płacz w supermarkecie

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #32771

    Anonim

    Jestem zła na siebie. Nie potrafię panować nad swoimi emocjami. Mania zafasolkowania osiągnęła szczyt.
    Wczoraj robiąc zakupy, ciągnę swojego faceta w stronę ubranek dla dzieci. Ale on mnie drugą stronę, tłumacząc mi jak dziecku : ” daj spokój, to jest ci niepotrzebne…” chcąc zaoszczędzić mi niepotrzebnych emocji.
    Odbiło mi coś, myślałam, że jest przeciwko mnie. A może wie, że nigdy nam się nie uda?
    stałam na środku supermarketu, pomiędzy ubrankami i kosmetykami dla dzieci, trzymając w ręku bakietkę i rycząc na głos….
    Dziś już mi lepiej. Uzmysłowiłam sobie, że objawy, które mam, to moja psycha a nie żadna ciąża 🙁
    Poza tym dziś już 10d.c. więc może na Mikołajki dwie krechy dostanę

    Monika

    gg 4069688

    #432464

    jjjjjjjjjj

    Re: płacz w supermarkecie

    No może i tak Mikołaj zrobi ci niespodziankę, dopiero wpadniesz w szał zakupów. J też jak przechodzę obok stoisk z ciuszkami to zawsze muszę zerknąć. A mój chłop to mówi że jak będzie miał syna to sam go będzie ubierał jak faceta , he h he he he

    JOVI_z nadzieją na grudzień



    #432465

    cleo11

    Re: płacz w supermarkecie

    nie płacz maleńka, musimy być sile bo wylądujemy w psychiatryku, ja mam inną metodę, omijam wszystkie miejsca kojarzace mi sie z fasolkami, bo po co robić sobie nadzieję, lepiej kiedyś się miło rozczarować POWODZONKA I NIE PŁACZ JUŻ!!!

    #432466

    nariss

    Re: płacz w supermarkecie

    Tez tak robilam…tylko moj TZ dla swietego spokoju szedl z ponura mina za mna do tych alejek z dzieciecymi ciuszkami i grzecznie przytalkiwal na kazde slowo… Zycze z calego serducha dwoch grubasnych kreseczeka na mikolaja :-)) Trzeba byc dobrej mysli Trzymaj sie to przejchodzi… tak samo jak ryczenie nad kazdym testem w koncu zacziesz plakac ze szczescia ;-)))
    Pozdrawiam.

    Alicja i Kacperek 19.12.2003 🙂

    #432467

    Anonim

    Re: płacz w supermarkecie

    mam taką nadzieję. Póki co całuję gorąco Twojego dzieciaczka. A w ogóle to całuję wszystki bobaski od 0,01 mm w wzwyż 🙂

    Monika

    gg 4069688

    #432468

    ana78

    Re: płacz w supermarkecie

    cześć Monika, a co u ciebie słychać co z Twoimi objawami? byłas już u lekarza a może w końcu ten wstrętny teścik sie zlitował i pokazał ci dwie upragnione kreseczki, czego Ci najmocniej życzę

    Ana już bez dzidzi 🙁



    #432469

    Anonim

    Re: płacz w supermarkecie

    nic nie wiem. robiłam drugi teścik i znów jedna krecha. dzwoniłam do mojej ginki, nie przyjmuje, bo jakieś problemy z podpisaniem umowy ze szpitalem… idę jutro szukać kogoś innego…
    Jak pech to pech. Uspokoiłam się troche, tłumacząc że to psycha mi psikusy robi, ale dziś piersi bolęą jeszczze bardziej, a nudności nie ustąpiły.
    Sama nie wiem. Dziś nie zrobię nic, muszę siedzieć w pracy, czekam do jutra.

    Monika

    gg 4069688

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close