Pierwsza pomoc przy zaksztuszeniu

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #115454

    m-amp-p

    Dziś moja Oliwka zaczęła strasznie kaszleć. Widać było, że coś jej w tym gardełku przeszkadzało. Buźka się zaczerwieniła oczka załzawiły i biedna nie mogła odkrztusić. Po chwili przestała i uśmiechnęła się ale moja wyobraźnia już poszła dalej i ..
    Oczywiście nie miałabym pojęcia co robić w przypadku kiedy wyraźnie potrzebowałaby mojej pomocy.
    Gdzieś tam kiedyś przeczytałam, że trzeba położyć na kolana brzuszkiem w dół i klepnąć w plecki. Jednak jakoś nie do końca przyswoiłam tą wiedzę.
    Może dacie jakieś rady, co w takich przypadkach robić. Może same miałyście podobną sytuację i wiecie jak reagować.

    Nie chciałabym a ataku własnej paniki bezradnie rozłożyć rąk i czekać na cud :Niepewny:

    #5336585

    telimena

    Ja przeszłam na szczęście tylko przez 1 etap – położna w szpitalu pokazała mi go (nie identycznie jak na filmie ale wg tej samej zasady) gdy powiedziałam jej że mam stracha co robic jak zacznie sie krztusić i przestanie móc oddychać.



    #5336586

    nala

    Moje dzieciaki zakrztusiły mi się po dwa razy w okresie wczesno niemowlęcym, córka ulanym mlekiem, syn ślinką. Ewidentnie było widać,że nie mogą złapać oddechu, ja jakoś instynktownie przekręcałam prawie,ze do góry nogami i pukałam w plecy, u córki raz to nie pomagało więc dołaczyłam potrząsanie, brzmi dramatycznie,ale pomogło.To były jedne z najbardziej stresujących chwil jakie przeżyłam.

    #5336587

    pasiasta

    Zamieszczone przez telimena

    Świetny jest ten link!!!!!!!!!!!! Można go przykleić gdzieś??????????

    Nam się trzylatka mięsem zakrztusiła poważnie, takiego klopsika trudniej okręcić. Trzeba pamiętać by dobrze chwycić – na filmie lalkę z głową i plecami prosto i większe dziecko też prosto ‚rurkę’ musi mieć:Niepewny:
    Nie życzę nikomu takich akcji:(

    #5336588

    mimi

    Mój Olis też się zakrztusił … kawalątkiem jabłka … też jakoś „wytrząsnęłam” z niego ten kawałek ale to była chwila grozy i nie życzę nikomu tego przechodzić… mój zrobił już się siny i zaczynał lecieć przez ręce… :Boje się:

    #5336589

    m-amp-p

    Mam nadzieję, że nie będę musiała sprawdzać swoich umiejętności z pierwszej pomocy. Bardzo dziękuję za link.
    Swoją drogą to każdy powinien umieć udzielić pierwszej pomocy dziecku. Mama, tata to obowiązkowo, ale również niania czy każda inna osoba, która z dzieckiem zostaje. Niestety pewnie bardzo duża ilość osób jest nawet nie świadoma tego, że w takiej chwili nie wiedziałaby co ma robić 🙁



    #5336590

    kasiuniabu

    no niestety też przerabiałam :Strach:
    raz w gardełku utknęła naklejka z samochodziku, który pewnie był w dziobie jak się odwróciłam – wtedy nic nie dawało obrócenie na kolano… wyjęłam naklejkę z gardła, co skończyło się wymiotami, ale W SUMIE BARDZO DOBRZE SIĘ SKOŃCZYŁO

    #5336591

    rafalica

    Ja miałam kurs pierwszej pomocy w zasadzie przypadkiem. mieliśmy na studiach ratownictwo medyczne i jako, że były 3 ciężarówki w grupie, przynieśli fantom- niemowlaka

    przydało się kilka razy- może sytuacja nie była aż tak powazna jak u kasiuniabu, ale trochę się strachu najadłam.

    #5336592

    jolkamunch

    Ja u starszej przerabialam jak miala moze 5-6 lat.Jadla lizaka takiego plaskiego jak byl juz taki cieniutki to sie nim zakrztusila nie potrafila zlapac oddechu zaczela pluc krwia.Wzielam ja glowa w dol ale poklepywanie nic nie pomoglo ,mysle ze czesc lizaka sie wbila gdzies w gardlo.Dopiero jak jej wsadzilam palec do gardla i spowodowalam odruch wymiotny to wylecial.
    Znajoma ktora byla z nami stala sparalizowana ,czesto ludzie reaguja w ten sposob.
    Od tamtej pory nigdy juz nie dostala takiego lizaka a ma dzis 13 lat:Hyhy:.

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close