Owsiki-dylemat :(

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #115906

    szkocik

    Prawdopodobnie starsza córka przyniosła ze szkoły. Ale nie w tym problem. Są i niestety musimy się odrobaczyć , wszyscy. Byłam u lekarza, dostałam Mebendazol w syropie , dla każdego jednorazowo 5 ml (100mg w 5 ml ), do powtórzenia po 2 tygodniach. Ja,mąż i Marysia ok, ale Zosia ma rok i 5 miesięcy, a na ulotce napisane:
    Ze względu na brak wystarczających badań i nieliczne doniesienia o występowaniu drgawek po podaniu leku u dzieci poniżej 2. rż., stosować w tej grupie wiekowej tylko w przypadku, gdy spodziewane korzyści przewyższają potencjalne ryzyko.
    No i mamy dylemat. Wiem,że na pewno ma, bo to u niej znalazłam , ale boję się podać.
    I tu moje pytanie :
    Czy któraś z Was podawała ten lub podobny lek dziecku poniżej 2 r.ż. i jak postąpić w razie ewentualnych drgawek ?
    Nigdy nie miałam do czynienia z owsikami, a w necie sporo jest różnych informacji na temat sprzątania domu po podaniu leku. Zwariować można. Podpowiedzcie proszę, jak to – czyli sprzątanie przeprowadzić dobrze, sprawnie i konkretnie, czyli co koniecznie trzeba robić, sprzątać, prać, myć i jak często i jak długo.
    Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

    #5366211

    beamama

    Zamieszczone przez szkocik
    Prawdopodobnie starsza córka przyniosła ze szkoły. Ale nie w tym problem. Są i niestety musimy się odrobaczyć , wszyscy. Byłam u lekarza, dostałam Mebendazol w syropie , dla każdego jednorazowo 5 ml (100mg w 5 ml ), do powtórzenia po 2 tygodniach. Ja,mąż i Marysia ok, ale Zosia ma rok i 5 miesięcy, a na ulotce napisane:
    Ze względu na brak wystarczających badań i nieliczne doniesienia o występowaniu drgawek po podaniu leku u dzieci poniżej 2. rż., stosować w tej grupie wiekowej tylko w przypadku, gdy spodziewane korzyści przewyższają potencjalne ryzyko.
    No i mamy dylemat. Wiem,że na pewno ma, bo to u niej znalazłam , ale boję się podać.
    I tu moje pytanie :
    Czy któraś z Was podawała ten lub podobny lek dziecku poniżej 2 r.ż. i jak postąpić w razie ewentualnych drgawek ?
    Nigdy nie miałam do czynienia z owsikami, a w necie sporo jest różnych informacji na temat sprzątania domu po podaniu leku. Zwariować można. Podpowiedzcie proszę, jak to – czyli sprzątanie przeprowadzić dobrze, sprawnie i konkretnie, czyli co koniecznie trzeba robić, sprzątać, prać, myć i jak często i jak długo.
    Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

    Szkocik, ja dawałam niespełna dwulatce Vermox bo miała glistę i szczerze mówiąc chyba mniej bałam się ewentualnych drgawek niż skutków bytowania takiego pasożyta :Boje się:
    Owsiki też przerabialiśmy.
    Warto poczytać ten wątek:

    I to:
    – tam akurat o lambliozie jest, ale zasady są podobne przy wszystkich pasożytach.
    W duuużym skrócie –
    Podczas leczenia zakładać do spania ciasną bieliznę i dopiero piżamę, rano majteczki ściagać, polewać wrzątkiem i prać z gotowaniem – pościel też.
    Rano koniecznie dokładnie myć pupę.
    Obciąć króciutko paznokcie.
    Zrezygnować z cukru na czas leczenia.
    Polewać wrzątkiem wszystko co się da – czego najczęściej dotykamy – klamki, kontakty itp. Telefon odkazić czymś bo wrzątkiem nie polejesz 😉
    Jaja pasożytów (owsików zwłaszcza) są wszędzie, nawet w powietrzu w drobinkach kurzu….Myć ręce 1000 razy dziennie 😉
    Dlatego ważne jest to sprzątanie, bo co z tego, że się przeleczysz, jak za chwilę zakazisz się znowu 🙁



    #5366212

    mimi

    U mnie pamiętam Michaś miał jak miał około 3 lat i cała rodzina dostała pyrantelum … przeszło i nie wróciło ale nie pamiętam aby nam lekarz kazał generalnie wszystko myć i sprzątać…itd… :Niepewny:

    Z tego co wiem to podaje się ten pyrantelum też niemowlętom bo koleżanka tez odrobaczała niechodzące dziecko właśnie tym…

    #5366213

    beamama

    Zamieszczone przez Mimi.
    U mnie pamiętam Michaś miał jak miał około 3 lat i cała rodzina dostała pyrantelum … przeszło i nie wróciło ale nie pamiętam aby nam lekarz kazał generalnie wszystko myć i sprzątać…itd… :Niepewny:

    Z tego co wiem to podaje się ten pyrantelum też niemowlętom bo koleżanka tez odrobaczała niechodzące dziecko właśnie tym…

    Bo lekarze mają naprawdę nikłą wiedzę w temacie, nikłą wiedzę, a czasem zlewają temat.

