku stracilam swoje maleństwo. Koszmar, horror i wszystko co najgorsze. Pozbieralismy się , kuoiliśmy pieska ktory dostał wszystkie moje uczucia matczyne.
Zaraz okazało się ze jestem uczulona na leki, nadżerka i straszne z tym wszystkim zamieszanie. Po tym wszystkim zaczekliśmy starania, a ja już od początku straciłam głowę i chciałam szybko zajść. Pierwsza porażka, druga i tak od listopada doszliśmy do lipca. Zapisałam się do lekarza z polecenia. Wcześniej porobiłam badania, wyniki bardzo dobre. Dostałam od mojej ginki 4 miesiące na zajście. Później czekałoby mnie badanie drożności i leki. Niestety wyliczania, mierzenia nic nie pomagały i aby nie zwariować zabrałam się za remont mieszkania. Dostałam skierowanie na monitoring owulacji w 15 dc, okazało się że pęcherzyk jest taki jak trzeba, ale lekarz robiący usg zalecił badanie drożności bo jemu coś sie nie spodobało. Ze łzami w oczach trafilam do ginki, na podstawie usg kazała mi się starać przez następne trzy dni, wykorzystaliśmy tylko następny dzień /złośliwość …/. Jeśliby się nie udało to od następnego cylku clo i duphastron. Natomiast badanie drożności na nowy rok.
Miałam wszytskie objawy @, brzuszek bolal jak zwykle nic szczegolnego. Nie robiłam wcześniej testów bo po wydaniu wcześniej już sporej kwoty na ten produkt stwierdziłam że poczekam. Przyszedł dzień @ i nic, ale w brzuszku rewolucja tak więc co chwila biegałam do łazienki. Następnego dnia zmierzyłam sobie temp. zanim wstałam z łóżeczka i 37,2. Cud! Biegiem po test i dwie kreseczki.
Obyło się bez lekow, badania drożności i innych atrakcji. Straszne szczęście i łzy na które czekałam tyle czasu.
Czas szybko leci i juz jest połowa 8 tyg.
Wszystkim starającym zyczę takich dwóch kreseczek jakie ja zobaczyłam, jestem całym sercem z wami ponieważ wiem co przechodzicie sama spędzilam tu szmat czasu. Trzymam za was kciuki.

ps. Oczywiście łykajcie folik, najlepiej wieczorem. Wiesiołek też pomaga.

Udało się, jest kruszynka!!!
Betsi

Znasz odpowiedź na pytanie: Opisujcie swoje starania!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Pilnie poszukiwane perumy :-))
Hey dziewczyny...Od dluzszego czasu poszukuje perfum Jade (Jode) - nie wiem jak sie pisze :P i nigdzie nie ma. Moja mama ich kiedys uzywala i chciala sie zorientowac po ile
Czytaj dalej
Dla starających się
prośba
Czy ma możę ktoś link stronki z kalkulatorkiem narodziń? temperaturki Eluni
Czytaj dalej