PCO jak przyczyna poronień

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #41945

    aggulka

    Witam,
    poszłam wczoraj do lekarza (ginekolog-endokrynolog) z wynikami prolaktyny. Obejrzał wszystkie moje dotychczasowe wyniki badań (a nazbierało się juz tego trochę) i na podstawie USG stwierdził, że mam PCO . Jak to jest, że tylu znakomitych specjalistów do tej pory tego nie zauważyło??? No i powiedział, że to może byc bardzo prawdopodobna przyczyna poronień. Jestem akurat takim przypadkiem, że owulacja jest, zachodzę w ciążę, ale z powodu braku równowagi hormonalnej coś się potem złego dzieje, np. jajo może być „niedorozwinięte” i zarodek przestaje się rozwijać. Drugą sprawą powiązaną z PCO jest insulinooporność i podwyższony poziom cukru we krwi, który rośnie w czasie ciąży i może prowadzić do poronienia (trzeba więc zbijać cukier). Mam lekko podwyższony cukier. W ciąży przekroczył nawet normę, ale ówczesny lekarz zamiast go monitorować, stwierdził, że pewnie się najadłam słodyczy wieczorem przed badaniem!

    Taka więc jest diagnoza. Teraz jestem umówiona na monitorowanie całego cyklu pod względem hormonalnym i badanie krzywej cukrowej. Potem zostaną dobrane odpowiednie leki.

    Spłakałam się jak bóbr wczoraj wieczorem. Tyle czasu już to wszystko trwa, tylu lekarzy już odwiedziłam i wszyscy zgodnym chórkiem twierdzili, żeby się nie przejmować, żeby jednak próbować dalej, na oślep zlecają badania, na oślep przepisują leki… a nikt nie zauważył u mnie PCO i nie zwrócił uwagi na poziom cukru. Nikt mi do tej pory nie kazał zbadać hormonów… LUDZIE!!! Zwariować można z tymi lekarzami!
    Ten lekarz obudził we mnie znowu nadzieję. Może i problem jest dość poważny, ale lepiej wiedzieć, z czym się walczy, niż poruszać się po omacku. Boże, nie pozwól, żebym znowu się zawiodła…
    Całuję, Agata

    #548691

    maja25

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    No tak z tymi lekarzami to tak jest że każdy mówi co innego. Ale cieszę się że znasz przyczynę. Teraz może być już tylko lepiej. Ja ide dziś do lekarza, boje sie trochę bo to pierwsza wizyta po poronieniu. Ciekawa jestem jakie badani bedzie kazał mi zrobić. Pozdrawiam serdecznie
    Magda



    #548692

    maja25

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    może to głupio zabrzmi ale co to jest PCO?

    #548693

    aggulka

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    Nie, to wcale nie brzmi głupio. PCO – to zespół/ syndrom policystycznych jajników. Jeśli Cię to interesuje, to zajrzyj tu:

    #548694

    ninka

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    Agatko najwazniejsze, ze zachodzisz w ciaze. Mam nadzieje, ze teraz wystarczy tylko zastosowac odpowiednie leki i bedzie juz dobrze:) Moj lekarz tez przepisal mi krzywa cukrowa. Jak bede miala wyniki to sie odezwe.
    Pa.

    Ninka

    #548695

    ami7

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    Aggulko, mam nadzieję, że teraz ten lekarza zajmie się Tobą już DOBRZE…. rzeczywiście oni – w bardzo wielu przypadkach – są chyba niedouczeni, nie mają czasu i przede wszystkim serca… A przecież kobiety w takiej jak my sytuacji potrzebują kogoś wyjątkowego!!! Aguś, teraz już Ci się uda… zobaczysz…. trzymaj się cieplutko…