    #5366214

    mimi

    Zamieszczone przez beamama
    Bo lekarze mają naprawdę nikłą wiedzę w temacie, nikłą wiedzę, a czasem zlewają temat.

    to prawda… na szczęście nigdy nie wróciły 🙂

    #5366215

    rybcia

    Pestki z dyni, zwłaszcza świeże, zawierają jakieś tam substancje, które niszczą owsiki. Mogą być też suszone, ale wtedy potrzeba ich ciutkę więcej. Dobrze jest po kuracji lekarstwami zjadać kilkanaście pestek na czczo. Znam ludzi którzy notorycznie nawracające owsiki tym sposobem wypędzili.



    #5366216

    mimi

    Zamieszczone przez Rybcia
    Pestki z dyni, zwłaszcza świeże, zawierają jakieś tam substancje, które niszczą owsiki. Mogą być też suszone, ale wtedy potrzeba ich ciutkę więcej. Dobrze jest po kuracji lekarstwami zjadać kilkanaście pestek na czczo. Znam ludzi którzy notorycznie nawracające owsiki tym sposobem wypędzili.

    Warto zapamiętać 🙂

    #5366217

    agmami

    są jeszcze metody naszych babć, napewno nie zaszkodzą a nuż pomogą : kapusta kiszona, picie kwaśnicy i wody z ogórków kiszonych :Hmmm…:

    #5366218

    ztforka

    Ta ulotka jest tak sformułowana, bo nikt badań w najmłodszej grupie pacjentów nie robił. Ja natomiast bym się nie bała, bo leki przeciwpasożytnicze mają to do siebie, że nie wchłaniają się z przewodu pokarmowego, tylko działają w jego świetle. Więc ryzyko jakichkolwiek efektów ubocznych, poza rozwolnieniem, jest nikłe. Z resztą przeczytaj ulotkę. Zwiększenie wchłaniania jest po alkoholu i przy tłuszczach, więc najmlodszemu domownikowi podawaj lek w okolicach posiłków z małą zawartością lipidów. Dopóki obajwy nie miną, to na pewno baaaardzo częste mycie rąk, obcisła bielizna, żeby dzieci się nie drapały i wygotowywanie poscieli i bielizny nawet codziennie. Wszystkich domowników. Tak jak beamama pisze 🙂

    Owsiki są stosunkowo łagodnym pasożytem i łatwo się ich pozbyć. Tylko trzeba zachować podstawowe zasady higieny.

    I po leczeniu warto przeprowadzać kontrolę. Ja niestety załapałam jako dziecko w przedszkolu i pamiętam, że kilkakrotnie się z tym męczyłam. Więc warto raz na tydzień chociaż obejrzeć kupkę albo robić „wymazy” z odbytu i nosić do labu (szkiełka do pobierania próbek można dostać w niektórych laboratoriach, ew. z apteki. Jak masz dostep do podstawowych szkiełek mikroskopowych, to można taki sprzęt samemu zrobić. Wystarczy taśma klejąca bezbarwna i szkiełko. Po nocy taśmę przykłada się do odbytu i nakleja na szkiełko. Wtedy w labie pod mikroskopem ładnie widać jaja pasożyta.)

    #5366219

    kasiuniabu

    Zamieszczone przez szkocik
    Czy któraś z Was podawała ten lub podobny lek dziecku poniżej 2 r.ż. i jak postąpić w razie ewentualnych drgawek ?
    Nigdy nie miałam do czynienia z owsikami, a w necie sporo jest różnych informacji na temat sprzątania domu po podaniu leku. Zwariować można. Podpowiedzcie proszę, jak to – czyli sprzątanie przeprowadzić dobrze, sprawnie i konkretnie, czyli co koniecznie trzeba robić, sprzątać, prać, myć i jak często i jak długo.
    Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

    Szkocik 2 tygodnie temu dawałam Hani VERMOX, wszystko było ok
    też przechodziliśmy rodzinna kurację na owsiki 🙂



    #5366220

    minus68

    Trzeba koniecznie zrobić badania kontrolne w jakiśm dobrym laboratorium. Słyszałam , że najlepiej w sanepidzie lub szpitalu.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close