    ami7
    mój wykresik



    #548696

    nuska

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    Hej!
    Wiesz, u mnie było podobnie. Pierwsze badania robiłam dwa lata temu, chodziłam niby do bardzo dobrego gina. Potem trafiłam do drugiego , trzeciego wszyscy oglądali moję wyniki i tez żaden z nich nic nie zauważył. Teraz trafiłam do kolejnego, który wskazał że coś jest nie tak z moimi hormonami. Niby prolaktyna mieści się w normie ale jest w górnej jego granicy, LH i FSH mają zły stosunek, teraz idę powtórzyć badania. Rozumiem co czujesz, też miałam strasznego doła gdy się o tym dowiedziałam. Najgorsze jest to że kazali się nie martwić i zachodzic w ciążę. Mam za sobą dwa poronienia a oni twierdzili że to dopiero dwa!!! Mój gin to też endokrynolog ( trafiłam do niego dzięki Ewie77) cieszę się że w końcu nam się udało trafić do specjalisty, teraz czeka nas pewnie kuracja ale napewno się uda. Powodzenia! :o))

    NUŚKA

    #548697

    moniunia

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    PCO to świnstwo jakich mało. U mnie również nie dostrzeżono nigdy PCO choć od zawsze skarżyłam się na nieregularnie miesiączki, „wielki tyłek” choć wcale nie żrę jak prosie i staram się odchudzać i zawsze słyszałam, że taka moja uroda. Nie jch #%$&^% . Popiero teraz trfiłam do lekarza, który mówi do rzeczy, robi kompletne badania i należyczie (choć kosztownie) leczy. Na zbicie PRL – dostaję Dostinex, na uregulowanie cyklu – Dupaston, na uregulowanie cukru (insulinoodporność) – Avandię (i ten lek jest najbardziej kosztowy) oraz Clostilbegyt na wywołanie ovu. Zobaczymy jaki rezultat przyniesie ta miksturka. Życzę tobie szybkiego powrotu do zdrówka

    Monika

    #548698

    aggulka

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    Naprawdę, niech ich wszystkich… Zobaczymy, co ten mój teraz wymyśli. Zaczęłam te kosztowne badanka mam nadzieję, ze będzie dobrze.
    Życzę powodzenia w walce z tym świństwem.
    Pozdrawiam, Agata

    #548699

    edith

    Re: PCO i tarczyca

    Dziewczeta!
    Sprawdzcie jeszcze hormony tarczycy i przeciwciala przeciwatarczycowe , bo PCO lubi wystepowac rowniez przy zle pracujacej tarczycy. Tak wlasciwie „siada” cala gospodarka hormonalna.
    Wysoki testosteron, ktory wystepuje przy PCO rowniez zle dziala na plod.

    pozdrawiam,
    Edith



    #548700

    aggulka

    Re: PCO i tarczyca

    Dzięi za cenną informację! U mnie na szczęście tarczyca ok.
    Pozdrawiam, Agata

    #548701

    matitka

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    Teraz jak to przeczytałam to też się zastanawiam czy to nie było przyczyną obumarcia mojego dzieciątka w 19tc. Chodziłam do ginekologa-endykrynologa i dostałam na PCO Diane 35, w marcu przestałam ją brać a w pażdzierniku zaszłam w ciążę. Cukier miałam robiony tylko na pierwszej wizycie, a później już go nie kazała lekarka mi badać. Zastanawiam się czy to nie przez nią. Teraz czekam na wyniki hist.-pat. Ta lekarka, do której chodziłam z ciążą nie jest też enykrynologiem, a mam niedoczynność tarczycy. Leczę ją u innego enykrynologa, ale teraz jak zaje w ciążę idę do ginekologa-endykrynologa. Dodam jeszcez, że2 lata temu miałam badane hormony i były jak najbardziej w normie.



    #548702

    eddyta

    Re: PCO jak przyczyna poronień

    Agatko, teraz jestes w dobrych rękach, zobaczysz że tym razem bedzie dobrze. Wierzę w to, że Pan Bóg obdarzy Cię cudownym Skarbem :))

    Pozdrawiam

    Edyta i Aniołek oraz

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close